Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW Golf II 1,6 benzyna/lpg r.90 bardzo ciężko zapala na benz

14 Sty 2010 08:45 6257 10
  • Poziom 9  
    Witam Serdecznie, mój problem jest następujący:
    Golf bardzo ciężko odpala na benzynie, trzeba długo kręcić rozrusznikiem, przy jednoczesnym duszeniu na pedał gazu żeby zaskoczył.
    kiedy już odpali na benzynie to chodzi dobrze, nie gaśnie. Dodam że gdy jest nawet rozgrzany to też trudno odpala na benzynie,
    Problem zaczął się zimą, kiedy auto z powodu niskiej temperatury nie chciało odpalać na LPG, bo gdy auto jest rozgrzane to bez problemu odpala na LPG.
    Latem jeździłem i odpalałem samochód tylko na gazie, oczywiście w baku zawsze była benzyna. Byłem już u kilku mechaników w tej sprawie, została wymieniona pompka paliwa, przeczyszczony gaźnik, ale problem dalej pozostaje nierozwiązany. Byłem też u gazownika i on poradził żebym kupił regenerowany gaźnik tj. Pierburg 2EE, ostatnio zdarzyła mi się taka sytuacja, że bez przyczyny wchodził na bardzo wysokie obroty, byłem z tym u mechanika i on wyrzucił pneumatyczny nastawnik przepustnicy i ustawił na sztywno obroty.
    Problem dalej pozostaje ten sam, strasznie ciężko odpala na benzynie.
    Zastanawiam się nad kupnem regenerowanego gaźnika ale nie wiem czy to rozwiąże mój problem.
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 28  
    Zastanowił by mnie w twoim przypadku motyw z lewym powietrzem .
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedź, w którym miejscu tego szukać?
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 38  
    Kolego dang5, masz dwa zasilania benzyna i gaz. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem trzeba sprawdzić czy one nie kolidują ze sobą. Zakręć gaz na butli i spróbuj parę dni pojeździć tylko na benzynie. Jeżeli będzie dobrze odpalał, to wina jest po stronie gazu i stawiałbym na reduktor lub elektrozawór przy reduktorze.
    Ja w swoich jak to niektórzy pogardliwie nazywają polskich złomach (ja o nich nie mogę powiedzieć koślawego słowa, wszystkie mi wiernie i bez kawałów służyły), odpalanych na benzynie, na zimę aby nie męczyć akumulatora długim rozruchem zmniejszałem przerwę na świecach do 0.5-0.6 mm. Ta operacja znakomicie ułatwiała rozruch.
  • Poziom 22  
    Sprawdź szczelność "gumowej poduszki"między gażnikiem a kolektorem.(jeśli takowa istnieje bo nie pamiętam).
    Może z tego coś wyczytasz-oczywiście jeśli mówimy o takich samych gażnikach:
  • Poziom 22  
    ..a może poprostu..dziurawy pływak(normalka przy LPG).
  • Poziom 9  
    Witam serdecznie, dzięki za zainteresowanie moim problemem, podczas weekendu testowałem go tak jak radził kolega gimak i przyznam szczerze, że po zakręceniu zaworu na butli w sobotę odpalał na zawołanie (kilka razy w ciągu całego dnia) niestety w niedzielę znowu klapa, dodam że zawór był cały czas zakręcony
  • Poziom 38  
    Więc spróbuj jeszcze myku ze zmniejszeniem przerw na świecach, jeżeli to by poskutkowało, to trzeba się przyjrzeć instalacji elektrycznej czy przy ciężkim rozruchu (zimny silnik) nie ma za dużych spadków napięcia powodujących za niskie napięcie na układzie zapłonowym. Eksperymenty prowadź na dalej zakręconym gazie.
  • Poziom 9  
    Wiatam, chciałbym powrócić do tematu po dłuższej przerwie,która była spowodawana złymi warunkami atmosferycznymi a co za tym idzie utrudnieniu w poruszaniu się samochodem i konieczności korzystania z komunikacji publicznej a więc kontynuując wątek w moim aucie wymieniłem gaźnik(używany pierburg 2ee), kable wysokiego napięcia, filtr paliwa, filtr powietrza, kopułkę zapłonu, efekt tego jest taki że auto bezproblemu odpala na benzynie i prawidłowo pracuje, problem natomiast pojawił się w przypadku lpg tzn. na gazie silnik pracował ale nie miał wogóle mocy, byłem u gazownika i on stwierdził że pobierane jest fałszywe powietrze i zakleił częściowo otwór rury doporowadzającej powietrze do filtra, problem znikł,ale po przejechaniu 30km na gazie samochód zgasł i dalszą drogę musiałem kontynuować na benzynie, miało to miejsce kilka dni temu i od tego czasu korzystam tylko z benzyny, ponieważ przy próbach przełączenia na gaz auto natychmiast gaśnie.
  • Poziom 38  
    dang5 napisał:
    byłem u gazownika i on stwierdził że pobierane jest fałszywe powietrze i zakleił częściowo otwór rury doprowadzającej powietrze do filtra, problem znikł,ale po przejechaniu 30km na gazie samochód zgasł

    Nie będę tego komentował, ale zmieniłbym doktora, bo jak idę do niego to chyba po to aby wyleczył, a nie stosował tylko środek przeciwbólowy. Idąc na taką spychotechnikę - zasłaniając częściowo dolot zlikwidował na chwilę objawy, ale pogorszył warunki pracy silnika nie tylko na benzynie ale i na gazie (można to porównać do wymiany czystego filtra powietrza na brudny).
    Nie wiem jaką masz instalację, ale jak gaźnik to chyba I lub II generacja. I generację miałem małym palcu, ale to było już 6 lat (4 lata polonezem na takiej jeździłem - ze śrubą). Z II i III nie miałem nic do czynienia.
    Ilu gardzielowy masz gaźnik (nie jestem mechanikiem samochodowym więc nazwa nic mi nie mówi)? Jeżeli dwu gardzielowy to jak jest ustawiony. Prawidłowo wg mnie powinien być tak ustawiony, że jak zatkamy II gardziel to silnik na wolnych obrotach nie powinien gasnąć (przepustnica II przelotu powinna być dokładnie zamknięta).
    Sprawa lewego powietrza. Mikser powinien szczelnie dolegać do górnej powierzchni gaźnika, a kierunek otworków wylotowych gazu powinien być zgodny z kierunkiem przepływu powietrza, czyli do gaźnika. Połączenie miksera z reduktorem powinno być szczelne. Szczelne powinny być (jeżeli są) pozostałe połączenia reduktora z układem dolotowym silnika (podciśnieniowe, kompensacyjne).
    Teraz reduktor. Jaki ma przebieg, czy w srodku jest czysty, w jakim stanie są membrany. Może trzeba go wyczyścić (z oleju i ewentualnie z nalotu podobnego do nagaru) i przy okazji wymienić membrany, jeżeli są stwardniałe. To też ma wpływ na pracę instalacji gazowej. Po tych czynnościach sprawdzających zakończonych wynikiem pozytywnym należy ustawić reduktor (wolne obroty), a następnie kopyto - śrubą lub krokowcem (zależy od konkretnej instalacji).
    Po tak ustawionej instalacji nie zaglądałem do niej przez 3 lata (do regeneracji reduktora).
  • Poziom 9  
    Kontynuując wątek ... byłem u kolejnego gazownika, który stwierdził zaśniedziałą końcówkę przewodu dochodzącego do reduktora, auto znowu zaczeło chodzić na gazie, natomiast nie miało mocy, znajomy mechanik poradził mi aby odłączyć taką rure która biegnie od silnika do filtra powierza, podobno golfy na gaz nie lubią tego gorącego powietrza, po tym zabiegu problem mulenia znikł. Problem rozwiązany