Kolego
@szopek241 niestety potwierdzasz moją tezę o lenistwie, bo te super drogie narzędzia to dwie śrubki M6, płaskownik o grubości 4 mm i wytoczony przez tokarza wg wzoru bolec za 20 zł. (Jak sprzedam mojego forda albo zezłomuję, bo mu niedługo stuknie 0,5 mln km, to Ci go podeślę) Co do pompy to poczytaj, jeśli znasz angielski fragment instrukcji serwisowej:
Cytat: Fuel Injection Pump
The fuel injection pump is of the conventional distributor type, but has some features that are eletronically controlled (cold advance and light load advance). The fuel injection pump is driven by the crankshaft through a toothed rubber drive belt. Setting the fuel injection pump timing is achieved using the familiar timing peg method.....
...The cylinder no.3 injector nozzle now has a needle lift sensor.
The crankshaft position sensor (CKP sensor) must be realigned after removing the flywheel or the sump. Adjusting the sensor to 10 degrees after TDC is necessary so that the fuel injection timing is determined precisely.
Ten jak to nazywasz "zwyklym elektyrozaworkiem (inaczej elektromagnesem)" w 2004r. kosztował 700zł (wymieniałem sam), dzisiaj, jak widzę, już są zamienniki. A dla Twojej wiedzy to ten zwykły zaworek impulsuje w czasie pracy z różną częstotliwośćią w zależności od tego jaki musi osiągnąć kąt wyprzedzenia wtrysku. I jeśli przestawisz kąt bazowy to musi go "nadrobić" i tyle.
Ja jednak wolę paski wymienić sam. Twoja wypowiedź potwierdza, że należy w tym wypadku unikać, no ale niestety, pseudo-mechaników.
A tak na marginesie zdumiewa mnie to, że producenci robią badania, pomiary, w końcu tworzą instrukcje, gdzie apelują o zachowanie precyzji i staranności a mechanik z kraju nad Wisłą mówi, że to mozna ustawić "na słuch"

.