Witam
Kolega kilka dni temu miał wypadek, dachował astrą.
W dzień wypadku kolega tankował do pełna.
Auto niestety do kasacji. Paliwo po wypadku nie wyciekło więc kolega pozwolił mi je wypompować.
Problem polega na tym że przez wlew nie da się wsadzić do końca wężyka, coś go blokuje.
Do pompy dostać się nie da bo nie da się wejść do auta (za bardzo zgnieciony dach).
Pompy uruchomić się chyba już też nie da bo została zdemontowana cała deska rozdzielcza.
Czy pod autem jest korek spustowy? Tak żeby podnieść auto i od dołu spuścić z baku?
Kolega kilka dni temu miał wypadek, dachował astrą.
W dzień wypadku kolega tankował do pełna.
Auto niestety do kasacji. Paliwo po wypadku nie wyciekło więc kolega pozwolił mi je wypompować.
Problem polega na tym że przez wlew nie da się wsadzić do końca wężyka, coś go blokuje.
Do pompy dostać się nie da bo nie da się wejść do auta (za bardzo zgnieciony dach).
Pompy uruchomić się chyba już też nie da bo została zdemontowana cała deska rozdzielcza.
Czy pod autem jest korek spustowy? Tak żeby podnieść auto i od dołu spuścić z baku?