Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie obciążenie przewodu N do zasilania płyt indukcyjnych?

17 Sty 2010 20:03 13338 12
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich,

    Mam pytanko,
    Czy na pewno YDY5x2,5 nadaje się do zasilania płyt indukcyjnych tak jak powszechnie uważa się na forum?
    Zakładamy, że moc płyty nie jest mniejsza niż 5,5kW. Płyta ma wydzielone dwa obwody grzejne, każdy na 230V. Czy będzie zasilana z jednej fazy czy też z dwóch prąd pobierany przez płytę będzie zawsze taki sam, na poziomie około 26A przy najmniejszej mocy płyty. Przy 1-fazowym zasilaniu producenci zalecają zabezpieczenie 32A, a przy 2-fazowym 16A, ale na kążdą fazę. Ale co z przewodem N. Przy zasilaniu asymetrycznego odbiornika prąd w N będzie równy 0, a co w tym przypadku. Moim zdaniem od kuchenki do rozdzielni przewodem N popłynie prąd będący sumą prądów z obu faz. Wtedy przewód o przekroju 2,5mm2 to niestety za mało. Dlaczego nikt nie bierze tego pod uwagę. A przecież tabele obciążalności długotrwałej i tak są zawyżone bo producenci oszukują na ilości miedzi w miedzi coraz bardziej. W większości przypadków nie zwraca się uwagi na przewody N, a zwłaszcza PEN, a to przecież one najbardziej przepalaja się w puszkach.
    W układach TN-S przewód N też powinien być zabezpieczany, najprościej wyłączniki dwumodułowe(podwójne) tak jak w niemieckich opracowaniach.

    A podłączenie płyty pod jedną fazę? Bez sensu. Przecież nikt w mieszkaniu w bloku nie ma zabezpieczeń większych niż 25A.


    Co o tym myślicie ?
  • Poziom 9  
    Cześć . Nie raz podłączałem płytę indukcyjna na 2 fazy i na 1 fazę i nigdy jeszcze nie maiłem problemu takiego żeby przewody sie grzały albo się paliły . Zazwyczaj przewody sie pala w puszkach bo styki są źle łączone , czyli nie maja dobrego styku i sie ocierają o siebie podczas płynięcia prądu itp. Po 2, nie powinno się już stosować żadnych puszek tylko przewód zasilający od kuchenki powonień być położony bezpośrednio do RGB. I raz na 2 lata powinno sie poodkręcać wszelkie syki i wszystko odkurzyć oczym wszyscy zapominają . A co do zabezpieczeń to zawsze sa S301 16A i to w zupełności wystarcza. Po3 Producenci nie oszczędzają na miedzi bo jeśli coś byś sie działo z instalacja to oni pierwsi, by zaleli używać przewodu do podłączenia np 3x4mm2 przy instalacji 1faz . Płyta indukcyjna nie grzeje się cały czas bo by się dawno spaliła i całe gary razem z nią dlatego ona nagrzewa sie do zadanej temperatury i się wyłącza i włącza
  • Poziom 13  
    prąd w N nie będzie sumą L1 i L2 bo fazy są przesunięte w czasie
  • Poziom 10  
    Wszystko O.K. tylko jaki prąd popłynie przez N, bo spotkałem się z wieloma opiniami, że wystarczy 5x2,5 a dla według mnie min. to 4mm2
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Witam!

    Kolego wro_slepy gdy czytam takie posty to mimo iż staram się unikać oceniania osób a jedynie uwzględniać treść zamieszczonych odpowiedzi, to jednak w tym przypadku trudno oprzeć się wrażeniu, że jesteś laikiem w kwestii doboru przekroju przewodów jakie należy zastosować.
    Tak jak do gniazda wtykowego można przyłączyć odbiorniki o różnych mocach, tak i wypust mający zasilać kuchenkę powinien uwzględniać przyłączenie w przyszłości urządzenia o mocy znacznie większej od tego które dziś zostało przez inwestora wybrane.
    Jakie obciążenie przewodu N do zasilania płyt indukcyjnych?
    W tym przypadku 6mm².

    Ponadto kuchenki nie należy łączyć z instalacja za pomocą przewodu sztywnego. Do tego celu należy użyć przewodu giętkiego. Czyli musi wystąpić łączenie. Ponadto należy rozpatrzyć zastosowanie wyłącznika serwisowego (bezpieczeństwa) dla tego urządzenia.
    Jakie obciążenie przewodu N do zasilania płyt indukcyjnych?
    Po lewej stronie 45A wyłącznik płyty, po prawej 20A wyłącznik piekarnika.

    Ale są to przykłady z cywilizowanego kraju, gdzie pomijając obowiązkowość stosowania standardów nikt nie sili się na ich podważanie ponieważ jemu akurat inaczej się wydaje.
  • Poziom 10  
    No powiem Ci kolego kkas12, że w końcu ktoś myśli o tym, może może by coś dołożyć więcej i zrobić porządnie robotę, a nie że "za drogo", czy "może wystarczy". Czekam na czasy kiedy w naszym kraju zacznie się zwracać większą uwagę na jakość i solidność wykonania.
    Cywilizacja ... , a czy to daleko od nas?
  • Poziom 42  
    Witam!

    No cóż kolego jak elektryk myśli kategoriami inwestora "aby taniej" to mamy takie kwiatki, które mszczą się po kilku latach eksploatacji instalacji. Okazuje się później że jedynym problemem by zwiększyć moc jest niewystarczający przekrój w.l.z. zaś dołożenie nowych obwodów jest niemożliwe z powodu braku miejsca w rozdzielni. Ale czego innego można spodziewać się w kraju, gdzie jedynym obowiązującym standardem jest brak standardów a wszelkiej maści domorośli legislatorzy i księgowi zabierają głos na forach tematycznych gdzie przewodnią myślą ich postów jest własne pojmowanie zasad rządzących naszą profesją. Nie przyjmują jednak do wiadomości, ze jest to pojmowanie ograniczone.

    Czy daleko owa cywilizacja? Nie tak znowu daleko gdy weźmie się pod uwagę odległość.
    Około 2.500km.
    Ale porównując mentalność rodzimych przedstawicieli (niektórych) naszego zawodu, to jest już inna galaktyka.
  • Poziom 27  
    pawllo napisał:
    Wszystko O.K. tylko jaki prąd popłynie przez N, bo spotkałem się z wieloma opiniami, że wystarczy 5x2,5 a dla według mnie min. to 4mm2

    Prąd nie przekroczy prądu fazowego , a przy obciążeniu 2-fazowym prąd w N obniży się do połowy (założenie - taka sama impedancja fazy).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    To by się zgadzało.
    Przy trójfazowym obciążeniu symetrycznym to jak najbardziej normalne, że w przewodzie N nie płynie prąd.
    A jeżeli chodzi o zasilanie 2-fazowe przy równych prądach fazowych przewodem N popłynie 140% prądu fazowego. To bardzo prawdopodobne, że tak będzie.
  • Poziom 27  
    pawllo napisał:

    A jeżeli chodzi o zasilanie 2-fazowe przy równych prądach fazowych przewodem N popłynie 140% prądu fazowego. To bardzo prawdopodobne, że tak będzie.

    Z wzoru Io = Ir + Is + It , gdzie It = 0 , wartość nie przekroczy prądu fazowego . Wykonaj wykres wskazowy.
    Kolega geguś wykonał zły pomiar , lub coś jest z instalacją.
  • Poziom 28  
    Wirnick napisał:
    pawllo napisał:

    A jeżeli chodzi o zasilanie 2-fazowe przy równych prądach fazowych przewodem N popłynie 140% prądu fazowego. To bardzo prawdopodobne, że tak będzie.

    Z wzoru Io = Ir + Is + It , gdzie It = 0 , wartość nie przekroczy prądu fazowego . Wykonaj wykres wskazowy.
    Kolega geguś wykonał zły pomiar , lub coś jest z instalacją.


    Oczywście, że przy braku jednej z faz i podłączonym przewodzie neutralnym przy takiej samej impedancji każdej z faz, popłynie prąd o wartości skutecznej równy wartości skutecznej prądów każdej z faz. Prąd w przewodzie N jest sumą geometryczną prądów faz. Jeśli w tych dwóch fazach są odbiorniki o takiej samej impedancji wówczas prądy płynące w tych fazach są przesuniete względem siebie o 120°. Więc dla przykładu. W fazie 1 płynie prąd I1 = 2A w fazie 2 płynie prąd o takiej samej wartości skutecznej przesuniety o 120° czyli I2 = 2•(cos(120°)+jsin(120°)) = -1+j1,73. Sumując te dwa prądy In = I1 + I2 = 1 -j1,73 abs(In) = 2A

    Dodano po 4 [minuty]:

    Moc odbiornika przy braku jednej fazy w takim układzie spadnie o 1/3
  • Poziom 15  
    Jak zauważyło już kilka osób obeznanych w temacie prąd płynący przez przewód N nie przekroczy nigdy wartości prądu , prądów fazowych . Sytuacja taka zajdzie ale nie dla przebiegu podstawowego tylko dla 3 harmonicznej a w tej sytuacji wogóle. Wystarczy sobie narysować wykres wskazowy prądów o o tej samej długości wektora i przesuniętych o 120° w fazie i dodać je do siebie. Prąd będzie mniejszy od prądów fazowych .