Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zamarzanie hamulca ręcznego Opel Astra II

18 Sty 2010 03:43 21048 21
  • Użytkownik usunął konto  
  • Computer Controls
  • Poziom 17  
    Z doświadczenia powiem ci że są to zamarzające linki w pancerzach.
    jedyna słuszną metodą jest: wymontowanie linek, lekkie podgrzanie oleju,
    na lejek nakładasz kawałek przewodu gumowego i nakładasz na pancerz linki.
    Pamiętaj aby przewód szczelnie naszedł na pancerz, a końcówka linki musi wystawać z lejka. Potem nalewasz lekko podgrzanego oleju do lejka i poruszasz linka w pancerzu do momentu aż z drugiej strony zacznie wypływać olej.

    Analogicznie działasz z drugą linka.
    Montujesz do autka i cieszysz się ładnie działającym i nie zamarzającym ręcznym.

    Ja tak robiłem w każdym autku i każdy dziwił się że nie zamarza.
    W obecnym (Calibra) ten zbieg wykonany i podczas tego zabiegu okazało się że w jednym pancerzu ruda już próbowała się zagnieździć bo wypłynęło sporo syfu.
  • Poziom 39  
    W zasadzie to już poprzednik wyjaśnił. Chodzi o to, że linki a dokładniej zakończenia pancerza straciły szczelność i pobierają wilgoć. A wilgoć jest przyczyna zamarzania oraz oczywiście korozji. Czyli zapobieganie to wypełnienie przestrzeni między linką i pancerzem przy pomocy smaru. Tyle, że jest to trochę kłopotliwe przy realizacji. Wypełnianie olejem nie starcza na długo. Rzeczywiste rozwiązanie to wymiana linek na nowe. Współczesne linki przeważnie nie wymagają smarowania a zakończenia pancerzy nieźle uszczelnione. Same linki nie są drogie.
  • Computer Controls
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Jest dokładnie jak napisałeś, kup i wymień, cenowo to naprawdę groszowa sprawa (30-40zł max), wymiana łatwa. Po latach te linki rdzewieją , dodatkowo w zimie zamarzają.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Cytat:
    że czasami jak zaciągnę hamulec ręczny to nie chce odbić i jest luźny do takiego momentu jak został zaciągnięty

    Na bank linki !
    Pancerzyki linek popękane ze starości - weszła woda i skorodowały pancerzyki.
    Niestety rdza ma większą objętość niż stal i to jest powodem zaciśniętych linek (cięgien)
    Koszt pary linek ok 80 zł + robocizna.
    W moim jest to samo ale czekam do wiosny - sam lubie takie rzeczy robić a jak na razie staram się nie używać ręcznego :( Zostawam na 1 biegu lub wstecznym :(
    W instrukcji obsługi również nie zalecają zaciągania ręcznego podczas mrozów ze względu na możliwośc przymarznięcia szczęk do tarcz/bębnów hamulcowych.
    Pozdrawiam
  • Poziom 17  
    W poprzednim autku robiłem mieszankę ze smaru i oleju jednak w oplu linki są cieńsze i tylko olej był w stanie dotrzeć.
    A jeśli chodzi o wymianę to oczywiście zależy to od stanu linek. Jeśli pancerze są całe to czy nie lepiej poświecić trochę czasu i przesmarować zamiast wymieniać, a zaoszczędzone pieniądze zainwestować w coś innego ??
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    wd40 możesz sobie odpuścić bo zszedł na psy

  • Moderator Zabezpieczeń Pojazdów
    W Astrze II problemem jest konstrukcja mechanizmu "na końcu linki".
    Linka jest zamocowana końcem 45stopni w górę co sprzyja wpływaniu wody po lince pod pancerz, są tam gumowe harmonijkowe (Gumki na koniec linki można podobno kupić w aso) uszczelki jednak ze starości przepuszczają wilgoc i woda włazi do środka - dlatego są problemy.
    Jedyna skuteczna na 10 lat rada na zamarzający ręczny (czytaj zamarzającą linkę) to wymienić linkę na nową oryginalną GM a nie żadne zamienniki.

    Powodem występowania awarii hamulca ręcznego (nawet latem) w Astrach II z roczników 98-01 było to że konstrukcja sworznia była podatna na korozję co doprowadzało do zapiekania mechanizmu, w 2001 roku Opel zmienił materiały i konstrukcję tak że problem ten nie występuje.
  • Poziom 8  
    na mrozie czesto tak sie dzieje dlatego ja zawsze zostawiam auto na biegu.
  • Poziom 17  
    temprawg napisał:

    A jeśli chodzi o wymianę to oczywiście zależy to od stanu linek. Jeśli pancerze są całe to czy nie lepiej poświecić trochę czasu i przesmarować zamiast wymieniać, a zaoszczędzone pieniądze zainwestować w coś innego ??

    Tak np: w wymianę przedwcześnie zużytych klocków z powodu zacinającej się linki :(
  • Poziom 9  
    Miałem to samo, myślę, że wymiana linek - tak jak wspominają koledzy, Ci pomoże.
  • Poziom 17  
    jurek007 masz rację :)

    Mi chodziło tylko o to że jeśli pancerze są ok i ma się chwile czasu to można przesmarować lub iść na łatwiznę i po prostu wymienić.

    Ja na tą operację poświęciłem 3h a oszczędności poszły właśnie na klocki (przy okazji wyczyszczone zostały zaciski hamulcowe na przodzie)
  • Poziom 12  
    linki po jakims czasie zawsze przepuszczą do pancerza choc troszke wody co przy mrozach składa się na Twój problem. Wymiana linek oraz przesmarowanie sforzni zacisków powinna wyeliminowac problem
  • Poziom 11  
    Od kiedy ręczny zaciaga sie na mrozach -20 st. przecież wiadome jest ze zamarznie. Znajmy też miał taki sam problem i to nie jest wina wadliwych linek tylko dużego mrozu. W kazdym samochodzie tak zamarznie. Ciekawe co zrobicie jak zostawicie samochód na lodzie z zaciągniętym ręcznym? jak wtedy ruszycie??
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    swgo czasu kupiłem auto i wszystko było ok ale po jakims czasie ręczny osłabł i ogólnie zrobiła się kupa z ręcznym - okazało się że pancerz zerdzewiał
    postanowiłem kupić obie linki ale stare były org (linka w polewce z jakiegoś miękkiego śliskiego plastiku) a nowe oczywiście stal bez polewki
    moje wcześniejsze doświadczenie z linkami sprzęgła tej samej konstrukcji doprowadziło mnie do napełnienia linki smarem STP co nie powodowało oporu przy wciskaniu sprzęgła jak i zużywania linki
    tą samą metodę zastosowałem do linek od ręcznego i jak dotąd (2 lata) nie mam problemu
    wadą metody jest pracochłonne napełnianie pancerza linki smarem aż wyjdzie z drugiej strony ale to działa
  • Poziom 17  
    kwok masz racje, dlatego ja osobiscie wole sobie poswiecic troche czasu na okresowa konserwacje.
    Zazwyczaj w mojej historii najmłodsze autko jakie miałem to 13 letnie. Zawsze po zakupie spędzałem 2 - 3 dni na kompleksowym przegladzie samochodu, co skutkowało bezawaryjną pracą i pomimo wieku aut, jakiś tam zadrapań na karoserii to pod względem techniczny autka były praktycznie jak prosto z salonu.
    To samo tyczy sie jeżeli usłyszałem jakiś niepokojący odgłos wolałem założyć ciuchy robocze i zajrzec, bo jak wiadomo może być to poprostu poluzowana nakrętka którą mozna dokręcic a w przeciwnym razie później mogą zrobić się jakieś uszkodzenia gdzie koszt naprawy będzie kolosalny
  • Poziom 38  
    Tak jak napisał temprawg postępowałem ja i nie miałem z moimi samochodami żadnych kłopotów. Sprawę omawianą w temacie (linki hamulca ręcznego) załatwiałem w ten sposób. W nowym samochodzie na linki w miejscach gdzie wychodziły z pancerzy nakładam rozcięte wzdłuż kawałki węża (śr.wew. 8-10mm) o długości 100-150mm wypełnione wewnątrz smarem do łożysk i naciągam na końcówki pancerzy oraz zabezpieczałem, żeby nie mogły się z nich zsunąć. W polonezie który miałem najdłużej (16 lat) nie było potrzeby ponawiać tej operacji, a hamulec ręczny pracował cały czas jakby nie opuszczał salonu.
  • Użytkownik usunął konto