Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

UNO 1.0 fire gaśnie w czasie jazdy.

benio123 18 Sty 2010 19:44 6338 6
  • #1 18 Sty 2010 19:44
    benio123
    Poziom 15  

    Witam.
    Z moim uno jest coś nie tak. (UNO 1.0 '97 wtrysk)

    Około dwa miesiące temu zaczęło się od nierównych obrotów i gaśnięciu na biegu jałowym. Wymieniłem podciścnieniowy regulator obrotów. Był definitywnie uszkodzony.
    Silnik miał dalej nierówne obroty, ale w minimalnym stopniu i dalej gasł na biegu jałowym, ale sporadycznie. Ogólnie bardzo dużo się poprawiło, ale nie całkowicie.

    Od ok. miesiąca silnik zaczął gasnąć w czasie jazdy na ok. 1-2 sekund (sporadycznie) Jaśli jechałem ok. 50km/h nie było problemu, bo nie odłączając sprzęgła siłą rozpędu odpalił. Jeśli stało się to kiedy akurat się zatrzymywałem to bez problemu odpalił.

    Od tygodnia objawy się nasilają. Jeżdzę głównie po mieście, więc mam na tyle małą szybkość, że jak sgaśnie w czasie jazdy to siłą rozpędu silnik już nie zapali i stoję.
    Jest wtedy problem go odpalić. Akumulator działa jak nowy. Rozrusznik kręci jak nowy.
    Po ok. minucie stania na awaryjnych i kręcenia rozrusznikiem odpala i jadę dalej jak nowym autem do nastepnej przerwy.

    Jak rano odpalam auto to pali na dotyk, czy jest -10 stopni, czy stoi w garażu z +15 stopni po 1-2 km jazdy są w/w dolegliwości. Jest to losowo. Niekiedy przejadę 5km i nic, a niekiedy na 5km potrfi zgasnąć 3-4razy.

    Zauważyłem, że najczęściej gaśnie jak jadę spokojnie, równomiernie ( ok. 50km/h na 4 biegu lub jak jadę tak spokojnie i delikatnie odejmuję nogę z gazu.) Nigdy nie gaśnie jak zdecydowanie przyspieszam.

    Objaw gaśnięcia jest identychny jak w czasie jazdy wyłaczę stacyjkę/kluczyk.

    Dwa tygodnie temy wymieniłem Olej, filtr oleju i filtr powietrza, bo był już na to czas, ale to niczego nie zmieniło w zachowaniu auta.

    Potrafię wszystko sobie przy tym aucie zrobić i sprawdzić, bo jest to prosta maszyna, ale podsuńcie pomysł od czego zacząć, bo nie jestem mechanikiem i nie spotykam się na codziń z usterkami samochodów..
    Może jest to jakaś częsta usterka, a sam to wymienię połowę auta zanim do tego dojdę.

    0 6
  • #2 18 Sty 2010 22:14
    doktor333
    Poziom 18  

    Bywa że zdycha czujnik Halla na aparacie zapłonowym. Jeśli nie chce odpalić a nie ma iskry to sprawdź ten czujnik.

    1
  • #3 18 Sty 2010 22:18
    seba190
    Poziom 15  

    Kiedyś miałem podobny przypadek w alfie 33, przyczyną była zaśniedziała wsuwka do przekaźnika pompy paliwowej w miejscu połączenia przewodu ze wsuwką (wewnątrz kostki przekaźnika)

    0
  • #4 19 Sty 2010 07:03
    niuniu36

    Poziom 27  

    witam pod akumlatorem do podłużnicy schodzą się i sa zamocowane masy silnika oglądnij i wyczyść styki

    0
  • Pomocny post
    #5 19 Sty 2010 16:32
    mario-079
    Poziom 11  

    Takie objawy daje uszkodzony moduł zapłonowy, w uno częsta usterka. Podmień na sprawny moduł i spraawdż.

    1
  • #6 20 Sty 2010 15:26
    benio123
    Poziom 15  

    Dzisiaj zgasł i nie chciał zapalić z 5 minut. Nie byłem sam w aucie, więc miał mi kto kręcić rozrusznikiem, a ja zdążyłem sprawdzić, że cewka zapłonowa nie daje iskry na rozdzielacz.
    Zapomniałem jeszcze wcześniej dodać, że mam autoalarm, który też ma odłącznik zapłonu.
    Odłączyłem ten autoalarm i zobaczę czy się coś polepszy. Jak nie to pomyślę nad tym modułem.
    Styki pod akumulatorem też zaraz przeczyszczę. Na pewno nie zaszkodzi.

    0
  • #7 22 Sty 2010 19:29
    benio123
    Poziom 15  

    Więc tak: Czyszczenie styków pod akumulatorem nie dało efektu.
    Odłączenie autoalarmu też nie. Dalej gasł i przerywał.
    Dzisiaj rano zgasł na dobre. Na szczęście blisko domu.
    Auto zostawiłem na chodniku, a do domu zabrałem sam moduł, bo stwierdziłem, że juz czas wymienić ten element.
    Skoro i tak jest do wymiany, a że kosztuje w sklepie grubo ponad 100zł to wydłubałem miękki silikon, by zobaczyć co jest w środku i ewentualnie naprawić. Okazało się, że mostek z przewodu masowego po delikatnym podważeniu bez jakiegokolwiek oporu odsunął się z jednego lutu. Poprostu lut nie trzymał. Przylutowałem go i na razie bez zalewania modułu silikonem założyłem go do auta i auto odpaliło na dotyk. Po "naprawie" przejeździłem ok. 20 km po mieście i ani razu nawet się nie zakrztusił. Poprostu jak nowe auto.


    Dodaję foto usterki.

    UNO 1.0 fire gaśnie w czasie jazdy.

    1