Witam.
Z moim uno jest coś nie tak. (UNO 1.0 '97 wtrysk)
Około dwa miesiące temu zaczęło się od nierównych obrotów i gaśnięciu na biegu jałowym. Wymieniłem podciścnieniowy regulator obrotów. Był definitywnie uszkodzony.
Silnik miał dalej nierówne obroty, ale w minimalnym stopniu i dalej gasł na biegu jałowym, ale sporadycznie. Ogólnie bardzo dużo się poprawiło, ale nie całkowicie.
Od ok. miesiąca silnik zaczął gasnąć w czasie jazdy na ok. 1-2 sekund (sporadycznie) Jaśli jechałem ok. 50km/h nie było problemu, bo nie odłączając sprzęgła siłą rozpędu odpalił. Jeśli stało się to kiedy akurat się zatrzymywałem to bez problemu odpalił.
Od tygodnia objawy się nasilają. Jeżdzę głównie po mieście, więc mam na tyle małą szybkość, że jak sgaśnie w czasie jazdy to siłą rozpędu silnik już nie zapali i stoję.
Jest wtedy problem go odpalić. Akumulator działa jak nowy. Rozrusznik kręci jak nowy.
Po ok. minucie stania na awaryjnych i kręcenia rozrusznikiem odpala i jadę dalej jak nowym autem do nastepnej przerwy.
Jak rano odpalam auto to pali na dotyk, czy jest -10 stopni, czy stoi w garażu z +15 stopni po 1-2 km jazdy są w/w dolegliwości. Jest to losowo. Niekiedy przejadę 5km i nic, a niekiedy na 5km potrfi zgasnąć 3-4razy.
Zauważyłem, że najczęściej gaśnie jak jadę spokojnie, równomiernie ( ok. 50km/h na 4 biegu lub jak jadę tak spokojnie i delikatnie odejmuję nogę z gazu.) Nigdy nie gaśnie jak zdecydowanie przyspieszam.
Objaw gaśnięcia jest identychny jak w czasie jazdy wyłaczę stacyjkę/kluczyk.
Dwa tygodnie temy wymieniłem Olej, filtr oleju i filtr powietrza, bo był już na to czas, ale to niczego nie zmieniło w zachowaniu auta.
Potrafię wszystko sobie przy tym aucie zrobić i sprawdzić, bo jest to prosta maszyna, ale podsuńcie pomysł od czego zacząć, bo nie jestem mechanikiem i nie spotykam się na codziń z usterkami samochodów..
Może jest to jakaś częsta usterka, a sam to wymienię połowę auta zanim do tego dojdę.
Z moim uno jest coś nie tak. (UNO 1.0 '97 wtrysk)
Około dwa miesiące temu zaczęło się od nierównych obrotów i gaśnięciu na biegu jałowym. Wymieniłem podciścnieniowy regulator obrotów. Był definitywnie uszkodzony.
Silnik miał dalej nierówne obroty, ale w minimalnym stopniu i dalej gasł na biegu jałowym, ale sporadycznie. Ogólnie bardzo dużo się poprawiło, ale nie całkowicie.
Od ok. miesiąca silnik zaczął gasnąć w czasie jazdy na ok. 1-2 sekund (sporadycznie) Jaśli jechałem ok. 50km/h nie było problemu, bo nie odłączając sprzęgła siłą rozpędu odpalił. Jeśli stało się to kiedy akurat się zatrzymywałem to bez problemu odpalił.
Od tygodnia objawy się nasilają. Jeżdzę głównie po mieście, więc mam na tyle małą szybkość, że jak sgaśnie w czasie jazdy to siłą rozpędu silnik już nie zapali i stoję.
Jest wtedy problem go odpalić. Akumulator działa jak nowy. Rozrusznik kręci jak nowy.
Po ok. minucie stania na awaryjnych i kręcenia rozrusznikiem odpala i jadę dalej jak nowym autem do nastepnej przerwy.
Jak rano odpalam auto to pali na dotyk, czy jest -10 stopni, czy stoi w garażu z +15 stopni po 1-2 km jazdy są w/w dolegliwości. Jest to losowo. Niekiedy przejadę 5km i nic, a niekiedy na 5km potrfi zgasnąć 3-4razy.
Zauważyłem, że najczęściej gaśnie jak jadę spokojnie, równomiernie ( ok. 50km/h na 4 biegu lub jak jadę tak spokojnie i delikatnie odejmuję nogę z gazu.) Nigdy nie gaśnie jak zdecydowanie przyspieszam.
Objaw gaśnięcia jest identychny jak w czasie jazdy wyłaczę stacyjkę/kluczyk.
Dwa tygodnie temy wymieniłem Olej, filtr oleju i filtr powietrza, bo był już na to czas, ale to niczego nie zmieniło w zachowaniu auta.
Potrafię wszystko sobie przy tym aucie zrobić i sprawdzić, bo jest to prosta maszyna, ale podsuńcie pomysł od czego zacząć, bo nie jestem mechanikiem i nie spotykam się na codziń z usterkami samochodów..
Może jest to jakaś częsta usterka, a sam to wymienię połowę auta zanim do tego dojdę.