Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Okablowanie

Tremolo 19 Maj 2003 22:22 18759 116
  • #61
    TM85
    Poziom 26  
    Tak na dobrą sprawę to na jakość dźwięku mają również wpływ: kabel sieciowy, wtyczka, oprawka bezpiecznika i inne duperele. Przecież strata mocy na nich może spowodować np. słabszy bas (mniejszą amplitudę).
    I wszystko inne też ma wpływ, na przykład temperatura otoczenia w jakiej pracuje sprzęt.
  • #62
    0Cool^
    Poziom 14  
    :D A ja poponuje sprawdzic jakos dzwienku na ruznych kablach na kacu :D efektywnosc ucha czensto sie poprawia :) moze tak sie testuje kable :D te z droszej pulki
  • #63
    gsmok
    Poziom 13  
    Według mnie wystarczy kabel o odpowiedniej grubości. Kable głośnikowe za ciężkie pieniądze dla audiofili to tylko chwyt reklamowy w celu wyciągnięcia pieniędzy. We wcześniejszych postach padło już, że przy próbie przeprowadzenia testu audiofile nie chcą do niego przystąpić. Otóż Szanowni Forumowicze ja kiedyś przeprowadziłem test z dwoma Panami, którzy mają się za super czułych słuchaczy i tzw. "KICHA". Ich oceny były po prostu śmieszne. Słyszeli różnice nawet wtedy, gdy nie zmieniałem kabli a tylko mówiłem, że tak robię.
    Postąpiłem tak zresztą wzorując się na teście odsłuchowym przeprowadzonym bodajże w latach 70-tych w pierwszym programie polskiego radio.
    Młodsi Forumowicze go nie pamiętają. W radio zaproszono wybitnych krytyków muzycznych, których zadaniem była ocena nagranego utworu skrzypcowego wykonywanego przez kilku muzyków o różnym (choć zawsze profesjonalnym) przygotowaniu muzycznym. Był tam i skrzypek o międzynarodowej sławie i młody muzyk po studiach muzycznych. Eksperci byli informowani, kto wykonuje utwór w danym momencie. Słuchałem wypowiedzi tych Panów, którzy zachwycali się wykonaniem utworu przez słynnego skrzypka, zaś początkującego krytykowali wywodząc się nad błędami jego warsztatu muzycznego. Po wszystkim (na żywo na antenie) Panowie eksperci zostali poinformowani, że puszczano im cały czas utwór wykonywany przez jednego i tego samego muzyka. Ale był obciach :oops: .
    Co to oznacza. To, że jak ktoś chce coś usłyszeć to usłyszy. Przy kablach od średniego poziomu te wszystkie zachwyty nad gradacją i położeniem ziaren srebra w kablach to po prostu subiektywne odczucia i nic więcej.
    Ale kable głośnikowe to jeszcze nic. Podobna dyskusja dotyczy przecież kabli zasilających. O ile jest to jakoś uzasadnione w przypadku stosowania kondycjonerów, to zupełnie nie przekonują mnie zachwyty nad zmianą kabelka sieciowego na tzw "audiofilski" podłączanego do gniazdka w bloku, w którym zastosowano aluminiową instalację elektryczną.
    W jednym z naszych czasopism audiofilskich czytałem wywód eksperta, który testował zestaw elektroakustyczny znanej firmy. Napisał on, że podłączył zestaw i był nim bardzo zdegustowany. Uznał, że rezygnuje z dalszych odsłuchów. Przed zapakowaniem do pudeł postanowił jednak (jak sam pisze) zmienić kabel zasilający. I co? I nagle zestaw odżył, pojawiła się scena muzyczna, szeroka panorama, mikroszczegóły itd. To naprawdę jakieś kompletne banialuki.
  • #64
    Jarooo!!!
    Poziom 16  
    Witam!!!
    Roznica w przewodach jest i to bardzo duza Odczulem ja okolo 3 lata temu gdy od kolegi dostalem kanadyjski kabel glosnikowy firmy nie pamietam ale moj sprzet nabral nowego brzmienia (oczywiscie nie na utworach DJ ) wokal byl miekki a bas precyzyjniejszy Od tej chwili wiem ze kabel glosnikowy tez jest wazny a wczesnij w to nie wierzylem
  • #65
    zoltar
    Poziom 24  
    Witam.
    Do niedawna myślałem, że kabelki nie mają większego znaczenia pod warunkiem, że nie popadamy wskrajność i mają odpowiednie średnice.
    Okazało się, że nie maiłem racji.
    Co do kabelków zasilających to sprawa wygląda tak:
    Jest listwa zasilająca ( posiada dławiki i takie tam rzeczy), lub kondycjoner. Do tego podłancza się sprzęt audio. Tu nie chodzi o to, że kabelek zlikwiduje zkłócenia z elektrowni , sieci energetycznej itp. To użądzenia audio potrafą być źródłem zakłóceń trudnych do odfiltrowania. Przedstawicielem takiego użądzenia jest napęd CD. W jego przypadku warto zastosować kabelek zasilający ekranowany. Jaki będzie jego wpływ na jakość dźwięku to zależy od sprzętu. sposobu poukładania innych kabelków, jakości innych kabli połączeniowech. Taka zmiana, w niektórych przypadkach może nic nie dać, a w innych poprawić nawet sporo. U mnie różnica była nieznaczna.
    Pozdrawiam

    PS
    Nabijajcie się dalej. Chętnie poczytam.
  • #66
    Kaban
    Poziom 12  
    Witam nie jestem autorytetem jezeli chodzi o kable ale uwazam ze kabel mosi miec odpowiedni przekroj zgodznie z zasada u=(i*l)/S*przewodnosc
  • #67
    Joachim Krukowski
    Poziom 17  
    Widze, ze temat wywoluje od lat spory :)

    Dla niedowiarkow proponuje wykonac nastepujacy test:

    Zaopatrzyc sie w dobry sprzet, w tym obowiazkowo w dobre kolumny glosnikowe, wskazany jest model dobrze przenoszacy srodek pasma (np. monitor studyjny, a nie glosnik hi-end). Oczywiscie nalezy glosniki ustawic w jakims w miare przyzwoitym pomieszczeniu do tego celu.

    Podlaczamy dobre zrodlo, jako kable glosnikowe wezmy jakies lepsze kable audio oraz druga para - zwykly kabel podtynkowy.

    Nalezy sluchac ten sam krotki fragment muzyczny przelaczajac w/w kable.

    Czego sluchac? CALOSCI dzwieku. Jakosc kabla NIE BEDZIE sie objawiac w lepszych wysokich tonach, ale w brzmieniu calosci (to nie ma kompletnie nic wspolnego z efektem naskorkowosci).
    Roznice beda subtelne, ale beda. Proponuje sluchac np. wybrzmienia poglosow, reakcji na transjenty itp.

    P.S 1. Jezeli kolumna bedzie kiepska, nici z testu.
    P.S 2. Niektore stwierdzenia padajace w tym temacie, takie jak "najslabsze ogniwo lancucha" - cewka glosnika posiada tani drut, wiec to ona niweczy wszystko, sa zupelnie bledne poprzez zla interpretacje.
    P.S. 3. Nie wierzcie opisom w audiofilskich czasopismach :) - glosniki audiofilskie nie sa liniowymi zrodlami dzwieku i z zasady recenzje sprzetu hi-end sa podyktowane osobistymi preferencjami sluchacza, ktory w dodatku nie ma pojecia, jak brzmialo nagranie w studio, czy na sali koncertowej.

    Joachim
  • #68
    Tremolo
    Poziom 43  
    Moim zdaniem dochodze do wniosku że i tak najlepiej gra muzyka "na żywo" z dobrych instrumentów muzycznych klasycznych gitara, skrzypce, trąbka, w dobrym pomieszczeniu ... tam nie ma kabli więc nie ma sie o co bić, za to są muzycy. Obawiam się ze licząc się z logistyką taniej by było zastąpić niektóre systemy prawdziwymi muzykami którzy by grali w salonie? może by wyszło taniej.

    zauważam iż ankieta z korzyścią dla ludzi którzy widzą różnice. Po za tym nawet jakby głośniki byłyby liniowymi źródłami dźwięku to i tak instrumenty które grały nie były liniowe... kółko się zamyka. Ale obawiam się ze jakby wsystko było liniowe to by się tego nie dało słuchać... idealne . to jest tak jak z alkoholem ponoc idealny alkohol 100,00 % nie śmierdzi :) i nie ma zapachu - troszke wody i juz mamy charakterystyczny zapach :)
  • #69
    Joachim Krukowski
    Poziom 17  
    Tremolo napisał:
    Po za tym nawet jakby głośniki byłyby liniowymi źródłami dźwięku to i tak instrumenty które grały nie były liniowe... kółko się zamyka.


    Kolko sie nie zamyka. Po to przetwornik dzwiekowy ma byc idealnie liniowy w funkcji czestotliwosci i fazy, by dokladnie odwzorowac nagrane instrumenty (niezaleznie, czy one sa zrodlem liniowym, czy nie).

    Tremolo: masz blad w sigu :) - Marshall, nie Marchall

    Joachim
  • #70
    Tremolo
    Poziom 43  
    zbuduj idealnie liniowy przetwornik w każdym srodowisku o nieskończenie wielkim paśmie częstotliwośći o jak najmniejszej ilości rozrachowań związanych z z bezwładnością elementów mechanicznych, dążącej do zera, o nieliczalnych opóźnieniach , stwórz przestrzeń o zerowych odbiciach. Do tego podłacz idealny wzmacniacz, idealne pasmo , coś tam jeszcze (polepszacze na kable)
    nigdy tego nie osiągniesz idealnej linii prostej chyba że na papierku.

    ale i tak ucho jest nieliniowe i moze dlatego tak jest a nie inaczej . Jednemu to pasuje, innemu co innego. Byc może całokształt idealnego dźwięku, tworzy się po przejściu przez wsyzstkie urządzenia potrzebne do słuchania i przez ucho i tam u wszystkiech może być taki sam ? (podobny).

    a to tez zalezy przeciez od upodobań muzycznych
  • #71
    Joachim Krukowski
    Poziom 17  
    Tremolo napisał:
    zbuduj idealnie liniowy przetwornik w każdym srodowisku o nieskończenie wielkim paśmie częstotliwośći o jak najmniejszej ilości rozrachowań związanych z z bezwładnością elementów mechanicznych, dążącej do zera, o nieliczalnych opóźnieniach , stwórz przestrzeń o zerowych odbiciach. Do tego podłacz idealny wzmacniacz, idealne pasmo , coś tam jeszcze (polepszacze na kable)
    nigdy tego nie osiągniesz idealnej linii prostej chyba że na papierku.


    Cos chyba nie zrozumiales mojej wypowiedzi...
    Dodam tylko, ze doskonale sobie zdaje sprawe ze znieksztalcen w sprzecie audio i staram sie je wykorzystac w studio (nie mylic z przesterowaniem gitary!!!) - skoro dany sprzet znieksztalca w charakterystyczny sposob - uzyc wlasnie tego a nie innego sprzetu do "czegostam"...
    Piszac, ze sprzet ma byc liniowy - mialem na mysli ciagle polepszanie sprzetu czy technologii.
    Wobec tego napisze dokladniej o co mi chodzilo - im dokladniejszy - czyli liniowy w finkcji czestotliwosci i fazy bedzie glosnik (jaki i kazdy inny element toru audio od mikrofonu poczawszy!), tym identyczniej odworuje wszystko to, co mialo byc zarejestrowane (a raczej co rejestrowal sprzet, bo od tego co ma byc nagrane a co sie nagrywa, jest jeszcze daleka droga).

    Piszesz, ze zauwazasz, iz ankieta jest z korzyscia dla tych, co slysza roznice. Bo ta roznica jest slyszalna. Dlatego w opisanym przeze mnie przykladzie testu podalem jako przyklad skrajnej jakosci kable - podtynkowy i porzadny glosnikowy.
    Natomiast jak sie do tego ludzie odnosza - ich sprawa - cala magia zjawiska ukazywana w gazetkach opisujacych sprzet wysokiej klasy jest juz od dawna nudna...

    BTW na temat sprzetu hi-end - polecam ten watek:
    http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.rec.muzyka.bin&tid=5574981

    Opisalem tam IDENTYCZNE wrazenia kilku osob (realizatorzy dzieku i muzycy) z testu sprzetu hi-end kosztujacego ponad 75tys. zl i dalej:

    http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.rec.muzyka.bin&tid=5643706
    dokladnie ten sam test na znacznie tanszym sprzecie.

    Joachim
  • #72
    Tremolo
    Poziom 43  
    hmm. amoze zestawić tutaj jakieś tabele jak się poprawia jakość kabla w stosunku do ceny, i gdzie stosunek ceny do jakości jest najbardziej przychylny a gdzie nie. Czy ktoś słuchał kabli weglowych, srebrych, miedzianych a może jakichś mieszańców, czym się rózni tani przewód głosnikowy z miedzi beztlenowej od tego za 9,50 czyżby tam inaczej skręcali ta miedź ... a jak to się odbywa proces "poprawy jakości" w rodzajach kabli - koncentryczne głośnikowe zwykłe jakieś tasiemki zawijane...
  • #73
    smakismaki
    Poziom 16  
    miedziane linki 6mm^ przy kablach do 3m to nawet w zestawie aktywnym najwyższej klasy pewna przesada, a co dopiero w zwykłych biernych kolumnach, gdzie głośniki są tak bardzo rosprzegnięte ze wzmacniaczem
  • #74
    michal_no
    Poziom 14  
    Zoltar - czy źródłem zakłóceń może być np. CD włączony do sieci ale w stanie standby? Czyli podczas słuchania z innych źródeł należy wyciągać wtyczkę zasilania / interkonekt do wzmacniacza ?
  • #75
    smakismaki
    Poziom 16  
    w zasadzie tak ale wpływ jest niemierzalny, a tak powaznie to słucha mi się najlepiej przy wyłączonym wyświetlaczu w CD Pioneerze, wpływu na dźwięk nie ma (oddzielne zasilanie i trafa do anal. i cyfr.) ale wyświetlacz mi trochę przeszkadza :)
  • #76
    zoltar
    Poziom 24  
    :arrow: michal_no
    Tego nie sprawdzałem, ale uważam, że nie ma takiej potrzeby bo inne źródła sygnału i tak grają gorzej. Nie sprawdzałem dlatego, że testów dokonywałem słuchając CD. Natomiast absurdem jest stosowanie drogich sieciówek np: ze srebra. Poprostu należy zadbać o poprawne ekranowanie połączeń. Tych sieciowych też ( żeby nie działały jak antenki ). Jak nie wierzysz i masz kolumny lepsze niż altusy to sprawdź.
    Nie spodziewaj się, że przybędzie wysokich, czy niskich, ale dźwięk może stać się nieznacznie bardziej klarowny i zmiana jest naprawdę niewielka, ale jest.

    Pozdrawiam
  • #77
    michal_no
    Poziom 14  
    W mieszkaniach z dużej płyty wpływ na dźwięk ma każde przesunięcie kabla. Sprawdzałem ściany kompasem i w miejscach łaczenia jak i przy podłodze odchylał się nawet o 90 st. :?
    Podłączanie urządzeń w wieży kablami (zwarcie mas) nawet jak nie są aktualnie włączone też jest istotne. Nie podłączenie jednej z mas w kablu cinch również (nie dublowanie się mas).
  • #78
    KOAR
    Poziom 10  
    wiatm wszytkich i tych za i tych przeciw kablom głośnikowym.jestem wlaśnie po kilku testach i moge się podzielic spostrzezeniami.kable sprawdzalem na kolumnach ifinity alpha40, jamo128, koda nt 306f,tonsil maestro ii 130. we wszytkich kolumnach byl zastosowany kabel głośnikowy o przekroju 4mm, następnie kabel infinity ofc, potem nakamichi hi-end ofc z ag, i na koniec kabel monster cable m1.2s.cena tego ostatniego to 130 zł za metr, nakamichi około 20 zł za metr, infinity około 10zł za metr.wszytkie kolumny to przedział budzetowy podłaczane do yamahy rx v 640 i pioneera vsx 814. wszytkie kolumny po zmianie z kabla zwykłego na infinity zagraly zdecydowanie lepiej,bardziej dynamicznie i żywiołowo.kolejna zmiana na nakamichi spowodowała ożywienie tonów wysokich.stały się one bardziej klarowne i czytelne.zabieg ten moim zdaniem pogorszył ogólny odsłuch jamo, ponieważ one i tak mają srednie tony zbyt wyeksponowane w stosunku do reszty pasma. w infinity wysokie zagraly zbyt ostro i piaszczyście.najlepiej wypadły tu kody i tonsile.bas byl mięsisty, szybki ale spokojny i miekki, a góra wyraźna i delikatna.najdroższy kabel nie wniósł juz nic nowego.troche nawet jakby góra pasama grała gorzej ale spokojniej we wszytkich kolumnach.bas był podany ładnie, podobnie jak przy kablu nakamichi.odsłuch dokonywałem po kilka razy wraz z moimi kolegami.był to tkzw odsłuch ślepy.nie wiedzieliśmy jaki kabel jest w danym momencie podłączony.wniosek jest prosty.lepsze kable grają napewno lepiej niż zwykły kabel głośnikowy.ale osobiście nie wydał bym więcej niż 30zł za metr bo potem juz wyraźnej poprawy nie słychac.oczywiście pewnie to zależy też od klasy kolumn.ale miałem okazje słuchać kolumn esa continium na różnych kablach i uwierzcie mi że różnica jest tylko wtedy jak zmieniamy kabel za 5zł na kabel ofc, może z żyłami posrebrzanymi.taki jest właśnie kabel nakamichi.plecionka miedzi ofc i posrebrzanej miedzi ofc.srebro podkreśla góre a miedż przenosi ładnie dół.jeśli chodzi o kable sygnałowe to sytuacja jest podobna.zmian z byle jakiego kabla na kabel markowy od razu jest słyszalna ale inwestowanie powyżej 100zł nie ma już sensu dla mnie bo różnica jest już na granicy rozróznialności. pozdrawiam
  • #79
    bezpiecznik
    Poziom 20  
    audiofilizm... to zjawisko jest prawdę mówiąc chore i zakrawa na patologię....
    ale jeśli ktoś chce w to wierzyć to jego sprawa.
    przewody winny być przede wszystkim solidne,o odpowiednim przekroju i czystośći(bez zbędnych domieszek).powinny też nie zmieniać swych własności elektrycznych czyli wykonane powinny być z materiałów o stałej konduktywności(odwrotnośc rezystywności).jednak warto zainwestować(jeżeli chodzi o kable sygnałowe)w coś lepszego ,gdyż tu liczy sie jakość i trwałość.przecież przy każdym sprzątaniu manipulujemy sprzętem i tym samym przy przewodach sygnałowych.
    a teraz fakty :przy porównywaniu brzmienia na innych kablach autorzy artykułów w czasopismach zawsze nieopowiadaja sie jednoznacznie,tzn piszą "żę jest lepiej ale i nie gorzej ale niby znaczącej poprawy niema " czyli tworzą baju-baju .
    ps.niektóre audiofilskie opisy sprzętu (w większości tworzone przez niekompetentych właścicieli zadufanych w mniemaniu o doskonałości tegoż sprzętu) można by włożyć na półke pomiędzy Kubusia Puchatka a Doline Mumunków....
  • #80
    .Wiśnia
    Poziom 28  
    Tremolo napisał:
    Jakies dziwne wzmacniacze widziałem w audiofilskim sklepie podłączane kablem za 50 złoty wzmacniacz kosztował z 2000... a dźwięk był gorszy niż z moich kabli za 1,50 zł i wzmaka za 270 zł


    a odsłuchiwałes w specjamym pomieszeczniu odsluchpwym czy jak bo to tez wazne w jakich warunkach sie slucha .. bys przeniusł ten sprzet do siebie do domq to bys roznice napewno uslyszał zreszta temu poswiecony jest temat https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic78121.html wiec nie bede sie rozpisywał....natomiast co do samych kabli.. jasne ze slychac róznice.
    Kiedys widziałem ze moj znajomy miał kolumny podłoczone jednozyłowym kalbem o srednicy 1-2mm i ciagle nazekłał az wkoncu przyniosłem mu swoj kabel.. 2,5mm^2 i dorazu było lepiej dzwiek był znacznie czystszy itp itd mozna to soebie wyobrazic.
    Nie wiem czy to juz było tu wymienione bo leniuch ejstem i czytac mi sie paru stron poprostu niechce.. ale przy subwoferach i duzych mocach itp cudach kable winny miec wmiare duza srednice..
  • #81
    micho a
    Poziom 35  
    ja jestem przeciw kosmicznym kablom ja mam od wzmaka 100/4 kabel 2x0,8 mm zwykły sieciowy ze 29 m ma (kupa kabla szkoda ciąć ) porównywałem w tym samym pokoju na tej samej kolumnie i wzmaku na 2x 1,5mm 10 m i zero róznic u mnie w szkole eltron 100 do kolumn też był kablami 2x0,65 kawał sieciowego jeszcze stary ze 30 m na kolumne i utleniony i grało tak samo jak na 10 m 1,5 mm srednicy

    ogólnie audiodebilizm to choroba ja jestem anty audiofilem śmieszą mnie firmy jak jbl technics kable za 50 zł metr i inne pierdoły mają ce cytuje czyste brzmienie itd :sm15: po prostu no comments jakj mi qmpel znowu marudzi że taki wzmacniacz technicsa widział (dla mnie najfajniejsza w nim była gałka od głósności reszta do bani :sm15: )

    kable to już w ogóle paranoja kabel jak kabel miedz i izolacja i tyle poco to posrebrzać posrać itd ?????? żeby 0,0002 oma oporu mniej miał ???? :sm15:
  • #82
    toadi
    Spec od akustyki
    Heheeheeeheheh a juz szczytem wszyskiego byl napis na opakowaniu ze swiatlowodem ze jest zlocony czy ma zlocone koncówki ciekawe co za debil to wymyslil :):):)
    A co do srebrzenia no to niby jest jakis sens bo niby naskurkowowsc ze wysokie czest plyna po wierzchu a nie calym przekrojem ale to chyba nie tyczy sie sygnalów do 20kHz wiec nie bardzo widze po co ??? chyab po to zeby cena wzrosla 10razy a odnosnie testów w wszelakich gazetach czegokolwiek to na to trzeba na prawde z przymnózeniem oka patrzec bo pisza to co pasuje im (albo producentowi) jedynie mozna sobie oblukac ze pojawilo sie cos nowego .... m.in dlatego zrezygnowalem juz z zakupu kilku czasopism np EiS
  • #83
    KOAR
    Poziom 10  
    koledzy macie troche racji ale nie do konca.proponuje jednak podłaczyć zwykły kabelek za 5zł o średnicy 1 mm i kabelek z miedzi ofc z żyłami posrebrzanymi.stawiam dolary przecie orzechom ,że każdy usłyszy różnice.najbardziej podatny na zmianę kabla jest bas.cienki kabel źle przenosi niskie częstotliwości,szczególnie na duże odległości. z kolei srebro ma mniejszą rezystancję i łatwiej pokonać prądowi o małym natężeniu (sygnały wysokotonowe)takim właśnie kablem. i jeszcze jedna dygresja. rzxeczywiście w sprzęcie estradowym i dyskotekowym różnic nie słychac ale w domu każdy usłyszy.jestem pewien bo sam nie wierzyłem a teraz kupiłem kabelek droższy ale nie jakieś nie wiadomo co bo to nie ma sensu.kolumny główne kabel nakamichi a efektowe ultralink.efekt jest zaskakujący i nawet moj 55 letni ojciec stwierdził, że jakos teraz mniej go kolumny denerwują bo grają łagodniej,nie buczą i nie jęczą.
  • #84
    Grzelaspace
    Poziom 15  
    Wiatm!!! osobiśćie nie mam aż tak dobrego sprzętu aby różnica dzwięku przy zmianie kabli sie zbytnio zmieniła, ale miałem styczność ze sprzętem wysokiej klasy,różnica w takim sprzęcie naprawde razi w ucho.
    Pozdrawiam!!
  • #85
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda
    A propos kabli kierunkowych(takie z namalowana strzalka :) ): powinny byc stosowane na scenie. Prosty przyklad: Pan inzynier dzwieku podlacza konsolete do instumentow na scenie. Podłaczyl juz wszystkie linie w pycie i okazalo sie ze brakuje mu jednej linii dla mikrofonu (nie, nie ma juz bezprzewodowych - skonczyly sie:P ). Idze do skrzyni i wygrzebuje 100m kabel cannon. Najpierw pol godziny rozplatuje (chlolerstwo zawsze sie placze..) potem starannie go uklada, w miejscach narazonych na zaczepienie mocno go przywiazuje, przeczolguje sie pod konstukcja sceny trzymajac kable w zebach, uwalony w blocie wylazi na scene. idzie do statywu, starannie okreca go przewodemi kiedy zamierza podlaczyc mikrofon to krew go zalewa bo okazuje sie tzyma w reku wtyk meski :P. W tym przypadku malowanie strzalek jest uzasadniune bo ma wplyw na zycie i zdrowie czlowieka ktory podlacza dany przewod:P Moim zdaniem przewod powinien byc odpowiednio gruby. W takie bzdury jak zamulanie, detalicznosc czy klarownosc przekazu nie wierze i uwazam to za totalna bzdure. Moze pozbieramy nasz najlepszy sprzet, przygotujemy pomieszczenie, zaprosimy odpowiednich sluchaczy (buhahaha) i pozwolimy ocenic im kable za 300zl/m i zwykla sieciowke o tym samym przekroju(moze byc drut zeby bylo smieszniej:P).
  • #86
    Joachim Krukowski
    Poziom 17  
    chaka napisał:
    A propos kabli kierunkowych(takie z namalowana strzalka :) ): powinny byc stosowane na scenie. Prosty przyklad: Pan inzynier dzwieku podlacza konsolete do instumentow na scenie. Podłaczyl juz wszystkie linie w pycie i okazalo się ze brakuje mu jednej linii dla mikrofonu (nie, nie ma juz bezprzewodowych - skonczyly się:P ). Idze do skrzyni i wygrzebuje 100m kabel cannon. Najpierw pol godziny rozplatuje (chlolerstwo zawsze się placze..) potem starannie go uklada, w miejscach narazonych na zaczepienie mocno go przywiazuje, przeczolguje się pod konstukcja sceny trzymajac kable w zebach, uwalony w blocie wylazi na scene. idzie do statywu, starannie okreca go przewodemi kiedy zamierza podlaczyc mikrofon to krew go zalewa bo okazuje się tzyma w reku wtyk meski :P.


    1. Na scenie czesto kable sie brudza i sciera opis
    2. Nie podlacza sie bezposrednio konsoli do instrumentow, do tego sa stage boxy, a w nich nie ma pomylki co do kierunkowosci kabla.
    3. Kable nalezy zwijac tak, by sie nie plataly przy rozwijaniu. Nie jest to specjalnie trudne.


    chaka napisał:
    W tym przypadku malowanie strzalek jest uzasadniune bo ma wplyw na zycie i zdrowie czlowieka ktory podlacza dany przewod:P Moim zdaniem przewod powinien byc odpowiednio gruby.


    j.w.

    chaka napisał:
    W takie bzdury jak zamulanie, detalicznosc czy klarownosc przekazu nie wierze i uwazam to za totalna bzdure. Moze pozbieramy nasz najlepszy sprzet, przygotujemy pomieszczenie, zaprosimy odpowiednich sluchaczy (buhahaha) i pozwolimy ocenic im kable za 300zl/m i zwykla sieciowke o tym samym przekroju(moze byc drut zeby bylo smieszniej:P).


    Swoje zdanie na ten temat juz powiedzialem (22 Maj 2003 15:16 w tym watku)
    Wierzyc nie musisz, ale moze bys sam sprawdzil, zanim sie wypowiesz ze to bzdury?


    --
    J.
  • #87
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda
    1.Nie wiem co musialbys robic z przewodem zebys poscieral napisy na 100m jego dlugosci:P
    2.Watpie zeby komus oplacalo sie wyciagac stage boxa do jednego mikrofonu..
    3.Co do platania kabli nie bede sie tu z Toba klócil czy sie placza czy nie..

    Do swoich kolumn podlaczalem kilkanascie rodzaji przewodow i nie slyszalem zadnej roznicy jesli kable byly odpowiedniego przekroju
  • #88
    Joachim Krukowski
    Poziom 17  
    chaka napisał:
    1.Nie wiem co musialbys robic z przewodem zebys poscieral napisy na 100m jego dlugosci:P


    Wystarczy, ze sie zetra przy XLR-ach :P

    chaka napisał:
    2.Watpie zeby komus oplacalo się wyciagac stage boxa do jednego mikrofonu..


    Watpie, zeby komus oplacalo sie wyciagac konsolete i 100m kabla do jednego mikrofonu

    chaka napisał:
    3.Co do platania kabli nie bede się tu z Toba klócil czy się placza czy nie..

    Do swoich kolumn podlaczalem kilkanascie rodzaji przewodow i nie slyszalem zadnej roznicy jesli kable byly odpowiedniego przekroju


    Pierwszy raz taki test robilem jakies 10 lat temu, wiec dokladnie nie pamietam. Byl m.in. preamp i wzmacniacz Thule'a, glosniki studyjne i tzw. hi-end :) Celowo skrajnie przelaczane byly kabel podtynkowy i audiofilski, taki za ok 200zl. za metr (firmy nie pamietam).

    Test polegal na tym, ze jedna osoba sluchala, inna przelaczala, nie mowiac, przez jaki kabel leci (czterech realizatorow ze studia nagran, jeden z nich ze sporym dorobkiem plytowym na rynku). Kazdy mial to samo do powiedzenia po tescie, jestesmy zgodni co do tego ze bylo lepiej.

    To, co sobie w tej chwili przypominam, po tych paru latach, to lepsze, bardziej dokladnie odwzorowane poglosy, a wiec srodek pasma lepszy.

    Pamietam tez, ze potrafilem wskazac zawsze te same miejsca z roznym brzmieniem kabli na materiale muzycznym, ktorego nie znalem, a wiec raczej nie moglem kojarzyc tych miejsc ze struktury utworu, tym bardziej, ze test powtorzylismy po kilku dniach przerwy.

    Musisz sprawdzic sam. Jedno jest pewne - najslabsze ogniwo - a wiec glosniki - musza byc porzadne, nie koloryzujace.

    --
    J.
  • #89
    cqt
    Poziom 16  
    Najfajniejsze jest to, że ludzie robią testy na ucho ktore nie jest liniowe w funkcji czasu;) Tzn aby test byl miarodajny nalezy uzyc miernika znieksztalceni zabdac dla roznych kabli o tej samej dlugosci...roznice sa mniejsze niz dla znieksztalcen wzmacniacza wiec temat do pominiecia
  • #90
    Joachim Krukowski
    Poziom 17  
    cqt napisał:
    Najfajniejsze jest to, że ludzie robią testy na ucho ktore nie jest liniowe w funkcji czasu;)


    Ucho jest nieliniowe w funkcji czestotliwosci (krzywe Fletchera-Munsona).

    cqt napisał:
    Tzn aby test byl miarodajny nalezy uzyc miernika znieksztalceni zabdac dla roznych kabli o tej samej dlugosci...roznice sa mniejsze niz dla znieksztalcen wzmacniacza wiec temat do pominiecia


    Skad ta pewnosc?
    Przyklad nieco inny: Wysokoimpendancyjne wejscie preampu jest podatne na wplyw pojemnosci kabla. Co z tego, ze na mierniku okaze sie, ze parametr jest pomijalnie maly, skoro zestaw "zrodlo-polaczenie-odbiornik" tworzy zupelnielnie inne srodowisko, niz sam przewod badany miernikiem.

    --
    J.