dziś chciałem rozwiązać kolejny problem (jak to ze starymi escortami)
Od pewnego czasu coś stuka-ale tylko w określonych momentach, ostatnio coraz głośniej. NP: kiedy wjadę wolno na próg zwalniający to nic, kiedy tylko przednie koła zjadą z niego jest jedno głuche walnięcie jakby jakbymś młodem (najprawdopodobniej w prawym kole z przodu). To samo dzieje się gdy po wystartowaniu z jedynki chcę wrzucic 2jkę i naciskam sprzęgło-wtedy tej jest to samo walnięcie, wrzucam 2 i jade dalej, wrzucam kolejne biegi i nie ma walnięcia, potem dojeżdza powiedzmy do rąda i redukując do 2jki znów jest walnięcie też jak spuszczam sprzęgło i przyspieszam skrecając w lewo szczególne walnięcie. To samo gdy wjadę na przykładowo brukową nierówną nawierzchnię i wjeżdzam a małe dziury to też co chwila bum,,,,,bum. Jakieś poł roku temu wymieniałem gumy na wachaczach (tuleje)2 razy bo jeden mechanik ta je włożył ze po 2 tyg znów sie spierdzieliło. Teraz niech ktoś mi powie co to może być? przegub? gumy na wachaczach tzn(tuleje) , amortyzator? cos innego? chciałbym jadąc do mechanika mieć jakieś konkretne podejrzenie i nie bulić za frejer.
Od pewnego czasu coś stuka-ale tylko w określonych momentach, ostatnio coraz głośniej. NP: kiedy wjadę wolno na próg zwalniający to nic, kiedy tylko przednie koła zjadą z niego jest jedno głuche walnięcie jakby jakbymś młodem (najprawdopodobniej w prawym kole z przodu). To samo dzieje się gdy po wystartowaniu z jedynki chcę wrzucic 2jkę i naciskam sprzęgło-wtedy tej jest to samo walnięcie, wrzucam 2 i jade dalej, wrzucam kolejne biegi i nie ma walnięcia, potem dojeżdza powiedzmy do rąda i redukując do 2jki znów jest walnięcie też jak spuszczam sprzęgło i przyspieszam skrecając w lewo szczególne walnięcie. To samo gdy wjadę na przykładowo brukową nierówną nawierzchnię i wjeżdzam a małe dziury to też co chwila bum,,,,,bum. Jakieś poł roku temu wymieniałem gumy na wachaczach (tuleje)2 razy bo jeden mechanik ta je włożył ze po 2 tyg znów sie spierdzieliło. Teraz niech ktoś mi powie co to może być? przegub? gumy na wachaczach tzn(tuleje) , amortyzator? cos innego? chciałbym jadąc do mechanika mieć jakieś konkretne podejrzenie i nie bulić za frejer.