Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy spalanie 11-12 litrów zimą w a4 1,9tdi avant to norma?

paw1976 19 Sty 2010 20:40 1296 2
  • #1 19 Sty 2010 20:40
    paw1976
    Poziom 11  

    Witam.
    Zastanawiam się nad zakupem.
    Czy spalanie na poziomie 11-12litrów w zimie to normalka, czy coś z nim nie tak?
    Silnik AJM 115KM skrzynia automat tiptronic rok 2000.

    Po wypróbowaniu stwierdziłem, że ma stosunkowo dynamiczny silnik. Próbowałem już różne audiki, passaty jednak w manualu i ci co chcieli sprzedać mówili, że pali im maksymalnie 8 litrów w mieście ale ten w porównaniu ma niezłego kopa. Chipowany raczej nie był.
    Właściciel tego wyżej mówił, że jazda w automacie musi tyle spalać zwłaszcza w zimie i przeważnie po mieście, silnik raczej cały czas niedogrzany bo częste krótkie odcinki.

    Dzięki za odpowiedź.

    0 2
  • #2 19 Sty 2010 21:44
    szakkkalll
    Poziom 15  

    Jeśli robisz trasy po 5 km i ostro butujesz i do tego stoisz w korkach to takie spalanie jest możliwe, ten silniczek przy mrozach -10 potrzebuje 10-15 km do uzyskania 90 stopni. Zrób dłuższą trasę jadąc w miarę delikatnie, jeśli uzyskasz spalanie w granicach 5-7 litrów to wszystko jest w porządku. Jazda, jeździe nie równa szczególnie w mieście.

    0
  • #3 20 Sty 2010 19:44
    paw1976
    Poziom 11  

    szakkkalll napisał:
    Jeśli robisz trasy po 5 km i ostro butujesz i do tego stoisz w korkach to takie spalanie jest możliwe, ten silniczek przy mrozach -10 potrzebuje 10-15 km do uzyskania 90 stopni. Zrób dłuższą trasę jadąc w miarę delikatnie, jeśli uzyskasz spalanie w granicach 5-7 litrów to wszystko jest w porządku. Jazda, jeździe nie równa szczególnie w mieście.


    A jednak wyszło 6,5litra/100km.
    Umówiłem się z gościem przyjechał po mnie na rezerwie mówił że się przed chwilą zapaliła, silnik jeszcze nie był rozgrzany dopiero później w trasie trzymał sztywno 90st. Zatankowaliśmy 12,5litra wyzerowaliśmy licznik i wyruszyliśmy za miasto. Jazda była spokojna staraliśmy się nie przekraczać 2000obr tzn. na dwójce dochodziło do 2000obr lekko gaz w dół przechodzi na trójkę, do 2000obr lekko gaz w dół przechodzi na czwórkę i tak samo z piątką. Staraliśmy się też utrzymać jak najwyższy bieg żeby nie przekroczyć 2000tyś obrotów. Średnia prędkość 80km/h bo droga trochę zaśnieżona i lekki ruch. Oczywiście pod górki czasami przeciągało niższy bieg czasem powyżej 3000obr, ale zaraz wskakiwał na wyższy. 1/10 trasy przejechaliśmy po mieście. I tak rezerwa zapaliła się przy 192 kilometrze. Wiem że to jazda "dziadka" ale jestem mile zaskoczony. Gość mówił jeszcze że jak jest zimny silnik to potrafi trochę bardziej przeciągać biegi tzn: przełącza na większy na trochę wyższych obrotach nawet do 3000tyś, ciężej jest utrzymać go poniżej 2000obr żeby przerzucał biegi, mówił że tak ma być bo silnik i katalizator musi się rozgrzać. Ale jak się rozgrzeje to widać problemów nie ma, nie wiem czy nie ściemniał czy raczej to może coś ze skrzynią?

    Pozdrawiam

    0