Fakt, to problem 1 i 2 generacji ibizy i cordoby. problem dobrze mi znany i powracający co zimę. jest na to prosty sposób bez rozbierania drzwi - olej silikonowy w sprayu (ewentualnie wd-40, ale uwaga !!! wd-40 skuteczny tylko na krótko i broń Boże nie dawać go do zamka kluczyka bo cały smar z syfem wam rozpuści i zablokuje zapadki - do zamków i kłódek stosować tylko olej silikonowy!). teraz do rzeczy: otwieramy drzwi, zdejmujemy zaślepkę śruby (dolna, zaraz obok zamka drzwi) jest tam śruba na imbus a obok otwór z zapadką - taka blaszka która porusza się gdy pociągamy za klamkę zewnętrzną, i o nią właśnie nam chodzi. pryskamy tam obficie olejem sil., ruszając klamką, aby olej dotarł między blaszki. a teraz najlepszy numer, za tą zapadką jest druga, której nie widać, która przylega do pierwszej, a jest od klamki wewnętrznej (dlatego często możemy otworzyć drzwi tylko klamką zewnętrzną a wewnętrzną już nie póki nie odmarznie, bo w serwisie nasmarowali tylko tą pierwszą zapadkę), aby ją nasmarować (drugą) należy jakimś kluczem lub śrubokrętem, zamknąć zamek (jak gdyby zamknęły się drzwi) i ta druga zapadka powinna ledwie się ukazać i ją też spryskujemy. ruszając klamkę wewnętrzną postarajmy się spryskać mechanizm za tą pierwszą zapadką, jakby od drugiej strony. wiem że to trudne, ja zginam końcówkę rurki sprayu by tam dotrzeć. kilka razy zamykamy i otwieramy drzwi ruszamy klamkami i już! zakładamy zaślepkę i gotowe. Ja tą czynność powtarzam co sezon późną jesienią i jest spokój przez całą zimę. problem leży w tym że te zapadki są metalowe, przylegają do siebie, poruszają się zaledwie o 0,5 cm, i gdy tylko dostaną trochę wilgoci i mrozu - przymarzają. Olej silikonowy do takich rzeczy (zamków drzwi, kłódek) jest najlepszy, bo jest neutralny chemicznie, nie rozpuszcza smarów, lakieru, nie niszczy gum (można go stosować do uszczelek drzwi by te nie przymarzły), wypiera wodę, działa w temp. ok. -30 +120 st C (zależnie od produktu), więc nie spływa w upalne dni lata, jak karoseria się nagrzeje. Oby skończyła się poranna przymusowa gimnastyka =przez bagażnik do rygla tylnych drzwi, potem z tylnej kanapy do przedniego fotela

(przynajmniej moja bo mam Cordobę Vario i współczuje właścicielom sedanów, krótkich ibiz i coupeków)