Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Toyota camry- przerywa na gazie i benzynie

daro78 19 Jul 2004 12:56 4166 16
  • #1
    daro78
    Level 12  
    Witam.
    nie wiem co sie dzieje,moje autko przerywa, szrarpie. Ruszam szarpie jak by odcinala zaplon, jade rowno, przyspieszam to samo, chodzi na wolnych obrotach tez przerywa. swiece nowe, przewody ok, aparat zdejmowalem ok. pomocy! :? [/b]
  • #2
    gracus7
    Level 26  
    JEŚLI ZACHOWUJE SIĘ TAK NA GAZIE I BENZYNIE TO ZNACZY ŻE PRZYCZYNY NALEŻY SZUKAĆ TYLKO NA BENZYNIE . JEŚLI NA BENZYNIE JEST PROBLEM TO NA GAZIE TYM BARDZIEJ. GAZ JEST
    BARDZO CZUŁY NA WSZELKIE NIEDOMAGANIA SILNIKA!!

    MYŚLĘ ŻĘ PROBLEMEM W TYM PRZYPADKU MOGĄ BYĆ CEWKI WYSOKIEGO NAPIĘCIA.
  • #3
    Mario.M
    Level 19  
    A przewody masz nowe ? Czesto sie zdarza ze kopółka ma przebicie. Nic nie słychać że strzela albo w ciemnościach nie błyska nic pod maską ? :)
  • #4
    czmiel
    Level 16  
    Sprawdź dokładnie połączenia przewodów przy czujniku powietrza (prawdopodobnie były nadłamane i od wibracji coraz bardziej się urywają), poruszaj nimi przy włączonym silniku. Mogą to być też równie dobrze przewody przy innym czujniku, lub komputerze, ale cz. powietrza jest najprawdopodobniejszy. I jeszcze jedno: zawsze sprawdzaj tylko jedną rzecz nigdy więcej jednocześnie, bo inaczej nie będziesz wiedział gdzi jest usterka.
  • #5
    seven01
    Level 20  
    idac za rada Czmiela sprawdz przepływoniez czesto sie zdarza ze jak gaz odbije to go uszkadza
  • #6
    czmiel
    Level 16  
    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz: przebicie na cewce zapłonowej; czy tak jak w większości japońców jest ona w aparacie zapłonowym?; jeśli tak , to jest to częsta usterka; wtedy wymiana przewodów i świec pomoże, ale nie na długo. obejrzyj dokładnie jeszcze raz cewkę.
  • #7
    palala
    Level 24  
    Hejka

    W corolli z silnikiem 4E FE po przejechaniu około 80-90 tys. km (na gazie) straciły luz zawory :(.

    Najprostszy sposób na sprawdzenie (bez mierzenia ciśnienia) to wykręcanie świec po kolei i sprawdzanie, czy silnik zaczął równiej pracować.

    Inna metoda - odpinanie po kolei przewodów wysokiego i wykręcenie świecy, na której najmniej się zmienia zachowanie silnika. :) - jeżeli którakolwiek z tych czynności pokaże, że silnik równiej pracuje - to na 99% masz do roboty zawory (być może nawet szlifowanie gniazd zaworów) :(

    Ewentualny problem może stanowić jeszcze nieszczelny układ połączenia - filtr powierza silnik (popękana lub dziurawa guma)

    pzdr
  • #8
    czmiel
    Level 16  
    palala też może mieć rację (fałszywe powietrze) możesz też od razu po uruchomieniu zimnego silnika sprawdzać, czy kolektor równo się nagrzewa
  • #9
    lukas22 mastah
    Level 23  
    jesli to wielopunkt to konieczie sprawdz przewody i zmniejsz przerwe na swiecach co do przeplywomierza to jezeli autko strzelilo to najprawdopodobniej po nim ale co za warsztat nie zmontowal klapy antywybychowej za tak droga czescia jak przeplywomierzs.2 rozwiazanie to takie ze autko a dokladniej komputer z benzyny mogl nalapac bledów podczas instalacji i inicjcji gazu wypnij poczatkowo + kleme a pozniej kolejno wtyczke z kompa benzyny i gazu to skasuje bledy powodujac reset(to bezpieczne) to moze pomoc...
  • #10
    lampa
    Level 19  
    No coż , rady jak rady, nic nie Piszesz o silniku typ.model. rocznik
    nie straszę Zmierz kompresję
    powodzenia
  • #11
    toradek
    Level 17  
    Jezeli jest - sprawdz czujnik Halla.
  • #12
    lampa
    Level 19  
    a i owszem o ile się nie mylę jest w aparacie ale to jest TOYOTA a nie
    niechlujna robota jak np.w V/W ale to tylko dywagacje jaki silnik
    rok prod.
  • #13
    czmiel
    Level 16  
    VW to nie niechlujna robota, a przypadki z przebiciem na cewkach w japońcach (mimo dosyć dobrej jakości tych aut) zdarzają się dosyć często, ostatnio miałem do czynienia z Celicą coś około'96 i z tym problemem...(auto było wcześniej u 3 czarodziei i nikt nie wiedział o co chodzi...)
  • #14
    lampa
    Level 19  
    Szanowny Kolego jak ktoś napisał "Toyoty się nie psują , to ludzi psują
    Toyoty" tych trzech czarodzieji jest tego dobitnym przykładem a układ
    W/N dość łatwo uszkodzić A sztuka polega na tym ,żeby sobie zdać sprawę ze sam Japońskie są jednak inne niż europejskie. W w związku z tym ze stosunkowa rzadko się psują to i trudno je naprawić
    bo jak mówi przysłowie --tylko trening czyni mistrza--, a trening w przyp.
    sam. japońskich jest raczej sporadyczny to i mistrza trudno znaleść
    Pozdrowienia
  • #15
    czmiel
    Level 16  
    Oczywiście też uważam japońskie za mniej awaryjne niż inne auta z tej samej półki innych marek, są po prostu dokładniej wykonane, ale to nie powód żeby nazywać VW niechlujną robotą, bo to by stawiało tę markę na równi z francuzami, a wiadomo przecież, że tak nie jest. Z japońskimi są dwa problemy: z dwóch takich samych modeli nie różniących się z zewnątrz wyciągnie się dwie niemal identyczne części które nijak nie będą pasowały do innego egzeplaża niż ten z którego pochodziły (miałem ten problem przy regulatorze napięcia w isuzu, w końcu zastosowałem boschowski od...VW), oraz podzespoły z japońskich aut pełnią jednocześnie za dużo funkcji, przez co ciężej je czymś zastąpić, a oryginały są albo niedostępne, albo okrutnie drogie.
    Pozdrawiam
  • #16
    lampa
    Level 19  
    Sory - Masz rację co do francuzów .Co do podzespołow to fakt ,ale to się
    nazywa wąska specjalizacja i jest w tym pewien sens Osobiście wolę kupić
    Japoński nawet zamiennik niż europeiski orginał ,po prostu ich podzespały
    są solidne i wynika to nie tylko z technologi czy solidności ale tak naprawdę powód jest b. prozaiczny , Japonia nie posiada prawie wcale
    surowców naturalnych i co robią to musi być zrobione raz i dokładnie co by nie było strat materiałów - z tąd też biorą się najwiękrze na świecie
    nakłady na badania.W japoni najpierw się przeprowadza badania potem
    buduje i sprzedaje.w europie niestety buduje się czeka na usterkowośc
    a następnie poprawia(naprawia)- oczywiście w wielkim uproszczeniu.
    Jeśli w sam. jap. jednak mimo wszystko coś nie zagra to natychmiast
    wynienia sie to na nową konstrukcję nawet w obrębie tego samego modelu
    dlatego jak Piszesz model ten sam a klamor inny po prostu nie warto naprawiać i poprawiac . W europie dot. to tylko domów ( lepiej zbudować nowy niż remontować stary). Dlatego jeśli masz sam. japoński to trzeba
    najpierw sprawdzić nr. nadwozia i nie będzie problemu z dopasowaniem
    podzespołów.moja rada zawsze zacząć pracę od nr.a jaka oszczędność
    czasu i nerwów.---------powodzenia-----------
  • #17
    czmiel
    Level 16  
    Tamten kupiony altek i tak się nie zmarnuje, bo pracuję (na wakacje) w warsztacie elektromech. a jak wiadomo tam łatwo się pozbyć takich części :), można do japońców kupować oryginały, ale są pieruńsko drogie, więc jeśli klient chce mieć zrobione tanim kosztem, to trzeba pokombinować (chociaż robię to tak, aby była to pewna przeróbka, a nie niepewny patent)///Poza ty jeżdżę japońskimi motocyklami, więc wiem, co to znaczy ich dokładność i przemyślana konstrukcja...