Witam.
Kupiłem Peugeota 206 2.0 Hdi rok 2000. Mam go od niedzieli. Dzisiaj kiedy jechał nim z jakieś 5 min, wiadomo nie był jeszcze ciepły, stanąłem koło kolegi. No i jak ruszałem to to wkręciłem go na 3000 może 3500 obrotów i puścił mi taką łunę czarnego z białym dymem. Później jak przejechałem z 9 km stanąłem i tak samo zrobiłem znowu puścił mi taką łunę. Po przejechaniu 500 m stanąłem i zacząłem nim gazować i nic dymku. Później poszedłem do domu zjadłem obiad (minęło gdzieś z 30 min) robiłem to samo i nic. Ruszałem z jedynki i wkręcałem go i też nic. Możliwe, że to przepał czy coś??
Proszę o pomoc.
Kupiłem Peugeota 206 2.0 Hdi rok 2000. Mam go od niedzieli. Dzisiaj kiedy jechał nim z jakieś 5 min, wiadomo nie był jeszcze ciepły, stanąłem koło kolegi. No i jak ruszałem to to wkręciłem go na 3000 może 3500 obrotów i puścił mi taką łunę czarnego z białym dymem. Później jak przejechałem z 9 km stanąłem i tak samo zrobiłem znowu puścił mi taką łunę. Po przejechaniu 500 m stanąłem i zacząłem nim gazować i nic dymku. Później poszedłem do domu zjadłem obiad (minęło gdzieś z 30 min) robiłem to samo i nic. Ruszałem z jedynki i wkręcałem go i też nic. Możliwe, że to przepał czy coś??
Proszę o pomoc.