Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz gitarowy - modyfikacja brzmienia

22 Sty 2010 13:44 3958 7
  • Poziom 10  
    Witam!

    Na początku chciałbym zaznaczyć, że „sekrety” lamp elektronowych zgłębiam od bardzo niedawna, także jestem jeszcze „zielony” w tych kwestiach. Mam pewien problem z ustawieniem pożądanego brzmienia we wzmacniaczu lampowym, i być może ktoś z doświadczeniem w tych kwestiach będzie w stanie mi pomóc. Posiadam wzmacniacz Kustom Defender 112 (3x 12AX7, 2x EL34) oraz gitarę jazzową Furch A17-40-CM (przetwornik Kent Armstrong, mini humbucker, montowany przy gryfie, „wiszący”). Brzmienie jakie chciałbym uzyskać, to typowe brzmienie gitary jazzowej w stylu vintage, bardzo miękkie, charakterystycznie „plumkające”, ale przy tym dość wyraziste i czytelne (coś pomiędzy P. Methenym a J. Passem, tak dla wtajemniczonych). W tym celu skręcam potencjometr tonu w gitarze na (prawie lub całkowite) minimum, i w tym miejscu pojawia się problem. Dźwięki z zakresu dołu i środka są takie jak oczekiwałem (delikatne i subtelne, a przy tym swingująco wyraziste), natomiast cały ambaras dotyczy wysokich częstotliwości. Pomimo skręcenia góry w equalizerze wzmacniacza na możliwe minimum (tak, żeby całkowicie nie wyciszyć pasma), wysokie dźwięki są cały czas ostre i „blaszane”, brzmiące jak tania gitara elektro-akustyczna. Zarówno na wzmacniaczu jak i na gitarze próbowałem już wszystkich metod ustawień potencjometrów, bez większych rezultatów. Czy dobrą metodą rozwiązania problemu będzie wymiana lamp? Jeśli tak to na jakie? Wzmacniacz posiada „bias switch” także mogę wmontować na końcówkę EL34 i zamienniki lub (po przełączeniu bias switcha) 6L6 i zamienniki. Na przedwzmacniaczu pracują dwie 12AX7, oraz jedna na inwerterze. Wzmacniacz jest nowiutki, lampy są fabryczne, firmy Shuguang (słyszałem nienajlepsze opinie o jakości lamp tej firmy).

    Z góry dziękuję za odpowiedź oraz pozdrawiam!

    Moderowany przez Futrzaczek:

    Zmodyfikowałem tytuł tematu.

    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    To jest pytanie w stylu: Mam Fendera na singlach i wzmacniacz Fendera Champa i nie mogę ukręcić brzmienia jakie ma Nergal z Behemota - dlaczego? Moim zdanie dlatego, że źle wybrałeś wzmacniacz do wykonywanej muzyki i wymiany lamp nie wiele tu pomogą.
  • Poziom 25  
    Jazz = 5881

    Skoro wzmacniacz obsługuje lampy 6L6, powinno się dać wstawić 5881. Są to bardzo specyficzne lampy, polecane praktycznie wyłącznie jazzmanom (stąd nieco mało popularne). Grają głównie środkiem, mają delikatną górkę.

    Jednak wzmacniacz powinien mieć nieco 'Marshallowe' zabarwienie (z racji EL34) więc coś powinno się dać ukręcić. Ale... Głośnik :) Masz możliwość podłączenia zewnętrznej kolumny ('na próbę')? Spróbuj, bo wiem z doświadczenia, że 'coniektóre' fabryczne comba jadą taką wredną, nieprzyjemną górą.

    Do gitary nie ma się co przyczepić, ew. jakie masz struny? Im więcej mają niklu, tym są bardziej 'mellow', mają łagodniejszą górkę. Ernie balle (o ile pamiętam to slinky, ale grałem na 10tkach) np. są bardzo jasne, dobre do flażoletów, ale do jazzu może ci to przeszkadzać.
  • Admin Grupy Retro
    Może to nie wina wzmacniacza, a głośnika?

    sabringer napisał:
    Grają głównie środkiem, mają delikatną górkę.

    Z czego to wynika?
  • Poziom 25  
    Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia :). Tak są widocznie skonstruowane, to jakaś przerobiona wersja 6L6, (chyba) jeszcze z czasów tych lamp w wersji G/GB. Marshall ich kiedyś używał, jak produkowane EL34 były gorszej jakości, są na niektórych archiwalnych schematach, teraz są np. w serii Vintage (1962 Bluesbreaker, JTM45, JCM900)

    Tak przy okazji, broszurka f-my Mesa/Boogie, ściągnięta z ich strony jakiś czas temu (teraz nie mogę znaleźć linka)
  • Admin Grupy Retro
    Gdyby ktoś mi odpowiednio zapłacił, też mógłbym trochę takich rzeczy napisać.

    EL34 to EL34 i ma mieć parametry zgodne z notą katalogową EL34. Jeśli ich nie spełnia, to jest wadliwa, zużyta lub to wcale nie jest EL34.
  • Poziom 25  
    Oj wrzuciłem 'poglądowo', dla potwierdzenia opinii o odmiennym brzmieniu 5881 od EL34/6L6GC. To są inne konstrukcyjnie lampy, nie mogą więc brzmieć tak samo (głównie się różnią basem i charakterem przesteru). Zauważ, że tam porównują np. EL34 'typową' i super-NOS Siemensa. Mogą być zrobione według innych standardów.
    Lampy M/B są dość ostro selekcjonowane, i mają niewielki rozrzut parametrów (stąd brak ust. biasu w Mesach).

    'Zgodne z kartą katalogową' to pojęcie dość względne, bo zawsze będzie jakiś rozrzut parametrów. Nie umiemy jeszcze klonować przedmiotów i zawsze będą się różnić. Fabryki stosują różne metody kontroli jakości, ale nie chciałbym się wdawać w dywagacje czyje lampy lepsze/gorsze, które mają jaki rozrzut parametrów (i jakich)

    Weź choćby pod uwagę taką ECC83. Jest co najmniej kilka 'wersji', różniących się np. kształtem anody, które nieco odmiennie brzmią. Mają różne pojemności międzyelektrodowe itp.

    5881/El34/6L6GC to jednak inne lampy, stąd różnie brzmią.
    Także wracając do meritum: autorowi tematu polecam spróbować podłączyć combo do innej, zewnętrznej kolumny, wstawić na próbę lampy 5881, lub spróbować strun o łagodniejszym brzmieniu (jeśli np. używa Ernie balli)
  • Admin Grupy Retro
    Cytat:
    Weź choćby pod uwagę taką ECC83. Jest co najmniej kilka 'wersji', różniących się np. kształtem anody, które nieco odmiennie brzmią. Mają różne pojemności międzyelektrodowe itp.

    Różne kształty anod wynikają z różnych koncepcji producentów. Dla przykładu: ECC83 Tungsrama mają anody większe od ECC83 RFT, przez co lubią bardziej mikrofonować. Pod względem parametrów to jest ta sama lampa, więc nie wciskaj innym kitu.
    Parametrem jest też pojemność międzyelektrodowa :idea:
    Cytat:
    'Zgodne z kartą katalogową' to pojęcie dość względne, bo zawsze będzie jakiś rozrzut parametrów.

    Tak. Dlatego każdy element ma określoną tolerancję którą musi spełniać opuszczając fabrykę. Bardzo ładnie ujmują to katalogi z ZSRR.
    Cytat:
    Zauważ, że tam porównują np. EL34 'typową' i super-NOS Siemensa. Mogą być zrobione według innych standardów.

    I zapewne są. Jeśli na lampie jest nadruk "EL34", to wewnątrz nie może tkwić nic innego jak EL34, prawda :?:
    Cytat:
    Lampy M/B są dość ostro selekcjonowane, i mają niewielki rozrzut parametrów (stąd brak ust. biasu w Mesach).

    A to już uważam za buractwo. Po czasie nawet najlepiej wyselekcjonowane lampy się "rozjadą" i nawet najdroższe firmy tego nie zmienią.