Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Punto II napięcie na aku. przy kręceniu rozrusznikiem

23 Sty 2010 16:27 8035 12
  • Poziom 8  
    Witam wszystkich uzytkownikow forum.

    Mam Punto II z akumulatorem, ktory byl wymieniany zeszlej zimy (czyli ma ok. roku czasu od nowosci). Dzis rano, przy tegim mrozie (bylo ok. -14 ale w nocy temp. spadala nawet ponizej -20) nie udalo sie zapalic auta. Rozrusznik cos tam krecil, choc bardzo niemrawo, z mala czestotliwoscia i duzym trudem, zaplonu w ogole nie bylo. Pomeczylem troche auto, bo zalezalo mi na tym zeby go odpalic. Nawet probowalem go lekko zalewac wciskajac gaz do dechy. Po kilku/kilkunastu probach jednak zrezygnowalem nie widzac w tym dalszego sensu i nie chcac wyladowac calkiem akumulatora.
    Po paru godzinach, wczesnym popoludniem (temp wzrosla powyzej -10 st.) poszedlem z miernikiem jeszcze raz i zmierzylem napiecie najpierw na akumulatorze w stanie spoczynku - wyszlo ok. 12,5 V, potem przy dzialaniu rozrusznika - napiecie spadlo chilowo do wartosci ponizej 9 V. Aha, tak calkiem na marginesie - auto odpalilo i to bez problemow... W trakcie dzialania napiecie wynosilo juz powyzej 14 V. Potem jeszcze raz wylaczylem i wlaczylem auto, i za tym drugim wlaczaniem napiecie spadlo juz z tego co zdazylem zaobserwowac na mierniku ponizej wartosci 10 V ale nie ponizej 9 V.

    I teraz pytanko - czy taki spadek napiecia jest normalny? Bo z tego co sie orientuje to spadek o ok. 1-2 V jest ok, ale 3 lub 4 V ??? I czy to moze miec jakis zwiazek z tym, ze auto wczesniej nie chcialo odpalic? Czy niepotrzebnie doszukuje sie winy w akumulatorze, a powinienem raczej pojechac do mechanika w celu naprawy rozrusznika?

    Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam wszystkich uzytkownikow!:)
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Ja bym obstawiał rozrusznik, przy okazji popraw klemy i masę na styku z karoserią.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Mógłbyć napisać coś więcej np jaki silnik jaka pojemność akumulatora i marka ,ale prawdopodobnie to rozrusznik ,ale ja osobiście najpierw bym zamienił aku a potem majstrował przy rozruszniku ,jak masz aku za mały lub kiepskiej marki to też nie spodziawaj się rewelacji(kiedyś kupiłem nowe delphi i miałem problemy z odpalaniem latem diesla , aku był sprawdzany i niby ok ,ale dopiero jak kupiłem centrę to widzę że ten delphi to był kicha co potem potwierdzili znajomi).
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Jedź do jakiegoś punktu z akumulatorami powinni tam mieć taki przyrząd do sprawdzania napięcia aku przy obciażeniu. Dosłownie 2 min i bedziesz wiedział czy szukać winy w rozruszniku , czy poprostu aku do bani
    pozdro
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Jak mierzyłeś pierwszy raz to akumulator był już rozładowany po rannych próbach więc takie napięcie to nic dziwnego szczególnie przy -10. Potem jak zapalił trochę już akumulator się podładował więc napięcie było wyższe. To też normalne. Warto by się tylko zastanowić dlaczego nie zapalił rano. To może być rozrusznik, styki akumulatora, zużyte świece, gęsty olej w silniku - nie przystosowany do takich ujemnych temp.. Pewnie każdy z tych czynników dołożył swoje i samochód nie odpalił.
  • Poziom 8  
    Dzieki Panowie za wszystkie rady. A swoja droga olej mam Mobil Super 10W-40, czyli polsyntetyk. Wiem ze mineralne moga stwarzac problemy na mrozie, ale czy polsyntetyk tez?
  • Poziom 31  
    10w-40 jak w tym roczniku jest ok ,a pomiarem napięcia za bardzo bym się nie sugerował lepiej już sprawdzić klemy i masę do silnika.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Siergiej żeby miarodajnie sprawdzić aku to trzeba mieć miernik który mierzy jednocześnie prąd i napięcie przy rozruchu a wiem że zwykle testują tylko napięcie (i wtopa)kiedy mamy niesprawny rozrusznik, a więc raczej podmiana aku na dwa dni jest najlepsza (wiem z autopsji),bo aku może też sam tracić prąd rozruchowy po pewnym czasie i badanie aku na ciepłym silniku może nie być miarodajne.
  • Poziom 11  
    nie chodzi mi o miernik co mierzy tylko napięcie podczas rozruchu silnika bo to nie jest miarodajne, ale o miernik obciążeniowy na którym ustawiamy obciążenie w A i dopiero testujemy aku. Jeśli napięcie utrzymuje się na stałym poziomie to jest ok. Klemy jak i masa oczywiście w miejscach styku powinny być dokładnie oczyszczone.
  • Poziom 2  
    Podepnę się pod temat.
    Sytuacja u mnie:
    - samochód VW Golf 1.9 TDI PD 2001, olej 5w30
    - akumulator BERGEN mam go miesiąc (tzw Ca-Ca) 74 Ah, 720A-prąd rozruchowy (takie dane katalogowe), poprzedni był Varty i wymieniłem go bo miał parametry troche słabsze i podczas -15st słabo kręcił i padał po pełnym naładowaniu po 4 próbach uruchomienia silnika, każda około 15s.
    Wczoraj, temperatura -22°C i samochód stał 20 godzin pod chmurką. Słabo kręcił kilka razy tzn z 7 razy po 10-15s w odstępach około 15-30s. Na koniec już nie miał siły. Pomogły kable i samochód sąsiada choć też niemrawo kręcił rozrusznik.

    Alternator na wolnych obrotach z powyłączanymi wszystkimi odbiornikami 14,2V
    a 13,7 z włączonymi takimi rzeczami jak wycieraczki, grzanie szyby tylnej, klimatyzacja, światła, nawiew i radio.
    Napięcie na akumulatorze przy zgaszonym silniku 13,1V bez poboru prądu. Przy załączonym rozruszniku spada do 9,1. Napięcia na zaciskach rozrusznika podczas pracy jeszcze nie mierzyłem. Gdy zmierzyłem napięcie na akumulatorze po około w sumie 20s pracy rozrusznika miało wartość 12,7V czyli spadło o 0,4V
    Pomiary te robiłem niestety już po przeczyszczeniu komutatora, połączeń przy rozruszniku i szczotek oraz przeczyszczeniu i spryskaniu WD40 (nie miałem nic innego pod ręką) tulejek rozrusznika. "Niestety" bo nie mam teraz możliwości dokładnie określić czy to dużo pomogło. Jednak jak próbowałem uruchamiać to wydawało mi się że rozrusznik szybciej kręci silnikiem w sytuacji gdy samochód stał w temperaturze średniej około -18°C przez 12h, ale przed odstawieniem przejechałem nim z 250km(pisze to bo może mieć jakiś wpływ nie wiem czy się dostatecznie wystudził). Dodam jeszcze że komutator rozrusznika jest nie zniszczony trochę oczerniony ale ma równą powierzchnię.

    Moje pytania:
    1- czy ten akumulator normalnie się zachowuje (te spadki napięć) i tak szybkie rozładowanie przy obciążeniu go rozrusznikiem, ewentualnie czym jest spowodowany spadek mocy na rozruszniku jak nie podejrzewanym przeze mnie rozładowaniem akumulatora
    2- czy napięcie na akumulatorze zależy od temperatury bezpośrednio, bo wiem że temperatura ma jakiś wpływ na sprawność akumulatora pod obciążeniem a przez to prawdopodobnie także na szybszy spadek napięcia
    3- czy akumulatory kwasowe Ca-Ca mają taką samą charakterystykę napięcia do posiadanego jeszcze ładunku jak zwykłe kwasowe oraz czy jest ona zbliżona do liniowej
    4- jak wartość napięcia na zaciskach akumulatora jest związana ze zgromadzonym ładunkiem w akumulatorze
    5- czy mając dobry miernik cęgowy i woltomierz wiarygodnie określę, czy ten akumulator jest dobry/sprawny (ewentualnie moja prośba o info lub link, jak poprawnie samemu określić sprawność akumulatora mając w/w mierniki oraz jakieś źródło z oszacowaniem jak ma się sprawność akumulatora i zapotrzebowanie na moc rozruchową silnika w zależności od temperatury np. zmiana o x% sprawności akumulatora przy zmianie temperatury o z°C),
    6- czy to, że mam silnik z PD może zwiększać zapotrzebowanie na moc pobieraną przy rozruchu w porównaniu z innymi silnikami diesla,
    7- jakiego preparatu powinienem użyć do konserwacji i zabezpieczenia połączeń wysoko prądowych( np. klemy przy akumulatorze i zaciski przy rozruszniku),
    8- o ile może się zwiększyć prąd pobierany przez rozrusznik, jeżeli jego opory mechaniczne są duże i powstałe na skutek zużycia łożysk ślizgowych/tulejek,
    9- w jakim stopniu zwiększenie obciążenia silnika w rozruszniku ma wpływ na jego prędkość obrotową
    10- czym powinienem smarować przekładnie planetarną i inne elementy mechaniczne rozrusznika np symbol typ lub rodzaj smaru,

    Ogólnie przymierzam się do regeneracji rozrusznika tzn wymiana tulejek ale bardzo martwi mnie zachowanie nowego akumulatora (staremu mógłbym to wybaczyć), bo chyba nie powinien tak szybko padać nawet w tak niskich temperaturach np ten spadek o 0,4V przy 20s pracy rozrusznika (świece żarowe jako inny prądożerny odbiornik były w tym czasie odłączone ), Jeżeli dobrze szacuje i zależność jest liniowa to po np 5 próbach odpalenia, każda po 10s napięcie spadnie mi o 1V doliczyć 4V przy pracy pod obciążeniem i z takich 13v na akumulatorze na rozruszniku pojawia się nagle po kilku próbach 8V no i prędkość obrotowa rozrusznika spada a wtedy to mi już na pewno nie odpali, nawet jak się ociepli a doliczając jeszcze pobór przez świece żarowe to to napięcie będzie jeszcze niższe. I tu właśnie tkwi cały mój problem bo jak nie uruchomienie samochodu za 1 razem lub drugim to wyjdzie na to, że będę mógł zapomnieć o odpaleniu sprzętu przy takich temperaturach. I trzymanie akumulatora pod ładowarką nie pomoże.
    Bardzo będę wdzięczny za odpowiedzi, jeżeli pytania nie pasują do tego tematu lub forum to proszę o wskazanie miejsca gdzie powinienem się o to zapytać.
  • Poziom 31  
    Kolego nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania ,ale czemu się czepiasz akumulatora prawdopodobnie masz problem z silnikiem ,z tego co opisujesz to i tak twój aku bardzo dużo wytrzymuje ,a może by tak sprawdzić świece, wtryski, sprężanie,ustawienie kąta wtrysku, rozrząd, ja bym zaczął od świec żarowych ,może być dużo żeczy ,w dieslu ważne jest pierwsze uderzenie żeby szybko kręcił, jeśli kręci 4sek i nie ma zamiaru odpalić to się nie czepiaj aku bo wina jest gdzie indziej (oczywiście przy -20 będzie wolniej kręcił niż nagrzany ale powinien kręcić płynnie),czy tam przypadkiem nie powinien być większy aku?
    I właśnie z tych powodów ja mam benzynkę i gaz bo nie lubię majstrować na -20st mrozie i potem żeby doprowadzić diesla do stanu to trzeba kupę kasy.
  • Poziom 2  
    Dziękuję za szybką odpowiedź.

    Skupiam się na parze rozrusznik akumulator, bo przy pierwszym i drugim rozruchu na samym początku ma szybsze obroty a chwilkę później 2-3s impet traci.
    Inne powody tego wyczulenia:
    - sąsiad ma też 1.9tdi, on napewno ma problem z silnikiem, bo jaka by nie była temperatura odpala mu zawsze za 3 czy 4 razem i ma akumulator 4 letni Centry fakt że ma 90Ah ale samochód trzyma w zimnym garażu, sedno tego jest takie że jego akumulator to wytrzymuje i ma szybsze obroty rozrusznika mimo ze miał 11,8V przed uruchomieniem rozrusznika a nie 13V tak jak u mnie (dlatego pytanie o sprawność i wydajność prądową)
    - u mnie silnik jest raczej ok bo przy -10°C pali max za 2 obrotem silnika czyli prawie od tzw strzała, więc nawet nie myśli nadwyrężyć akumulatora gorzej jest przy -20stC bo wolniej kręci i już nie chce załapać)
    - jak stary akumulator mnie zawiódł to świece także wymieniłem i działają (dochodzi napięcie, grzeją, rezystancja 0,6-0,7 ohm pomiar Fluke),

    Dopytuje się szczegółowo o akumulator bo chciałbym być na 100% pewny że jest sprawny. Jeżeli tak jest, to wynika ze się do mojego starego akumulatora za mocno czepiłem bo nie był jeszcze taki zły.
    Wiem, że trochę jest winy po stronie rozrusznika ale nie mam pojęcia jak dużo ale to się okaże jak wymienię w nim tulejki i będą mrozy ponad -20stC. To wtedy sprawdzę zachowanie akumulatora.

    Kwestia filtrów i oleju: wymieniane we wrześniu, paliwo Orlen i BP i kapkę uszlachetniacza z mojej strony.


    Pytań trochę zadałem, niektóre są dość trudne jak się domyślam, ale próbowałem znaleźć niektóre informacje i niewiele znalazłem a sam nie chcę wymyślać bo jeszcze stworzę jakieś absurdalne teorie :). Liczę, że ktoś postara się jeszcze dołączyć i odpowiedzieć...
  • Poziom 31  
    Ja bym nie był taki pewny że silnik jest ok ,mój ojciec ma stare tdi 92r powiem ci że to muł i klekot ale co do palenia to jak aku jest ok to jest -20 st podchodzę do niego świecę grzeje tylko raz półtora obrotu i silnik chodzi ,niema mowy o kręceniu kilka razy, trach i to bez marudzenia aż dziw że taki dziadziuś tak pali , twój na pompowtryskach to też maksimum 2sek kręcenia i powinien palić i to tym bardziej bo ciśnienie wtrysku zamiast 200bar ma 1000bar,jeśli z początku szybko kręci to ja bym się aku i rozrusznika nie czepiał,a jeśli palił przy -10 to przy -15 wcale nie musi,generalnie widzę że szykuje się przegląd u twojego sąsiada i u ciebie i w cale nie musi być tanio niestety tu akurat zalety diesla idą na dno,jak diesel nie pali za pierwszym razem to tragedia.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Nie pamiętam dokładnie ale na 90 proc w paskach b5 to aku jest coś ok 90ah i to też pomaga (u ojca jest 75ah i jest ok) ,jak wymienisz na większy to będzie lepiej ale nie tu tkwi przyczyna kiepskiego palenia ,lecz wymiana aku może być w tym wszystkim najtańsza,najpierw radził bym sprawdzić rozrząd i elektronikę bo to jest najtańsze ,a jeśli masz trochę podjechany pasek to pompowtryski strasznie są na to czułe i kicha, tylko pojedź do takiego warsztatu co się znają na popmowtryskach.
  • Poziom 2  
    Może masz i racje, ale zacznę od rozrusznika później sprawdzę elektronikę może tam coś zobaczę. Rozrząd wymieniany 18000km temu w ASO, więc jeszcze trochę będę mu ufał, chyba że wcześniejsze rzeczy zawiodą to będę szukał dalej. Akumulatora na razie nie będę zmieniał na większy (jeżeli trzyma swoje parametry) najwyżej zorganizuje jakiś garaż dla samochodu. Kwestia szybkich obrotów w pierwszej chwili rozruchu jest trochę względna bo odniosłem ją do późniejszych wolniejszych ale tylko w moim samochodzie. Wiem że te moje szybkie są i tak troche wolniejsze niż te u mojego sąsiada np w 10s rozruchu.

    Jutro rano będzie pierwszy test, samochód stoi obecnie w temperaturze -18°C ostatnio odpaliłem go o 9.00 więc znów postoi ze 20h tyle że jest ciut cieplej :D no i wstępnie oczyściłem rozrusznik i połączenia elektryczne. Zobaczy się co będzie

    W nawiązaniu do moich wcześniejszych pytań, jak ktoś coś więcej wie na temat pary akumulator-rozrusznik to proszę o włączenie się do dyskusji.