Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Końcówka mocy do subwoofera około 250W.

inkognito09 23 Sty 2010 21:49 15045 21
  • Końcówka mocy do subwoofera około 250W.

    Witam.

    Postanowiłem pokazać tutaj końcówkę mocy jaka powstała jakiś czas temu. Powstała po prostu ze śmieci, z drobiazgów i części jakie miałem pod ręką. Sam się zdziwiłem że nawet kondensatorów kupować nie musiałem po przeglądnięciu wszystkich szafek:

    Na początku odpaliłem ją w ramach testu na kawałku dechy:
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Dwie końcówki Perun, zmostkowane, zasilane z transformatora 0,4kW. Filtracja to około 42000µF na gałąź zasilania. Głośnik który tym napędzam jest dość watożerny dlatego pojemności na zasilaniu mu nie żałowałem. Same końcówki poza przerobieniem ich na mostek bez odwracacza fazy zostały przerobione w stopniu mocy. Mianowicie są tam teraz dwie pary koplementarne 2SC5200 i 2SA1943:
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Każda jedna taka para spokojnie 100W/4Ω wzmacniacz pociągnie. Płytki osadzone są jedna nad drugą, skierowane elementami do siebie. Dzięki temu w obudowie jest luźno i przewiewnie. Trochę zabawy było z zabezpieczeniem nad prądowym zrealizowanym w samej końcówce, ale wszystko do przejścia. Ogólnie przy testach już pokazał że jest wybitnie pancerny. Rezystorem 8 ochm bez problemu zagotował szklankę wody zanim drucik oporowy wyzionął ducha xD. Spory, toroidalny transformator od początku nie zyskał sympatii bezpieczników w moim mieszkaniu, średnio co 3 podłączenie kończyło się spacerem do skrzynki z bezpiecznikami (mam automaty, inaczej bym na topiki nie wyrobił ;) ). Dlatego dostał mu się miękki start:




    Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Wąska płytka zawiera 4 rezystory o łącznej mocy 20W i rezystancji jakieś 20Ω zwierane przekaźnikiem zasilanym z zasilacza beztransformatorowego. Sama końcówka mocy też potrzebowała jakiegoś opóźnionego załączania głośnika, inaczej oznajmiała swoje przebudzenie donośnym ŁUUP! Zdjęcie mi się ciut rozmazało... Ale ogólnie przekaźnik widać:
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Standardowy tranzystor z RC na bazie sterujący cewkę. Zasilanie ma nie filtrowane dlatego rozłącza od razu po wyłączeniu zasilania, póki jeszcze końcówka gra z kondensatorów. Tak więc zarówno włączenie, jak i wyłączenie odbywa się jedynie z cichym cpykiem przekaźników.
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Regulacja głośności końcówki to potencjometr dolutowany prawie do samego gniazda. Połączony z gałką za pomocą mosiężnego pręta. Mógłbym przysiąc że robiłem zdjęcie tego z bliska ale... zdjęcie mi gdzieś wsiąkło... Nie chce mi się teraz tego rozbierać dla jednej fotki. Kable prowizorycznie spiąłem w wiązki i związałem jakimś drutem. Otwory na tyle obudowy zaślepione są pomalowanym na czarno laminatem, bądź (w przypadku mocowań na kable głośnikowe) czarnym plastikiem. Zdziwiłem się jak ładnie to wyszło. Wyglądają prawie jak fabrycznie zaślepione nie licząc napisów.

    Ogólnie koło tej końcówki stoi ten wzmacniacz https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4558347#4558347 nad nim mój nowy nabytek Philips CD951 który dostałem martwy za darmo, a który okazał się mieć padnięty ledwie tranzystorek od silnika kręcącego płytą. Na nim Tuner Technics ST600L z głowicą wymienioną na porządną mosfetową. Wyżej stoi odtwarzacz Denon DCD-480 który stoi tam tylko dlatego że nie mam go gdzie postawić. Nie jest podłączony.

    A tu jako ciekawostka maluszek który to napędza. Prawda jest taka, że ten STX chętnie pojadłby i więcej watów, ale na moje potrzeby starcza. Końcówka ma twarde zasilanie, z dobrą filtracją.
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Ze względu na surowy stan subwoofera nie prezentuję go tu "oficjalnie", a jedynie daje zdjęcia jako dodatek do tematu o wzmacniaczu, prawdopodobnie kiedyś go względnie wykończę i wstawię tu już bardziej oficjalnie.

    Ogólnie co mogę powiedzieć. Twardy dźwięk STX wynikający po części z samych właściwości STXa, a po części z całkiem nie najgorszej kontroli jak na tak niewielki wzmacniacz daje to co chciałem. Dźwięk jest dokładnie taki jaki chciałem uzyskać, prawdopodobnie kompletu nie zmienię jeszcze przez długi czas.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Relpol
  • #2 24 Sty 2010 01:27
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 24 Sty 2010 08:37
    inkognito09
    Poziom 29  

    Lepiej?... Kable masz w wiązkach, wszystko umocowane, pająka brak. Że co, że obudowa jest sporo większa niż same końcówki zajmują to już masakra? Tak, wiem, takie jest złudzenie optyczne że wielkie, pustawe obudowy automatycznie kojarzą się z tandetą ale nie przesadzaj. Są tu znacznie gorsze konstrukcje z lepszymi ocenami. A przedstawiam bo może kogoś zainteresuje coś. Pokaż mi jakikolwiek wzmacniacz który jest czym innowacyjnym (poza jakąś lampówką, albo zrobionym za 3000zł) - nie przeginaj. W myśl Twojej zasady niewolno już na tym forum prezentować wzmacniaczy, kolumn, czy subwooferów bo to już wszystko było?

    Przy braku jakiegoś sensownego warsztatu robi się wszystko po prostu na podłodze i widzisz tam właśnie narzędzia i sprzęt pomiarowy....

  • #4 24 Sty 2010 10:55
    piotrek1994
    Poziom 14  

    Witam !!!

    Też ostatnio zrobiłem wzmacniacz z czesci które znalazłem w domu i na cały wzmacniacz wydałem jakieś 16zł. Też zastosowałem w filtracji kondensatory "elwy" ale kiedyś słyszałem ze nie są one najlepsze dlatego chciałbym żeby ktoś sie na ten temat wypowiedział ponieważ mam takich kondensatorów troche w domu i niewiem czy wykorzystywać je w następnych konstrukcjach czy inwestować w lepsze.

    Mogłby ktoś opowiedzieć coś nie co o tym układzie odwracania fazy ?
    Np. Jeżeli mam gotowe 2 koncówki mocy na TDA7294 i chce je zmostkować bez potrzeby robienia drugiej płytki to trzeba wykorzystać ten układ ?

    Dobra konstrukcja, najważniejsze jest to że małym nakładem środków finansowych można zrobić coś co nas będzie cieszyło.

    Pozdrawiam Piotrek

  • Relpol
  • #5 24 Sty 2010 11:05
    inkognito09
    Poziom 29  

    Nie ma tam odwracacza fazy. Przerobiłem jedną z końcówek żeby po prostu grała odwrotnie i podałem jej sygnał z drugiej przez dzielnik napięcia. Kondensatory najlepiej po prostu pomierzyć. Mój multimetr sanwa PC5000 ma w sobie oryginalnie pomiar kondensatorów do 10000µF. Ponieważ te mają po 15000µF to mierzyłem po dwa szeregowo. Sprawdzałem też o tak o ich rezystancję, 3 miały ponad 8MΩ jeden około 1MΩ. Dałem dwie sztuki, co miały najlepsze paramtery, każdy ma nawet ponad swoją znamionową pojemność.


    matias31 napisał:
    piotrek1994 napisał:
    Witam !!!

    Też ostatnio zrobiłem wzmacniacz z czesci które znalazłem w domu i na cały wzmacniacz wydałem jakieś 16zł. Też zastosowałem w filtracji kondensatory "elwy" ale kiedyś słyszałem ze nie są one najlepsze dlatego chciałbym żeby ktoś sie na ten temat wypowiedział ponieważ mam takich kondensatorów troche w domu i niewiem czy wykorzystywać je w następnych konstrukcjach czy inwestować w lepsze.

    Mogłby ktoś opowiedzieć coś nie co o tym układzie odwracania fazy ?
    Np. Jeżeli mam gotowe 2 koncówki mocy na TDA7294 i chce je zmostkować bez potrzeby robienia drugiej płytki to trzeba wykorzystać ten układ ?

    Dobra konstrukcja, najważniejsze jest to że małym nakładem środków finansowych można zrobić coś co nas będzie cieszyło.

    Pozdrawiam Piotrek



    Tda7294 ma w swojej budowie wbudowane odwracacz fazy :D


    Bzdura. Nie ma odwracacza. KAŻDY wzmacniacz po prostu ma wejście odwracające i nieodwracające, wystarczy je umieć znaleźć i po przecięciu jednej ścieżki i zlutowaniu oryginalnego wejścia z masą masz układ odwracający. Można też na chama podać przez jeden rezystor z drugiej końcówki sygnał na to odwracające bez przeróbek. Też wtedy należy zewrzeć oryginalne wejście do masy.

    dj-MatyAS napisał:
    Jedyne co mi się ciśnie na usta - POBOJOWISKO...
    Ale grunt, że działa...


    Konstrukcje z takim mottem też czasem robię ;). To przykład:
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W. Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    I w brew pozorom działa to od bardzo dawna ;) na przebudowanym zasilaczu od kompa i końcówce wyciętej nożyczkami z radia samochodowego.

  • #6 24 Sty 2010 11:07
    251mz
    Poziom 18  

    Dobry wybór głosnika:)
    mam taki sam od 4 lat w samochodzie w skrzyni....
    jest nie do zdarcia a basik mhmmm..... :)

  • #7 24 Sty 2010 11:10
    inkognito09
    Poziom 29  

    251mz napisał:
    Dobry wybór głosnika:)
    mam taki sam od 4 lat w samochodzie w skrzyni....
    jest nie do zdarcia a basik mhmmm..... :)


    Tragiczny wybór głośnika O.o'........... GDN 30-200-xAE za chol##e nie nadaje się do samochodu. Nawet w mieszkaniu mu trochę ciasno, ale jeszcze jest OK.
    Aczkolwiek ogólnie z głośnika jestem bardzo zadowolony :)

  • #8 24 Sty 2010 14:10
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 24 Sty 2010 17:32
    cefaloid
    Poziom 31  

    Konstrukcja jak widzę wykonana "na szybko" ale raczej pożarem nie grozi.

    Jestem ciekaw ile mocy da się wykorzystać ? Pytanie o tyle istotne, że pozwoli oszacować sensowny poziom mocy dla innych konstruktorów którzy też by chcieli wzmacniacz do subwoofera zbudować. Czy istnieje sensowność budowania potwora o mocy 250W do małego pokoju albo samochodu? Czy włączenie tego cuda w samochodzie albo domu z pełną mocą nie spowoduje natychmiastowej i trwałej utraty słuchu i szyb?

  • #11 24 Sty 2010 17:52
    zubel
    Warunkowo odblokowany

    I o to chodzi. Szybko tanio, skutecznie i działa a to się liczy. Inni elektronicy jak nie wsadzą do prostego układu mikroprocesora,panela LCD to dla nich jest to badziewie którym nie warto sobie zawracać głowy a jak nie ma obudowy przerastającej kosztami samo urządzenie i Angielskich napisów to ni huhu

  • #12 24 Sty 2010 19:28
    mskojon
    Poziom 31  

    Poza chlewem w pokoju ciężko jest cokolwiek dostrzec ponieważ zdjęcia są marnej jakości.

    inkognito09 postaraj się dać zdjęcia w lepszej jakości, bardziej szczegółowo opisać ten projekt i posprzątać pokój, jeśli coś prezentujesz to rób to z myślą że ktoś przeczyta tego posta i zechce zrobić to samo co Ty, lub zainspiruje się jakimś ciekawym rozwiązaniem którego użyłeś, bo tutaj nawet nie masz się za bardzo imo czym pochwalić

  • #13 24 Sty 2010 21:10
    inkognito09
    Poziom 29  

    cefaloid napisał:
    Konstrukcja jak widzę wykonana "na szybko" ale raczej pożarem nie grozi.

    Jestem ciekaw ile mocy da się wykorzystać ? Pytanie o tyle istotne, że pozwoli oszacować sensowny poziom mocy dla innych konstruktorów którzy też by chcieli wzmacniacz do subwoofera zbudować. Czy istnieje sensowność budowania potwora o mocy 250W do małego pokoju albo samochodu? Czy włączenie tego cuda w samochodzie albo domu z pełną mocą nie spowoduje natychmiastowej i trwałej utraty słuchu i szyb?


    Już tłumaczę. Chodzi o kontrolę. Fakt faktem, nie wydaje mi się żebym kiedyś przekroczył na tym subwooferze 50W przy słuchaniu w domu (SZCZERZE wątpię), nie licząc wygrzewania głośnika. Jeśli chcesz twardy, ostry bas. Nie da Ci tego alphardzik napędzany tadzikiem. Osobiście jestem fanem wszelkiej muzyki od skrzypcowych akrobacji Piotra Czajkowskiego, po ciężki growl z Moonspell'a. Szlag mnie trafia jak w miejscu gitar basowych słyszę coś w stylu lfdskjvdfpiuhewp ewuofh wepifu dsjkv sdifwepi fuhkds iuf sd. Dziwić się że później ludzie twierdzą że metale ciężkie nie mają melodii... jak jej po prostu nie słychać. Dobry głośnika basowy potrzebuje kopa żeby utrzymać go w ryzach. Właściwie ten głośnik do dobrej kontroli potrzebuje nawet ponad 300W. Ale nie znaczy to że te 300W się wykorzystuje. W sprzęcie audio większej mocy dobrze jest jak wzmacniacz ma trochę zapasu.

  • #14 26 Sty 2010 10:40
    pawelob
    Poziom 14  

    250 W na subwoofer, jeśli mieszkasz w bloku, to sasiedzi jeszcze nie wystąpili o nakaz eksmisji :D ?

    Fajna domowa konstrukcja - trochę mocowej elektroniki, trochę stolarki - jak dobierałeś rozmiary obudowy do głośnika? Ogólnie podoba mi się, a że twórczy nieład w pokoju... To co widać na zdjęciach to jeszcze pikuś :D.



    Pozdrawiam

  • #15 26 Sty 2010 18:15
    electric_dream
    Poziom 10  

    hm, gdzieś czytałem: "Nie sztuką jest zachować porządek, sztuką jest zapanować nad chaosem" :D hehe.. ale na poważnie, wzmacniacz fajny, zaintrygował mnie i powiem szczerze że złożyłbym podobny. Przydałby się może schemacik? ;) pozdrawiam i gratuluję "dziecka"

  • #16 27 Sty 2010 13:15
    skaktus
    Poziom 37  

    Witam.



    Mam pytanie, głównie z ciekawości - w tym 2 wzmacniaczu ciętym nożyczkami w styl origami ;) - po co na radiatorach masz klej termiczny ?

    A co do samego wzmacniacza z tematu-jakie były koszty produkcji ?

  • #17 27 Sty 2010 22:35
    staszek321
    Poziom 14  

    Jak to poco klej na radiatorach? jak kleisz glutem to i tak kapie to sobie wycierasz w radiator no i zabezpieczysz go gdyby obudowa przywarła:-). bardziej ciekawe jak to gra?

  • #19 30 Sty 2010 18:00
    inkognito09
    Poziom 29  

    Motronic napisał:
    https://obrazki.elektroda.pl/30_1264278776.jpg
    Oj, to powodem do dumy być nie może! :(


    Kolektory i bazy tranzystorów są połączone grubymi prętami miedzianymi, a rezystory emiterowe skręcone ze sobą. Wszystko skręcone i zalutowane. Tranzystor na środku oryginalnie jest w projekcie na kablach, bo to kompensacja względem temperatury końcówki.

    Płytka nie była przewidziana na 2 pary końcowe, ciekawe jak inaczej byś to zrobił mając już gotowe płytki?




    Był tu jeszcze jeden post, który choć usunięty, dopiekł mi do żywego...
    "Grunt że działa, ale bałbym się tego używać na dłuższą metę przy większym obciążeniu."
    Czy Ty człowieku masz jakieś pojęcie o audio?... Te końcówki przy maksymalnym wysterowaniu są obciążone zaledwie w 2/3 swoich możliwości, mało tego w przeciwieństwie do 99% prezentowanych tu końcówek zabezpieczenie nad prądowe pary końcowej jest na drodze pomiarów dopasowane do warunków pracy, a nie na chama wartości elementów wg schematu (który oryginalnie był przewidziany podobno na 100W/4Ω).

    Jeśli ludzie oceniają wytrzymałość końcówki na podstawie tego, czy kable są ładnie ułożone pod kątem 90° do siebie, to pozostaje mi pogratulować...

    Tak na dobrą sprawę, kable puszczone najkrótszymi drogami są jak najbardziej pożądane, a pająk był, jest i będzie najlepszym sposobem montażu układów audio pod kątem prowadzenia masy i skracania odległości między elementami. Mimo to, końcówki (z innych, oczywistych względów) są na płytkach, są przykręcone, kable w wiązkach (poza sygnałowym i głośnikowymi i przepraszam że nie pod kątem 90°), obudowa ma dobry przewiew, a elementy końcówki mają spory zapas.

  • #20 31 Sty 2010 13:18
    cefaloid
    Poziom 31  

    Motronic napisał:
    https://obrazki.elektroda.pl/30_1264278776.jpg
    Oj, to powodem do dumy być nie może! :(


    Przecież to konstrukcja dość eksperymentalna. Coś wyszło inaczej, coś się zmieniło itd itd.. i takie są efekty.

    Jeśli mówimy o braku powodów do dumy....
    to zobacz poniżej wnętrze lampowego wzmacniacza Amplifon "hi end" sprzedawanego komercyjnie za niemałą kasę audiofilom. Podobno legendarny:cry: Tak, tak, to nie prototyp, to produkt końcowy. "To" jest brak powodu do dumy a nie jedna z zapewne pierwszych konstrukcji młodego człowieka któremu życzę by w kolejnych nie popełniał błędów konstrukcyjnych i od razu płytka była schludna i bez dodatków w stylu "Mac Gyver tu był".

    Końcówka mocy do subwoofera około 250W.
    Końcówka mocy do subwoofera około 250W.

  • #22 08 Lut 2010 12:56
    cefaloid
    Poziom 31  

    inkognito09 napisał:
    cefaloid napisał:
    ...a nie jedna z zapewne pierwszych konstrukcji młodego człowieka...

    Czy ktoś jeszcze na tym forum czyta posty w temacie przed odpowiedzią?...


    No racja, przeczytalem to pobieżnie. Bo bym jednak skrytykował wspomniane przeze mnie dość licznie występujące rozwiązania typu "mac gyver tu był". To jest powszechane kiedy dopiero zaczynamy. Ale z czasem powinniśmy wszyscy dążyć do jak najmniejszej ilości błędów projektowych. Pomyśleć pięć razy a zrobić raz. A nie na odwrót :D Bo skoro w końcu wyszło i działa to na pewno umiałbyś od razu tak to zaprojektować. I chyba tylko tego bym się przyczepił a tak to OK.