Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

automat sterujący poziomem ładowania prostownika

jacenteusz 24 Sty 2010 12:18 6383 14
  • #1 24 Sty 2010 12:18
    jacenteusz
    Poziom 8  

    Witam! Mam prostownik akumulatorowy, który posiada funkcję rozłączania się wtedy, gdy coś jest nie tak z akumulatorem. Np. gdy występuje jakieś zwarcie w akumulatorze. Jest to o tyle wkurzające, że właśnie na tym bajer polega, że w starych akumulatorach odkłada się ołów i zwiera celki. Prostownik kupiłem, żeby podładować akumulator, gdy jest już wiekowy i nie trzyma, gdy w nocy przychodzą duże mrozy. Do dobrego i nowego aku nie będę potrzebował prostownika. Taka jest moja filozofia.

    Czy zatem ktoś może mi doradzić jak wyłączyć w prostowniku te funkcję rozłączania automatycznego? Oczywiście jeśli jest to bezpieczne. Ale przecież prostowniki warsztatowe nie maja takich funkcji i można podładować każdy akumulator.

    Z góry dzięki za radę.

    0 14
  • #2 24 Sty 2010 12:50
    Jerzy Bartnicki
    Poziom 23  

    Witam
    Trudno ci poradzić jak nie dajesz żadnych danych.
    Myślę że jak otworzysz obudowę będzie tam jakiś przekaźnik, zewrzyj jego styki, a następnie po podłączeniu sprawdź prąd ładowania.
    Jerzy

    0
  • #3 24 Sty 2010 13:02
    jacenteusz
    Poziom 8  

    Jerzy Bartnicki napisał:
    Witam
    Trudno ci poradzić jak nie dajesz żadnych danych.
    Myślę że jak otworzysz obudowę będzie tam jakiś przekaźnik, zewrzyj jego styki, a następnie po podłączeniu sprawdź prąd ładowania.
    Jerzy

    Tak, oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę. Chciałem tylko na początek rzucić temat i zobaczyć z jaką reakcją się spotka i czy ludzie znający się na temacie otworzą jakąś furtkę do rozwiązania problemu :)
    Jakie parametry musiałbym podać? Zeskanuję tabelkę, która jest w instrukcji (po węgiersku :)) i wrzucam poniżej oraz fotki
    automat sterujący poziomem ładowania prostownika automat sterujący poziomem ładowania prostownika automat sterujący poziomem ładowania prostownika automat sterujący poziomem ładowania prostownika
    Uwaga!!!
    Błędnie to widać, ale czarny przewód idzie do 3 portu od dołu a nie do 2!!!! Po prostu przy ustawianiu do zdjęcia oderwał mi się!!! Później go przylutuję.

    0
  • Pomocny post
    #4 24 Sty 2010 15:51
    Jerzy Bartnicki
    Poziom 23  

    Witam
    Obejrzałem zdjęcia i:
    Układ nie ma żadnego układu zabezpieczającego (wyłączającego) ładowanie, te diody z boku pokazują tylko prąd ładowania (lub ewentualnie napięcie na akumulatorze, ale raczej prąd. Więc jak podłączysz akumulator to pewno z początku masz duży prąd ładowania i świeci kilka diod, następnie prąd ładowania maleje co jest normalne i diody po kolei gasną, ale to nie znaczy że system przestał ładować. Sprawdzisz to następująco: podłącz do akumulatora naładowanego voltomierz gdy odłączysz prostownik napięcie powinno zacząć spadać ponowne podłączenie prostownika spowoduje ponowne podskoczenie napięcia.
    A teraz dane z tabliczki po polsku:
    Napięcie ładowania 6/12Volt
    Max. prąd ładowania 6 amper
    Do ładowania akumulatorów od 15 do 100 AH (amperogodzin)
    Nadmieniam że przełącznik musi być ustawiony na napięcie które ma akumulator np: 12V
    Jerzy

    0
  • #5 24 Sty 2010 18:30
    jacenteusz
    Poziom 8  

    Tak, ale te diody gasną jednak bardzo szybko po podłączeniu prostownika. A gdy
    zgaśnie ostatnia, to raczej na pewno prostownik nie ładuje, bo zaciski
    przestają iskrzyć na końcówkach biegunów. Dla przykładu na innych
    akumulatorach prostownik działał niewątpliwie i kontrolki dopiero wygasały
    wraz z poziomem naładowania baterii-bo taka jest rola tych diod. Nawet
    kiedyś udało się naładować i mój akumulator, ale dopiero po tym jak
    "postymulowałem" go na przewodach z akumulatora z samochodu mojego kolegi.
    Tak samo prostownik ładuje go, gdy aku jest podładowany po jeździe. Po
    mroźnej nocy jednak, gdy jest "pusty" i w ogóle nie kreci, to i prostownik
    go nie ładuje, a przecież wtedy jest potrzebny!!!!!!
    W instrukcji prostownika było napisane, że to taki inteligentny sprzęt,
    który wie ile ładować czasu, jakim prądem i że się wyłącza, gdy naładuje
    baterię lub gdy akumulator jest uszkodzony (np. gdy ma zwarę)
    Naprawdę nie widać tam urządzenia odpowiadającego za to rozłączanie? A
    może to ta pionowa płytka w kolorze sraczkowatym :), widoczna na 1 i 2
    zdjęciu

    Dodano po 1 [godziny] 45 [minuty]:

    Razem z Jerzym Bartnickim doszliśmy do wniosku, że tym automatem sterującym ładowaniem jest ta płytka w kolorze "sraczkowatym" widoczna na zdjęciu 1 i 2 (nie licząc zdjęcia z danymi technicznymi). Trzeba było przelutować czerwony przewód pomijając owy sraczkowaty przekaźniczek, który stanowił mostek miedzy jedna płytka a drugą. Widać to wyraźnie, więc wystarczyło przenieść czerwony przewód na "drugą stronę rzeki" czyli na sąsiadującą płytkę, gdzie wlutowana była druga stopka tego "mądrego" przekaźnika. Akcja zakończona powodzeniem! Działa! Mam nadzieje, że nie wybuchnie...

    0
  • #6 27 Sty 2010 03:18
    Jerzy Bartnicki
    Poziom 23  

    Witam
    Pisałem wczoraj ale jakoś tego nie widzę, za ograniczenie prądu odpowiadają dwa białe oporniki oznaczone 0,1 ohma.
    Jerzy

    0
  • #7 27 Sty 2010 08:20
    jacenteusz
    Poziom 8  

    Dzięki. Pozdrawiam

    0
  • #8 27 Sty 2010 08:35
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jaki automat tu widzisz?
    Bo ja żadnego :twisted:
    Układ jest prosty:
    mostek -> rezystor 50mΩ -> akumulator.
    0 automatyki.
    Układ scalony zasila kolejno diody na podstawie spadku napięcia na tym rezystorze -> czyli wskazuje nam prąd.
    Podepnij ten akumulator do prostownika i zmierz na nim napięcie - będzie wszystko jasne.
    Być może jest zasiarczony i szybko "łapie" napięcie, a pojemność ma znikomą.

    0
  • #10 27 Sty 2010 10:07
    jacenteusz
    Poziom 8  

    Witajcie! Na wstępie przepraszam wszystkich fachowców za mój "obrazowy" język. Z jednej strony wynika on z braku szerszego pojęcia o Waszej dziedzinie, z drugiej strony jest próbą wniesienia odrobiny dobrego humory :)...

    Fakty są takie,że pominięcie tego bezpiecznika polimerowego (szybko się uczę) sprawiło, że prostownik zaczął ładować, a wcześniej po ok. minucie przestawał. Być może mam zasiarczony akumulator, ale niestety brak kasy na nowy. Muszę w krytycznym momencie podładowywać stara baterię, by przetrwać jakoś tę wyjątkowo mroźną zimę. Druga sprawa, że nie odpala mi autko tylko przy tych siarczystych mrozach, w innych przypadkach daje radę, więc nie wiem czy z tym akumulatorem jest, aż tak fatalnie. Jakoś się "przebujam".
    Pozdrawiam.

    0
  • #11 28 Sty 2010 19:37
    sebasian
    Poziom 11  

    Witam. Mam pytanie do kolegi "jacenteusz",
    bardzo mnie ciekawi jaki układ scalony steruje diodami led? Szukałem w internecie wskaźników pomiaru pobieranego prądu (oprócz analogowych), ale nic ciekawego nie znalazłem, układ wydaje się prosty i nieskomplikowany.

    0
  • #12 29 Sty 2010 18:10
    jacenteusz
    Poziom 8  

    Witaj @sebasian!
    Nie mam zielonego pojęcia jak odpowiedzieć Ci na to pytanie. Jestem tak zwanym lajkonikiem w tej dziedzinie. Przykro mi :)

    0
  • #13 26 Mar 2015 13:41
    sami1977
    Poziom 2  

    odgrzeje kotleta.
    Padł mi identyczny prostownik a dokładnie spaliło mi ten "sraczkowaty" bezpiecznik polimerowy. Muszę go wymienić ale jest zwęglony i nie wiem jaki mam kupić. Może mi ktoś powiedzieć jaki mogę wlutować?

    0
  • #14 31 Mar 2015 23:09
    cozatyp
    Poziom 1  

    Cześć.
    Po ciemku, przypadkowo odwrotnie przyłożone krokodyle również prawdopodobnie doprowadziły u mnie do uszkodzenia bezpiecznika. Znalazłem w sieci poniższy schemat, który jest odzwierciedleniem posiadanego przeze mnie prostownika hb1206s, aczkolwiek swoim układem odbiegający jednak od tego na zdjęciach powyżej, ale wydaje mi się, że zabezpieczenie jest identyczne. Chodzi o bezpiecznik polimerowy 7A 30V.

    automat sterujący poziomem ładowania prostownika

    1
  • #15 01 Kwi 2015 12:07
    sami1977
    Poziom 2  

    Dzięki za odp. Już przynajmniej cokolwiek wiem.

    0