Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi

DaKKi 24 Sty 2010 16:21 18806 36
  • Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi

    Witam,

    Przedstawiam moją najnowszą konstrukcję - wzmacniacz na LM4780 2x60W + preamp lampowy na rosyjskim zamienniku ECC83 - 6n2p.
    Wzmacniacz powstawał dosyć długo, bo nie lubie się śpieszyć. Na początku powstała końcówka mocy. Potem szukając do niej obudowy i trafa kupiłem stary wzmacniacz Sharpa - Optonicę SM-5100. Mam z niej całkiem przyzwoitą obudowę w szampanowym kolorze z aluminiową płytą czołową i spore trafko toroidalne ~150-200W zalane w ekranie oraz radiator, potencjometry, gniazda, potencjometr skokowy Noble'a do regulacji głośności 2x100kohm itp. Po wyprostowaniu napięcia ultraszybkimi diodami 31df6 (25ns) uzyskuję z niego 2 x 38,5V. W filtracji dwa kondensatory Nichicon'a po 6800uF/50V każdy.
    Wszystkie elektrolity we wzmacniaczu firm takich jak Nichicon, Rubicon, pozostałe kondensatory poliestrowe metalizowane, wszystkie rezystory również metalizowane o tolerancji 1%. Większość kabli napięciowych i wszystkie wyjściowe - podwójnie izolowane, wszystkie kable sygnałowe ekranowane.

    Nie bawiłem się w żadne powielacze, przedwzmacniacz lampowy ma swój osobny transformator nawijany na rdzeniu w kształcie podków z trafa unitry. Wykorzystałem uzwojenie pierwotne i żarzenie 6,3V (później wyprostowane i zsymetryzowane do masy) - dowinąłem tylko anodowe (po wyprostowaniu 150V) po połowie na każdym korpusie, a następnie zalałem go kilkukrotnie zanurzając w lakierze, dzięki czemu chodzi dosłownie bezgłośnie. Również zrobiłem dla niego ekran z blachy cynkowanej, dodatkowo jest on przymocowany do obudowy przez gumę.
    Preamp, mimo, że jest oparty na pojedynczym stopniu triody wzmocnienie ma całkiem spore, dodatkowo wnosi do dźwięku lampowy charakter, przejrzystość, krystaliczność i pewną lampową elastyczność. Przedwzmacniacz ma także swój potencjometr regulujący głośność.
    Preamp mogę także całkowicie odłączyć przełącznikiem i zmieniając gniazda wejścia - wtedy sygnał idzie bezpośrednio na końcówkę.

    Dodatkowo zrobiłem wskaźnik wysterowania - po jednym LM3916 na kanał. Te kostki mają całkiem przyzwoitą specyfikację, wskaźnik zachowuje się ciekawie.

    Z efektu końcowego jestem bardzo zadowolony, wzmacniacz gra wyjątkowo czysto, szczegółowo i przejrzyście, zwłaszcza z wykorzystaniem preampa. Kostkę LM4780 mogę polecić wszystkim osobom chcącym uzyskać na prawdę ciekawy dźwięk za niewielką sumę. Miałem do czynienia ze sprzętem za kilka tysięcy, przy czym mój GC w niczym im nie ustępuje i spokojnie można go z takim sprzętem porównać.

    W załącznikach zamieszczam PCB preampa i wskaźnika wysterowania w eaglu, jakie zaprojektowałem.





    Foty z budowy i efektu końcowego:

    Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi
    Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi
    Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi
    Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi
    Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi Kolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKiKolejny GainClone - Tym razem LM4780 + 6N2P by DaKKi


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 24 Sty 2010 17:35
    FastProject
    Poziom 28  

    Witam,
    fajne umieszczenie wskaźnika.
    Czy zamierzasz zrobić jakiś pożytek z istniejących przycisków isostat?

  • #3 24 Sty 2010 18:38
    piotrt_74
    Poziom 11  

    Witam co do wyprowadzeń diod prostowniczych oraz kondensatorów filtrujących zalecałbym założenie koszulek izolacyjnych zawsze przecież może się coś zewrzeć lub oderwać ...

  • #4 24 Sty 2010 18:40
    __FlyMan__
    Poziom 21  

    Witam,
    Podoba mi się wzmacniacz.Mam pytanie poco się tak zalewa trafa ???

  • #5 24 Sty 2010 18:54
    piotrt_74
    Poziom 11  

    __FlyMan__ napisał:
    Mam pytanie poco się tak zalewa trafa ???


    Po to by gorzej odprowadzały ciepło i łatwiej się przegrzewały :), a tak na serio lepsza ochrona mechaniczna – elektryczna, prawie zerowy hałas, lepsze tłumienie drgań.

  • #6 24 Sty 2010 19:10
    arek59
    Poziom 29  

    Wykonanie nawet fajne i plus za chęci. Przyczepił bym się tych jasnych niebieskich diod, nie lepiej było by dać np jakieś zielone? Ale to kwestia gustu. Jest trochę dużo kabli, nie ma przydźwięku? Czy wszystkie wejścia i wyjścia oraz przełączniki są wykorzystane i podłączone?
    Czy nie lepsze były by 2 kostki LM mono, np lm3886? Mają mniej nóżek do lutowania, jak padnie jeden kanał to wymieniasz padnięty scalak a tak to musisz cały układ wymieniać np ze sprawnym kanałem.

  • #7 24 Sty 2010 19:14
    markovip
    Poziom 34  

    piotrt_74 napisał:
    __FlyMan__ napisał:
    Mam pytanie poco się tak zalewa trafa ???


    Po to by gorzej odprowadzały ciepło i łatwiej się przegrzewały :), a tak na serio lepsza ochrona mechaniczna – elektryczna, prawie zerowy hałas, lepsze tłumienie drgań.


    Można polemizować.
    Z ochroną mechaniczną mógłbym się zgodzić, gdyby nie ta metalowa obudowa...
    Elektryczna? W takim razie po co emaliowany drut?
    Od kiedy żywica wycisza i tłumi drgania?

    __FlyMan__ napisał:
    Witam,
    Podoba mi się wzmacniacz.Mam pytanie poco się tak zalewa trafa ???


    Żeby nie wypadł ;) Tutaj chodzi o ekranowanie, dlatego jest w tej misce.

  • #8 24 Sty 2010 21:09
    Tleilax
    Poziom 12  

    Fajny wzmacniacz - ładnie wpasowany w "obcą" obudowę. Jednak kilka rzeczy warto było by poprawić. Przewody zasilające kondensatory mogły by być krótsze i grubsze (duża pojemność to i duże prądy dynamiczne), dodatkowo warto je skręcić. Ciekawi mnie czy nie powodują one przydźwięków(jak to już jeden z przedmówców wspomniał). Zastanawiam się co to za układy w TO220 obok tych kondensatorów czyżby stabilizatory do końcówki mocy wzmacniacza? Czemu nie ma ich na płytce? Moim zdaniem lekką przesadą są diody 25ns w prostowniku (po co?). Również kwestią dyskusyjną jest zamykanie transformatorów w takich metalowych "budach", wydaje mi się że one faktycznie tylko utrudniają chłodzenie. Faktycznie wytłumią pole magnetyczne ale elektromagnetyczne o częstotliwości 50Hz raczej kiepsko. Jeśli wibracje transformatorów miały by przenosić się na mikrofonowanie lampy to może warto by przedwzmacniacz umieścić na podkładkach gumowych.

  • #9 24 Sty 2010 21:19
    Pokrentz
    Poziom 21  

    Markovip, transformator sieciowy często sam z siebie drga, np. kiedy ma luźne blachy w rdzeniu, to pole magnetyczne o częstotliwości sieciowej powoduje ich drganie i brzęczenie. Podobnie jak pojawi się jakiś luźny zwój, to prąd w nim oddziałuje z polem magnetycznym i też pojawiają się drgania.
    Mam sporo transformatorków "made in China", które koszmarnie brzęczą po włączeniu ich do sieci. Taki jeden siedzi w lampie halogenowej na biurku. Zanim go nie poskręcałem i nie przymocowałem solidnie, to ciągle słyszałem ciche buczenie.
    Transformatory toroidalne są pod tym względem nieco lepsze - rdzeń mają zwijany na żywicę z paska blachy nakrzemionej i on jest zasadniczo odporniejszy na takie problemy, ale zdarzyło mi się bawić toroidem 600 W i on już brzęczał.
    Żywica zalewowa po prostu skutecznie unieruchamia części transformatora względem siebie i tym samym wycisza go zupełnie. Oczywiście kosztem gorszego chłodzenia - jak wszędzie w elektronice: coś za coś.

  • #10 24 Sty 2010 21:22
    Orochimaru
    Poziom 31  

    Cytat:
    Od kiedy żywica wycisza i tłumi drgania?


    Od kiedy stosuje się ją (i podobne specyfiki) do zapobiegania akustycznym skutkom zjawiska magnetostrykcji.

  • #11 24 Sty 2010 21:30
    DaKKi
    Poziom 16  

    Dzięki za komentarze.

    Cytat:
    Czy zamierzasz zrobić jakiś pożytek z istniejących przycisków isostat?

    Jak narazie nie mam pomysłu.
    Cytat:
    Mam pytanie poco się tak zalewa trafa ???

    O zalewaniu traf można sobie poczytać w googlach, m.inn na takich stronach jak audiostereo.
    Owszem trafo zalane jest bezgłośne, ale tu chodzi raz - o ekran, a dwa o to, że zwoje są nieruchome w stosunku do rdzenia. Dużo osób wypowiada się na forach audio, że transformatory po zalaniu brzmią o wiele lepiej niż przed.
    Cytat:
    Czy wszystkie wejścia i wyjścia oraz przełączniki są wykorzystane i podłączone?
    Czy nie lepsze były by 2 kostki LM mono, np lm3886? Mają mniej nóżek do lutowania, jak padnie jeden kanał to wymieniasz padnięty scalak a tak to musisz cały układ wymieniać np ze sprawnym kanałem.

    Jak widać nie wszystkie, ale jak już wyżej napisałem nie mam kompletnie pomysłu na ich wykorzystanie.
    Wybrałem lm4780 dlatego, że to praktycznie to samo co dwa lm3886, a mniej roboty przy płytkach. O uszkodzeniu układu na razie nie myślę ;p

    Cytat:
    Jednak kilka rzeczy warto było by poprawić. Przewody zasilające kondensatory mogły by być krótsze i grubsze (duża pojemność to i duże prądy dynamiczne), dodatkowo warto je skręcić. Ciekawi mnie czy nie powodują one przydźwięków(jak to już jeden z przedmówców wspomniał). Zastanawiam się co to za układy w TO220 obok tych kondensatorów czyżby stabilizatory do końcówki mocy wzmacniacza? Czemu nie ma ich na płytce? Moim zdaniem lekką przesadą są diody 25ns w prostowniku (po co?). Również kwestią dyskusyjną jest zamykanie transformatorów w takich metalowych "budach", wydaje mi się że one faktycznie tylko utrudniają chłodzenie. Faktycznie wytłumią pole magnetyczne ale elektromagnetyczne o częstotliwości 50Hz raczej kiepsko. Jeśli wibracje transformatorów miały by przenosić się na mikrofonowanie lampy to może warto by przedwzmacniacz umieścić na podkładkach gumowych.


    Jeżeli chodzi o przydźwięk to na początku był dosyć spory, jednak udało mi się go praktycznie wyeliminować przez zlikwidowanie pewnego rodzaju pętli masy, uporządkowanie kabli i zalanie trafa oraz przykręcenie go przez gumowe podkładki.
    Teraz jest na tyle cichy, że trzeba przystawić ucho do głośnika, żeby go usłyszeć (oczywiście bez muzyki), a podczas odtwarzania nie ma szans, żeby go usłyszeć. Niestety końcówka skutecznie go wzmacnia i przy podkręceniu głośności na max'a przydźwięk jest już wyraźny... Jednak taka uroda lamp.

    Stabilizatory po lewej stronie służą do zasilania wskaźnika wysterowania - jeden 7812 zasila układy, drugi lm317 LEDy.

    A kabli może i rzeczywiście jest dużo - ale mniej się po prostu nie da ;p

  • #12 24 Sty 2010 21:32
    sobieraj_100
    Poziom 12  

    Nie wydaje mi się żeby ta żywica mogła zapobiegać zjawisku magnetostrykcji. Zjawisko magnetostrykcji występuje w rdzeniu a tu najwięcej żywicy jest na uzwojeniach. Możesz mi to wyjaśnić ?

    P.S. Wielce ryzykowny sposób umieszczenia lampy. Trzeba bardzo uważać aby nie oprzeć się w miejscu gdzie jest lampa. Może jakieś wzmocnienie wokół niej ?
    Nie dajmy się zwariować "audiofilom". Jak trafo może lepiej brzmieć bo zalaniu żywicą ? Przecież trafo nie jest przetwornikiem. Poza tym zalanie nie powoduje unieruchomienia uzwojeń względem rdzenia ( co najwyżej tylko wierzchniej warstwy drutu ). Z tym zalewaniem to jest jak z kondycjonerem sieci 230V i "specjalnymi" kablami do głośników :-).

    Gdzie te czasy kiedy słuchało się muzyki a nie transformatorów na pełnym wzmocnieniu .

  • #13 24 Sty 2010 22:24
    kris6661991
    Poziom 25  

    Można wiedzieć gdzie zakupiłeś (i za ile) taki fajny transformator toroidalny w zalewie i w puszce?

  • #14 24 Sty 2010 22:29
    parafka
    Poziom 20  

    sobieraj_100 napisał:
    ...Z tym zalewaniem to jest jak z kondycjonerem sieci 230V i "specjalnymi" kablami do głośników :-).
    Tak to prawda, uczmy się od gorzej słyszących. Porzućmy Jazz dla Techno; :ganja:

    A na poważnie;
    DaKKi:
    W którym miejscu wzmacniacza dałeś potencjometr?
    ECC83 ma duże wzmocnienie, nie wydaje Ci się, że ECC88 byłaby bardziej na miejscu?
    Jakie dałeś rezystory w LM4780? (wartości)

  • #15 24 Sty 2010 22:29
    slaff
    Poziom 15  

    sobieraj_100 napisał:
    Nie wydaje mi się żeby ta żywica mogła zapobiegać zjawisku magnetostrykcji. Zjawisko magnetostrykcji występuje w rdzeniu a tu najwięcej żywicy jest na uzwojeniach. Możesz mi to wyjaśnić ?


    Żywica nie zapobiegnie temu zjawisku. Buczenie przypisuje się magnetostrykcji ale częściej wywołane jest ruchem uzwojenia. Pole magnetyczne znacznie łatwiej wywoła ruch nawiniętego, niczym nie przymocowanego drutu, niż cząsteczkami ferromagnetyka w tak dużym stopniu żeby wywołać słyszalną falę dźwiękową. Dowodem na to jest znaczne milknięcie uzwojeń po zalaniu żywicą.


    sobieraj_100 napisał:
    Nie dajmy się zwariować "audiofilom". Jak trafo może lepiej brzmieć bo zalaniu żywicą ? Przecież trafo nie jest przetwornikiem. Poza tym zalanie nie powoduje unieruchomienia uzwojeń względem rdzenia ( co najwyżej tylko wierzchniej warstwy drutu ). Z tym zalewaniem to jest jak z kondycjonerem sieci 230V i "specjalnymi" kablami do głośników :-).


    Nie zgodzę się z tym twierdzeniem. Zalanie żywicą nie powoduje unieruchomienia uzwojeń tylko na powierzchni ale w całej objętości, chyba że zostało przeprowadzone nieprawidłowo.
    Można się uprzeć że takie unieruchomione uzwojenia zwiększą sprawność transformatora. To tak jak ze sztywnością ramy w rowerze, im sztywniejsza tym mniejsza ilość energii jest tracona wskutek jej ruchu.

  • #16 24 Sty 2010 22:30
    lukaszpc1
    Poziom 13  

    mam pytanko jaka jest wartości rezystorów w wskaźniku wysterowania i jak go podpiąć gdzie jest + i - zasilania jego i gdzie kable wejściowe ???????

  • #17 24 Sty 2010 22:40
    shadow03
    Poziom 14  

    Podoba mi się 4+. Niebieskie diody kwestią gustu nie rozwijam tego tematu. Ale poco te kondensatory tak blisko radiatora? Fakt bardzo nie będzie się nagrzewał z tym LM. Ale w takiej konfiguracji zafundowałeś im suszenie;p

  • #18 24 Sty 2010 22:44
    DaKKi
    Poziom 16  

    kris6661991 napisał:
    Można wiedzieć gdzie zakupiłeś (i za ile) taki fajny transformator toroidalny w zalewie i w puszce?


    Jak napisałem, kupiłem go razem z całą Optonicą SM-5100, z której "wypatroszyłem" elektronikę. Swoją drogą stara solidna japońska robota...


    Cytat:
    P.S. Wielce ryzykowny sposób umieszczenia lampy. Trzeba bardzo uważać aby nie oprzeć się w miejscu gdzie jest lampa. Może jakieś wzmocnienie wokół niej ?

    Wydaje ci się ;)
    "Przykrywka" obudowy jest oparta na radiatorze, a ja dodatkowo dałem pomiędzy 5mm gumowe podkładki na całej długości - trzeba na prawdę sporej miejscowej siły, żeby dosyć gruba blacha dotknęła lampy - tam jest około 6mm przestrzeni.

    Apropo waszego wywodu n/t zalewania trafa - toroida kupiłem już zalanego, z czego jestem zadowolony, a rdzeń w transformatorze do przedwzmacniacza ścisnąłem na prawdę porządnie i mimo to przy absolutnej ciszy można było usłyszeć brzęczenie.
    Po częściowym zalaniu lakierem - cisza absolutna, zero drgań. Wolę tak, niż ma drgać.

    Cytat:
    Mam pytanko jaka jest wartości rezystorów w wskaźniku wysterowania i jak go podpiąć gdzie jest + i - zasilania jego i gdzie kable wejściowe ???????


    Wszystko masz w karcie katalogowej.
    http://www.datasheetcatalog.com/datasheets_pdf/L/M/3/9/LM3916.shtml

    Możesz 7 połączyć z 6 i to wszystko do 8 przez rezystor 1kohm, a 8 do masy, wtedy układ będzie reagował na napięcia 0-1.28V. Dla mnie było to za mało dokładne, więc między 7, a 8 dałem dzielnik rezystorowy 2x 470ohm, przy czym środek do 6.
    Musisz pamiętać, aby rezystancja między 7, a 8 wynosiła ~1Kohm - wtedy prąd diód led to 10mA.

    Cytat:
    Ale poco te kondensatory tak blisko radiatora? Fakt bardzo nie będzie się nagrzewał z tym LM. Ale w takiej konfiguracji zafundowałeś im suszenie;p


    Tak wyszło :P
    Nie powinno być z tym problemu, bo nawet przy naprawde głośnym graniu przez godzinę radiator w tym miejscu pozostaje zimny :P

  • #19 25 Sty 2010 00:36
    piotrt_74
    Poziom 11  

    markovip napisał:
    Elektryczna? W takim razie po co emaliowany drut?


    No tak z tą ochroną elektryczną to źle ująłem powinienem raczej napisać przeciw porażeniową ale tak czy siak to i tak ochrona mechaniczna, więc mój błąd :\, nie zwróciłem uwagi na to że chodzi o transformator w stalowej misce, myślałem że chodzi ogólnie „po co zalewa się transformatory ?”. A propo drgań mechanicznych przenoszą się one poprzez obudowę na elektronikę, nie wiem jaki to ma wpływ na jakość dźwięku audio (w układach radiowych głównie na luźnych zwojach cewek teoretycznie może wystąpić efekt mikrofonowania), ale myślę że audiofilom śpi się spokojniej gdy przeczytają na ulotce swojego wzmacniacza że zasilacz ma trafo zalane żywicą a producent dla częstotliwości 50Hz zastosował ultra szybkie diody prostownicze :).

  • #20 25 Sty 2010 01:16
    kris6661991
    Poziom 25  

    piotrt_74 -> No dokładnie! :D To tak samo jak z kablami zasileniowymi IEC, mam na myśli te pozłacane po "miliard zł". Pięknie wygląda i nic po za tym bo kupujący nie myśli że poza jego pięknym wzmacniaczem i złotym kabelkiem będzie 200m zwykłego "miedziaka" do najbliższego transformatora na ośce :D

  • #21 25 Sty 2010 11:10
    pawelob
    Poziom 14  

    Fajna konstrukcja, ciekawe połączenie lampa+scalak audio, bardzo dobry pomysł z przełączaniem sygnałów audio przekaźnikami - to rozwiązanie z wyższej półki. Obudowa wygląda porządnie, to też zaleta.

    No może te elektrolity koło radiatora..., ale podejrzewam, że nie nagrzewa się on zbyt mocno. Ja zrobiłem końcówkę mocy 2x60W na lm3886 na radiatorze wyraźnie mniejszym niż Autor i radiator był tylko wyraźnie ciepły nawet przy graniu na pełnej mocy. Nic koledze nie powinno wybuchnąć, ale fakt - dmuchać należy nawet na zimne... Jak zauważyłem, te elektrolity są przymocowane plastykowymi zaciskami przewleczonymi przez otwory wentylacyjne i dosunięte do radiatora - przesunięcie tych elektrolitów o 15 mm dalej od radiatora to mniej niż 2 minuty... Jest tam sporo miejsca, wiertarka, 10 min pracy i po problemie...

    Inna uwaga - kable zasilające autor połączył z płytką wzmacniacza przez zaciski śrubowe - przy łącznej mocy 120W popłyną nimi całkiem spore prądy, a powierzchnia styku kabel-blaszka w zacisku jest bardzo mała. Ponadto kable z takich połączeń mogą się wysunąć - wolny kabel 33V - kolega rozumie o co chodzi... Lepiej było przylutować albo zastosować wtyki do zasilania, są mocno pasowane, kosztują pewnie kilkadziesiąt groszy, może pojedyncze złotówki.

    Dalej prądy zasilające popłyną przez cienki laminat - to też nie dobrze. Kolega zafundował sobie w systemie zasilania 2 bardzo słabe ogniwa. Dobre pocynowanie ścieżek zasilania i masy to też chwilka, poprowadzenie zasilania i masy kabelkami nad ścieżkami to też tylko parę minut... Podobnie z wyjściem na głośniki. Poprawa w odsłuchu, szczególnie basów, będzie wyraźna. Do dobrego audio 2x60W przydałaby się też większa bateria pojemności.

    Niedociągnięcia kolega może usunąć w kilka minut, daję 4+ :).

    Wkrótce też dorobie sobie lampowy przedwzmacniacz do moich lm3886. Lm4780 to podobno 2 lm3886 w jednej obudowie. Stąd moje pytanie o brzmienie tego zestawu - czy kolega testował wzmacniacz na różnych gatunkach muzyki i jak ocenia wyniki?

    Pozdrawiam

  • #22 25 Sty 2010 13:34
    Pokrentz
    Poziom 21  

    A ja mam takiego pomysła: a gdyby tak napięcie anodowe do lamp otrzymywać przetwornicą impulsową? Zaleta może być niezaprzeczalna: brak buczenia 100 Hz w głośnikach. Napięcie żarzenia też można przecież stabilizować i problemy powinny się rozwiązać a wzmacniacz lampowy może wtedy zagra jeszcze magiczniej?
    W końcu jak już żenimy lampy z półprzewodnikami, to można to zrobić "z głową" i wykorzystac w 100% mocne strony obu technologii bez kompromisowania "lampowości" dźwięku.
    Choć są tacy, co uważają wstawienie do wzmacniacza lampowego jakichkolwiek półprzewodników za bluźnierstwo. Natomiast bardzo rzadko ktoś ma takiego "bzika" - w sensie pozytywnym, żeby nawet prostownik sieciowy robić na diodach próżniowych mocy...

  • #23 26 Sty 2010 11:37
    skywalker
    Poziom 22  

    sobieraj_100 napisał:
    Wielce ryzykowny sposób umieszczenia lampy. Trzeba bardzo uważać aby nie oprzeć się w miejscu gdzie jest lampa. Może jakieś wzmocnienie wokół niej ?.

    6H2Π nie wyda więcej niż 4W (2W Anody i 2,5W żarzenie ) więc nie jest zbyt gorąca :)
    Co innego gumowe podkładki pod śruby można je "pożyczyć" z CD komputerowego.

  • #24 26 Sty 2010 11:57
    store10
    Poziom 16  

    pawelob napisał:
    ...Kolega zafundował sobie w systemie zasilania 2 bardzo słabe ogniwa. Dobre pocynowanie ścieżek zasilania i masy to też chwilka, poprowadzenie zasilania i masy kabelkami nad ścieżkami to też tylko parę minut... Podobnie z wyjściem na głośniki. Poprawa w odsłuchu, szczególnie basów, będzie wyraźna. ...


    Proszę wyrażać się precyzyjnie na forum technicznym. Co mamy rozumieć przez "poprawę basów", jakie częstotliwości, jakie zmiany wzmocnienia, może należałoby wykreślić krzywą "poprawy basów" jako wzmocnienie w funkcji częstotliwości? I proszę wyjaśnić jak rezystancja źródła zasilania końcówki mocy może wpływać na wzmocnienie wzmacniacza. To co przeczytałem jest niezwykłe i trąca magią. Czy wykonywano pomiary obiektywne, za pośrednictwem przyrządów takich jak oscyloskop, czy np. karta dźwiękowa (ma sporą przewagę nad oscyloskopem jesli chodzi o dokładność), czy tylko subiektywnie odsłuch?

  • #25 26 Sty 2010 17:48
    andrzej_obibok
    Poziom 12  

    to nie jest gain clone, nazwa tematu nie pasuje do opisywanego projektu

  • #26 26 Sty 2010 18:27
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 26 Sty 2010 20:52
    excray
    Poziom 39  

    Nie podoba mi się kwestia podłączenia kondensatorów filtrujących. Są źle podłączone jak na wzmacniacz audio wyższej klasy. Ładnie Ci wyszły płytki w termotransferze. Niebieskie jasne diody we wskaźniku to błąd. Może i ładnie wyglądają na pierwszy rzut oka ale słuchanie muzyki ciemną nocą na dłuższą metę to męczarnia.

  • #28 27 Sty 2010 10:24
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Pokrentz napisał:
    Markovip, transformator sieciowy często sam z siebie drga, np. kiedy ma luźne blachy w rdzeniu, to pole magnetyczne o częstotliwości sieciowej powoduje ich drganie i brzęczenie. Podobnie jak pojawi się jakiś luźny zwój, to prąd w nim oddziałuje z polem magnetycznym i też pojawiają się drgania.
    Mam sporo transformatorków "made in China", które koszmarnie brzęczą po włączeniu ich do sieci. Taki jeden siedzi w lampie halogenowej na biurku. Zanim go nie poskręcałem i nie przymocowałem solidnie, to ciągle słyszałem ciche buczenie.
    Transformatory toroidalne są pod tym względem nieco lepsze - rdzeń mają zwijany na żywicę z paska blachy nakrzemionej i on jest zasadniczo odporniejszy na takie problemy, ale zdarzyło mi się bawić toroidem 600 W i on już brzęczał.
    Żywica zalewowa po prostu skutecznie unieruchamia części transformatora względem siebie i tym samym wycisza go zupełnie. Oczywiście kosztem gorszego chłodzenia - jak wszędzie w elektronice: coś za coś.


    Prawie nic to nie da ... i zalewanie w taki sposób i ekranowanie.

    Zalewa sie żywica , ale w kolejnych etapach produkcji transformatora (i najlepiej w warunkach prózniowych- wyciąga wszystkie bąble powietrza) najpierw rdzeń, potem po nawinięciu uzwojenia pierwotnego i po załozeniu izolacji między uzwojeniami pierwotne/wtórne , przed ostatecznym zaizolowaniem końcowym.
    W tym wykonaniu mogą nadal dzwonić obluzowane blachy, jak i zwoje, jeśli trafo było źle wykonane, lub w ogóle nie hałasowac- jesli było dobrze zrobione , a nie dzieki temu zalaniu.

    Ekran w toroidzie nic nie da, bo tego typu trafa maja najmniejsze pole rozproszone, a wiele firmowych konstrukcji high-end ma "zwykłe" solidnie wykonane trafa na rdzeniach typu EI i nie sa ekranowane stalowymi obudowami, ale z reguły jest ekran miedziany na uzwojeniu.

    Tu bardziej istotnym i pożądanym byłby uziemiony ekran pomiędzy uzwojeniami, o którym autor nic nie pisze...

  • #29 27 Sty 2010 14:07
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Przełączniki możesz użyć tak, jak w oryginale: do przełączania źródeł sygnałów. Możesz dodać ewentualnie jakieś inne bajerki...
    Nie podoba mi się jedynie użycie LEDów niebieskich, i to ultra-jasnych. W nocy to jednak będzie biło po oczach...
    Ode mnie masz +1. Dałbym więcej, bo to naprawdę fajnie zrobiona konstrukcja...
    BTW, mam dławik, co wygląda prawie jak Twoje trafo od lampy. Jest jedynie prostokątny, a nie podkowiasty...

    pawelob napisał:

    No może te elektrolity koło radiatora..., ale podejrzewam, że nie nagrzewa się on zbyt mocno. Ja zrobiłem końcówkę mocy 2x60W na lm3886 na radiatorze wyraźnie mniejszym niż Autor i radiator był tylko wyraźnie ciepły nawet przy graniu na pełnej mocy. Nic koledze nie powinno wybuchnąć, ale fakt - dmuchać należy nawet na zimne... Jak zauważyłem, te elektrolity są przymocowane plastykowymi zaciskami przewleczonymi przez otwory wentylacyjne i dosunięte do radiatora - przesunięcie tych elektrolitów o 15 mm dalej od radiatora to mniej niż 2 minuty... Jest tam sporo miejsca, wiertarka, 10 min pracy i po problemie...

    Mam kilka elektrolitów z zasilaczy ATX. Stały przy samym radiatorze i nie straciły swych właściwości. Większość może spokojnie pracować w temperaturze do 115 stopni Celsjusza, nim coś im się stanie.
    pawelob napisał:

    Inna uwaga - kable zasilające autor połączył z płytką wzmacniacza przez zaciski śrubowe - przy łącznej mocy 120W popłyną nimi całkiem spore prądy, a powierzchnia styku kabel-blaszka w zacisku jest bardzo mała. Ponadto kable z takich połączeń mogą się wysunąć - wolny kabel 33V - kolega rozumie o co chodzi... Lepiej było przylutować albo zastosować wtyki do zasilania, są mocno pasowane, kosztują pewnie kilkadziesiąt groszy, może pojedyncze złotówki.

    Przy 60W i 33V maksymalny prąd w impulsie może wynieść jakieś jakieś 2A. Góra 2.5A. Normalnie będzie połowa tego. Niby czemu zaciski śrubowe miałyby być złe? Wiele zestawów wzmacniaczy mocy do samodzielnego montażu z AVT używa zacisków śrubowych. Wbrew pozorom te elementy mogą przenosić spore prądy, zwłaszcza jak kable są pocynowane i solidnie zaciśnięte...
    pawelob napisał:

    Dalej prądy zasilające popłyną przez cienki laminat - to też nie dobrze. Kolega zafundował sobie w systemie zasilania 2 bardzo słabe ogniwa. Dobre pocynowanie ścieżek zasilania i masy to też chwilka, poprowadzenie zasilania i masy kabelkami nad ścieżkami to też tylko parę minut... Podobnie z wyjściem na głośniki. Poprawa w odsłuchu, szczególnie basów, będzie wyraźna. Do dobrego audio 2x60W przydałaby się też większa bateria pojemności.

    Popieram cynowanie, ale ze względu utleniania się miedzi. Co do stosowania drutu, to widziałem to w zasilaczu ATX. gdzie była tak zrobiona ścieżka masy zbiorczej po stronie wtórnej. Tamtędy płynąć mógł sumaryczny prąd 40-50A. Robienie to dla tak małego wzmacniacza mija się z celem, zwłaszcza, że tam nie będzie więcej, jak 2A...
    Co do kondensatorów, to tutaj nie mamy do czynienia ze wzmacniaczem 2x300W. Tyle starczy, zwłaszcza że trafo ma spory zapas mocy(150-200W). Ta kostka nie zużyje tyle mocy. Cudów nie ma w naturze...

  • #30 27 Sty 2010 21:13
    DaKKi
    Poziom 16  

    pawelob napisał:
    Lm4780 to podobno 2 lm3886 w jednej obudowie. Stąd moje pytanie o brzmienie tego zestawu - czy kolega testował wzmacniacz na różnych gatunkach muzyki i jak ocenia wyniki?


    Co do wrażeń odsłuchowych napisałem w pierwszym poście, porównania z lm3886 nie mam, bo nie robiłem jeszcze nigdy nic na tych układach, choć w przyszłości zamierzam. Sam jestem ciekaw, czy te kostki różnią się brzmieniem.

    andrzej_obibok napisał:
    to nie jest gain clone, nazwa tematu nie pasuje do opisywanego projektu


    A co to jest GainClone ?
    Czy nie jest to wzmacniacz zrobiony w oparciu o łatwo dostępny i świetnie brzmiący LMxxxx, zrobiony z wykorzystaniem pozostałych elementów jak najlepszej jakości ?
    Czyżby przeszkadzał ci brak drugiego mostka prostowniczego ?

    excray napisał:
    Nie podoba mi się kwestia podłączenia kondensatorów filtrujących. Są źle podłączone jak na wzmacniacz audio wyższej klasy.


    Źle, to znaczy jak ? Może kolega sprecyzuje swoją wypowiedź.
    Jeżeli chodzi o grubość kabli wydają mi się wystarczająco grube, dodatkowo są poskręcane, czego nie zauważył @Tleilax ;)

    Urgon napisał:
    Popieram cynowanie, ale ze względu utleniania się miedzi.


    Wszystkie płytki są pomalowane spirytusowym roztworem kalafoni, więc nie powinno być z tym problemu.

    Co do zacisków śrubowych - jak już kolega @Urgon napisał przy dobrze pocynowanych końcówkach i mocno dokręconych śrubach powierzchnia stuku jest duża, a kabel siedzi mocno. Używam ich ze względu na to, że lubie najpierw przykręcić płytkę do obudowy, a potem ją podłączać, nie lutując niczego "od spodu".


    Apropo niebieskich ledów - może wydają się niewiadomo jak rażące, ale w rzeczywistości tak nie jest. Są dosyć jasne, lecz mają niewielki kąt świecenia. Było by to irytujące, gdyby ktoś cały czas wpatrywał się we wzmacniacz pod kątem 90 stopni mając oczy na jego poziomie. Wzmacniacz stoi na półce z boku, więc problemu z świeceniem po oczach nie ma, a fajnie wygląda ten kolorek, przynajmniej według mnie.


    Pozdrawiam

  Szukaj w 5mln produktów