Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Możliwość zagotowania wody przy kotle z podajnikiem

antii7 25 Sty 2010 09:13 1942 6
  • #1 25 Sty 2010 09:13
    antii7
    Poziom 9  

    Witam,
    stoję teraz przed wyborem sposobu ogrzewania domu i wyboru rodzaju rur na instalacje. Rozważam możliwość zakupu pieca retortowego, go tego chce zastosować rury wielowarstwowe al/pex/al. Czytałem już coś na temat tych rur, wiem wytrzymują temperaturę do 95 stopni a chwilowa do 110. Czytałem o przypadkach, ze przy zagotowaniu wody w instalacji mogą później pojawić się problemy z szczelnością, i że trwałość tych rur zależy od temperatury ich użytkowania. Moje pytanie dotyczy jak to jest w przypadku pieców retortowych, czy istnieje możliwość zagotowania wody przy pracy podajnika?? W przypadku zaniku zasilania i wyłączenia pompki na ruszcie jest tylko mała ilość paliwa, czy ona może spowodować wzrost temperatury do 100 stopni? Ewentualnie czy jeśli zastosuje rury wielowarstwowe to czy istnieją jakieś proste mechanizmy obniżenia temperatury w układzie. Czytałem o możliwości zamontowania wężownicy, ale to dotyczyło pieców bez podajnika, czy można zamontować taką wężownicę do pieca z podajnikiem? A może są jakieś inne rozwiązania
    Z góry dziękuje za odpowiedzi, pozdrawiam

    0 6
  • Pomocny post
    #2 27 Sty 2010 19:42
    torpedos78
    Poziom 12  

    Zawsze istnieje taka możliwość.Odradzam. Same złe ustawienie podawania paliwa i klapy powietrza (to nawet często może Ci sie zdarzyć), może spowodować że temperatura Ci przekroczy setke.

    0
  • Pomocny post
    #3 28 Sty 2010 13:18
    Adarkar
    Poziom 15  

    Wykonalem instalacje z pexa wspolpracujaca z kotlem z podajnikiem. Dwa razy nie bylo zasilania (pompy staly, komputer wylaczony) temperatura na kotle nie osiagnela 100°C. Po 3 godz kociol wystartowal i po kilku minutach tem. z 75 spadla do 30 i po kilkunastu minutach osiagnela wartosc zadana. Wartosc zadana z histetreza ±7°C.
    W drugim przypadku czas bez zasilania duzo dluzszy, ponowne rozpalenie kotla. W retorcie jest niewielka ilosc groszku (mialu) spalajaca sie. Bez powietrza nie ma spalania a kotly sa tak skonstruowane ze powietrze dostarcza dmuchawa i tylko dmuchawa.

    0
  • Pomocny post
    #4 28 Sty 2010 16:51
    hilzie
    Specjalista - systemy grzewcze

    A ja słyszałem od gościa ,któremu skleiły się styki przekażnika i opał był ładowany do kotła bez przerwy ,Zauważył dopiero, jak mu w rurach zaczęło stukać i trząść grzejnikami .

    0
  • Pomocny post
    #5 29 Sty 2010 08:44
    Adarkar
    Poziom 15  

    To z tymi stykami to dosc dziwne bo w momencie osiagniecia temp. nawiew sie wylacza i pracuje tylko okresowo a wypychany zar spada z retorty do kosza na popiol i co sie ma palic w retorcie? Po prostu musial byc to bardzo niefortunny zbieg okolicznosci a w takim wypadku to nic nie pomoze bo nie ma systemow idealnych. No i co z tzw czujnikiem awaryjnie wylaczajacym kociol?

    0
  • Pomocny post
    #6 29 Sty 2010 16:53
    torpedos78
    Poziom 12  

    To,że wyłączy się wentylator, to nie znaczy że ma odcięty odpływ powietrza. Powietrze dostanie się grawitacyjnie przez otwory wentylatora. Jeśli będzie nastawiona wysoka temperatura na kotle, to może Ci podnieść się temperatura o kilka stopni. Wszystko zależy od samego rozwiązania instalacji, nastaw itd. Oczywiście rozumiem,że tymi rurami do 110 stopni chcesz jechać poza obiegiem kotłowym? Bo jeśli założysz mieszacz i na lato będzie tylko obieg kotłowy,to masz bardzo duże prawdopodobieństwo że Ci zagotuje do wywalenia STB.

    0
  • Pomocny post
    #7 30 Sty 2010 14:45
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    Adarkar napisał:
    To z tymi stykami to dosc dziwne bo w momencie osiagniecia temp. nawiew sie wylacza i pracuje tylko okresowo a wypychany zar spada z retorty do kosza na popiol i co sie ma palic w retorcie? Po prostu musial byc to bardzo niefortunny zbieg okolicznosci a w takim wypadku to nic nie pomoze bo nie ma systemow idealnych. No i co z tzw czujnikiem awaryjnie wylaczajacym kociol?


    To ja pisałem o takim wypadku w moim miasteczku. Czujnik przegrzania nie pomógł bo kiedy temperatura przekroczyła 95 stopni kocioł był już pełen płonącego węgla. Od popielnika po górne drzwiczki.

    0