Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z odpaleniem przy -20 - akumulator czy klemy?

szczypiorek_84 25 Sty 2010 09:18 7674 12
  • #1 25 Sty 2010 09:18
    szczypiorek_84
    Poziom 2  

    Witam,

    Posiadam fiata punto II 1,2 8v 2002r. Brak autoalarmu, sam centralny zamek.
    Problem z odpaleniem zaczął się przy -20 stopniach po nocy. Rano niestety odpalić się nie dało. Rozrusznik kręcił straaaaaaaaasznie wooooolnooo, trzy podejścia do odpalania aż w końcu kontrolki przygasały i zgasły. Odpaliłem za pomocą kabli z samochodu znajomego bez problemu. Tego dnia przejechałem 15km+10+10km. Następna noc podobna temperatura i nad ranem to samo. Trzy próby odpalenia, rozrusznik kręci wolno aż w końcu gaśnie wszystko jakby akumulator nie wytrzymał.
    Ponieważ nie miałem możliwości odpalić od kogoś kablami była niedziela rano, zostawiłem tak samochód i pojechałem autobusem do pracy.
    Wieczorem po pracy wróciłem do samochodu uzbrojony w miernik.

    Akumulator to World Batt Standard+ 40Ah 330A
    Sprawdzam napięcie na akumulatorze w stanie spoczynku: 12,58V
    Sprawdzam pobór prądu samochodu: 0,69A (nie za dużo? albo coś źle zmierzyłem, Mam miernik VORELL 10Amperowy)

    Postanowiłem mimo wszystko zabrać akumulator na noc do domu i podładować.
    Podłączam pod prostownik (nowy norauto nx2000) a tam wskazówka na voltomierzu na 100%. Włączyłem mimo wszystko na noc aby się podładował. Dziwne było tylko to, że na prostowniku po około 10 minutach ładowania naprzemiennie zaczęły świecić diody doładowywania/naładowania. Nad ranem obie migały bardzo intensywnie.

    Zauważyłem również przy podłączaniu prostownika, że prawa ścianka obudowy akumulatora jest wypukła. O ile mi wiadomo napęczniałe baterie nie wróżą nic dobrego. Ale ten akumulatorek ma dopiero ROK!

    Nad ranem odpiąłem akumulator od prostownika. Sprawdzam jego napięcie a tu pokazuje 14,2V, i po woli zaczęło spadać. 14,15V itd. Czy to normalne zachowanie po nocnym ładowaniu? Jak wkładałem akumulator do samochodu pokazywał 13,4V.

    Przed włożeniem akumulatora do samochodu przeczyściłem zaśniedziałe klemy i bolce od akumulatora. Nie miałem niestety wazeliny technicznej, wiec niczym nie smarowałem.

    Dokręciłem klemy odpaliłem auto bez problemu...

    Ponownie sprawdzam napięcie na akumulatorze przy włączonym silniku: 14,4V.
    Ładowanie w normie.
    Włączyłem światła mijania: napięcie 14,2V.

    Co może być przyczyną problemu z odpaleniem po nocy?
    Akumulator do wymiany? zaniepokoiła mnie ta wypukłość. Akumulator na gwarancji jest jeszcze. Dodam, że do pracy codziennie mam 15km w jedną stronę. Czyli przejeżdżam 30km w obie strony.

    Jedyne co jeszcze zauważyłem, że z kabla od klemy minusowej ściągnęło się jakieś 5mm izolacji. Zwój drucików w tym miejscu jest odkryty. Czy jest to jakiś problem?

    Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie podpowiedzi.

    0 12
  • Pomocny post
    #2 25 Sty 2010 09:45
    ptaszek1975
    Poziom 30  

    Jeżeli chodzi o wypukłość to jest zwarcie na celi,a jeżeli chodzi o ładowanie akumulatora,to każdy mechanik Ci powie że co jakieś 6 miesięcy powinno się podładować akumulator.

    0
  • #3 25 Sty 2010 09:59
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    A czemu się dziwisz , zasób energii akumulatora przy takim mrozie może nawet spaść poniżej 50% ,/ a to już może być za mało do uruchomienia auta/ i jeśli dodasz do tego niedoładowanie akumulatora / jeśli takowe występuje / to masz przyczynę .A dlaczego normalnie odpalił jak go naładowałeś / mimo że prostownik wykazywał że jest naładowany / ? Przyczyna prozaiczna , akumulator się nagrzał i jego sprawność się podniosła , czasami podniesienie temperatury akumulatora o parę stopni dodaje mu kopa nawet do 20% . Co prawda noszenie akumulatora do ciepłego miejsca ma tylu zwolenników co przeciwników / szok termiczny / to w bilansie bardziej zależy nam na odpaleniu samochodu .
    Pozdrawiam

    0
  • #4 25 Sty 2010 10:00
    andreooo
    Poziom 18  

    Jeżeli dobrze kolega pomierzył ten pobór prądu na postoju (elektronika przeszła w tryb uśpienia, wyłączone radio i podświetlanie) i wyszło 0,69A to ewidentnie tu jest problem. Jest to przyczyna rozładowującego się akumulatora i problemów z zapalaniem.

    0
  • #5 25 Sty 2010 10:18
    Zdunek 25
    Poziom 15  

    Taka błahostka jak poziom oleju jeżeli jest na max to przy -20 stawia duże opory dla obracającego się wału .
    Mniejsza ilość oleju szybciej osiąga temperaturę a zatem mniejsze zużycie silnika

    0
  • #6 25 Sty 2010 11:13
    korab44
    Poziom 10  

    Zdunek 25 napisał:
    Taka błahostka jak poziom oleju jeżeli jest na max to przy -20 stawia duże opory dla obracającego się wału .
    Mniejsza ilość oleju szybciej osiąga temperaturę a zatem mniejsze zużycie silnika


    Wybacz Zdunek 25, ale Twój post ma się nijak do problemu autora tematu:
    to co, ma jeździć tym autem bez oleju?

    0
  • #7 25 Sty 2010 13:42
    szczypiorek_84
    Poziom 2  

    ptaszek1975 napisał:
    Jeżeli chodzi o wypukłość to jest zwarcie na celi,


    zwarcie celi mogę reklamować? czy traktują to jako zużycie?

    ptaszek1975 napisał:
    a jeżeli chodzi o ładowanie akumulatora,to każdy mechanik Ci powie że co jakieś 6 miesięcy powinno się podładować akumulator.


    nawet jak minimum raz na 2 tygodnie jeździ się w trasę ~300km?

    Dodano po 1 [minuty]:

    andreooo napisał:
    Jeżeli dobrze kolega pomierzył ten pobór prądu na postoju (elektronika przeszła w tryb uśpienia, wyłączone radio i podświetlanie) i wyszło 0,69A to ewidentnie tu jest problem. Jest to przyczyna rozładowującego się akumulatora i problemów z zapalaniem.


    sprawdze dziś jeszcze raz jak to wygląda i na jakim bezpieczniku najwięcej leci. dam znać

    0
  • #8 25 Sty 2010 14:24
    Stary1952
    Poziom 33  

    ptaszek1975 napisał:
    jeżeli chodzi o ładowanie akumulatora,to każdy mechanik Ci powie że co jakieś 6 miesięcy powinno się podładować akumulator.

    Witam .
    Dobry mechanik powie , że prawidłowo eksploatowany akumulator w samochodzie nie wymaga doładowania . :?:
    Aktualnie mam w swoim samochodzie akumulator Centra Futura , jeżdżę na nim trzy lata - prostownika nie widział . Na poprzednim jeździłem ponad pięć lat - to samo , podobnie jak autor tematu do pracy mam ok. 15km. i to w zupełności wystarcza aby ubytki energii uzupełnić . :D
    Do autora tematu - na Twoim miejscu oddałbym go do ekspertyzy gwarancyjnej , najprawdopodobniej jest uszkodzony . :cry:
    Pozdrawiam .

    0
  • #9 25 Sty 2010 21:24
    jony15
    Poziom 23  

    Dokładnie ja tak samo od ok 3 lat muj akumlator prostownika nie widział, ale powiem ci ze kiedyś na starym jeszcze aku wystarczyło tylko 0,17A i po paru dniach w temperaturze ok 2 stopni i samochód nie odpalił ( civic 1,6 ), także ja bym pogrzebał w kierunku tych 0,6A bo wydaje mi się że to może być przyczyna. Spróbuj odłączyć radio na początek i zobacz ile prądu pobiera, nie wiem jak to jest w punto ale np w moim rumaku w spoczynku pobiera ok 30mA. pozdrawiam

    0
  • #10 26 Sty 2010 06:17
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    Co do teorii o oberwanej celi to raczej w tym przypadku odpada bo jeśli już jest to akumulator nie uzyskiwałby takiego napięcia po naładowaniu a wątpię żeby akumulator miał chwilowe zwarcie . Wypukłość może świadczyć o opadaniu masy czynnej / wpływ niedoładowania / ale jak by to było to wybrzuszenie powinno się pojawić z obu stron / choć może być to początek procesu / Jeśli chodzi o reklamację / przy zwarciu na celi / to zależy jak firma podchodzi do tego tematu , jeśli akumulator nie nosi śladów uszkodzeń mechanicznych to teoretycznie jest to podstawa do uznania reklamacji .
    Co do doładowywania akumulatora to zgadzam się z kolegami którzy twierdzą że akumulator sprawny przy sprawnym ładowaniu nie powinien widzieć prostownika . Sam mam aktualnie w aucie chyba 4 lata i jeszcze nie ładowałem choć w tych mrozach widać że pomału ma już dość .
    Pozdrawiam

    0
  • #11 27 Sty 2010 18:09
    d_wrobel
    Poziom 1  

    Witam tej nocy co ty miałem ten sam problem w identycznym aucie tylko że u nas było -25 st. W poniedziałek kupiłem nowy akumulator Centra Futura 53 Ah zamontowałem auto odpaliło bez problemu ale to juz była 13:00 i trochę cieplej, pojeździłem nim do wieczora i ... rano we wtorek znowu z buta do pracy. Warto dodać że tej następnej nocy było -28 st. Najlepsze jest że gdy wróciłem do domu około 15 samochód bez żadnego ładowania odpalił!!! Jestem dopiero 2 miesiące użytkownikiem takiego auta więc nie mam doświadczenia z poprzednich lat. Wspomne tylko ze drugie moje auto 14 letni Ford Escort odpala przy tej temperaturze bez problemu. Tyle tylko ze już dawno było na trasie do pracy.

    0
  • #12 06 Mar 2010 13:08
    gciezki
    Poziom 10  

    W akumulatorze najważniejsza jest pojemność, jaką on posiada. Pojemnośc zależy, miedzy innymi także od temperatury. Najkorzystniejsza temperatura dla każdego akumulatora to 20 st. C. W samochodzie temperatura dla akumulatora zmienia się drastycznie, w zależności od tego czy samochód jedzie czy stoi. Zmiany temperatury (zwłaszcza jej duże wahania) powodują szybsze starzenie elementów czynnych (opadanie ołowiu na dno celi, czyli jej zwieranie i zmniejszanie pojemności), a tym samym utratę pojemności akumulatora. Niestety trzeba się z tym pogodzić, że akumulator dobrej jakości wytrzyma w samochodzie maks. 4-5 lat i trzeba go wymienić ze względu na utratę pojemności.
    Nawet akumulator, który ma niską pojemność, po naładowaniu będzie miał właściwą wartość napięcia, tyle że przez dość krótki czas.
    Dodatkowo, w niskich temperaturach, gęsty olej stawia większy opór, a także niska temperatura powoduje kurczenie każdego metalu, a tym samym wiekszy opór przy próbie uruchomienia silnika. Jeśli dołoży się do tego jeszcze obniżenie pojemności akumulatora na skutek jego wieku, niskiej temperatury bądź uszkodzenia, to wiadomo czym to może skutkować. Wtedy może pomóc tylko prostownik lub ktoś życzliwy z przewodami, albo akumulator, który jest w pełni naładowany i ma temperaturę 20 st. C.
    A zima jeszcze nie odpuszcza ...

    0
  • #13 21 Cze 2010 10:35
    Piszczel
    Poziom 12  

    Miałem podobne problemy. Akumulator co rok wymieniany, a i tak w zimie nie palił na mrozach. W lecie po tygodniu niejeżdżenia też padał. Okazało się, że 0,1A może rozładowywaćskutecznie akumulator (niby niewiele, a jednak).
    Po zmodyfikowaniu radia samochodowego (LG) zaczął palić dobrze.
    Tylko dobrze, bo stary i gęsty olej nie pomagał. Jak obrócił ze dwa razy to już szło bez problemów.
    A, postawienia auta w zimie na słońcu też pomaga:D.

    0