Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym

jarroQ 25 Sty 2010 10:45 11283 16
  • #1 25 Sty 2010 10:45
    jarroQ
    Poziom 26  

    Witam. Zakupiłem za 15zł :) latarkę na bazarku. Jest ona dość mocna i aku jeszcze nie padł a używam jej od dwóch miesięcy. Ma ona 8 diod led które pobierają ok 160mA :). Dlatego tak długo aku trzyma. Rozebrałem latarkę i w środku nie znalazłem żadnego trafa do ładowania aku tylko mostek i kondensator. Naszkicowałem jak to wszystko jest podłączane w środku. Czy takie ładowanie aku jest bezpieczne? Akumulator to chyba 2Ah 4,5V. Zdjęcia:
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym Ładowanie latarki z akumulatorem żelowymŁadowanie latarki z akumulatorem żelowym
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym

    -2 16
  • #2 25 Sty 2010 11:13
    elektronik600
    Poziom 9  

    Jeśli jest tak od nowosci to wychodzi na to że takie ładowanie akumulatora jest bezpieczne

    0
  • #3 25 Sty 2010 11:18
    jarroQ
    Poziom 26  

    Tyle że to może pijany Koreańczyk składać. Poza tym ten wyrób nie ma żadnego atestu czy znaku bezpieczeństwa.

    0
  • #4 28 Sty 2010 16:10
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    A czy to jest na pewno akumulator żelowy? 4,5V to występowało w baterii z 3 ogniw jednorazowego użytku (zarówno klasycznych, salmiakowych jak i alkalicznych). Może przeczytałeś coś niedokładnie, i jest w rzeczywistości 4,8V co wskazywałoby na baterię 4 ogniw zasadowych (NiCd lub NiMH) Akumulator zwany potocznie żelowym jest w istocie odmianą akumulatora ołowiowego, który najlepiej nadaje się do pracy jako "nienaruszalna" rezerwa energii np. w UPS-ach, podczas gdy używanie jako zasadnicze lub jedyne źródło zasilania czegokolwiek ulega szybkiemu zniszczeniu ("zasiarczeniu"), zwłaszcza gdy przetrzymuje się go dłuzej w stanie częściowego nawet rozładowania. A jego napięcie znamionowe wynosiłoby (w przypadku 2 ogniw) - 4,0V

    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo użytkowania - to tego rodzaju beztransformatorowe układy są potencjalnie niebezpieczne. Wszystko zależy od solidności elementów izolacyjnych. Manipulując w ich wnętrzu, np. przy okazji napraw należy zachowywać takie same środki ostrożności jak przy naprawach innych urządzeń zasilanych bezpośrednio z sieci, a jeśli już trzeba to robić przy załączonym zasilaniu - nabezpieczniej jesy posłużyć się transformatorem separacynym 1:1.

    0
  • #5 28 Sty 2010 18:17
    Sokrat58
    Poziom 19  

    Powiem tak, że takie układy ładowania są niebezpieczne ale dla - kieszeni!Przecież Tomku zasadniczo nie korzysta się z latarki gdy jest ładowana.Kiedyś zapomniałem podobną latarkę wyjąć z gniazdka - no i spalił się opornik szeregowy w obwodzie ładowania ( u mnie był taki).

    0
  • #6 28 Sty 2010 20:13
    jarroQ
    Poziom 26  

    Aku nie ma żadnych oznaczeń więc nie znam parametrów. Dokonałem pomiaru i multimetr pokazał 4,52V. Może aku faktycznie jest 4,8V tylko troszkę się rozładował.

    Miałem kiedyś tak samo ładowaną latarkę, która także była z bazaru i po paru ładowaniach szlak strzelił kondensator obniżający napięcie. Widocznie było tętnięcie prądu powyżej 250V (noc). W razie przepalenia kondensatora jakim można go zastąpić?

    0
  • #7 28 Sty 2010 23:16
    Sokrat58
    Poziom 19  

    Zapisz dokładnie pojemność tego kondensatora.To bardzo ważne bo jak się rozleci (odpukać!) to nie będziesz wiedział jaki wstawić.Ale nie polecam takich wynalazków.Nie znajdziesz jakiegoś transformatorka?

    0
  • #8 29 Sty 2010 09:36
    jarroQ
    Poziom 26  

    Na kondensatorze jest napisane 225J c 250VMPE. Znalazłbym jakiś mały trafo tylko jakim prądem ładować owy aku? Ile V i mA?

    0
  • Pomocny post
    #9 29 Sty 2010 10:34
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    jarroQ napisał:
    Witam. Zakupiłem za 15zł :) latarkę na bazarku. Jest ona dość mocna i aku jeszcze nie padł a używam jej od dwóch miesięcy. Ma ona 8 diod led które pobierają ok 160mA :). Dlatego tak długo aku trzyma. Rozebrałem latarkę i w środku nie znalazłem żadnego trafa do ładowania aku tylko mostek i kondensator. Naszkicowałem jak to wszystko jest podłączane w środku. Czy takie ładowanie aku jest bezpieczne? Akumulator to chyba 2Ah 4,5V. Zdjęcia:
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym Ładowanie latarki z akumulatorem żelowymŁadowanie latarki z akumulatorem żelowym
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym
    temat bezpośredniego zasilania z sieci energetycznej urządzeń prądu stałego małej mocy (LED, ładowarki akumulatorów, zasilanie µCPU, itp.) poprzez układ z kondensatorem był na tym forum omawiany wielokrotnie, wystarczy skorzystać z wyszukiwarki wujka Google wpisując hasło: zasilacz beztransformatorowy.
    Jest to zasilanie bezpieczne, ale pod warunkiem, że dane urządzenie spełnia normy podwójnej izolacji - brak elementów metalowych w obudowie, a ta odpowiednio skonstruowania.
    Zastosowany tam kondensator o pojemności 220nF pozwala sądzić, iż wartość prądu ładowania tego akumulatora wynosi ok. 15mA - zobacz, np. TU.
    Jak widać, wartość prądu ładowania nie jest duża w relacji z pojemnością zastosowanych tam akumulatorów - ma to swoje wady i zalety:
    - wady; długi czas ładowania akumulatorów,
    - zalety; trudno o przeładowanie akumulatora, a jeśli nawet to mała wartość prądu ładowania specjalnie mu nie zaszkodzi.

    Kilkanaście lat temu - jak tylko bazarowi handlarze zaczęli napływać ze wschodu - można było kupić podobne latarki na żarówki halogenowe o zupełnie identycznym zamyśle ładowania akumulatorków kadmowo-niklowych.
    I jak trafiło się na porządne akumulatorki to taka latarka starczała (jako awaryjna do niedługiego świecenia) na kilka lat.
    Sam ich "zużyłem" kilka, a ostatnia służy mi nadal ... :idea: :D

    Pozdrawiam

    1
  • #10 29 Sty 2010 11:52
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    jarroQ napisał:
    Aku nie ma żadnych oznaczeń więc nie znam parametrów. Dokonałem pomiaru i multimetr pokazał 4,52V. Może aku faktycznie jest 4,8V tylko troszkę się rozładował.

    A móglbyś zamieścić jego fotkę? Skąd przypuszczenie że to akumulator żelowy?
    Cytat:
    Miałem kiedyś tak samo ładowaną latarkę, która także była z bazaru i po paru ładowaniach szlak strzelił kondensator obniżający napięcie. Widocznie było tętnięcie prądu powyżej 250V (noc).

    Rzekłbym raczej że kondensator był kiepskiej jakości. Przy znamionowej wartości napięcia skutecznego 230V jego wartość szczytowa wynosi 325V ale szczególnie w nocy napięcie może okazać się wyższe. Niemal całe napięcie sieci odkłada się na kondensatorze, toteż absolutne minimum jego napięcia pracy to 250v AC lub 400V DC. Użycie w tym miejscu kondensatora na 250V DC prędzej czy później doprowadzi do jego zniszczenia.
    Cytat:
    W razie przepalenia kondensatora jakim można go zastąpić?

    Najpopularniejsze kondensatory poliestrowe MKT lub MKSE grzeją się nieco podczas pracy w tego rodzaju układach, szczególnie gdy ich napięcie pracy jest zbyt niskie. I 630V DC nie będzie tu wielką przesadą. Pewniejsze są kondensatory o dielektryku polipropylenowym (MKP).

    0
  • #11 29 Sty 2010 12:57
    jarroQ
    Poziom 26  

    Tomek Janiszewski napisał:
    Skąd przypuszczenie że to akumulator żelowy?


    Nie wiem skąd szczerze mówiąc. Może to faktycznie nie jest aku żelowy... Zdjęcie:
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym

    0
  • #12 29 Sty 2010 13:07
    Quarz
    Poziom 43  

    jarroQ napisał:
    Tomek Janiszewski napisał:
    Skąd przypuszczenie że to akumulator żelowy?


    Nie wiem skąd szczerze mówiąc. Może to faktycznie nie jest aku żelowy... Zdjęcie:
    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym
    Konstrukcja wskazuje na żelowy - kwasowy ...:idea: :D ... przy wartości napięcia 4,8V na zaciskach jest dobrze naładowany.

    0
  • #13 29 Sty 2010 14:11
    niutat
    Poziom 37  

    Witam, to akumulator żelowy albo co cześciej spotykane AGM, pod tą klapką są korki wlewowe do ogniw. Uczulam jednak na włączanie takiej latarki podczas ładowania albo co gorsza włączeniu ładowania gdy latarka świeci, w wielu przypadkach zwłaszcza przy nieco zużytych ogniwach kończy się to zniszczeniem wszystkich LED-ów.

    0
  • #14 29 Sty 2010 15:11
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    niutat napisał:
    Witam, to akumulator żelowy albo co cześciej spotykane AGM

    Obojętnie który z nich (a jeszcze inny już zdecydowanie nie, tyle ze zdjęcia wynika na pewno) to jest to akumulator ołowiowy, którego dotyczą wszelkie cechy takiemu akumulatorowi właściwe, poza ewentualnością wylania płynnego elektrolitu który tu jest uwięziony w żelu lub macie z włókna szklanego. Majaczy mi na przedstawionym zdjęciu, że występują tu 3 ogniwa, a zatem znamionowe napięcie tego akumulatora wynosi 6V, natomiast napięcie, poniżej którego nie wolno go rozładowywać pod groźbą szybkiego zniszczenia wynosi 3×1,8V=5,4V. Ten egzemplarz zatem długo już nie pożyje...:cry: Używając sprzętu wyposażonego w taki akumulator trzeba pilnować aby do nadmiernego spadku napięcia nie dopuścić, oraz dołaładować akumulator do pełna przy każdej sposobności, unikając jednak zarazem przeladowania, jeszcze groźnejszego dla akumulatorów żelowych niż dla zwykłych ołowiowych, takich z płynnym elektroltem. Jednego i drugiego nie może jednak zapewnić prymitywny układ jakiego tu użyto. Już lepiej było użyć ogniw zasadowych, niewrażliwych zarówno na długotrwałe niedoładowanie, jak i przeładownie odpowiednio małym prądem.
    Cytat:
    pod tą klapką są korki wlewowe do ogniw.

    Raczej korki odgazowujące, zapobiegające explozji w razie przeładowania, bo dolewanie wody w razie "wygotowania" elektrolitu pomoże tyle co umarłemu kadzidło, odmienie niż w zwykłym akumulatorze kwasowym.
    Cytat:
    Uczulam jednak na włączanie takiej latarki podczas ładowania albo co gorsza włączeniu ładowania gdy latarka świeci, w wielu przypadkach zwłaszcza przy nieco zużytych ogniwach kończy się to zniszczeniem wszystkich LED-ów.

    Tym bardziej że zasilanie LEDów jest cokolwiek podejrzane: nie narysowano na schemacie nawet rezystora ograniczającego ich prąd (chyba że w latarce użyto tzw. LEDów na 5V zintegrowanych z rezystorem w obudowie). Tak czy inaczej, dobrze się stało że się na taki sprzęt nie skusiłem, wybierając chińską latarkę na 19LED, zasilaną z 4 zwykłych baterii R20. Mam 4 używane ogniwa akumulatorowe NiCd o pojemności 4Ah dla których tym samym znalazło się zastosowanie. Przy tym niewykorzystanego miejsca w obudowie jest od pyty, toteż w miejsce zastosowanego tam zwykłego rezystora szeregowego 1,2Ω wstawię jeszcze przetwornicę która będzie stabilizować prąd a przy tym zmniejszy zużycie energii, przetwarzając nadmiar napięcia na dodatkowy prąd...

    0
  • #15 29 Sty 2010 18:41
    jarroQ
    Poziom 26  

    Ładowanie latarki z akumulatorem żelowym
    Na tej płytce z diodami led umiejscowione są odpowiednie rezystory. Pominąłem to w schemacie, przepraszam. Widzę że schemat także jest troszkę zły bo diody z rezystorami są podłączone równolegle a nie szeregowo :/ Sorka.

    A co wyklucza ewentualną możliwość zastosowania aku 3x1,5V=4,5V? Nie ma takich ogniw?
    Miałem kiedyś podobną latarkę tyle że na żarówkę 6V. Tam żarówka świeciła jasnym światłem aż do "końca" akumulatora 6V. Jak aku się wyczerpał żarówka gwałtownie przygasała i tak lekko tylko się żarzyła. W tej latarce także jest zamontowana żarówka na 6V co pominąłem bo nie było istotne na początku ale teraz trzeba ją dodać do tematu:P. Żarówka 6V przy 4,40V świeci stałym światłem i nie przygasa nawet po kilku minutach. Znaczy to że aku nie jest rozładowany. Wiec to musi być aku 4,5V...

    0
  • #16 29 Sty 2010 19:01
    niutat
    Poziom 37  

    Też mam latarkę z podobnym akumulatorem i z żarówką na 6V ale tam jest 3 ogniwa i 6V. Możliwe że jedno z ogniw masz zwarte. Wyciągnij tą "klapkę" na akumulatorze i będziemy wiedzieć z czym mamy do czynienia.

    0
  • #17 29 Sty 2010 23:20
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Niektóre odpowiedzi zawierają co najmniej kontrowersyjne stwierdzenia.
    Proponuję, by autor zapoznał się z powszechnie dostępną literaturą oraz przeczytał podobne tematy na forum i sam wyciągnął wnioski.
    Regulamin p.14, temat zamykam.

    0