Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Baterie Ni-Cd jak naprawić?

25 Sty 2010 17:18 70537 42
  • Poziom 22  
    Nie wiem jak zdiagnozować która bateria w akumulatorze z wkrętarki jest uszkodzona. Pomiar oporności poszczególnych baterii wykazał ich zróżnicowanie; od 0 do prawie 1500, a większośc 500- 600. Celem diagnozy jest takie dobranie baterii z akumulatorów aby zmontowac z nich jak najlepszy.
    Jak się do takiej naprawy zabrać, od czego zacząć?

    Jeżeli ktoś z kolegów przeszedl juz tę drogę niech poradzi, pomoze.... .

    pozdrawiam Sławek K
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 38  
    A co pokazywał pomiar napięcia (pojedynczych ogniw)?
    I czym lub jak kolega zamierza połączyć "sprawne" ogniwa?
  • Poziom 22  
    Baterie są z wkrętarki celma i akumulatory aktualnie po naladowniu pokazuja niby 11,8 ; 13,57; 13,48; Akumulatory sa rozklejone i Nie potrafię tego teraz okreslic dokładnie

    w 11.8 : 1,26, 1,28, 1,29, 1,28, 0,25, 1,28, 1,28 1,28, 1,28 1,29

    w13,36; wszystkie napięcia 1,36

    w13,48 1,22 pozost. 9 szt. 1,36

    Ta z najwyższym napięciem była dobę w zamrażarce - ładowna dopiero po uzyskaniu temp otoczenia...
    Co z bateria uszkodzona? chcę ja wyciac i wlutować "nową" (stara sprawną)...
    .

    Slawek k
  • Poziom 12  
    Witaj,
    (na wstępie - sory za ewentualne literówki w tekście)

    miałem ten sam problem, z tym że wiedziałem że należy sprawdzić 'pojemność' pojedyńczych ogniw - tutaj to pojęcie nie padło (chyba)
    Otóż: musiałbyś mieć miernik pojemności akumulatorow, tego nie idzie 'zmierzyc' zwykłym miernikiem. Takie mierniki sa w lepszych ładowarkach do baterii- akumulatorków.
    Zakupiłem na allegro ładowarkę za przeszło 200 PLN właśnie w celu sprawdzania pojemności ogniw akumulatorów wkrętarek.
    POWEREX MH-C9000 (nie reklamując)
    maszynka pokazuje:
    pojemność akumulatora, prąd ładowania (ustawiasz sam), jak długo juą ładuje się ogniwo oraz jakie napięcie jest na nim
    (polecam lekturke istrukcji obsługi tego urządzenia)

    minus jest taki, że jest ona (maszynka) przystosowana do baterii 1,2V ale AA i AAA, a te z akumulatorów wkrętarek sa wielkosci R16 bodajze
    Dla mnie nie stanowiło to większego problemu:
    Baterie Ni-Cd jak naprawić? Baterie Ni-Cd jak naprawić? Baterie Ni-Cd jak naprawić? Baterie Ni-Cd jak naprawić? Baterie Ni-Cd jak naprawić?

    Pierwszy box mnie lekko zawiódł więc w drugim już użylem sprężyn :)
    Wkladam 4 sztuki, ustawiam prąd ładowania na 300-400mA (skala 200mA-2A),
    i czekam - resztę czyni POWEREX, pracuje sobie a ja tylko kontroluję co sie dzieje z ogniwami. Po skończonej pracy (naładowaniu na full baterii) pojawia sie napis DONE, można wówczas (gdy masz na tyle czasu) rozładować akumulator - maszyna stwarza taką możliwość (też wybierasz prąd rozładowywania od 100mA do 1A) a później na nowo naładować i porównać pojemności. Oczywiście nie każde ogniwo musi dać się naładować, wtedy pomimo patrzenia na zegar ścienny maszynka pokazuje 0 min, znaczy to że ogniwo ma przerwe, czasami zaś wyswietli sie HIGH co jest jednoznaczne ze zworą wewnątrz baterii, badz jak nie łączy ogniwo w ładowarce - ponownie polecam lekturę istrukcji obsługi tego urządzenia)
    Na każdej naładowanej sztuce piszę markerem pojemność.
    jak już naladuję wszystkie aku- wybieram pojemności zbliżone do siebie lub identyczne.
    Po co?

    Przyklad:
    W 18V aku mieści się 15 ogniw (18/1,2=15) <dumny> hehe i jeśli masz np. 14 szt akumulatorów po 3,5Ah a jedną sztukę 0,2Ah to można powiedzieć, że cały akumulator to szit - ponieważ trwałość zależy od najsłabszego ogniwa, wszystkie sprawne (duże pojemnościowo baterie) przyrównuja się do tego 0,2Ah.
    czasami wystarczy faktycznie wymienić jedno chore ogniwo, aby wkrętarka ożyła, ale tylko w ten sposób możesz sprawdzić, które jest klepnięte!

    P.S. można nie robić boxu do ogniw tylko ładować pojedyńcze ogniwa zakładajac na kabelki z 'modelami baterii' krokodylki i łapac w szeregu ogniwko (ale tak można tylko jedno ładowac, a 3 sloty ładowarki sie patrzą i nudzą!)

    podpowiedziałem co i jak?:D
    myślę, że co nieco pomogłem hi :D:D:D

    więcej może kiedy indziej poopowiadam bo oczka mi się kleją
    ---->
  • Poziom 22  
    Zrozumiałem. Przystąpię do pracy wg. wskazań.
    Proszę mi jeszcze powiedzieć jak łączysz pojedyncze baterie w zestaw? Czy łączysz je przez lutowanie? Nie boje się zrobienia błędów , ale łatwiej jest iść droga , którą już ktoś przeszedł, dziękuje za radę.... .

    pozdrawiam Sławek K
  • Poziom 12  
    Póki co robiłem (i nadal tak robię) to za pomocą lutu - doszedłem do wprawy z lutowaniem stali :) (najważniejsze, że nie trzeba długo grzać i aku nic nie jest !)
    Przepis:
    1. ogniwo czyszczę trzpieniem szlifierskim wkręconym we wrzeciono wkrętarki
    2. miejsce po szlifie smaruję niewielką ilością pasty do lutowania miedzi (Unifix - żadna inna), opakowanie 350g chyba 20-30PLN
    3. dotykam posmarowane miejsce grotem lutownicy i od razu dodaję cynę (najlepiej czystą) - automatycznie chwyta
    4. wilgotną szmatką należy 'umyć' lut i część materiału obok (pasta po jakims czasie zaczyna żrec materiał i połączenie gdy jej resztki nie zmyjesz)
    5. ustawiam ogniwa obok siebie tak jak były w boxie, sklejam taśma w pakiet
    6. blaszki miedziane wcześniej pobielone i pocięte na odpowiednią dlugość tylko zakładam na ogniwa (lączac je w szereg) i lekko podgrzewam, blaszka automatycznie łapie ogniwo

    cała filozofia

    zamierzam zrobić zgrzewarke do tego celu, aby tylko punktowo przytwierdzać te blaszki (szybciej, prościej = chyba lepiej :) )
  • Poziom 22  
    Kiedyś miałem ładowarkę 12V do ładownia akumulatorow telefonicznych. wkladalo sie 4 akumulatory . Mozna bylo sprawdzić stan naładowania "0" , "50" , " 100" %, oddałem ja sąsiadowi , a teraz widzę ,że warto ja odzyskać.... . Mam taką fikuśną ładowarkę baterii z regulowanym prądem i napięciem wytwór przemysłowy Heltera kiedyś ładowałem nią baterie do latarek na ryby, a teraz leży w garażu i też można ja widzę wykorzystać.....

    Gwoli tematu: Czy baterie w miejscu lutowania smarujesz po połączeniu wazelina odkwaszoną? Wydaje mi się ,że taka czynność byłaby wskazana????
    pozdrawiam Sławek
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    stosowałem metodę zalania połączenia kalafonią (choć nie zawsze)
    Teraz jestem na etapie budowy zgrzewarki, jak skończę i wykonam próby podzielę sie fotkami i opisem
  • Poziom 22  
    Pierwsze kroki poczynione!

    Z zestawu baterii ( akumulatora) wymontowałem te które znacznie odbiegały parametrami od pozostałych tzn były nienaładowane lub napięcie było szczątkowe i opór "0". Akumulator we wkrętarce , z nawet jedną, taka bateria nie uruchamiał jej.
    Po wymianie i naładowniu bateria ożyła . Wkrętarka z silnikiem 14,4V na biegu bez obciążenia kręci od godz 8 do 12.49 i jeszcze ma obroty. Teraz powtórne ladowanie i próba siły.
    Ładuję ladowarką 12V ( napięcie 18V) z regulowanym prądem od 0,1 do 1A
    Natomiast nie wiem co z uszkodzonymi bateriami , czy da się je jakoś ożywić?
  • Poziom 17  
    witam
    ja zazwyczaj baterie wymieniam w akumulatorkach na gotowe chińskie zamienniki które są dosyć tanie i można dostać w odpowiedniej wielkości, oczywiście zdarzają się takie akumulatory do których ogniw w danej wielkości nie ma. ogniwa łącze w następujący sposób, wyjmuje stare bez rozłączania nowe układam w taki sam sposób i lutuję je ze sobą lutownica oporowa do połączenia używam zwykłego przewodu.
    akumulatory sprawdzam przez naładowanie następnie rozładowanie ponowne naładowanie i sprawdzenie ich po około 3 dniach
    stare baterie do śmieci
    zapomniałem dodać pojedyncze ogniwa w starej baterii należy sprawdzić po odłączeniu ich od okładu
    pozdrawiam
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 12  
    Baterie 'zdechłe', należy utylizować lub (mniej EKOlogicznie) wywieźć na skup złomu,
    za kilkadziesiąt sztuk starczy na jakiegoś paka :)
    Niestety, nie da się 'ożywić' starych zepsutych baterii Ni-Cd i Ni-MH
    Co innego baterie Li-ion, te można doładowywać od dowolnego momentu i nie ładować na full

    Poczytaj na temat baterii-akumulatorków ;)
  • Poziom 22  
    Właśnie przeczytałem jak poniżej:



    " Nickel Cadmium (akumulatory niklowo-kadmowe)

    Właściwości:

    * Ogniwa mogą się przegrzać gdy zostaną przeładowane (dotyczy prądów ładownia powyżej 0.1 C)*.
    * Szybkie samorozładowanie (całkowite po trzech miesiącach).
    * Dobre właściwości przy rozładowaniu (napięcie na ogniwie utrzymuje się na jednym poziomie, a gdy ogniwo jest już prawie całkiem rozładowane, napięcie spada gwałtownie).
    * Prąd podładowywania C/16 jest często stosowany, aby utrzymać ogniwo w stanie pełnego naładowania (kompensuje samorozładowanie)
    * Przy odpowiednich ogniwach i kontroli ładowania, można uzyskać prądy ładowania do 4 C.
    * Standard ładowania to C/10.
    * Końcowe napięcie rozładowania to 1 V na ogniwo.
    * Przynajmniej co kilka ładowań ogniwo należy całkowicie rozładować (do 1 V) przed kolejnym ładowaniem. Zwiększa to żywotność baterii. Więcej szczegółów tutaj.
    * Żywotność ogniw Ni-Cd określa się na ponad 500 cykli.
    * Trudno "wydusić" coś znacznie lepszego z tych ogniw, technologia wydaje się już na tyle dopracowana, że nie można spodziewać się dużo lepszych parametrów z tego rodzaju ogniwa.


    Reakcja anody:
    Reakcja katody:
    Reakcja przeładowania:

    * C - Określenie prądu ładowania ogniw w zależności od pojemności. Na przykład prąd ładowania C/10 oznacza, że bateria o pojemności 650 mAh będzie ładowana prądem 650 mAh / 10 = 65 mA.

    Teoretycznie ogniwo ładowane prądem 1 C naładuje się po czasie jednej godziny, prądem 0,5 C po dwóch godzinach, prądem C/10 po 10 godzinach. W praktyce jednak, im mniejsze C tym więcej energii dostarczanej do ogniwa 'znika' po drodze, zamieniając się głównie w ciepło.

    * ładując prądem C/10 należy przyjąć, że ogniwo naładuje się całkowicie w ciągu ok. 14 godzin (wydajność wynosi 71%).
    * ładując prądem 1 C należy przyjąć wydajność 91% (68 minut).

    Trzy podstawowe sposoby ładowania:

    1. Prąd ładowania C/10 ok. 14 godzin - nie boi się nawet kilkudniowego przeładowania tzn, że można zostawić na kilka dni podłączone do ładowarki. 14 godzin to czas potrzebny na naładowanie, dalszy prąd dostarczany do ogniw zamienia się w ciepło, moc wydzielana jest na tyle mała, że ogniwo bez problemu radzi sobie z wyemitowaniem nadmiaru dostarczanej energii.
    2. Ładowanie sterowane zegarem - zazwyczaj C/5 i około 6 godzin (przeładowanie może być groźne, gdyż większy prąd nie będzie już tak łatwo zamieniony na ciepło - ogniwa nagrzeją się za bardzo). Ładowanie to nadaje się dla niemal wszystkich ogniw Ni-Cd, nawet tych opisanych jako 'Standard Charge'
    3. Delta Peak lub Negativ Delta V - na polski tłumaczy się jako ujemny przyrost napięcia. Jest to najszybszy sposób ładowania. Wykorzystane jest tu zjawisko polegające na tym, że dla ogniw Ni-Cd podczas ładowania napięcie rośnie, a gdy ogniwo osiągnie stan naładowania (przy stałym prądzie), napięcie dość gwałtownie spada (peak). Spadek tego napięcia zarejestrowany przez ładowarkę informuje ją, aby zakończyć proces ładowania. Po skończonym ładowaniu przełącza się ona w tryb podładowywania prądem około C/10. Aby zjawisko opisane powyżej było wystarczająco wyraźne ogniwa należy ładować prądem minimum C/2 (UWAGA - nie wszystkie ogniwa dopuszczają tak duży prąd ładowania). Prądy ładowania mogą sięgać nawet 4 C (dla Ni-Cd i to jeżeli producent ogniw na to pozwala, Ni-MH nie potrafią ładować się aż tak szybko). Oprócz monitorowania ujemnego przyrostu napięcia, ładowarki takie mają również timer (określony maksymalny czas ładowania, po którym ładowarka wyłączy się nawet jeśli nie wykryto spadku napięcia na ogniwie). może też istnieć zabezpieczenie przed zbyt wysoką temperatura ogniwa (niektóre pakiety mają nawet wmontowany fabryczny termistor). Bardzo podobnie wygląda ładowanie Ni-MH, jednak zamiast kontroli spadku napięcia kontroluje się moment gdy napięcie przestaje rosnąć, lub stosuje się 'Negativ Delta T', czyli monitorowanie spadku temperatury podczas ładowania (analogicznie jak spadek napięcia dla Ni-Cd, tyle że z wykorzystaniem termistora, mającego kontakt z ogniwem"

    Odnalazłem "mądrą" ładowarkę Heltera i przerobiłem na wejścia na baterie moich akumulatorów. Mądra dlatego, że ma możliwość regulowania natężenia prądu i ustawienie czasu ładowania do 14 H. W świetle przytoczonego artykułu mogę świadomie ja stosować....

    Jeden akumulator stwierdzam "ist Todt' Ładowarka ładuje do napięcia 16,.... i po pewnym czasie dioda ładowania gaśnie - ładowarka zakończyła cykl. Niestety po włożeniu do wkrętarki parę obrotów i koniec. Napięcie w akumulatorze spada do 9, ....
    Tutaj już nie umiem nic zrobić , bo baterie są zużyte.
    Natomiast czy zawsze wyrzucić zestaw baterii z akumulatora? Po wymianie w 3 szt akumulatorów uszkodzonej baterii w zestawie wkrętarka sprawuje się bardzo dobrze - ma moc i nie rozładowuje się! , Może to nie musi być regułą? Myślę ,że czas pokaże.
    Sławek
  • Poziom 12  
    Najlepszy efekt uzyskasz poprzez uprzednie rozładowanie ogniwa do ZERA (jeśli to możliwe) a następnie poprzez naładowanie go na full
    trzy takie cykle powinny zobrazować rzeczywistą pojemność akumulatorka
    Zamówiłem na allegro aku 1,2V formatu R6, gdzie sprzedawca gwarantował że mają faktycznie 4600mAh, po jednokrotnym rozładowaniu/naładowaniu wykazało mi na moim POWEREX'ie 2521mAh, teraz wykonuję kolejny cykl
    Zobaczę na ile warte są te bateryjki
  • Poziom 10  
    Mam do kolegi smith_dgr serdeczną prośbę.
    Widzę, że operujesz dobrym sprzętem do ładowania akumulatorków i całymi pudłami ogniw.
    Czy mogłbyś dla mnie obalić mit mówiący o tym, że włożone na dwie doby ogniwa do zamrażarki regenerują się troszeczke (cokolwiek to znaczy).
    Jeśli oczywiście dysponujesz odpowiednia ilościa czasu do takich zabaw.

    Moj ewentualny plan eksperymentu to:
    1. Odnaleźć 4 ogniwa tego samego typu o różnym zużyciu (np. jesli maja fabrycznie 1500mAh to wziąć zestaw dwa po ~1200 i dwa po ~800).
    2. Naładować je z dwa razy i rozładować sprawdzając ich dokładną pojemność
    3. Jedną pare (1200,800) wrzucic do zamrażalnika w paroszczelnym woreczku foliowym, pozostałą parę z 4 razy naładować rozładować.
    4. Po 2 dniach wyciągnąc ogniwa z zamrażalnika, wyiagać z woreczka, owinąć papierem toaletowym i wsadzić do nowego woreczka paroszczelnego, żeby je wilgość nie obsiadła.
    5. Jak ogniwa się ogrzeją to obie pary rozładować, naładować z dwa razy.
    6. Sprawdzić pojemność i przedstawić wynik czy obalono, czy potwierdzono mit.

    Ponoć kluczowe jest, aby ogniwa były w woreczku z czymś silnie higroskopijnym - papier toaletowy nie jest prawie higroskopijny,ale wchłania wode i wilgosc zregukuje też. Można wsypac soli- tylko szkoda obudowy ogniwa :)

    Dzięki za ewentualny eksperyment.
    Jeśli nie macz czasu i pieniedzy aby marnować ogniwa rozumiem.
    Ewentualnie jak masz jakies zajechane ogniwa idace do smieci to moglbys sprobowac.
    Eksperymetn nie musi wygladac tak jak napisalem-mniej wiecej narysowałem o co chodzi.

    A jak tam te ogniwa z allegro??? Jaka pojemność??? Maja bardzo dobra cene i sam sie zastanawiam...

    Pozdrawiam
    Jarek

    Popraw pisownię! Pkt 8.2 regulaminu. [retrofood]
  • Poziom 22  
    Czytałem o tych metodach ale do baterii telefonów komórkowych.

    Próby z metoda mrożenia akumulatorów Ni Cd i ich ładowania na razie nie przynosza żadnych pozytywnych efektów.

    Do osuszania warto wykorzystywać żel błękitny, który po wciagnięciu wilgoci mozna wygrzać ( osuszyć) i ponownie stosować.
    pozdrawiam Sławek

    Popraw pisownię! Pkt 8.2 regulaminu. [retrofood]
  • Poziom 12  
    666yaro666 napisał:
    Mam do kolegi smith_dgr serdeczną prośbę.
    Widzę, że operujesz dobrym sprzętem do ładowania akumulatorków i całymi pudłami ogniw.
    Czy mogłbyś dla mnie obalić mit mówiący o tym, że włożone na dwie doby ogniwa do zamrażarki regenerują się troszeczke (cokolwiek to znaczy).
    Jeśli oczywiście dysponujesz odpowiednia ilościa czasu do takich zabaw.


    Mogę wykonać takie doświadczenie, na tyle czasu znajdę, i takie ogniwka też
    Ale od razu mogę stwierdzić, że raczej mit będzie obalony. Tak jak nadmienił Sławek K, w ten sposób 'można' nieco odnowić ogniwo ale Li-ion ale Ni-Cd (raczej na pewno) są 'jednorazowe'

    Co do baterii z allegro, to w normalnym trybie ładowania, małym prądem przez kilkanaście godzin, muszę stwierdzić że to lipa (zależy jak się trafią ogniwa, niektóre bowiem miały 2800mAh a niektó♦re 700 -900mAh. Nie wiem co o tym myśleć
    Póki co, załączyłem tryb ładowania (sprawdzenia) baterii, w chwili obecnej mija jakieś 24h ładowania/rozładowywania, na koniec cyklu wyświetli mi się wszystko i będę dopiero wiedział czy jest to coś warte

    W końcu to NO-NAME, ale co prawda spodziewałem się lepszej pojemności i jakości ogniwa
  • Poziom 22  
    straciłem nadzieję aby stare ogniwa dalo się odzyskać.

    z uszkodzonych akumulatorów odzyskałem trzy sztuki! Nie wiem jakiej produkcji były baterie ale akumulatory są do 12V Celmy. W srodku baterie cechowali jako pojemność 2000 więc z akumulatorami Einchella 1300 lub 1200 nieporownywalne. Te einchella na pewno chińskie jakieś "...ng" i Topexu tez chinina ....

    probować warto bo jak piszesz za ogniwo 8-10zlotych! troche drogo , bo za co?

    Dla dokladnej analizy należaloby sprawdzić co się dzieje wewnatrz baterii; jak sie zmienila masa czynna (parametry chemiczne i fizyczne) oraz czy w srodku konstrukcjia nie ulegla zniszczeniu. Takie nasze zabawy mrozenie, suszenie, grzanie, małyprąd duży prąd, duże napiecie itd to raczej znachorstwo , a w najlepszym przypadku metoda prób i blędów.

    Ale.... Ale ... ( że zacytuje Abi Mru-Mru)......
    Jest zima więc można się bawić w doświadczenia.

    Tak sobie myślę ,ze jedyną metoda przedłuzenia życia akumulatorów jest tylko i wyłącznie korzystanie z zaleceń producenta co do sposobu ladowania.

    pozdrawiam Slawek
  • Poziom 11  
    Witam
    Chciałem się zapytać przedmówców czy można za pomocą tej ładowarki sprawdzać i ładować baterie Li-On takie z baterii Laptopowych ?? Własnie zastanawiam się nad kupnem takiego urządzenia POWEREXA i zastanawiam się czy do Li-On będą się nadawały ?? Pozdrawiam i co sadzicie o tej

    jest lepsza od Powerexa ??

    Link usunięty. Pkt 10.11 regulaminu [retrofood]
  • Poziom 12  
    ComTom napisał:


    Link usunięty. Pkt 10.11 regulaminu [retrofood]


    nie odczytalem linku
    POWEREX daje rade na wszystkie baterie (1,2V o standardowych wymiarach AA i AAA)
    jeśli bateria będzie większa (napięciem) nie podoła ładowareczka
    jeśli zaś większa gabarytowo to poprzez 'przystawki' można ładować
  • Moderator
    smith_dgr napisał:
    ComTom napisał:


    Link usunięty. Pkt 10.11 regulaminu [retrofood]


    nie odczytalem linku


    Niestety, podawanie takich linków spowoduje, że po miesiącu nikt ich już nie odczyta, nawet bardzo potrzebujący. Dlatego trzeba inaczej identyfikować i podawać niezbędne opisy, aby i kiedyś komuś posłużyły. Musimy się z tym pogodzić, bo to w sumie jest dla wszystkich korzystne.
  • Poziom 22  
    Minął miesiąc od czasu kiedy podjąłem próbę naprawy posiadanych przeze mnie akumulatorów Cd-Ni. Wydaje się ,ze podjęte działanie przyniosły pozytywny skutek.
    1. Jako pierwsze należy podjąć próbę ładowania akumulatora. Nawet gdy wypadnie negatywnie ( zbyt krótkie trzymanie, brak napięcia znamionowego.... ) daje możliwość wyeliminowania z zestawu baterii tej lub tych które są uszkodzone. Odbiegają one napięciem od najbardziej naładowanych ( maja często napięcie 0 V2. Należy wyciąć uszkodzoną baterię ( lub baterie) i w jej miejsce wmontować nową- sprawną.
    3. Przeprowadzić ładownie akumulatora powinno przynieść efeky ładownia.
    4. Teraz sprawdzić czy akumulator "trzyma" Najlepiej włozyć do narzędzia i pracować.
    5. Przy braku pozytywnego efektu jeszcze raz sprawdzić jak w p. 1

    - Jedna uszkodzona bateria ( gdy nie ma możliwości ładowania) może być przyczyna wyrzucenia całego aku , więc trzeba ją znaleźć.
    - Wydaje się bezcelowe aby demontować akumulator na sztuki ponieważ zwiększa się ilość lutowań.
    - Lutowanie jest problemem ponieważ stosowanie kwasów i past podwyższa ryzyko korozji elektrod a przez to możliwość zwarć. Najrozsądniejszym zabezpieczeniem jest smarowanie dość obfite elektrod wazelina odkwaszoną.
    - Nie brać do regeneracji ogniw ze śladami korozji i wylań elektrolitu ( masy czynnej) przy elektrodzie "+"

    W moim przypadku zregenerowałem 5 sztuk baterii z trzech firm ze skutkiem pozytywnym.

    pozdrawiam Sławek
  • Poziom 12  
    Witam
    Do kolegi 666yaro666:
    Wykonałem doświadczenie z zamrażaniem baterii i tak jak przypuszczałem, nic to nie pomogło, nawet mógłbym stwierdzić, że pogorszyło? Prędzej rozładować jest taką baterię po 'mrozie' niż tę z normalnej temp, a w przypadku ponownego ładowania, ta po 'mrozie' traci pojemność
    Aż takiego wyniku się nie spodziewałem, ale tak to wygląda.
    Co do lutowania pojedyńczych ogniw - faktycznie stanowi to duży kłopot.
    Ale jestem na ukończeniu mojej zgrzewarki, i póki co moje ogniwa 'garażują' w boxie.
    Popróbuje na zepsutych ogniwach, jak będzie trzymał zgrzew.
    Do tej pory udało mi się zrobić doczołową zgrzewarkę i muszę się pochwalić ze blachy 1mm zgrzewa ze sobą, przy cieńszych trzeba krócej puszczać prąd przez TRAFO :) - inaczej pali dziurki <rotfl>
    Teraz kombinuję (szukam materiału) na przejściówkę do zgrzewania punktowego.
    Jak skończę projekt, podzielę się uwagami i zamieszczę parę fot.
  • Poziom 22  
    Po serii doświadczeń z zamrożonym akumulatorem Ni-Cd wg. technologii zamrozić, rozmrozić- osuszyć. stwierdzam, ze nie uzyskałem pozytywnych rezultatów. Baterie w aku na pewno były sprawne, a ich wadą było to,że nie uzyskiwały pojemności pomimo naładowania do wymaganego napięcia. Przy pierwszym ładowaniu wkrętarka wykonywała kilka obrotów i koniec. Postępowanie z akumulatorem : naładuj, rozładuj , zostaw na jaki czas, rozładuj, zostaw na jakiś czas,itd spowodowało "ożywienie" - wkrętarka wykonuje minutowe kręcenie.
    Wobec powyższego mrożenie nie ma sensu....
    pozdrawiam Sławek
  • Poziom 2  
    Bawiłem się tymi ogniwami kilka lat temu. Wszystkie uwagi kolegi smith_dgr są trafione w 10. Nic lepszego nie osiągniecie na etapie regeneracji, a jej opłacalność zawiera się w cenie ogniwa... Dodam nowego ogniwa, bo klejenie czegoś na 2 dziury mija się z sensem. Pozdrawiam Mirek.
  • Poziom 9  
    jakiej mocy musi być lutownica żeby dało się przylutować kabel/blaszkę do ogniwa?
    ( smith_dgr skąd bierzesz odpowiednie blaszki). Domyślam się że do lutowania należy użyć lutownicy tzw kolby? Transformatorówka (pistolet) raczej nie da rady?
  • Poziom 12  
    pierwek napisał:
    jakiej mocy musi być lutownica żeby dało się przylutować kabel/blaszkę do ogniwa?
    ( smith_dgr skąd bierzesz odpowiednie blaszki). Domyślam się że do lutowania należy użyć lutownicy tzw kolby? Transformatorówka (pistolet) raczej nie da rady?

    Ja używam lutownicy palcowej, z grotem lekko zagiętym średnicy ok 6-8mm
    Transformatorówka też daje radę (Polska LUTOLA) bo chińskie padną.
    Co do blaszek mam pocięte paski z miedzianej blachy, pobielone wcześniej żeby nie było trzeba długo grzać na ogniwie.
  • Poziom 11  
    Witam
    Odkopię trochę temat, ale mam kilka może dla niektórych przydatnych informacji :).

    Kupiłem sobie na Allegro ostatnio używany sprzęt aku na 12v - black &decker quattro - czyli wkrętarka, wyrzynarka i szlifierka oscylacyjna w jednym (wymienia się głowice) i do tego wkrętarkę ELU sba 55 - czyli kopia dewalta - 2 biegi, udar, duży moment (47 nm). Zarówno black&decker jak i ELU chodzą na takich samych akumulatorach, niestety dołączone do obu były już słabiutkie.

    Postanowiłem je zregenerować, niestety na przeszkodzie stanęły jak zawsze wysokie koszta.
    Jedno chińskie ogniwo o pojemności 2000mAh to koszt 10 zł, za 8 zł można kupić takie o pojemności 1800 mAh...
    Czyli regeneracja jednego aku to od 80 do 100 zł a i tak będziemy mieli wsadzoną chińszczyznę :/.

    Szukałem jak tu zaoszczędzić, aż w końcu znalazłem - kupiłem dwa pakiety modelarskie znanej firmy NOSRAM 7,2v 2200 mAh NI-CD po 35 zł za sztukę. Linków do sklepów nie będę wklejał - zainteresowani znajdą.

    W środku każdego pakietu znajduje się 6 ogniw NI-CD w standardowym dla elektronarzędzi rozmiarze SC. Jak łatwo policzyć koszt jednego ogniwa zamyka się więc w 5.83 zł - myślę że taniej nigdzie nie znajdziemy tak pojemnych ogniw ;).
    Jako że są zgrzane w pakiet po rozcięciu blaszek mamy ogniwa z blaszkami, więc ułatwione lutowanie :).

    Polutowałem je w pakiet i jak na razie sprawują się super, choć ładowałem dopiero dwa razy, więc nie uzyskały jeszcze nominalnej pojemności.

    Ponieważ moje narzędzia pracują na 12v zostały mi dwa luźne ogniwa, wsadziłem więc jedno w moją ładowarkę bc700 i w funkcji refresh sprawdzam pojemność.

    Pierwszy przebieg nie był optymistyczny - jakieś 1.1 Ah, ale w drugim ogniwo miało już 2.08 Ah, a teraz po czwartym ładowaniu osiągnęło już 2.28 Ah, a więc więcej niż deklaruje producent.

    Baterie Ni-Cd jak naprawić?

    Oskubałem też jedno ogniwo z folii, niestety pod spodem nie ma żadnych oznaczeń producenta. Czytałem gdzieś, że NOSRAM pakuje w swoje baterie ogniwa SAFT, a w droższych pakietach SANYO, ale czy to prawda - nie wiem.

    Moim zdaniem jednak to i tak super alternatywa dla drogich chińskich ogniw z allegro czy batimex.

    EDIT
    Dzisiaj refresh się zakończył na 2.31 Ah
  • Uczeń
    Panowie,

    Spróbowałem tego ożywiania silnym prądem na kilku zestawach akumulatorków i … to działa! Nie u wszystkich ale ponad połowa (tych co wykazywała zwarcie) po tym zabiegu wykazała się wigorem na 1,5V! Zobaczymy jak z trwałością – za tydzień zmierzę i podam wynik.

    Pozdrawiam
  • Poziom 2  
    "Spróbowałem tego ożywiania silnym prądem" - jakiego? W tym wątku nic o tym nie ma ... Mógłby kolega napisać o tym coś wiecej? Jak silnym prądem, o jakim napięciu, z jakiego źródła? Krótko mówiąc jak to zrobić.
  • Uczeń
    Jak o tym pisali powyżej - z akumulatora 12V. Po "przywaleniu" ogniwo wykazujące po normalnym ładowaniu 0 nagle wskakiwało na właściwe napięcie. Niestety plany nie wypaliły by sprawdzić jak się te "ożywione" akumulatory zachowują po jakimś czasie ... bo ciągle nie mam na to czasu. Leżą w pudle - może jutro?