Kiedy zaczely sie mrozy samochod kilka razy przestal chodzic na gazie. Myslalem ze jest to zamarzniety parownik i po przejechaniu kilku km na benzynie przerzucilem go spowrotem na lpg i zaczal chodzic lecz nie na dlugo. Sytuacja sie powtarzała wiec myslalem ze przyczyna moze jest zamarzajacy parownik. Wymienilem cały plyn odpowietrzylem, wszystkie przewody ciepłe, takze parownik i przewod do niego takze. NIestety nie pomoglo az w koncu przestał chodzic na gazie w ogole. NIe znam sie na instalacjach gazowych wiec czekam na jakies pomysły.