Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fakty o podpinaniu przewodu rozruchowego do bloku silnika

oemxuser 27 Sty 2010 21:49 1998 21
  • #1 27 Sty 2010 21:49
    oemxuser
    Poziom 8  

    Panowie. Na forum elektrody jak i na innych vortalach technicznych są różne teorie na temat podpinania przewodów rozruchowych.

    Jedna z teorii mówi:
    - ostatni w kolejce zacisk podpinamy do bloku silnika, a po odpaleniu pierwszy odpinamy zacisk właśnie z bloku silnika. Te teksty są uzasadnione tezą, że jest prawdopodobieństwo wydzielania się wodoru z akumulatora co w połączeniu z iskrą daje niepożądany efekt.

    Inna teoria mówi:
    - zacisk masowy podpina się u biorcy z niesprawnym akumulatorem do korpusu silnika w celu zmniejszenia strat natężenia prądu rozruchowego.

    Ja chciałbym od kogoś kompetentnego dowiedzieć się czy to są fakty, czy tylko wymyślone nieprawdziwe historie.

    0 21
  • #2 27 Sty 2010 21:52
    autoas
    Poziom 42  

    oemxuser napisał:
    - zacisk masowy podpina się u biorcy z niesprawnym akumulatorem do korpusu silnika w celu zmniejszenia strat natężenia prądu rozruchowego

    Zgadzam się tylko z tym

    0
  • #3 27 Sty 2010 22:00
    kwok
    Poziom 39  

    a ja bym się zgodził tylko z pierwszą tezą ponieważ iskrzenie na kołkach aku może spowodować wybuch gazów co nie znaczy że zawsze tak jest, czyli inaczej mówiąc lepiej nie prosić się o kłopot

    co do spadków na przewodzie masowym z aku na silnik biorcy to na 100% większe spadki są na samych stykach żabek tzn styk np żabka-aku

    0
  • #4 27 Sty 2010 22:01
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    A ja zgadzam sie z 1 i 2 punktem bo sa prawdziwe.

    0
  • #5 27 Sty 2010 22:02
    autoas
    Poziom 42  

    Nie ma takiej opcji aby nastąpił jakikolwiek wybuch z powodu wydzielającego się wodoru z akumulatora

    0
  • #6 27 Sty 2010 22:04
    kwok
    Poziom 39  

    hehehe można i tak - ja nie mówię że druga teza jest nieprawdziwa tylko można ją w praktyce pominąć

    0
  • #7 27 Sty 2010 22:04
    faradek
    Poziom 14  

    autoas napisał:
    Nie ma takiej opcji aby nastąpił jakikolwiek wybuch z powodu wydzielającego się wodoru z akumulatora
    Dowiesz się że jest jak będzie już za późno (czego nie życzę).

    0
  • #8 27 Sty 2010 22:07
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    autoas napisał:
    Nie ma takiej opcji aby nastąpił jakikolwiek wybuch z powodu wydzielającego się wodoru z akumulatora

    Też tak kiedyś mówiłem. Zmieniłem zdanie po pewnym zdarzeniu.

    0
  • #9 27 Sty 2010 22:07
    kwok
    Poziom 39  

    autoas poładuj sobie stary aku aż będzie zdrowo gazował w pomieszczeniu bez przeciągu i zerwij żabkę oczywiście nie wyłączając prostownika
    nie zapomnij o parawanie

    0
  • #10 27 Sty 2010 22:08
    robokop
    Moderator Samochody

    autoas napisał:
    Nie ma takiej opcji aby nastąpił jakikolwiek wybuch z powodu wydzielającego się wodoru z akumulatora


    A właśnie że jest. Co prawda akumulatory są częściowo przed tym zabezpieczone, poprzez konstrukcję korków, tym niemniej w trakcie reakcji w baterii następuje gazowanie - wydzielanie wodoru do atmosfery. Przy odpowiednio dużym stężeniu i iskrze, następuje zapłon i eksplozja obudowy akumulatora. Dwa razy widziałem, z czego raz sam byłem sprawcą - chciałem przy włączonym prostowniku odpiąć zaciski żeby podłączyć drugi akumulator - skutki? Dzwonienie w uszach, akumulator na złom, odzież do wyrzucenia - rozbryzgi elektrolitu powypalały dziury. Pamiętaj że przy rozruchu czy ładowaniu akumulatora zbyt dużym prądem reakcja zachodzi gwałtowniej.

    0
  • #11 27 Sty 2010 22:11
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Ja raz sprawdzałem świece żarową która miałą zwarcie, drugi raz rozrusznik.
    Buuum.
    Pozatym przewód masowy nie we wszystkich autach jest połączony bezpośrednio z klemy - do silnika.

    0
  • #12 28 Sty 2010 20:53
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Witam. Lepiej dmuchać na zimne i podlączać tak jak napisałeś. Mi raz wybuchł akumulator przy sprawdzaniu zdemontowanej pompy paliwa. Kumpel nie powiedział mi, że dopiero co odłaczył akumulator od prostownika. Pozdrawiam.

    0
  • #13 28 Sty 2010 22:46
    autoas
    Poziom 42  

    Czuję się przytłoczony tymi argumentami o wybuchach akumulatorów, znam zasady które maja panować np. w akumulatorowni, ale tak w samochodzie jak osiągnąć stężenie wybuchowe?!
    Będę uważał ale i tak wam nie wierzę...

    0
  • #14 28 Sty 2010 22:59
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 28 Sty 2010 23:32
    robokop
    Moderator Samochody

    autoas napisał:
    Czuję się przytłoczony tymi argumentami o wybuchach akumulatorów, znam zasady które maja panować np. w akumulatorowni, ale tak w samochodzie jak osiągnąć stężenie wybuchowe?!
    Będę uważał ale i tak wam nie wierzę...


    W bardzo prosty sposób - bezwietrzna pogoda i silne gazowanie akumulatora, spowodowane albo przeładowaniem, albo rozładowywaniu ekstremalnym prądem. Chmurka się zapali i wciągnie płomień do celi. W kombajnie rozerwało mi przy wyjmowaniu akumulatora - nie odłączony hebel był, lekko tylko przyiskrzyła klema.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Motronic napisał:
    Wiecie co? Ja rwę na strzępy te teorie i pluję na nie :) Podpinam wprost, klema w klemę :) I nic mi nie wybuchło jak dotąd.


    Za podpinaniem "-" do bloku przemawia jeden solidny argument - nie będzie spadku na przewodzie masowym, co przy długich kablach , przyśniedziałych stykach i mrozie ma swoje znaczenie.

    0
  • #16 29 Sty 2010 02:29
    varrior87
    Poziom 18  

    Jestem za punktem 1 i 2. Co do wybuchu akumulatora to niestety miałem wątpliwa okazję się o tym przekonać. Iskra i ładujący się akumulator to nic dobrego. Jestem zgodny z przedmówcą co do podpinania do bloku masy. Wybuchowych eksperymentów z akumulatorem nie polecam, tym bardziej z 24V.

    0
  • #17 29 Sty 2010 02:39
    Hucul
    Poziom 39  

    autoas napisał:
    ...Będę uważał ale i tak wam nie wierzę...

    Mi akumulator nie wybuchł (nie rozleciał się) , ale "minieksplozja" rozchlapała mi elektrolit na twarz i ubranie . Od tego zdarzenia jestem bardziej ostrożny .

    0
  • #18 29 Sty 2010 07:21
    wiktora4
    Poziom 11  

    Moim zdaniem są 3 sposoby na unikniecie małego Bummm
    Po pierwsze podpinamy klemę w klemę a nie gdzieś do bloku bo to tylko pogarsza styk
    Po drugie otwieramy korki w akumulatorze biorcy, celem lepszej wentylacji
    Po trzecie odpinamy kable najpierw u dawcy i wtedy nawet jak coś zaiskrzy to daleko od gazujacego akumulatora biorcy

    0
  • #19 29 Sty 2010 11:01
    oemxuser
    Poziom 8  

    wiktora4 napisał:

    Po trzecie odpinamy kable najpierw u dawcy i wtedy nawet jak coś zaiskrzy to daleko od gazujacego akumulatora biorcy


    A skąd pewność, że aku dawcy nie gazuje?

    0
  • #20 29 Sty 2010 15:13
    ele5
    Poziom 26  

    W poniedziałek ładowałem akusa 180Ah kilka godzin. Podczas odpinania zabki prostownika niefortunnie zrobiłem delikatne zwarcie! Efek mam do dzisiaj na twarzy. Wyglądam jak by mnmie ktos przekopał. Cała twarz pocięta, na dodatek kwasem po oczach dostałem ale szybkie przemycie wodą pomogło na tyle że dopiero dzisiaj normalnie widzę, a w uszach cały czas piszczy. MASAKRA! i przestroga na całe życie!!!

    0
  • #21 29 Sty 2010 15:51
    cirrostrato
    Poziom 36  

    goldwinger napisał:
    autoas napisał:
    Nie ma takiej opcji aby nastąpił jakikolwiek wybuch z powodu wydzielającego się wodoru z akumulatora

    Też tak kiedyś mówiłem. Zmieniłem zdanie po pewnym zdarzeniu.
    Niech zgadnę: spawałeś elektrycznie i poleciała iskra , ja spawałem kilka metrów od ładującego się akumulatora , resztki aku zbierałem z całego garażu....

    0
  • #22 29 Sty 2010 16:38
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Nic nie robiłem, podłączyłem do ładowania minn kotę, wolny dzień był.
    Wyrwało cały bok, roczny akumulator - na gwarancji był to dali nowy.

    0
  Szukaj w 5mln produktów