Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Napięcie akumulatora, a brak zasilania, Skoda Felicia MPI

28 Jan 2010 09:14 5790 17
  • Level 10  
    Zimowy zgrzyt z autem - Skoda Felicia MPI

    Dziś 0 stopni wyjąłem akumulator, naładowałem do 12,84V (zmierzone), włożyłem z powrotem do auta i zgon. Całkowity brak zasilania. Dlaczego? Czy nie wyczyszczone klemy mogą być tego przyczyną? Aż niewiarygodne.

    Ostatnie dni z temp. -20 mocno doświadczyły moje wysłużone autko. Problemy z odpalaniem skończyły się ukręceniem osi rozrusznika. 2 dni temu wrócił z warsztatu z nowym rozrusznikiem. Jak był ciepły odpalał na dotyk, dojechałem do domu bez problemu, naładowałem akumulator w garażu, wystawiłem autko (zapalał na dotyk). Rano nie dał rady uruchomić silnika. Akumulator kręcił, ale nie podtrzymywał obrotów i gasł. Zostawiłem go, akumulator wziąłem do domu, naładowałem w ciepłym, następnego dnia rano (dziś) włożyłem do autka i nawet alarm się nie włączył. Ciąg dalszy jak w pierwszym akapicie.

    Oddać do mechanika? Pewnie tak, ale czemu go tak szlak trafił.
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • TermopastyTermopasty
  • Level 43  
    12,84V to trochę za mało. Ile lat ma ten akumulator?
  • TermopastyTermopasty
  • Level 10  
    Nie mam pojęcia ile ma lat. 5 lat na pewno, bo tyle mam ten samochód, a go nie wymieniałem.
    Teraz przez te mrozy wyładował mi się 3 razy przy próbach uruchomienia i był ładowany na prostowniku. Latem żona go 2 razy rozładowała, poza tym działał dobrze.

    Od razu powiem, że akumulator jest bezobsługowy. Wody się w nim nie da chyba uzupełnić. Nawet nie wiem ile jest.

    A ile powinien mieć taki naładowany akumulator? Z tego co czytałem na forum to przy 10V powinien odpalić. Wydawało mi się że te akumulatory są 12V. Jak ma ciut więcej to chyba dobrze... czy się mylę?

    PS:
    Jest jeszcze jedna sprawa, ale to chyba na osobny temat. Przy mrozach -20 jadąc autem na 3 lub 4 biegu gdy wkręcam silnik na wysokie obroty zapala się kontrolka o braku ładowania akumulatora. Zrzucę bieg na chwilę lub zmniejszę obroty to kontrolka gaśnie. Na 1 i 2 biegu nie zauważyłem tego nigdy. Nie wiem czy to ma związek, osobiście nie sądzę.
  • Level 39  
    Krzesi80 wrote:
    Nie mam pojęcia ile ma lat. 5 lat na pewno, bo tyle mam ten samochód, a go nie wymieniałem.
    . Nie wiem czy to ma związek, osobiście nie sądzę.


    Akumulator złom, alternator do naprawy.A te 10V to ma być pod obciążeniem.P
  • Level 10  
    A skąd mam wiedzieć ile akumulator daje pod obciążeniem. Kiepski jestem z mierzenia takich rzeczy. Czy można to zmierzyć podczas pracy? To obciążenie mam rozumieć jako rozruch silnika? Nie rozwalę wtedy miernika? Nie znam się na tym, potrzebny opis to pomierzę co trzeba.
  • Level 30  
    goldi74 wrote:
    12,84V to trochę za mało.

    Sprawny, w pełni naładowany akumulator winien utrzymywać napięcie między 12,5 a 12,8V (więcej ma prawo przez pewien czas po odpięciu od prostownika/alternatora po ładowaniu). Jeżeli po np 12h postoju napięcie akumulatora spada do 12V lub niżej - wówczas świadczy to o jego zużyciu.
  • Level 15  
    viper555 wrote:
    Krzesi80 wrote:
    Nie mam pojęcia ile ma lat. 5 lat na pewno, bo tyle mam ten samochód, a go nie wymieniałem.
    . Nie wiem czy to ma związek, osobiście nie sądzę.


    Akumulator złom, alternator do naprawy.A te 10V to ma być pod obciążeniem.P


    Nie pisz głupot, 12.8V jest ok, naładowany w pełni akumulator powinien mieć ok 12.5
  • Level 10  
    Rozumiem że jak zmierzyłem napięcie gdy silnik jest zgaszony i wyszło mi 12,84V to akumulator jest dobry. Tak na moją logikę to jest dobrze, ale dzięki chciałem się upewnić.

    Jeśli akumulator po całej nocy w autku kręcił rozrusznikiem bez problemu to nic mu nie jest. Po nocy przy -20, próbowałem 7-8 razy odpalić autko. Rozrusznik kręcił i to dość długo za każdym razem, ale autko nie startowało. Dodawanie gazu nic nie pomagało. Po południu bez ładowania akumulatora przy temperaturze -13 samochód zaskoczył z pewnymi bólami, ale wystartował (aku rano przecież rozładowałem dość mocno).

    Nie wiem dlaczego silnik benzynowy nie chciał podtrzymać pracy. Ropa gęstnieje, ale benzyna nie bardzo i powinno iść bez problemów. Może smary i inne elementy dały taki opór, albo sam nie wiem. Nie jestem mechanikiem.

    Dziwi mnie że dziś rano wcale nie zareagował na akumulator przyniesiony po ładowaniu z domu. Może kable mi się gdzieś rozpadły... Zaraz będę wszystko sprawdzał jak przyjadę z pracy... jak nie to mechanik.
    PS:
    Alternator może faktycznie być stary i słaby, ale do rozruchu potrzebny nie jest... Tyle że chyba od początku obciąża silnik i może świni coś przy starcie.
  • Level 30  
    A dochodzi w ogóle paliwo do silnika ??
    Może filtr paliwa zasyfiony i zamarzł...
    Kable, zwłaszcza aparat zapłonowy do sprawdzenia.
  • Level 15  
    Nie znam felicji, ale zobacz czy na + klemie nie ma żadnych bezpieczników, poza tym jak uporasz się z prądem i dalej nie będzie palił, sprawdź podstawowe rzeczy:
    - iskrę
    - paliwo.
    Możliwe, że tylko kable wysokiego napięcia zawilgotniały, albo świece złom.
  • Level 15  
    Pozwolę sobie jeszcze zauważyć że autor tematu pisze iż przyszedł z naładowanym akumulatorem do auta i nawet alarm nie wystartował a to nie jest raczej mechaniczny element :) . Proponuję jeszcze profilaktycznie przeczyścić styki i wysmarować wazeliną techniczną.
  • Level 39  
    szakkkalll wrote:

    Nie pisz głupot, 12.8V jest ok, naładowany w pełni akumulator powinien mieć ok 12.5


    Za cienki jesteś żeby ze mną dyskutować, samo napięcie jeszcze nie świadczy o sprawnym akumulatorze a po drugie jedynym powodem poza akumulatorem może być to że nie przykręcił czerwonego przewodu zasilającego do klemy plusowej i żadnych bezpieczników tam nie ma.P
  • Level 10  
    Dobra doszedłem co się stało. Geniusze elektrycy tak sprytnie wymienili mi rozrusznik, że rozłączyli autoalarm i centralny zamek. Rano na szybko wkładając akumulator zauważyłem że nie włączył się alarm i central nie działał więc nawet nie odpalałem (tak się wściekłem, że nie sprawdziłem). Autko odpala ale elektrykom łeb urwę. Mają szczęście że jutro nie mam czasu, a w weekend mnie nie ma, ale mają w poniedziałek przesrane.

    Samochód czasami gaśnie na jałowym. Zastanawiam się czy to też ich (mechaników) zasługa... Mam weekend żeby to przemyśleć. Jak ktoś ma propozycje to niech się podzieli wiedzą co mi mogli spieprzyć na szybko w Felicji MPI.

    Co do akumulatora to ojciec elektryk w niezwykle szybkim tempie zaledwie 30 godzin odpowiedział mi jak powinno to wyglądać. Otóż akumulator bez obciążenia powinien mieć coś koło 13,6V, po włączeniu obciążenia (świateł i radia na przykład) powinien trzymać nie mniej niż 12V, a możliwe że przy 10V też nie było by tragedii bo dało by się z problemami odpalić. Wszystko zależy jeszcze od pojemności, czyli na ile skutecznie potrafi utrzymać to napięcie. Tyle wywnioskowałem z bardzo mądrej retorty o podstawach elektryki. Dla mnie to i tak czarna magia... no tak prawie.
  • Level 15  
    Specjaliści jakich mało w tym serwisie :D Moja fura po wyjeździe z takiego serwisu miała odłączone zasilanie od silnika krokowego w przepustnicy ale wtedy silnik zawsze gasł na wolnych obrotach.
  • Level 39  
    Krzesi80 wrote:

    Co do akumulatora to ojciec elektryk w niezwykle szybkim tempie zaledwie 30 godzin odpowiedział mi jak powinno to wyglądać. Otóż akumulator bez obciążenia powinien mieć coś koło 13,6V, po włączeniu obciążenia (świateł i radia na przykład) powinien trzymać nie mniej niż 12V, a możliwe że przy 10V też nie było by tragedii bo dało by się z problemami odpalić. Wszystko zależy jeszcze od pojemności, czyli na ile skutecznie potrafi utrzymać to napięcie. Tyle wywnioskowałem z bardzo mądrej retorty o podstawach elektryki. Dla mnie to i tak czarna magia... no tak prawie.


    Niestety , lepiej to wykasuj aby tego nikt nie czytał.P
  • Level 10  
    Mogłem coś pokręcić w tym opisie. Musiałem wysłuchać wykładu i wyłowić z niego kilka ważnych słów. :) Zresztą sam już nie wiem ile tak na prawdę powinien pokazać nowy akumulator. Z samej ciekawości sprawdzę kika w z domowego garażu. Dla mnie ważne że odpala ;)
    Ogólnie autko sprawne, a kontrolka ładowania świeci się powyżej 3200 obrotów. z tego co czytałem w alternatorze są jakieś szczotki i to one nejczęściej szwankują. Zrobię i będzie cacy.
  • Level 15  
    Jeżeli powyżej 3200 obrotów świeci brak ładowania to sprawdź również naciąg paska klinowego na alternatorze. Pozdro
  • Level 10  
    Radek18 wrote:
    Jeżeli powyżej 3200 obrotów świeci brak ładowania to sprawdź również naciąg paska klinowego na alternatorze. Pozdro

    TAK to jest prawidłowa odpowiedź na mój ostatni problem. Naciągnąłem po prostu pasek klinowy i problem ustąpił. Dzięki Radek18.
    Co do problemu przy odpalaniu - brak napięcia czasami. Elektryk na czuja wymienił mi kabelki od sterowania rozrusznikiem i od tamtej pory nigdy się to nie zdarzyło. Wygląda że to o to chodziło.