Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

opel astra f 1.4 nie chce zaskoczyc po mrozach

28 Sty 2010 21:24 5357 11
  • Poziom 9  
    Witam Was
    Mam problem z astrą 1.4 f benzyna z 99 roku. Jak mieliśmy ostatnio -20 C to próbowałem go zapalic ,zaskoczył ale paliła się czerwona kontrolka od ładowania i po 15 sek wyłączyłem za strachu że coś się zepsuje. Próbę ponowiłem jeszcze dwa razy , za drugim nagle zgasł. I się zaczęło... Sprawdziłem chyba wszystkie mechaniczne rzeczy: ustawienie rozrządu, nowe świece, kopułka, palec, przewody wysokiego napięcia. I nic. Pojechałem na sznurku do mechanika... i nic - aby go pokręciło zwodzi mnie juz tydzień i rady sobie nie daje.
    Pomóżcie co mam robic dalej.
    Zostało jeszcze podobno do wymiany: komputer ECU , moduł zapłonowy i czujnik halla. Od czego zacząc i jak to sprawdzic. Aha, zmierzyłem opór na czujniku temperatury do ECU jest ok.
    Cewka też daje porządną iskrę.
    Jedna rzecz jest dziwna, mianowicie jak sprawdzałem znaki na kole zamachowym i kółku wałka rozrządu - przy zdjętej pokrywie zaworów - to palec w kopułce wskazywała na drugi cylinder no i krzywki wałka też, tłok był na górze - sprawdziłem przez otwór świecy.
    A jak nie palił tak nie pali, ręce mi już opadły. Pomocy

    Czy można jakoś sprawdzic moduł i ECU.
  • Poziom 29  
    sprawdź dokładnie całe ustawienie rozrządu i zaplonu
  • Poziom 9  
    Myślę, że ustawienie rozrządu jest ok. Pasek zębaty dobry , nie nowy ale może podobno byc, znak na kole pasowym ,tym na wale do napędu alternatora, pokrywa się ze znaczkiem na bloku, znaczek na kole wałka rozrządu pokrywa się z nacięciem na obudowie paska rozrządu. Kolejnośc zapłonu 1-3-4-2 w tym wypadku 2-1-3-4.
  • Poziom 29  
    w astrze jest 1-3-4-2 nie może być 2-1-3-4
    kolego ustaw ją na znaki wtedy palec ma wskazywać pierwszy cylinder i jak będziesz kręcił silnikiem dalej 3 a następnie 4 i 2 ostatni
  • Poziom 9  
    Hej

    Ustawiłem na znaki i palec wskazuje drugi cylinder. Zamieniłem kable i zrobiłem 1-3-4-2 , kręciłem na dobrym aku , niestety nic się nie dzieje. Zalewało świece, wykręcałem je i czyściłem i suszyłem.Iskra krowe by zabiła. Próbowałem z samostartem, dolałem do zbiornika denaturatu - 0,25 na 25 litrów benzyny. Brak efektu. Aku zajeżdżony.
    Dzisiaj załatwiłem manometr i zmierzyliśmy ciśnienie w cylindrach było 9,5.
    Czy to możliwe, że rozrząd przeskoczył dokładnie o jeden cylinder?
    O co tu chodzi?
  • Poziom 39  
    coś mi tu nie pasuje
    krzywki wałka (obie do góry) wskazują na zapłon na 2-gim
    palec stoi na 2-gim
    2-gi tłok w górze
    wszystko powyższe wskazuje na to że ma być zapłon tylko te znaki na kołach tak jakby nie tu gdzie trzeba (po przeciwnej stronie)
    sprawdziłbym czy gdzieś się jakiś klin nie zciął

    Cytat:
    w astrze jest 1-3-4-2 nie może być 2-1-3-4


    pozwolę się nie zgodzić ponieważ może być jeszcze 3-4-2-1 i 4-2-1-3 - zależy od którego cyl zaczniemy odliczać
  • Poziom 9  
    Hej

    Zrobiłem jak Kolega sugerował, zdjąłem koło od paska rozrządu na wałku głowicy i Znalazłem KLIN ŚCIĘTY. Czyli jest przyczyna. Teraz spróbuję najpierw wymieni ten klin, ustawić koła na znakach. Mam tylko nadzieję, że nic się w głowicy z zaworami nie stało.
    Ten klin to chyba trzeba będzie rozwiercić- trochę ciężko z dojściem z wiertarką- i wstawić oryginalny a nie sztukowany, żeby się historia nie powtórzyła
    W niektórych samochodach jak pęknie pasek rozrządu trzeba robić głowicę, bo jak się przestawią fazy rozrządu to zawory tłuką w tłoki.
    Ciekawe czy w moim oplu 1.4 jest tak samo ? Może ktoś z Was wie?

    Dodano po 4 [godziny] 29 [minuty]:

    Hej Szanowni Panowie

    Samochód chodzi. Wymieniłem klin, ustawiłem na znaki, włączyłem zapłon i zaskoczył. Głowica jest ok, nic się chyba nie popsuło.

    Pozostaje jeszcze ustawic zapłon stroboskopem.To już musi warsztat. Można to zrobic na oko - jak ktoś potrafi - ale skutek może byc niezadowalający. Niestety od ciągłego kręcenia padł aku i trzyma jakby słabiej. Olej tez do wymiany bo czuc z niego benzyną.

    Mój wniosek jest taki, że najpierw trzeba zacząc od podstaw, tzn. dobrze sprawdzic rozrząd,kopułkę,palec i przewody. W moim przypadku zawiniły niskie temperatury i jak przypuszczam olej 15W40 - zdecydowanie za gęsty na -20C. To spowodowało, że wałek rozrządu miał duze opory ruchu i padł klin.
    Dziekuję za sugestie i pozdrawiam
  • Poziom 39  
    ścięło klin bo koło było niedokręcone jak należy (ogólnie to w zasadzie jedyna przyczyna ściętego klina) - mrozy niewiele mają z tym wspólnego
    a z głowicą to ci się udało bo ten silnik jest kolizyjny
  • Poziom 9  
    Z całym szacunkiem dla Kolegi ale podtrzymuje swoje zdanie.

    Niedokręcone koło oczywiście mogło byc powodem zerwania klina.

    Zasada działania układu dwóuch kół z paskiem zębatym jest taka, że są w niej dwa kliny, a klin oprócz przenoszenia momentu obrotowego ma również za zadanie ochronę układu czyli jest najsłabszym ogniwem , jak układ jest przeciążony to rolą klina jest pęknąc.

    Silnik 1.4 opla z 99 roku raczej nie jest kolizyjny. W trakcie naprawy wał obracał się inaczej niż wałek rozrządu i nic się nie stało.
    Jak ustawiałem rozrząd - pierwszy cylinder w górnym zwrotnym położeniu-obracałem wielokrotnie wałkiem rozrządu - wał korbowy stał nieruchomo - właśnie dlatego żeby miec pewnośc, że tłoki nie tłukły w cylindry. Nic się nie stało. Wałkiem rozrządu obracało się swobodnie i nie było słychac żadnego klekotu.

    Moja opinia o mrozie i oleju była również oparta na fakcie, że jak zdemontowałem klapę zaworów, na jednym łożysku wałka rozrządu wystąpił naciek srebrnej mazi z bardzo delikatnymi opiłkami - jeden nawet w palec mi się wbił :), co zidentyfikowałem jako skutek tarcia metalu o metal bez obecności tzw. klina smarnego.

    Dodano po 17 [minuty]:

    mała porawka

    ....., że tłoki nie tłukły w zawory.....
  • Poziom 39  
    silnik 1,4 8V a tym bardziej 16V (nie napisałeś jaki masz) jest kolizyjny a, jeśli jak twierdzisz, dało się obracać wałkiem to zapewne zszedł olej z hydraulicznych kasowników luzów zaworowych i dlatego zawory nie otwierały się do końca (nie wiem jak ci to inaczej wytłumaczyć)
    Cytat:
    na jednym łożysku wałka rozrządu wystąpił naciek srebrnej mazi z bardzo delikatnymi opiłkami

    to jest przyczyna ścięcia klina - wałek się zatarł (zablokował) i dlatego ścięło klin
    teraz odpowiedź na pytanie dlaczego się zatarł - duży mróz, gęsty olej a ty odpalałeś i dodałeś gazu Na mrozach jeśli istnieje konieczność dodania gazu do odpalenia to należy zrobić to tak aby silnik nie wszedł na wyższe obroty i jak już chodzi na wolnych to ze względu na gęstość oleju odczekać z depnięciem w pedał conajmniej minutę
    twój opelek powinien zapalić bez gazu i zresztą zawsze powinieneś go tak odpalać
  • Poziom 9  
    Z tym hydraulicznym kasowaniem luzów zaworowych to myślę, że masz racje, wiem o co chodzi. Teraz mam taki objaw, że zawór obok łożyska gdzie widziałem tę "maź srebrną"po chwilowym dodaniu gazu na rozgrzanym silniku wydaje nieco głośniejsze dźwięki, nie przeraźliwy klekot ale słychac go - jak przystawiam ucho do pokrywy zaworów.
    Na wolnych obrotach jest ok.
    Moim zdaniem to ciśnienie oleju spada na tym uszkodzonym łożysku a więc nie wystarcza go na kasowanie luzu w sąsiadującym zaworze.

    Myślę, że nadszedł początek końca życia głowicy, bo lepiej to już nie będzie. Luzy maja to do siebie , że niestety są coraz większe.

    Gazu oczywiście nie dodawałem na zimnym silniku, wiem, że to duże fopa ale potwierdzam Twoj sposób i stosuję sie do niego, na zimnym dodaję gazu po min 5 minutach,
    Zawsze rano rozgrzewam samochód na biegu jałowym i każdemu to radze , wydane kilkanaście złotych miesięcznie na benzynę zimą na pewno pozwoli zaoszczędzic grubą kasę na naprawy wiosną :)
  • Poziom 39  
    to wychodzi na to że zadziałało prawo o rzeczach martwych z tym zatarciem
    co do klekotu myślę że zatarta panewka ma duży luz i wałek się po prostu na niej podnosi do góry i stąd większy luz na zaworach a kasowniki nie zdążą się napełnić aby go skasować
    tak czy owak nie możesz tak jeździć bo istnieje ryzyko pęknięcia wałka więc musisz wykombinować drugą obudowę do wałka Można ją wymienić bez ściągania głowicy mimo że trzeba odkręcić śruby mocujące głowicę

    Dodano po 2 [minuty]:

    ta obudowa może być z uszkodzonej głowicy np po kolizji albo najlepiej takiej z wypalonymi zaworami a wałek możesz wstawić swój - jakoś bedzie śmigało i koszta mniejsze