Zgadza się ,impuls elektromagnetyczny jest przyczyną tego zjawiska ,powoduje indukowanie się przepięć w kablach sygnałowych (mi w przepływomierzach Mobrey padały przetworniki CA które dają sygnał 0-20mA do linii o długościach nawet 1km i w rejestratorach układy od magistrali RS-485) ale też i w zasilających kablach 230V.Po uderzeniu pioruna zagrożenie jest z kilku stron ,od sieci (niezależnie od tego czy napowietrzna czy w ziemi) ,od anten ,przewodów sygnałowych.Z wyjątkiem linii napowietrznych gdzie przepięcie może nastąpić od wyładowania bezpośrednio w słup jest wszystko spowodowane impulsem elektromagnetycznym.W pracy mam tragedię nawet po 1 piorunie ,czasami miesiące naprawiania.