Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opel Omega B 2.5 V6 (X25XE) zatarł się

Piasek80 29 Jan 2010 23:54 6079 2
  • #1
    Piasek80
    Level 30  
    Auto kumpla.
    Omega B sedan 2,5 V6 + LPG IV gen. z`96r
    Przebieg 225 tyś km
    W jednych rękach od 4 lat
    Przejechał tym autem prawie 100 tyś km w tym czasie.
    Lubi czasem wstawić ognia - na trasie, parę kapci spalił ale zawsze tylko po rozgrzaniu silnika. NIGDY BEZMYŚLNE KATOWANIE na zimnym.
    Dużo pisał nie będę o stanie - po prostu "oczko w głowie tatusia" - wszystko co konieczne wymieniane dosłownie co do minuty z iście zegarmistrzowską precyzją i dbałością o każdy, nawet najmniejszy detal.
    Olej: jak nią przyjechał z Niemiec miała kartkę pod maską: MOBIL Super M 15W-40 z ostatniej wymiany... Nie wiem czemu taki ale nie kombinował - lał dalej taki sam. Co 10 tyś km zmiana. Dzisiaj była 10-ta.
    Olej stary spuszczony, wykapany, nowy filtr (BOSCH jak zawsze), nowy olej w silnik. Odpalona i zostawiona na wolnych obrotach i do sprzątania kluczy po wymianie. Po ok 3 min z pracującego na wolnych obrotach silnika zaczął dobiegać metaliczny szczękot - hydroregulatorów !. Natychmiast podbieg i zgasił silnik. Kontrolka ciśnienia oleju się nie paliła. Zgłupiał totalnie. Ogólne oględziny silnika - wszystko w porządku. Olej na bagnecie - w normie: 4/5 stanu (jak zawsze). Pierwsze podejrzenie - trefny filtr oleju. Odkręcił, ogląda - wszystko ok, przedmuchał sprężarką. Co jest?. Nic - zwalił misę. Odkręcił misę - olej czysty (jak to po wymianie) konsystencja ok (na oko bo przecież inaczej się nie da), ledwie co ciepły, Ogląda smok, pompę itp - lustro normalnie. Nigdy tego nie rozbieraliśmy ale w ciężkim szoku byłem że wszystko w takim stanie po klasycznym oleju mineralnym. Zawór ciśnieniowy - wszystko ok - kontrolka przecież nie sygnalizowała nic - tylko te grechoczące hydroregulatory. Profilaktycznie podłączył sprężarkę w miejsce filtra i delikatnie sprężonym powietrzem przedmuchał układ olejowy - może jaka cholera gdzieś coś zablokowała. Gdzie tam - wszystko ładnie szumi, góra i dół zatem nic nie mogło fizycznie przytkać obiegu oleju na górę. Złożyliśmy misę wraz z olejem. Filtr: BOSCH`owi już odpuścił, z pobliskiego sklepu wziął polskiego Filtrona OP 570 - przecież to też dobre filtry. Przed przykręceniem napełniliśmy go jeszcze olejem ile się dało, a część oleju z miski (ok litra) wlane ponownie górą do silnika aby ten spłynął i wypełnił kanały olejowe. Rozruch silnika - ponownie ten sam metaliczny szczękot hydroregulatorów - pracował ok 30-40 sek. Zgasił. Ponownie do miski olejowej a tam... gruz. Wióry z panewek i ogólna tragedia. I teraz pytanie:
    Co się do cholery stało z tym silnikiem
    Czy one cierpią na jakąś przypadłość autodestrukcji po przebiegu 220 tyś km
    Czy może miał zły dzień
    A może to wpływ dziury ozonowej ...
    No jak może się w ten sposób zatrzeć silnik - I DLACZEGO ?!?!?!
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • #2
    manta
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Zatarliście go tym :Profilaktycznie podłączył sprężarkę w miejsce filtra i delikatnie sprężonym powietrzem przedmuchał układ olejowy. Niestety opróżniona arteria olejowa spowodowała zatarcie. Miałem podobny przypadek, silnik po remoncie przywieziony złożony i niby tylko do odpalenia olej zalany. Niestety zaskoczył i po minucie stanął, zatarty.Niezła awantura z klientem i udowadnianie kto zawinił.
  • #3
    Piasek80
    Level 30  
    No tutaj odnosisz się jedynie do efektu końcowego - stanął na panewkach. Ale było jeszcze coś "przed" przedmuchaniem. Standardowy rozruch zalanego olejem silnika i od razu rumocące hudroregulatory ewidentnie wskazujące na brak ciśnienia oleju w układzie... Po chłodnych ocenach wszystkiego co zaszło i zaczerpnięciu opinii kilku mądrzejszych ode mnie - wszystko wskazuje na pompę olejową która... akurat w trakcie wymiany postanowiła "zejść z tego świata"... Wymontuję i oddam do sprawdzenia. Choć teraz to i tak już musztarda po obiedzie - ale przynajmniej może poznam przyczyny przedwczesnych "zejść" tych silników - bo z kimkolwiek kto miał do czynienia z tymi silnikami rozmawiałem - każdy potwierdzał że albo silnik mu się zatarł, albo sprzedał auto w popłochu jak się rumotanie w silniku zaczynało...