działało wszystko super, wyłączyłem go normalnie jak zawsze poszedłem spać a rano juz nie działał
po podłączeniu do zasilania 0 oznak życia, nic się nie świeci, płyta nie kręci, laser nie szuka płyty nawet
po naciśnieciu włącznika słychać ciche stukniecie w konsoli i nic więcej... zasilacz na 100% sprawny (sprawdzany na innej konsoli) i tu moje pytanie... da się jeszcze coś z tym zrobić? czy tylko śmietnik? nie znam się kompletnie na tym i nie wiem co zrobic...