Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz ATX no name 235W - piszczy i nie startuje wiatrak się nie kreci?

wir3 22 Jul 2004 17:18 3334 16
Wago
  • #1
    wir3
    Level 14  
    Witam , oto problem : zasilacz ATX 235W no name, w momencie podłączenia do 223V piszczy i nie startuje wiatrak się nie kreci. Pewnie brak napiec tylko pytanie od czego zacząć poszukiwania usterki czy mógłby ktoś podać mi drogę co po kolei sprawdzić aby osiągnąć sukces w tym przypadku. Proszę o pomoc z góry dziękuję ,wszelkie sugestie mogą być bardzo cenne.
  • Wago
  • #2
    andrew751
    Level 21  
    Hej, przede wszystkim kondensatory, zobacz też czy cewki się nie "rozlużniły", połączenia, luty itp.
    Pozdrawiam.
  • Wago
  • #4
    wir3
    Level 14  
    Dzięki waszym wskazówką ustaliłem, ze tranzystor (na radiatorze tym długim) o symbolu SBL2040CT ma zwarcie! Zaraz go wymienię, ale przed tym czy powinienem jeszcze coś wymienić np jakiś element bierny czy po prostu mógł on sobie tak sam strzelić? Dajcie znać co o tym sadzicie, czekam bo właśnie to robię...
    Edit: 23 Lip 2004 03:01
    Dziękuję wszystkim za pomoc - oczywiście zasilacz chodzi , usterka tkwiła w tym tranzystorku (ewidentne zwarcie) powodem uszkodzenia tego elementu była zepsuta dioda i spuchnięty kondensator elektrolityczny wszystko obok, ale pewnie główną usterka wszystkiego był kurz, który można było wygarniać szufla z tego zasilacza!
    Poprawiłem TONI_2003.
  • #5
    TONI_2003
    Moderator
    Witam ! ... tak dla Twej wiadomości żebyś na przyszłość wiedział co wymieniałeś bo to żaden cytuję " usterka tkwiła w tym tranzystorku (ewidentne zwarcie ) powodem uszkodzenia tego elementu była zepsuta dioda i spuchnięty kondziorek wszystko obok “ tu masz link http://www.vishay.com/diodes/list/product-88730/
    , a powodem było długotrwałe przeciążenie na tej diodzie i w tej gałęzi zasilania prawdopodobnie jest to u Ciebie +5V . Pozdrawiam
  • #6
    wir3
    Level 14  
    O dziekuje to bedzie potrzebne.
  • #7
    tomasz wojcicki
    Level 22  
    Mam pytanko:
    Czy naprawa takiego zasilacza się opłaca zwłaszcza że w razie ponownej usterki można stracić płytę główna albo jakiś dysk podłączony do niego, a cena nowego zasilacza nie jest aż tak dużą?
  • #8
    wir3
    Level 14  
    Oczywiście w sumie nie opłaca się to, bo fakt można stracić płytę, a nawet CPU!, a koszt takiego zasilacza to 20 – 25zł, ale jak ktoś niema takiej sumy to trza robić zepsuty za np.7zł tylko dlatego aby komputerek chodził, a jak długo to tego nie wie nikt...
  • #9
    TONI_2003
    Moderator
    tomasz wojcicki wrote:
    Hmm mam pytanko :
    Czy naprawa takiego zasilacza się opłaca zwlaszcza że w razie ponownej usterki mozna stracic płyte główna albo jakiś dysk podłaczony do niego
    a cena nowego zasilacza nie jest az tak duza ??????

    Witam ! ... mam do kolegi pytanie czy Wie ile nowych zasilaczy to zrobiło w czasie gwarancji , a najczęściej zaraz po ? Zakładając że sama konstrukcja zasilacza nie jest tak całkiem do niczego to w wielu przypadkach koszt naprawy ( poprawnej naprawy ) naprawdę nie jest wielki . Natomiast co do ceny zasilacza nowego to i owszem powiedzmy takiego jak ja to określam z dolnej półki jest przystępna tylko co uzyskujemy przy takim zakupie ? Według mnie nic ( nie chcę się rozwodzić więcej ) Pozdrawiam naprawiaczy ! :wink:
  • #10
    Stachu123
    Level 12  
    Całkowicie popieram. Czasem chce sie płakać po rozkręceniu takiego wynalazku z "niższej półki", a producenci według potrzeby lepią naklejki 350W, 400W.

    Lepiej chyba byłoby takie zasilacze wazyć i na tej podstawie określać ich jakość :D W tej sytuacji niejednokrotnie lepiej naprawić starszy zasilacz, który będzie się lepiej sprawował mimo nominalnie niższej mocy. Gwarancja na zasilacz nie uchroni od spalenia całego komputera. Miałem kilka przypadków gdzie cały został tylko flop.
  • #11
    tomasz wojcicki
    Level 22  
    Ja patrze na to z poziomu servisu (raczej RTV) inaczej rzeczywiscie moze sprawa wygladac jak ktos sprzedaje komputery i sie uzbiera takich reklamacji. Chociaz czasem tez jakiegos kompa mi sie uda poskladac ale raczej wole wydac to 40 zł wiecej na obudowe i miec wieksza pewnosc niz w przypadku no name
  • #12
    TONI_2003
    Moderator
    ... ale i tak będziesz miał zasilacz w tej obudowie z dolnej półki . Nieprawdaż kolego? Pozdrawiam
  • #13
    wir3
    Level 14  
    Tak to fakt panowie!
    Jeżeli ktoś ma komputer, a zwłaszcza za parę tysięcy i zależy mu na tym aby chodził cały czas poprawnie to niestety, ale trza zakupić zasilacz za 150zl - 250zl bo te już maja takie zabezpieczenia ze bajka!
    Pozdrawiam kolegów z branży :)
  • #14
    markus_katowice
    Level 13  
    Mam z nimi do czynienia codzienne w pracy - serwisuje je.
    Naprawiam je w nocy z zawiązanymi oczami i po pijaku, heh ehe.
    A tak poważnie to zdaję sobie sprawę, że nie jeden będzie je znał lepiej niż ja.
    Samo ważenie zasilacza NIC nie daje, a wielu ludzi myśli im cięższy tym lepszy. Nic bardziej mylnego.
    Po pierwsze: zastanów się czy obudowa twoja wytrzyma mechanicznie - nie raz widziałem konstrukcje gnące się pod ich ciężarem.
    Po drugie: zbyt duża ich waga może wskazywać na zastosowanie zbędnej ilości materiału za który płacimy, np. większe radiatory które nie zawsze muszą być lepsze.
    Po trzecie: ostatnio modne jest zakładanie (fabryczne) aktywnego filtrowania tzw. PFC (ze względu na bardziej rygorystyczne przepisy w ogóle każdy zasilacz musi posiadać filtr) które niby nie dopuszcza do zakłócania sieci przy reszcie elementów- sam taki transformator waży już ok. kilograma.
    Po trzecie: obecnie "miniaturyzacja" a raczej "kaszana" coraz bardziej jest w modzie. Stare zasilacze posiadały wiele (sorry) dupereli które chyba jednak były przydatne śledząc te nowe "chude" wersje.

    TONI_2003, zgoda: nie zawsze naprawa jest tania, a już na pewno w przypadku tych w tym temacie - zasilaczy 235W. Naprawa jest dosyć droga, ale efekt po umiejętnej naprawie jest warty tego. I zaiste starsze zasilacze z wyższej półki są tanie w naprawie, ale i bardzo trudne do opanowania - często montowano elementy SMD na odwrocie druku czego obecnie się już chyba nie robi.

    That's all what i've to say :D
    Pozdrawiam
  • #15
    markus_katowice
    Level 13  
    Aha wir3, te za 30zł też mają zabezpieczenia :D
    Natomiast najlepiej paliły te stare 235W, przerwy w lutach (wywołane przegrzaniem albo mechanicznym pęknięciem lutów) na diodach podwójnych SBL1040 (albo JBL) powodowały wzrost napięcia z np. +12V do jakiś 30V itp.
    Pozdrówka...
  • #16
    wir3
    Level 14  
    Acha to sprawdze to bo mam go jeszcze i dalej piszczy sobie, ale nie strartuje! moze to akurat to ....
  • #17
    pit47
    Level 10  
    Proponuję sprawdzic tez diody schotkiego by020e