Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czym pomalować płytkę pod układ elektroniczny?.

blaszczok 31 Sty 2010 08:02 1070 3
  • #1 31 Sty 2010 08:02
    blaszczok
    Poziom 13  

    Witam. Koledzy czym najlepiej pomalować połączenia na miedzi aby było to odporne na działanie kwasu azotowego przy trawieniu?. Dzięki,pozdrowienia Michał.

  • #2 31 Sty 2010 09:09
    Konsul
    Poziom 23  

    Są do tego specjalne pisaki olejowe. Zainteresuj się może termotransferem, gdyż na dłuższą metę jest szybszy, prostszy i znacznie dokładniejszy.

  • #3 31 Sty 2010 09:59
    blaszczok
    Poziom 13  

    Witam. Kolego KONSUL napisz proszę gdzie takie pisaki można dostać i czy wystarczy takim pisakiem pociągnąć1- raz ścieżki czy wielokrotnie. Serdeczne dzięki. Elektroniką zajmowałem się bardzo poważnie w 1980 roku, ale wtedy wytrawiałem w chlorku żelazowym i malowałem lakierem do paznokci podbieranym od Mamy. Teraz po tylu latach przerwy napadło mnie zrobienie automatycznego prostownika Trafo już nawinąłem , a teraz czas na elektronikę.Pozdrawiam Michał.

  • Pomocny post
    #4 31 Sty 2010 18:07
    trebuch1
    Poziom 24  

    Do końca lat 80-tych używałem kwas azotowy a płytki malowałem za pomocą grafionu.
    Farbę do płytek robiłem sobie sam. Ponieważ czysta farba nitro za szybko schła i była zbyt twarda po wyschnieciu a olejna schła nieakceptowalnie długo, więc mieszałem obie mniej więcej pół na pół. Robiła się z tego zupa. Rozpuszczalnikiem był zwykly Nitro. Drewniany patyczek maczałem w farbie i napełniałem grafion. "Dobra" farba nie mogła kapać z patyczka i jednocześnie powinna się łatwo wlewać w okładki grafionu. Mogłem powowadzić do 10 cm ścieżki.
    "Żelazkowcy" lepiej niech nie komentują ponieważ była to zupełnie inna epoka. Kiedyś uczono rysunku technicznego a prace manualne były w cenie. Po namalownaiu ścieżek przystępowałem do robienia "oczek". Odpowiednio zaostrzony patyczek drewniany, zanurzony na 1 mm w "farbie" stawiał piękne okrągłe oczko. Zrobienie poprawnej płytki jednostronnej np. 50 elementów zajmowało mi ok 2 godz. łącznie z trawieniem, wierceniem i pokrywaniem "lakierem" kalafonii. Kwas azotowy lubiłem ponieważ był tani i dostępny. Trawiłem w roztworze wodnym 40-50%. Właśnie ta "zupa-farba" była rewelacyjna ponieważ nie podżerało scieżek a trawienie trwało ok. 5 min. Usuwanie farby było łatwe ponieważ nawet po trawieniu była gąbczasta. Rozpuszczalnik nitro ładnie ją zmywał. Grube warsty farby usuwałem nożem. Tą metodą zrobiłem m.in. płytkę dwustronną na ok. 30 układów TTL. Kiedyś uruchomiony układ częstościomierza do tej pory leży gdzieś w piwnicy. Wbrew opinii że kwas azotowy jest niebezpieczny (bo jest) nic mi się nie stało.
    Uwaga! Nie wolno wdychać brunatnych oparów podczas trawienia. Nie wolno dopuscić do kontaktu roztworu ze skórą. PS Lakier do paznokci "fruwał" mi podczas trawienia kwasem i nie uznawałem go jako właściwego "odczynnika".

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME