zaplon no wsumie sam mam zagwostke..
mam asterke 1,4 8v silnik tez okolo 170tys
oczywiscie w gazie i jesli sugerowac sie faktem ze na biegu jalowym oborty powinny miec wartosc okolo 950 obr/min to w tym wypadku te wartosci nie ida w parze z faktami...
ale powoli ..
mam dwa takie same modele roznia sie tylko rocznikiem.. pierwszy mial zajechany silnik a drugi zajechana bude

wiadomo magiczna zamiana miejsc
lepszy silnik do budy w lepszym stanie

i co sie dzieje..
o ile przed zamiana oba silniki pracowaly roznie to po zamianie nowy silnik w nowej budzie nieche wspolpracowac na nastawach z poprzedniej budy wiec zastanawiam sie czy to nie wina komputera ... dodaam ze instalacja gazowa zostala przlozona w calosci..
i teraz zgodnie z autodata kont to 10stopni a moj silnik zaczyna ( podkreslam zaczyna ) sie wkrecac na obroty powyzej 2300-2500 obr do tego momentu jest problem ze startem nawet ekonomicznym... jednak gdy przestawi zaplon w okolicach 20 stopni to juz autko inaczej gada ale obroty na biegu jalowym dochodza do niemal 1300 obr/min a im wyzej tym autko lepiej pracuje i jest to mniej wiecej granica 25-35 stopni wowczas gwaltowne nacisniecie gazu lub szaprniecie za linke sprawia ze silnik niemal nie wyrwie sie z pod maski jak sportowa wersja

na gazie ta granica oczywiscie sie przesowa dlatego podalem taka wielka roznice jesli chodzi o kont kiedy autko chce rozmawiac
co do klekotu zaworow to sprawa jest dwuznaczna.. im wiekszy kont tym szybciej da sie slyszec stukot zaworow ale tylko pod obciazeniem czyli w trakcie jazdy i tylko na benzynce.. na gazie nie obserwuje tego typu zachowania wiec sie zastanawiam o co kaman... no i spalanie... przy prawidlowym nastawie i zblizonej jezdie ( robie codziennie ponad 120km do pracy i tankuje zawsze do pelna na tej samej stacji ) spalanie spada z dalej przesunietym kontem.. tzn przy 10 stopniach spalanie bylo okolo 10,5-11 l/100km a przy wartosiciach 18-20 zaczelo spadac do granicy 10 l/100km jednak w starej budzie z ta sama instalacja gazowa i nastawami spalanie bylo na poziomie 8,5 l/100km ( caly czas mowa o gazie) a teraz niejestem w stanie nawet zblizyc sie do tej wartosci.. wiec moze ktos ma jakies pomysly bo pewnie kolega ma podobnie...
aha i jeszcze jedna sprawa.. poprzedni silnik ten zajechany mial tendencje do falowania obrotow (400-1200 obr/min) ten takich niema .. a jedyna czesc ktora jeszcze mogla by wplynac na takie zachowanie a nie zostala wymieniona to serwo i zespol cisnien
uff.. no a teraz ide jeszcze go nieco zmodyfikowac i bede znowu testowal...
Dodano po 4 [minuty]: a jeszcze odnosnie ustawianie zaplonu to zaplon ustawiam z zasady na sluch i oko

ale czasem staram sie ustawic na znaki tzn..
dlugi srubokret (task aby wetknac go w pierwszy cylinder zamimast swiecy) klucz bodajze 19 (aby zakrecik kolem zamachowym) i wowczas ustawiam tlok w najwyzszym polozeniu to niemal rownie precyzyjny sposob ustawienia zaplonu co lampa stroboskopowa

i mozna zrobic to w domu samemu tylko trzeba sie troszke ubrudzic..
a i moja rada z wlasnego doswiadczenia : gdy juz luzujesz srube przy kopulce a wzasadzie te gruba "blaszke" dociskajaca aparat do silnika i zapobiegajaca niekontrolowanemu przesunieciu zaplonu , dobrze jest sprawdzic czy aby przypadkiem gdy dokrecimy za mocno to ow "blaszka" nie opiera sie na silniku a aparat wowczas niedociska bo niezarobimy na olej
