Witam! Dzisiaj podczas odśnieżania i odskrobywania mojego od dawna niejeżdżonego Punciaka próbowałem oczyścić szyby ze śniegu za pomocą wycieraczek, które były przymarznięte do szyby i przez to nie mogły się ruszyć, a w samochodzie dało się wyczuć lekki zapach spalenizny. Po dokładnym odczyszczeniu szyb ponownie chciałem użyć wycieraczek, tym razem już nawet nie zareagowały. Początkowo myślałem, że spaliłem silniczek, ale jako że nie działają ani wycieraczki przednie, ani tylna usterka musi chyba tkwić gdzie indziej. Wyjąłem bezpiecznik który na oko nie wygląda na spalony, nie mam przyrządów żeby to sprawdzić, ani zapasowych bezpieczników. Zanim jednak jutro kupie nowy zestaw bezpieczników może powie mi ktoś uprzejmy, czy to w ogóle może być wina bezpiecznika skoro pojawił się smród? Jeśli więc nie silnik ani bezpiecznik to czy może być jakaś inna przyczyna?