Witam mam VW Polo Classic 1,4 16V z 2000r. i mam problem taki z temperaturą cieczy chłodzącej. Ostatnio w 15 stopniowym mrozie pokonywałem odcinek 220 km i temperatura silnika było ok 70 stopni C. Silnik był niedogrzany. Dziś pokonywałem również taką odległość i problem był taki, że silnik się zagrzał i zagotował ciecz chłodzącą. Powyciągałem tekturowe osłony na chłodnicy. Okazało się, że cała chłodnica była zimna. Wąż dostarczający ciecz do chłodnicy ten od góry był gorący natomiast ten z dołu był zimny. Więc obiegu nie było. Załączyłem ogrzewanie pojazdu na cały regulator i tak przejechałem 70 km przy temperaturze 98 stopni. Gdy wyłączałem ogrzewanie wnętrza pojazdu temperatura gwałtownie skakała do 130 stopni.
Pytanie mam takie jaką diagnozę postawicie? Uszkodzenie termostatu czy pompy wodnej.
Dodam, ze pojazd ma przebieg 142 tyś. km. Nie wymieniałem termostat i pompę wodną.
Pytanie mam takie jaką diagnozę postawicie? Uszkodzenie termostatu czy pompy wodnej.
Dodam, ze pojazd ma przebieg 142 tyś. km. Nie wymieniałem termostat i pompę wodną.