Witam wszystkich zaglądających na to forum. Mam mały problem jak wszyscy tu szperający. Kupiłem samochód seat cordoba r 99 1.4 na wtrysku z instalacją gazową. Wszystko było pięknie przez dwa miesiące. Dwa tygodnie temu kichnął sobie silnik uszkadzając obudowę filtra powietrza. Od tego momentu a właściwie i troszkę wcześniej, jak nastały mrozy ,silnik ciężko pali. Trzeba nim długo kręcić a potem zapala jakby na poszczególne cylindry. Gdy zapali trzeba trzymać go na wysokich obrotach bo lubi zgasnąć. Gdy silnik się już zagrzeje, podczas jazdy i ma swoja temperaturę, jest już wszystko dobrze. Silnik zapala za pierwszym razem i równo pracuje bez tendencji do kichania w filtr powietrza. Teraz co zrobiłem szukając usterki:
Wymieniłem świece i przewody wysokiego napięcia. Pojechałem na komputer, wykazał błędy 00537 i 00561. Odłączyłem sondę lambda, jednak objaw nie zniknął. Odłączyłem czujnik cieczy chłodzącej, bez zmian. Wyczyściłem przepustnice i nastawiono ją komputerem, bez zmian. Nadmieniam że na instalacji gazowej silnik, gdy jest ciepły, zapala normalnie bez uwag. Co to może być za przyczyna, zimny, są problemy, zagrzeje się, jak ręką odjął. Czy będę musiał czekać do wiosny? Może miał ktoś podobne problemy i poradził sobie z tą techniką. Pozdrawiam
Wymieniłem świece i przewody wysokiego napięcia. Pojechałem na komputer, wykazał błędy 00537 i 00561. Odłączyłem sondę lambda, jednak objaw nie zniknął. Odłączyłem czujnik cieczy chłodzącej, bez zmian. Wyczyściłem przepustnice i nastawiono ją komputerem, bez zmian. Nadmieniam że na instalacji gazowej silnik, gdy jest ciepły, zapala normalnie bez uwag. Co to może być za przyczyna, zimny, są problemy, zagrzeje się, jak ręką odjął. Czy będę musiał czekać do wiosny? Może miał ktoś podobne problemy i poradził sobie z tą techniką. Pozdrawiam