Wydaje mi się, że mam podobny problem.
Rover 214
Rocznik 1996
moc 75 kW
pojemność 1,4
Jeździłem nim dość długo bez żadnych objawów. Zostawiłem w garażu na noc. Rano kręcił rozrusznik ale nie odpalił. W związku z tym, że zauważyłem iż kabel od Cewki był przyśniedzaiły wymieniłem kable od świec i same świece (na NGK).
nowe świece: V-LINE 28 BKR6E
nowe kable: RC-RV413
Przy wymianie świec zauważyłem, że stare były inne: BCPR6E
Teraz jest tak: Pali. Jak jest jeszcze zimy chodzi jak przed awarią. Jak się zagrzeje obroty na biegu jałowym nie spadają poniżej 1500 (jak był zimny to sięgały ok 1000) przy zmianie biegu, jak naciskam sprzęgło obroty do góry i potem pomalutku spadają.
Moje pytanie jest takie: Czy to możliwe że świece takie jaja robią? Czy może kable, albo źle wyczyszczone styki? Czy może coś jeszcze mam sprawdzić?