Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Maksymalna temperatura kotła jakiej "doświadczyliście&q

bolek 03 Lut 2010 17:04 4831 9
  • #1 03 Lut 2010 17:04
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Spotkałem się z bardzo ciekawą sytuacją (na razie tajemnica której rozwiązanie niebawem). ;)

    Z jaką maksymalną temperaturą kotła mieliście styczność?. Mniej lub bardziej bezpośrednio.

  • Fibaro
  • #2 03 Lut 2010 17:48
    mauri_b
    Specjalista - systemy grzewcze

    135 stopni Celcjusza.

  • #3 03 Lut 2010 18:08
    torpedos78
    Poziom 11  

    Zależy co chcesz przez to zapytać. Czy chodzi Ci o temperaturę kotła w domowej instalacji (czyli kotły niskotemperaturowe), czy ogólnie?

  • Fibaro
  • #4 03 Lut 2010 18:47
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Zwykły domowy kocioł na węgiel. Możecie też dopisać jak ile waszym zdaniem są w stanie wytrzymać.

  • Fibaro
  • #5 03 Lut 2010 19:39
    murza
    Poziom 12  

    Jak doszedłem do kotła było 120 stopni i para w jego pomieszczeniu. Ciśnienie uszło przez zawór bezpieczeństwa. Kocioł Camino z '83 r.

  • #6 03 Lut 2010 20:11
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    No to patrzcie. Jest to zdjęcie czujnika temperatury. Klient twierdzi że był przymocowany do rury. W między czasie załatwił już naprawiony sterownik jak i jakiś z innej firmy. Ponoć z zaworów zeszła mu farba... tragedia

  • #7 05 Kwi 2012 23:37
    piotrek power
    Poziom 27  

    Witam.

    Wykopałem stary temat, ale mam pytanie, więc zamiast zakładać nowy temat postanowiłem kontynuować ten.

    Mianowicie:
    Za niedługo mam robić centralne ogrzewanie.
    Piec na paliwo stałe węgiel/drzewo
    Powierzchnia do ogrzania: 160m
    Stary piec: 20kW (użytkowany 4lata, i od 8lat nie używany)
    (będzie coś z niego czy raczej do wymiany po tym czasie) ??

    Teraz mam pytanie odnośnie samej instalacji, gdyż na wsi robi taki fachowiec że wszędzie wywala wodę ludziom z pieca, jak za dużo nagrzeje powyżej 90st.C, sytuacja ma miejsce często gdy woda jest puszczona tylko na bojler (wymiennik wody). Ponoć na wymiennik nie zakłada się pompki ?

    No i faktycznie dużo jest schematów w internecie, bez pompki na wymiennik wody.
    Wystarczy trochę za dużo dorzucić drzewa i już wywala wodę, temperatura na piecu 95st.C zaś na wymienniku 30st.C. Czy pompka faktycznie nie spowodowała by szybszej cyrkulacji wody ?

    Druga sprawa to dlaczego wywala wodę przy 90st.C ??
    Przy moim starym ogrzewaniu grawitacyjnym, przez 20lat użytkowania nie było sytuacji żeby wywaliło wodę, nie było wymiennika na wodę, ale przy centralnym, wodę wlewało się raz z rzeki, bo z wodociągu jest z kamieniem, i tyle. Zbiornik wyrównawczy był w łazience, i jak temperatura na piecu przekraczała 105st.C to zaczynało tam kapać. Jeszcze jak żył śp dziadek, to palił w piecu raczej słabo, tak że potrafiły kaloryfery w niektórych pokojach zamarznąć :)

    I jak my mieli przyjechać na święta to 3dni przed paliło się tak w piecu że temperatura byłą utrzymywana w granicach 100st.C 95-103st.C i nic się nie działo, nawet gdy temperatura osiągała wartość 113st.C tyle ja osobiście widziałem na termometrze który jest na piecu. Bulgotało w piecu, a w łazience mocniej kapało i syczało z tego zbiornika, temperatura spadła do 100st.C i było ok.
    Temperatura na kaloryferach była ok 85st.C do 90st.C więcej nie poszło.

    Czyli co 40lat temu lepiej robili instalacje?, i wody nie wywalało.

    No ale teraz jak będę robił instalację, to oczywiście z wymiennikiem na wodę.
    Wcześniej była tylko zimna :)

    Tylko jak to zrobić żeby nie bawić się w dolewanie wody i nie stać jak idiota przy piecu 2 godziny dokładać po szczypce żeby nagrzać wodę w bojlerze do 60st.C i nie zagotować wody na piecu. A jak już przekroczy temp. 100st.C żeby nigdzie nie uciekała. Nie wiem jak ma wujek zrobione, ale mówi że naładuje do pieca drewna prawie do pełna i nawet jak nie zamknie popielnika, to nic się nie dzieje, temperatura dochodzi do 60st.C włącza się pompka momentalnie spadnie do 45st.C i wszystko jest ok. No ale tutaj pytam specjalistów i nikt nie robi z pompką na wymiennik.
    Wujek mieszka dość daleko, w Gliwicach, ja w Krośnie. Więc nie rozumiem, może ktoś mi to objaśnić jak to jest z tą pompką, i tym wywalaniem wody?
    Jest jakiś schemat normalny, żeby to centralne działało normalnie ?
    Wymiennik dwupłaszczyznowy 160L.

  • #8 06 Kwi 2012 00:11
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    piotrek power napisał:

    Czyli co 40lat temu lepiej robili instalacje?, i wody nie wywalało.


    Kiedyś człowiek miał Imię i Nazwisko. Działał na terenie gdzie można było zobaczyć jak robi i usłyszeć opinie innych osób u których robił. Spartaczyć coś można było tylko raz lub dwa.
    Teraz w sieci ma nick i jeśli coś zrobi i pojawi się w temacie "radosna twórczość ... "
    to zmieni nick albo się nie przyzna.
    Znajdź ilu użytkowników Elektrody chwali robotę "Specjalistów" z elektrody .

    PS
    Ponieważ fizyka nie zmieniła się od tamtych czasów wystarczyło by zrobić tak dobrze jak kiedyś.

  • #9 06 Kwi 2012 21:06
    piotrek power
    Poziom 27  

    Przyglądnąłem się bliżej instalacji sąsiada.
    I wygląda mi to na układ zamknięty, owszem jest naczynie wzbiorcze ale tylko przy puszczeniu wody na pełny obieg.

    Jeśli natomiast jest tylko na bojler, to naczynie wzbiorczego nie ma, pompki nie ma.
    Rura wchodząca do bojlera to 1cal, nie za mało jak na grawitacyjne ?

    Gdybym chciał pompkę na zbiornik, to musza być 2 pompki, na grzejniki i na bojler ?
    Czy wystarczy jedna ?

    Ma ktoś może jakiś schemat jakby to najlepiej podłączyć ?
    No i ten obieg zamknięty to zdaje się niebezpieczny, no ale wszyscy w około twierdzą że robił fachowiec i tak musi być, inaczej się nie da.

    Poszukuję takiego konkretnego schematu jak to ma być, kocioł na węgiel/drzewo, kaloryfery + zbiornik dwupłaszczyznowy, jakie zawory, w którym miejscu pompki ?
    I czy prawidłowo jest bez zbiornika wyrównawczego ?

  • #10 06 Kwi 2012 21:28
    mirrzo

    Moderator - Systemy Grzewcze

    piotrek power napisał:
    No i ten obieg zamknięty to zdaje się niebezpieczny, no ale wszyscy w około twierdzą że robił fachowiec i tak musi być, inaczej się nie da.

    Jest to układ dopuszczalny, ale pod pewnymi warunkami. Jeżeli jest zrobiony poprawnie, to nie powinien być niebezpieczny. Ja jednak optuję za układem otwartym dla kotłów stałopalnych. Tylko dlatego, że to robią "fahofcy"

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo