Zmiana napięcia zasilania ma tylko wtedy sens gdy zmienisz silnik a to może być nieopłacalne i kłopotliwe mechanicznie. Akumulatory 6 V bywają jednak tańsze. Radziłbym kupić akumulator żelowy 6 V o większej pojemności i jakoś go zmieścić w autku. Z reguły w takich autkach nie ma zabezpieczenia przed rozładowaniem do "0", dzieciak jeździ aż mu autko stanie i przez to trwałość i sprawność akumulatora bardzo spada w czasie. Pomyśl nad jakimś prostym układem kontrolującym rozładowanie i ładowanie oraz rozdziel zasilanie pozostałych "bajerów autka - światełka, sygnały, muzyczka" na jakieś inne źródło zasilania, choćby baterie R20 ( tam pobór jest mniejszy ) - sam silnik zasilaj z osobnego akumulatora żelowego, dla poprawienia ogólnej sprawności.