Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

TDA 7250 - kolejne wcielenie, ale już nie improwizacja.

04 Lut 2010 23:45 16770 41
  • Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • TermoPasty.pl
  • #2 05 Lut 2010 10:18
    arek59
    Poziom 29  

    Konstrukcja jest ładniejsza od poprzedniej, brak taśmy, ładniej poukładane no i oczywiście mniej tego wszystkiego. Ładna obudowa i pewnie już robiona a nie adaptowana, zawsze mam wrażenie że robisz obudowy do wszystkiego. No i wzmacniacz stary, robiony gość dawno to nawet do dziś działa, dawniej to się wszystko robiło samodzielnie. A jak opinia o zabezpieczeniach w tym TDA, są raczej kiepskie?

  • #3 05 Lut 2010 10:30
    Sewa2007
    Poziom 13  

    Witam,

    Dość ciekawa kolejna konstrukcja w wykonaniu kolegi.
    Mam tylko jedno pytanko:
    Czy diody dla +3dB oraz -12dB nie jest jednak lekko przesunięta w stosunku do pozostałych diod w słupku?
    A może to kwestia samego zdjęcia?

    Ogólnie kolejny raz świetnie wykonana robota !!

    Pozdrawiam

  • #4 05 Lut 2010 10:58
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • TermoPasty.pl
  • #5 05 Lut 2010 11:12
    bubi89
    Poziom 21  

    Cała Konstrukcja robi piorunujące wrażenie, obudowa bardzo ładnie wykonana no i jak zwykle przy swojej konstrukcji dałeś cenną wskazówkę (polewanie denaturatem aluminium przy wierceniu).Powiedz ile kosztował cię arkusz aluminium? Podoba mi się ta solidność, wszystko ładnie rozmieszczone. Rozumiem, że z tego TDA7250 jesteś zadowolony, wnioskuję to po Twojej poprzedniej opisanej konstrukcji.

  • #6 05 Lut 2010 12:17
    Sewa2007
    Poziom 13  

    Jeśli tak to jeszcze raz wyrazy uznania dla konstruktora i jego dzieła.
    Również podoba mi się patent ze spirytusem podczas wiercenia w aluminium.
    W takim razie, to i ja podzielę się moimi patentami w kwestii konstruktorskiej:

    Jak przygotowuję obudowy z plastiku do różnych konstrukcji, to czasami aby przymocować płytki drukowane do niej wykorzystuję plastikowe kołki (te na wkręty z gotowymi otworami wycięte z ze starych obudów (np. magnetofony typu „jamnik”)) i przyklejam je chloroformem. Chloroform jest genialnym związkiem chemicznym (cieczą), która w bardzo szybki sposób topi większość plastików na tyle, iż po posmarowaniu obu części klejonych i ich szybkim złączeniu następuje trwałe połączenie (sklejenie na zasadzie „spawania”). Połączenie takie jest tak trwałe, iż trzyma lepiej niż nie jeden klej i co ważne z biegiem czasu nie starzeje się.

    Z moich spostrzeżeń wynika tylko, że:
    Należy dać takiemu połączeniu czas na trwałe związanie oraz wyparowanie nadmiaru chloroformu, a tym samym stwardnienie klejonej powierzchni. Ja zawsze dawałem takiemu połączeniu jeden dzień na całkowite i trwałe połączenie. Samo wiązanie zapewniające brak samoistnego rozłączenia następuje już po nie całej minucie. Ważne jest tylko to, aby nie przesadzić z podaną ilością samego chloroformu oraz dobrze do siebie docisnąć obie powierzchnie klejone.
    Nie wolno przesadzić z ilością tego związku, gdyż nadmierna jego ilość powoduje powstawanie porowatej struktury wewnątrz elementów klejonych podczas roztapiania plastiku i procesu odparowania samego chloroformu, przez co połączenie takie będzie osłabione.
    Ja zawsze staram się nie przesadzić z jego ilością, tak by obie powierzchnie dobrze się rozpuściły, ale też nie były zbytnio osłabione poprzez zbyt dużą ilość powstałych porów.
    Dodam jeszcze, że najstarsze połączenia wykonane przez mnie tą metoda mają już po 13 lat
    i nadal bardzo dobrze trzymają, a nie stały tylko na regale.
    Aby uzyskać z tej metody masę plastiku klejącego wrzucam do słoika lub butelki szklanej z dużym otworem pokruszone kawałki plastiku (różne kolory w zależności od potrzeb i zalewam je chloroformem. Następnego dnia uzyskuję plastyczną płyną masę o danym kolorze, która może posłuż do wypełniania ubytków lub wzmacniania już podklejonych połączeń.
    Szkoda tylko, że nie da się zrobić tego ze wszystkimi tworzywami.


    W kwestii elektryki i elektroniki wykorzystuję jako dodatkową izolację dla pojedynczych przewodów rurki stosowane do podłączania kroplówek. Z rurek tych wycinam na odpowiednią długość krótsze kawałki i zakładam na dany przewód, uzyskując w ten sposób koszulkę zapewniającą dodatkową ochronę przed przebiciami i zwarciami.
    Rurki te są bardzo elastyczne, wytrzymałe na otarcia i co dla mnie jest najważniejsze są przezroczyste i nie zajmują tak naprawdę więcej miejsca. Dodatkową ich zaletą jest sama waga.
    Jedyny problem to, że nadają się tylko do ograniczonego zakresu średnicy przewodów.

    To na razie tyle w tym temacie (chyba za mocno się rozpisałem nad temat technik jakie stosuję).


    Pozdrawiam

  • #7 05 Lut 2010 12:48
    flubber.trip
    Poziom 27  

    Sewa2007 ja kiedyś jak zajmowałem się trochę modelarstwem to stosowałem aceton, działa bardzo podobnie.

    dj-MatyAS ile w sumie zrobiłeś wzmacniaczy, bo co chwile pojawiają się na forum nowe i przy prawie każdym wspominasz o innej konstrukcji, którą też zamierzasz opublikować :D

    Ps. Wielki podziw i szacunek za nakład pracy włożony w zrobienie obudowy, która jest wręcz perfekcyjnie wykonana :)

  • #8 05 Lut 2010 13:00
    Miro
    Poziom 11  

    Rozumiem,że wskażnik na ledach to nie wskażnik wysterowania lecz
    wskażnik mocy chwilowej.

  • #9 05 Lut 2010 13:42
    Sewa2007
    Poziom 13  

    flubber.trip Zgadzam się co do acetonu.

    Sam kiedyś go używałem (też w modelsrstwie) do chwili, kiedy mój ojciec nie podsunął mi pomysłu z chloroformem.

    Okazało się, że rozpuszcza i klei wszytkie plastiki jakie i aceton (jak i zmywacz do paznokci) + te, z którymi sobienie radzi.
    Ma jeszcze jedną bardzo fajną właściwość, o której zapomniałem wsponieć,
    a przypomniał mi kolega flubber.trip, a mianowicie: jest genialnym płynem do zmywania i czyszczenia zabrudzeń z różnych powierzchni (plastiki których nie rozpuszcza i nie topi, metale, szkło, laminaty na płytki, bakielit). Często go stosuje do czyszenia płytek drukowanych, zmywania kleju po różnego rodzaju taśmach, plastrach, izolacjach
    (w tym taśma MacGyvera) itp.

    Pozdrawiam

  • #10 05 Lut 2010 14:21
    skaktus
    Poziom 37  

    Mam pytanie - dlaczego wentylatory wwiewają powietrze do środka wzmacniacza, zamiast je wyciągać na zewnątrz ? Testowałem kiedyś takie rozwiązanie i okazuje się że swobodny przepływ powietrza wyrzucanego na tył wzmacniacza daje lepsze rezultaty niż wtłaczanie go do obudowy.

  • #11 05 Lut 2010 14:31
    arek59
    Poziom 29  

    Dj matys, wszystko czytałem i wiem że ją robiłeś tylko zawsze mam wrażenie wizualne twoich prezentowanych produktów że obudowy są prawie jak fabryczne :D Więc trudno odróżnić u ciebie obudowę fabryczną od robionej bo to prawie wszystko jest podobne :D
    Co do gwintowania to sam mam problem bo ciężko zawsze mi gwintować radiatory zwykłą wiertarką. Łamią mi się też gwintowniki takie ze sklepów po 4-5zł, może lepiej zda egzamin wiertarka stołowa?
    Co do koszulek izolujących i ochraniających to ja zawsze stosuję z demontażu urządzeń takie rurki albo z wężyków ze sklepu akwarystycznego.
    :arrow: skaktus
    Myśle że jesteś w błędzie. Właśnie lepiej jest tłoczyć zimne powietrze do obudowy i ciepłe powietrze wyjdzie szparami i otworami wentylacyjnymi obudowy.
    Tylko że najczęściej w końcówkach estradowych przystosowanych do racku powietrze jest zassane od przodu i wychodzi tyłem. A u autora projektu jest zassane od tyłu i wychodzi wszystkimi stronami otworów.

  • #12 05 Lut 2010 16:20
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 05 Lut 2010 17:43
    Cersunited
    Poziom 16  

    Konstrukcja fajna na tymTDA też kiedyś robiłem i można zrobić całkiem dobry wzmacniacz. Takie łatwe wejście w tranzystorowce. Bawiłem się też z mostkiem i seperacja zasilania kostki i końcowych i parametru też były dobre. Właśnie też kończę moj system przebudowywać i znów zastanawiałem sie nad TDA znów jednak ostatecznie padło na eksperymenty najnowszą serią STK.
    Co do wykonania to obudowa wygląda solidnie ale płytka wygląda niechlujnie. Chodzi mi raczej o sam montaż. Front panel tez ja osobiście zrobiłbym sam nowy i z nowymi napisami ale jak kto lubi.Takie moje zdanie.
    Po za tym konstrukcja fajna ale układ "lekko" stary więc raczej nic nowego i każdy zna.
    Pozdrawiam

    Dodano po 7 [minuty]:

    ps ... z tymi wiatrakami nie ma kolega racji bo chodzi właśnie o "wypompowanie" ciepłego powietrza a nie wdmuchiwanie zimnego które wewnątrz ciepłej obudowy sie nagrzeje. Co do przykładu to dmuchnie sobie kolega na ręke ale poprzez rozgrzana spiralke.

  • #14 05 Lut 2010 18:55
    bialy20
    Poziom 20  

    Estetyka obudów skutecznie powstrzymuje niejednego majsterkowicza przed publicznym zaprezentowaniem "dzieła"... Przy okazji, do aluminium polecana jest nafta jako najkorzystniejszy lubrykat.

  • #15 05 Lut 2010 19:17
    Silmavein
    Poziom 11  

    Witam, gdyby ktoś chciał wypróbować metody z chloroformem, to najlepiej w rękawiczkach i dobrze wentylowanym pomieszczeniu, pary CHCl3 są bardziej szkodliwe niż pary acetonu.

    Kilka zwrotów RS:
    R38 Działa drażniąco na skórę.
    R40 Ograniczone dowody działania rakotwórczego.
    R48/20/22 Działa szkodliwie przez drogi oddechowe i po połknięciu; stwarza poważne zagrożenie zdrowia w następstwie długotrwałego narażenia.
    S36/37 Nosić odpowiednią odzież ochronną i odpowiednie rękawice ochronne.

  • #16 05 Lut 2010 19:21
    skaktus
    Poziom 37  

    W Twojej konstrukcji radiatory chyba są za daleko od wentylatorów, w dodatku - tak ukazuje fotografia - jeden z nich chyba jest przysłonięty kondensatorem... Ogólnie za bardzo nie widać co na co wieje z fotografii - brak jednej poglądowej z góry ;)

    Jeśli system z nawiewem działa najlepiej to niech tak zostanie. Ja zazwyczaj robiłem niewielki tunel i w nim siedział radiator. Ale to już trzeba się nieco pobawić.

  • #17 05 Lut 2010 19:29
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 05 Lut 2010 20:35
    Dj Joker
    Poziom 26  

    Witam. Ja tutaj widzę, że niektórzy to mają własne fabryki :) Tyle końcówek mocy zbudować. Powiem, tak... Zawsze podziwiałem dj-MatyAS a, i nadal jestem pełen podziwu i szacunku, dla wiedzy którą zdobył, i chciałbym kiedyś wiedzieć i umieć tyle co Ty. Jak dla mnie--- to król elektrody jest :)
    Same te konstrukcje, świadczą o tym jak poważnie podchodzisz do pracy, oraz świadczą o tym, że nic nie może być przypadkowe, wszystko zaplanowane i doprowadzone do końca. Jednym słowem RESPEKT !! Osobiście preferuję, wzmacniacze na tylko i wyłącznie elementach dyskretnych, nie ufam jakoś scalakom. Uważam, że lepiej zastosować 2 wentylatory, z przodu wdmuchujący, z tyłu wydmuchujący. Konstrukcja godna tytułu mistrza.:)

    Pozdrawiam. DJ JOKER

  • #19 05 Lut 2010 21:14
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 05 Lut 2010 21:46
    Dj Joker
    Poziom 26  

    Historia wyśmienita :) Skorzystam z tego tematu, i zapytam z czego są zrobione rączki? To takie pospolite meblowe rączki, czy jakoś specialnie wykonywane?
    Buduję końcówkę mocy i nie wiem z czego je robić i czy w ogóle robić.

  • #21 05 Lut 2010 21:59
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 05 Lut 2010 22:02
    Dj nemsu
    Poziom 22  

    dj-MatyAS
    Kolejna konstrukcja, która jest bardzo dobrze wykonana, ładna. Jak to koledzy stwierdzili - jak z fabryki ;)

    Widzę BDX53c i 54c - u mnie był za wsze problem bo się paliły - czemu dokładnie nie wiem, bo nie wnikałem. Mam nadzieję że u Ciebie będą one dobrze śmigać.

    pozdrawiam,

  • #23 05 Lut 2010 22:06
    Dj Joker
    Poziom 26  

    Zaprzestano produkcji, być może dlatego nic o nich nie wiedziałem:), oraz nigdzie w sklepach nie widziałem takich rączek. Stosunkowo młody jestem, co widać po nick-u.
    Zaprezentuję tutaj, końcówkę gdy ją skończę, i mam nadzieje ze kolega, też ją skomentuje.

    Pozdrawiam. DJ JOKER

  • #24 05 Lut 2010 22:21
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 05 Lut 2010 22:23
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Co do tych wentylatorów, robiłem kiedyś taki test, radiator na nim rezystory i termo para.
    I potem kilka pomiarów.
    Rezystory zasilane ze stabilizowanego napięcia raz z wyższego raz z niższego, z bliskiej odległości z dalszej, z dużym wentylatorem, z małym i z różnymi napięciami zasilania tych wentylatorów, raz z nadmuchem raz z odciągiem. Aż do osiągnięcia stabilnej temperatury.
    Różnica pomiędzy odciągiem, a nadmuchem była na poziomie błędu pomiarowego, czyli 1-1,5 °C.
    Kwestia nie jest czy wentylator ma wciągać powietrze czy wydmuchiwać, tylko przemyślanego ułożenia otworów wentylacyjnych, tunelów wewnątrz urządzenia, czy w końcu rodzaju i sposobu ułożenia radiatorów...

  • #26 05 Lut 2010 22:28
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 05 Lut 2010 22:52
    Cersunited
    Poziom 16  

    Racja najważniejsze jest ułożenie wentylatorów i obieg powietrza. Bez tego nic się nie zdziała.Przykład który podałeś nie tyczy obudowy zamkniętej!!!To są dwa różne typy chłodzenia!!! to by miało sens gdybyś chłodził a potem to gorące powietrze wyssał z obudowy!!! tak nie ma to sensu żadnego. Ale to Twoja konstrukcja. taka zasadę chłodzenia poznałem(inna , bardziej rozbudowana) w projekcie który kiedyś robiliśmy też z dmuchawa promieniowa do mini turbiny w modelarstwie(awionika). Oczywiście tu nie jest to tak istotne jak w tym modelu ale lepiej robić poprawnie.

  • #28 05 Lut 2010 23:12
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #29 05 Lut 2010 23:51
    bubi89
    Poziom 21  

    Ja praktycznie zawsze stosuję nadmuch, też przeprowadziłem swojego czasu test i wyszła mi różnica temperatur 4°C, nadmuch okazał się skuteczniejszy. Podstawa to dobry obieg powietrza nawet przy nadmuchu. Każda metoda ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Ja nie jestem zwolennikiem wydmuchiwania powietrza, takie moje zdanie i koniec.

  • #30 06 Lut 2010 13:13
    Cersunited
    Poziom 16  

    tak jeżeli nadmuch stosuje się bezpośrednio na element chłodzony(radiator) to oczywiście początkowo będzie niższa temperatura ale gdy byś zmierzył w obudowie z której to ciepłe powietrze nie jest systematycznie odprowadzane po jakimś czasie temperatura zrówna się z temperatura powietrza wewnątrz. O ile się nie mylę w fizyce (termodynamika) jest to przy wymianie ciepła ( np kulka wrzucona do wody schłodzi się ale potem osiągnie temp właśnie wody)Ale też głowy nie dam. Tak czy owak chodzi o to by wzmak tym bardziej estradowy jak Twój nie miał kłopotów przy długim działaniu nie miał problemów z temperaturą. Jak nic się nie dzieje to oczywiście nie ma sensu zmieniać.

    A tak na boku to np w zasilaczach impulsowych w komputerze powietrze jest wysysane czy wsysane do wewnątrz? Bo mi się wydaje ze chyba na zewnątrz ale mogę się mylić .

    Pozdrawiam

    Dodano po 9 [minuty]:

    A wiem że ten układ bardzo się grzeje ja robiłem na jakiś Sankenach kiedyś na MJ i TiP i pamiętam ze musiałem stosować spore radiatory i właśnie ze względu na temp. nie mogłem go zastosować w moim systemie(obudowa z akrylu)