Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Taurus Gaur, komunikat "wyczyść podajnik"

05 Lut 2010 21:52 5240 17
  • Poziom 19  
    Witam, Od niedawna dość często, niekiedy nawet kilka razy w ciągu godziny, w momencie startu podajnika, silnik napędowy podajnika nie ma siły ruszyć i po chwili sterownik wydaje pisk i komunikat "wyczyść podajnik".
    Paląc miałem myślałem, że pył z tego miału stwarza opór, wyciągnąłem płytę i oczyściłem całą drogę podajnika. Ale to nie pomogło.
    Dziś urwała mi się zawleczka, więc silnik nie powinien mieć żadnych oporów, a jednak nawet "na luzie" czasem nie umie wystartować, trzeba mu pomóc ręcznie ruszyć z miejsca. Czy ktoś miał podobny problem?
  • Poziom 24  
    Witam!
    Opisane objawy, najczęściej powoduje uszkodzony kondensator silnika (zmniejszenie, utrata pojemności). Czasem nazywany (błędnie) cewką. Wymień - powinno pomóc.
    Pozdrawiam,
    Lee
    PS. Oczywiście o takiej samej pojemności (µF) jaką ma ten "podejrzany".
  • Poziom 19  
    Problem w tym, że to jest typ silnika, który nie posiada i nie wymaga kondensatora, chyba, że ten kondensator siedzi w środku silnika albo jest wewnątrz sterownika. Przy najbliższej okazji załączę fotkę tego elementu.
  • Poziom 24  
    Kondensator (jeśli jest) przeważnie jest schowany w puszce przyłączeniowej silnika. Wewnątrz sterownika nie spotkałem.
  • Poziom 19  
    Przewody połączeniowe wchodzą prosto na styki uzwojenia, kondensatora nie widać.

    Taurus Gaur, komunikat "wyczyść podajnik"
  • Poziom 24  
    W takim razie pozostaje ustalenie, gdzie jest przyczyna w sterowniku, czy w silniku?
    W tym celu proponuję:
    - Odłączyć zasilanie sterownika.
    - Odłączyć silnik.
    - Podłączyć silnik na chwilę bezpośrednio do sieci:
    - Rusza zdecydowanie- przyczyna w sterowniku.
    - Rusza "niemrawo" lub wcale- silnik do wymiany (zakładam, że mechanicznie jest OK?)
    - Jeżeli silnik sprawny, to możliwe są dwa "scenariusze":
    - Uszkodzony sterownik.
    - Jeśli sterownik ma regulację prędkości podajnika- zbyt mała prędkość?
    Ponieważ nie napisałeś jaki masz sterownik, to tylko "gdybanie" na jego temat :D
  • Poziom 19  
    Fakt zapomniałem napisać, że sterownik to Tech ST 40.
    Sprzęt jest nowy, ma dopiero pół roku. Założony w czerwcu, latem nie było sposobu przetestować, więc na początku sezonu grzewczego spaliłem pięć worków ekogroszku, potem przestawiłem się na miał węglowy 7 ton, opisane objawy pojawiły się, kiedy właśnie miał zaczął się kończyć (w połowie stycznia) w międzyczasie sugerując się tematem na forum: "palę owsem"
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1495623.html

    zdobyłem kilka worków ziarna i mieszałem to z tym miałem a na końcu paliłem samym ziarnem. Oczywiście trudno było uzyskać temperaturę 60 stopni na samym ziarnie, ale przy okazji nieregularnie ale średnio co godzinę silnik nie mógł ruszyć z miejsca i następowały opisane objawy.

    Prawdę mówiąc nic nie zrobiłem ale dziś od rana piec pracuje bez przerwy, objawy ustąpiły i czekam aż to się ponowi.

    Mam jeszcze jeden problem do rozwiązania: Tech ST40 nie posiada wyjścia na zewnętrzny panel, kiedy coś się dzieje w kotłowni, ja tego nie słyszę w pokoju na górze, na razie stosuję krótkofalówki z funkcją VOX, ale to nie jest rozwiązanie na stałe.
  • Poziom 1  
    Taurus Gaur, komunikat "wyczyść podajnik"-muszę też sie wypowiedziec na ten temat.Otóż w ostatnim czasie u mnie też wystąpił ten problem i jak się okazało po konsultacji z serwisem że to jest wina żle ustawionego fabrycznie programu.POprostu w ustawieniach serwisowych jest taki funkcja Ustawienia KONTAKTONU fabrycznie ustawione na 30sek a maja być na 0.przyczyną wystep-owania tego komunikatu jestdługi postój pieca ze względu na ocieplenie wiosenne.Narazie piecyk dziaola bez zarzutu.POZDRAWIAM rexxo:D
  • Poziom 19  
    Witam, od razu po przeczytaniu tego postu pobiegłem do kotłowni aby sprawdzić ustawienia kontaktronu, i również miałem na 30sek.
    Na razie nic nie zmieniałem ponieważ od dłuższego czasu takie objawy u mnie nie występują. Warunkiem jest używanie suchego paliwa.
  • Poziom 19  
    Po przetestowaniu ustawień "czas zabezpieczenia kontaktronu" chciałem powiedzieć, że ustawienie 30 sek. nie jest błędem. Ustawienie na 0 sek. powoduje, że kiedy nastąpi sytuacja wymagająca wyczyszczenia podajnika, sterownik nie sygnalizuje "piskiem" i nie wyłącza pracy, co może skończyć się przepaleniem silnika.
  • Poziom 19  
    Nastąpiła wymiana silnika.
  • Poziom 2  
    lichtar witam,dziś przeczytałem twoje posty szukając rozwiązania tego samego problemu.jeśli możesz napisz gdzie kupiłeś silnik,czy z serwisu czy na własną rękę?dzięki z góry za pomoc.
    janusz99-66(malpa)o2.pl
  • Poziom 19  
    Wtedy piec był jeszcze na gwarancji i serwis mi wymienił silnik.
  • Poziom 11  
    Miałem podobny problem z piecem ,ale wygląda na to ,że udało się to rozwiązać bez kosztowo. Tak jak pisali koledzy powyżej -silnik nie miał siły zakręcić i podać paliwa.
    U mnie przyczyną były dwie sprawy silnik i podajnik.

    Podajnik.

    Pochylnia (tłok) po którym zsuwa się paliwo na końcu ,od dolnej strony ma przyspawany płaskownik - około 1,5 mm x 15mm. Po 4 latach eksploatacji u mnie środowa część listwy ,albo się odłamała albo wypaliła. W każym razie brakowało dużego jej fragmentu. Powodowało wsuwanie się i klinowanie opału między tłokiem ,a paleniskiem.
    Z pewnością był duży opór dla silnika do pokonania.
    Usunąłem resztki starego płaskownika i dospawałem nowy. Oczywiście najpierw trzeba zdemontować podajnik :). Przed demontażem dobrze jest zaznaczyć na kole zębatym i listwie zębatej punkt wspólny tak żeby prawidłowo potem zmontować podajnik.

    Silnik. Z góry zaznaczam ,że nie mam fachowej wiedzy na temat silników indukcyjnych ,więc opis dla niektórych może wydać się lakoniczny. W naprawie kierowałem się bardziej przeczuciem, niż wiedzą w tym zakresie:).

    Zdemontowałem cały motoreduktor ,ale polecam zacząć od demontażu samego silnika. Demontaż motoreduktora to dużo więcej gimnastyki pod piecem niż samego silnika...
    Sam reduktor w moim przypadku wyglądał od środka bardzo dobrze i nie mógł być powodem problemów, więc złożyłem do kupy i zająłem się silnikiem.
    Sam silnik zamontowany jest tylko na dwu śrubach widocznych na zdjęciu u kolegi lichtara. Wcześniej trzeba zdjąć plastikowy wiatrak z osi wirnika.
    Jak widać poniżej wirnik ocierał o stojan co spowodowało jego przetarcie.
    W domowych sposobach wirnika nie da się chyba naprawić (może jakiś lakier?), pozatym należalo usunąć przynę ,a nie skutek przetarcia. Skupiłem się wiec na poprawie stojanu tak by nie ocierał o wirnik.

    Taurus Gaur, komunikat "wyczyść podajnik"

    Taurus Gaur, komunikat "wyczyść podajnik"

    Podszlifowałem minimalnie przetarte miejsca dremelem z papierem ściernym, prysnąłem gołe miejsca farbą w sprayu i złożyłem do kupy. Myślę że należy szlifować po trochu i z wyczuciem. Lepiej poprawić niż przesadzić ze szlifowaniem za pierwszym razem
    .
    Piec pracował 3 h i znowu to samo...
    Rozebrałem ponownie. Dzięki farbie którą naniosłem po poprzedniej obróbce widać było wyraznie w którym punkcie wirnik dalej trze. Podszlifowałem tylko to miejsce i ponownie zabezpieczyłem farba. Zmontowałem ponowie i piec pracuje tak do tej pory tj jakies 3 tygodnie.

    Jeśli ktoś koniecznie chce kupić nowy silnik to znalazłem dużo tańsze zródło niż serwis gdzie życzą sobie chyba 450 zł.
  • Poziom 9  
    Witam, mam podobny problem. Silnik od tygodnia czasami nie chce zakręcić, a jak zakręci, to wykona cały obrót i jest OK. Niektórzy (na forach) twierdzą, że dany silnik posiada kondensator (koło sterownika?), inni, że dany silnik nie potrzebuje kondensatora do rozruchu. W zasadzie, to mi szwankuje sam rozruch. Jaki jest P/N silnika i można go kupić bez motoreduktora? Cena 400zł. u producenta trochę boli...
  • Poziom 9  
    Męczyłem się z tym tematem kilka dni. Ten rodzaj silnika nie wymaga kondensatora. Po rozkręceniu silniczka nie stwierdziłem żadnych oznak zużycia. Powodem okresowego "bzyczenia" przy podaniu napięcia było lekkie poluzowanie śrub i opór powstały spowodowany siłami poprzecznymi (prawdopodobnie przy wejściu do motoreduktora). Po regulacji od tygodnia silnik ani razu nie odmówił współpracy..... Jakby co to zestaw silnik z motoreduktorem u dystrybutora to ok. 300zł. wraz z transportem.
  • Poziom 19  
    Ja jeszcze wrócę do postu z 2014 roku, chodzi o przyczynę tego komunikatu;
    U mnie na płycie podającej opał ze zbiornika powstała korozja i dość znaczne zgrubienia, dlatego płyta miała duże opory.
    Wyciągnąłem płytę i przy pomocy szlifierki wyrównałem powierzchnię. Teraz chodzi w miarę luźno, niestety silnik chyba się przemęczył bo nie ruszy i buczy nawet wtedy, gdy jest odłączony od mechanizmu.
  • Poziom 9  
    Mój piec chodzi od 2009 roku. Nigdy nie wyjmowałem płyty, wsypuję zawsze suchy opał - od kilku lat groszek (grubszy od ekogroszku, ale tańszy o 70zł. na tonie). Czasami usuwam nagar przecinakiem. Silnik od miesiąca pracuje poprawnie. Cena silnika z motoreduktorem - 300zł. jest do przyjęcia. Jestem ciekawy losów tych pieców po dłuższej eksploatacji. Zastanawiam się, czy sprawność ich nie jest czasami niższa niż znamionowa. Jak porównuję ze ślimakowymi, to mam wrażenie, że mój jest strasznym kopciuchem. Nie wiem, czy taka jest jego uroda, czy mam za mało tlenu lub złe ustawienia. Dużo pyłu wyjmuję z tyłu tłoka i dużo sadzy osadza się na półkach grzewczych. Nagar też jest wkurzający. Nie wyobrażam sobie starszej osoby co 2-3 tyg. rozbijającej go przecinakiem (oczywiście przy wygaszonym piecu). Obecnie (jak byłaby potrzeba) zainwestowałbym w piec ślimakowy 5-tej generacji.