Witam.
Przed wczoraj dzwoni żona do mnie, że auto stanęło tak po prostu. Zatarł się alternator. Zrobiłem regenerację, nowy pasek ale auto dalej nie odpala. Iskra skacze sobie jak chce. Napięcie do cewek dochodzi, wymieniłem nawet jedną na nową. Raz iskra jest, raz nie. Samochód nie chce w ogóle odpalać. Czy coś mogło się przy okazji popsuć. Czy ten czujnik co jest przy kole pasowym, musi być w jakiejś konkretnej odległości przymocowany??
Dodano po 5 [godziny] 21 [minuty]:
Więc co udało mi się ustalić:
Czujnik obrotów wału daje około 600 omh.
Przy włączonej stacyjce, dochodzi stałe napięcie do cewek 25V - skąd aż tyle?
Jak pomierzyć cewkę, jedną mam nową - tak na wzór?
Jak ustalić czy dochodzi sygnał z czujnika na wale?
Przed wczoraj dzwoni żona do mnie, że auto stanęło tak po prostu. Zatarł się alternator. Zrobiłem regenerację, nowy pasek ale auto dalej nie odpala. Iskra skacze sobie jak chce. Napięcie do cewek dochodzi, wymieniłem nawet jedną na nową. Raz iskra jest, raz nie. Samochód nie chce w ogóle odpalać. Czy coś mogło się przy okazji popsuć. Czy ten czujnik co jest przy kole pasowym, musi być w jakiejś konkretnej odległości przymocowany??
Dodano po 5 [godziny] 21 [minuty]:
Więc co udało mi się ustalić:
Czujnik obrotów wału daje około 600 omh.
Przy włączonej stacyjce, dochodzi stałe napięcie do cewek 25V - skąd aż tyle?
Jak pomierzyć cewkę, jedną mam nową - tak na wzór?
Jak ustalić czy dochodzi sygnał z czujnika na wale?