Witam, mam taki oto problem:
Mam alarm Ampio mini i do niego dwa piloty. Przez dwa lata użytkowania nie sprawiał najmniejszych problemów, mimo że zdarzyło się i akumulator odłączać na czas napraw, i baterie w pilocie wymieniać, mimo wszystko działał bez zarzutu. Aż do teraz...
Jakiś czas temu zepsuł mi się przycisk otwierania w jednym z pilotów, mianowicie mikrowłącznik się zużył i nie "pstrykał" więc siłą rzeczy wystarczyło go tylko tknąć a od razu dioda na pilocie świeciła. Było to uciążliwe więc po najmniejszej linii oporu zacząłem korzystać z drugiego pilota. Niestety po jakimś czasie w drugim pilocie padły baterie. Więc kupiłem nowe, wymieniłem i... Pilot nie działa. Tzn dioda na nim świeci ale za nic nie chce rozbroić (załączonego wciąż) alarmu. Z braku czasu zmuszony byłem powrócić do pierwszego pilota, tego z uszkodzonym mikrowłącznikiem. Przez jakiś czas leżał w domu, więc w cieple trochę mu baterie się "podładowały"
ALe po kilku tygodniach użytkowania baterie padły (podejrzewam że jak chodziłem z pilotem w kieszeni to przycisk sam się załączał i to m. in. przez to). Wymieniłem baterie na nowe i... To samo co z drugim pilotem - alarm na niego nie odpowiada.
Co gorsza, alarm jest w tej chwili uzbrojony i za żadne skarby nie mogę go rozbroić bez użycia pilota - wertowałem już instrukcję obsługi, instrukcję programowania tego alarmu, jednak bezskutecznie. Aha, można go rozbroić kodem pin który podaje się odpowiednio włączając i wyłączając zapłon - jednak nie znam tego kodu bo poprzedni właściciel auta mi go nie podał i nie ma go nigdzie zapisanego, próbowałem 123 itd ale nie dało się.
Podumowując:
Mam dwa niedziałające piloty, uzbrojony alarm i nie mam pojęcia co z tym zrobić. W instrukcji programowania centralki jest napisane jak np. wykasować piloty z pamięci centralki i jak wprogramować nowe, gdybym miał przynajmniej jeden działający pilot, mógłbym wykasować stare, zamówić nowe i je wprogramować, i może byłoby po sprawie. Choć kto wie...
Sorry za tak rozległy opis ale chcę uniknąć odpowiedzi typu "sprawdź baterie" itd. Baterie sprawne, akumulator w aucie też, ale ogólnie jest wielka lipa.
Bardzo proszę Was Drodzy Forumowicze o jakieś wskazówki lub pomysły na poradzenie sobie z tym. Może ktoś z Was miał styczność z tym konkretnym alarmem i wie co nieco.
Mam alarm Ampio mini i do niego dwa piloty. Przez dwa lata użytkowania nie sprawiał najmniejszych problemów, mimo że zdarzyło się i akumulator odłączać na czas napraw, i baterie w pilocie wymieniać, mimo wszystko działał bez zarzutu. Aż do teraz...
Jakiś czas temu zepsuł mi się przycisk otwierania w jednym z pilotów, mianowicie mikrowłącznik się zużył i nie "pstrykał" więc siłą rzeczy wystarczyło go tylko tknąć a od razu dioda na pilocie świeciła. Było to uciążliwe więc po najmniejszej linii oporu zacząłem korzystać z drugiego pilota. Niestety po jakimś czasie w drugim pilocie padły baterie. Więc kupiłem nowe, wymieniłem i... Pilot nie działa. Tzn dioda na nim świeci ale za nic nie chce rozbroić (załączonego wciąż) alarmu. Z braku czasu zmuszony byłem powrócić do pierwszego pilota, tego z uszkodzonym mikrowłącznikiem. Przez jakiś czas leżał w domu, więc w cieple trochę mu baterie się "podładowały"
ALe po kilku tygodniach użytkowania baterie padły (podejrzewam że jak chodziłem z pilotem w kieszeni to przycisk sam się załączał i to m. in. przez to). Wymieniłem baterie na nowe i... To samo co z drugim pilotem - alarm na niego nie odpowiada.
Co gorsza, alarm jest w tej chwili uzbrojony i za żadne skarby nie mogę go rozbroić bez użycia pilota - wertowałem już instrukcję obsługi, instrukcję programowania tego alarmu, jednak bezskutecznie. Aha, można go rozbroić kodem pin który podaje się odpowiednio włączając i wyłączając zapłon - jednak nie znam tego kodu bo poprzedni właściciel auta mi go nie podał i nie ma go nigdzie zapisanego, próbowałem 123 itd ale nie dało się.
Podumowując:
Mam dwa niedziałające piloty, uzbrojony alarm i nie mam pojęcia co z tym zrobić. W instrukcji programowania centralki jest napisane jak np. wykasować piloty z pamięci centralki i jak wprogramować nowe, gdybym miał przynajmniej jeden działający pilot, mógłbym wykasować stare, zamówić nowe i je wprogramować, i może byłoby po sprawie. Choć kto wie...
Sorry za tak rozległy opis ale chcę uniknąć odpowiedzi typu "sprawdź baterie" itd. Baterie sprawne, akumulator w aucie też, ale ogólnie jest wielka lipa.
Bardzo proszę Was Drodzy Forumowicze o jakieś wskazówki lub pomysły na poradzenie sobie z tym. Może ktoś z Was miał styczność z tym konkretnym alarmem i wie co nieco.