Witam.
Na początek może się przywitam bo jestem tu nowy. Jestem posiadaczem Fiata 126p rocznik 88. Przeczytałem kilka wątków o kierunkach ale nie znalazłem powiązania z moim problemem. Początkowo przepaliła się żarówka w przednim kierunku. Postanowiłem ją wymienić więc za pomocą śrubokręta chciałem zdemontować klosz przedniego kierunku. jak się okazało plastikowe mocowanie klosza ukręciło się. Mimo wszystko włożyłem nową zarówkę i wszystko ładnie świeciło. W związku z tym że potrzebowałem jakiś nowych śrub do przymocowania klosza, zdemotowałem cały kierunek i odłączyłem styki. wróciłem z piwnicy z podkładkami i wketami. zamocowane,nowa żarówka, ale kierunek nie działa. jak nie jest podłączony przedni kierunek to boczny i tylni migają bardzo szybko. Podłączam więc dwa kable do kierunka przedniego i w tym momencie miga ledwo co boczny kierunek. nic z tego nie rozumiem. i nie potrafie dojść co jest grane.
Prosze o rady
Na początek może się przywitam bo jestem tu nowy. Jestem posiadaczem Fiata 126p rocznik 88. Przeczytałem kilka wątków o kierunkach ale nie znalazłem powiązania z moim problemem. Początkowo przepaliła się żarówka w przednim kierunku. Postanowiłem ją wymienić więc za pomocą śrubokręta chciałem zdemontować klosz przedniego kierunku. jak się okazało plastikowe mocowanie klosza ukręciło się. Mimo wszystko włożyłem nową zarówkę i wszystko ładnie świeciło. W związku z tym że potrzebowałem jakiś nowych śrub do przymocowania klosza, zdemotowałem cały kierunek i odłączyłem styki. wróciłem z piwnicy z podkładkami i wketami. zamocowane,nowa żarówka, ale kierunek nie działa. jak nie jest podłączony przedni kierunek to boczny i tylni migają bardzo szybko. Podłączam więc dwa kable do kierunka przedniego i w tym momencie miga ledwo co boczny kierunek. nic z tego nie rozumiem. i nie potrafie dojść co jest grane.
Prosze o rady