Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Servizza
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows

zonker 08 Lut 2010 19:59 11189 79
  • #31 08 Lut 2010 19:59
    kosmi
    Poziom 16  

    Za windows płacisz słono to i wymagania masz duże, to chyba logiczne. Ale okazuje się że tylko dla klienta, a nie dla MS-u. Oni olewają sobie klientów, jest błąd to skontaktuj się z administratorem albo sprzedawcą. A jedyna w większości przypadków rada to reinstalka systemu. Masa błędów i luk bierze się z faktu że programiści przerabiają stare oprogramowanie, co kopiuje wszystkie poprzednie błędy często te "świadome".
    Linux jest darmowy ale musisz poświęcić sporo energii żeby go poznać. Nie ma niestety ideału.

  • Servizza
  • #32 08 Lut 2010 20:59
    marszalek_duck
    Poziom 17  

    Cytat:
    Linux jest darmowy ale musisz poświęcić sporo energii żeby go poznać.




    Energi to bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo...

    ...bardzo skromnie powiedziane !!!

    Można wpaść w paranoje...

  • #33 09 Lut 2010 10:11
    SaraniS
    Poziom 26  

    sokoleokoo2 napisał:
    Czepiacie się tego MS jak nie wiem. Ale tego że w Linuksie bez konsoli nawet sterownika nie zainstalujesz to już coś innego, albo że codziennie wychodzi 50 mb. poprawek a po 2 tygodniach poprawki są większe od systemu. Ale nie ważne że w MS jest dziurka której 3/4 cwaniaków nie umie nawet znaleźć.


    Gwoli ścisłości: w Linuksie bez konsoli nie zrobisz kompletnie nic, nie tylko sterownika nie zainstalujesz. Taka filozofia systemu, taka architektura. Linux to konsola, nie okienka - te mogą być, ale nie muszą (np. na serwerze).
    Natomiast, jeśli poznasz konsolę, to stwierdzisz, że jest o wiele wygodniejsza, niż klikanie "dalej, dalej, dalej".
    Był na forum (teraz nie pamiętam, czy na Elce, czy innym) temat - jak zautomatyzować instalowanie programów po reinstalacji Windows (programy darmowe typu FF, GG, Winamp, itp), żeby nie siedzieć i właśnie nie klikać w to "dalej" - no i jak to byś Kolego rozwiązał? Bo w linuksie, dzięki konsolowym instalatorom, jest to banał :D Dla Win nasuwa mi się tylko jedno rozwiązanie, niestety nieprzenośne na inne komputery: płyta z obrazem partycji systemowej (już po zainstalowaniu wszystkich potrzebnych programów). Poza nieprzenośnością, trudno dodać kolejne programy, trzeba obraz od nowa robić. Do linuksowego skryptu dopiszesz nowe programy bez trudu. A ściślej - nawet nic nie trzeba dopisywać, bo skrypt sam zainstaluje wszystkie programy z danego katalogu, wystarczy więc tylko wrzucić instalkę do odpowiedniego katalogu :D

    Urgon :arrow: Gdyby powstała jedna-dwie dystrybucje, to (pomijając archtekturę systemu) rozpowszechniłyby się wirusy na linuksa.
    Może i trzeba w nim "grzebać pół roku" - ale jak już coś skonfigurujesz to będzie Ci to działać "do końca świata (i jeden dzień dłużej)" ;)
    Co do problemu jaki opisujesz - jakiś badziewny program znalazłeś, albo było to z 15 lat temu. Na dziś jest sporo programów, można powiedzieć profesjonalnych, z obsługą zarówno VST jak i SF lepszą, niż pod Windows.
    A co do skazania na Windows... Tak, jest to jak wyrok :(
    A czy działa? Ostatnio chciałem sobie (akurat w Win) pooglądać TV (kartę opisałem w poprzednim poście) - podłączam, uruchamiam program... Nie "widzi" karty. Zamykam program, wypinam kartę, wpinam ponownie... BSOD :P
    "Życzymy miłego odbioru" chciałoby się powiedzieć :P
    Tak, sterowniki od producenta, ostatnie jakie do niej wypuścił. Jak Ci się chce, możesz je zdekompilować i poprawić - ja poprawiam tylko źródła :P

    Pozdrawiam

  • #34 09 Lut 2010 13:09
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Są programy pod Windows automatyzujące instalację. Obecnie możliwe są też instalacje systemu z pendrive'a. W czasach Windows 98SE wiele instalatorów miało opcję autoinstalacji odpalanej z batcha. Obecnie są do tego programy automatyzujące: http://auto-install.qarchive.org/
    Co do przenośności płyty z obrazem systemu to problem wynika ze sterowników. Można zrobić tak, że jest jeden obraz do wrzucania systemu i dwa skrypty instalacyjne: oddzielnie dla driverów i oddzielnie dla programów. W ten sposób uniknie się opisanych przez Ciebie problemów...

    Linux zawsze mi się jawił jako system wybitnie konsolowy, do którego ktoś dorobił GUI. Podobnie było z Windowsami opartymi na Win95(u podstawy był DOS, ale nakładka graficzna miała większe możliwości). Te zaczynające się od NT były inne pod względem budowy - podstawą było GUI, a konsola stanowiła opcję. Wady takiego rozwiązania odkryłem naprawiając Windowsa XP, gdzie szlag trafił biblioteki GUI. Nie dało się uruchomić trybu konsolowego, bo konsolę odpalało w oknie, czyli musiało używać tych bibliotek. Pomógł specjalnie przygotowany DOS z obsługą NTFS i pendrive z kopią uszkodzonych plików z innego kompa...

    Twój błąd wyniknął z tego, że nie wyłączyłeś komputera przed odłączeniem karty. Możliwe, że był konflikt między sterownikami. Czemu nie zajrzałeś do Managera Urządzeń?

    A grzebanie w źródłach i rekompilacja sterowników to rodzaj masochizmu w moim odczuciu - coś dla ludzi zdesperowanych...
    Windows tego nie wymaga - są inne możliwości poradzenia sobie z problemami...

  • Servizza
  • #35 09 Lut 2010 18:38
    SaraniS
    Poziom 26  

    Urgon :arrow:
    Jeśli urządzenie jest na USB, powinno być przystosowane (jego sterowniki też) do pracy "hot swap", podłączania, odłączania, bez restartu komputera. Zresztą ogólnie właśnie tak to działa, że jeśli karta jest w porcie gdy uruchamiam Windows (bo np. oglądałem TV w Linuksie i zapomniałem ją wyjąć przy restarcie), to system jej nie widzi. Konsekwentnie identycznie jest zresztą w Linuksie :)
    Inną sprawą jest sama właśnie jakość sterowników. Piszesz - masochizm, jednak zauważ, że tu na nikogo poza samym sobą liczyć nie możesz. Producent Cię "olał", wyprodukował nowsze wersje karty, na innym chipie, i wsparcia starej nie rozwija dalej. Masz wybór: co roku (czy ile czasu; moja karta ma 2 lata) kupować nowszy sprzęt, albo... bawić się w hackera i samemu doprowadzić te sterowniki do porządku ;)
    Na szczęście tak zdarza się dość rzadko, raz na jakiś czas, wystarcza restart Win i ponowne jej podłączenie. Przyjąłem, że "ten typ tak ma" (ta karta i ten system) ;)
    Co do programów automatyzujących instalację, dobrze wiedzieć, że jest taka możliwość. O możliwości instalacji bez interakcji z użytkownikiem wiem, bo podobny problem jest z np. Operą dla Linuksa - dostajesz skrypt, który przy instalacji pyta się o kilka spraw ;) Jeśli program jest stworzony przez konkretnych programistów, to oferuje taką możliwość instalacji niezależnie od platformy systemowej.
    Podoba mi się Twoje określenie Linuksa "system konsolowy do którego ktoś dorobił GUI" - dokładnie tak, podstawowym interfejsem zawsze jest konsola.
    Szczerze mówiąc, trochę mnie zdziwiło, gdy poznałem gałąź NT, że nie ma w niej "prawdziwego DOS", ale z drugiej strony aż tak funkcjonalna ani ta konsola, ani "prawdziwy DOS" nie jest ;)
    Natomiast pod względem niezawodności wg mnie Win NT4 SP3 bił na głowę Win 98 SE z odpowiednimi poprawkami ;) Przez kilka lat go miałem (w tamtym czasie jeszcze nikt się nie przejmował legalnością ;) ) i wolałem jego brak obsługi PnP, niż właśnie Win 98.
    A jeszcze co do naprawy systemu NT któremu "posypał się" GUI, mogłeś też użyć jakiegoś Linuksa Live z obsługą NTFS ;) Obecnie już taka obsługa działa całkiem sprawnie ;)
    Pozdrawiam

  • #36 09 Lut 2010 18:56
    marszalek_duck
    Poziom 17  

    Tak Win NT4 SP3 potwierdzam, ten system bił całą resztę rodziny Windows na łeb i na szyję...

  • #37 09 Lut 2010 19:44
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Z Win98SEPL problem był taki, że nie było żadnego systemu zabezpieczeń kluczowych plików i bibliotek przed uszkodzeniem. Z kolei w Viście i 7 poszli w drugą stronę w sposób idiotyczny wręcz. Każdy program dorzucający własne biblioteki do systemu powoduje powstanie kopii w katalogu SysWOW64(nie jest to kopia tyle fizyczna, co raczej logiczna). System zachowuje każdą bibliotekę, nawet przestarzałe biblioteki skreślone po instalacji poprawki czy Service Packa. I deinstalacja programu nie kasuje ich. To rozwiązanie zapewniające zgodność(często niepotrzebnie, bo biblioteki prawie zawsze są kompatybilne wstecz) sprawia, że system rozrasta się geometrycznie...

    Co do driverów, to mam ten problem z kamerką internetową: nie ma żadnych driverów dla Visty czy 7. Są do XP. Dlaczego? Bo tak i tyle... To ma zapobiegać używaniu starszego sprzętu. Z tego samego powodu zmieniają się podstawki pod procesory i typy pamięci RAM co dwa-trzy lata. Zapewne moja kamerka by świetnie działała pod Linuxem, ale to nie jest powód, by go instalować...

    Co do Twojego problemu, to jeśli i Twój Linux nie widzi tunera po restarcie, to znaczy, że sekwencja inicjalizacji w tunerze następuje zaraz po dołączeniu zasilania, i zatrzymuje się, jeśli nie dostanie odpowiedzi od sterownika. To zatem wina sprzętu, a nie systemu...

  • #38 09 Lut 2010 22:34
    domex32
    Moderator Samochody

    A gry typu NFS, GTA Grid czy Crisis, czy inne podobne pójdą na linuxie?

  • #40 10 Lut 2010 08:57
    domex32
    Moderator Samochody

    No wiec właśnie, dla mnie linux do zbędny gadżet, choć nawet kiedyś dla próby zainstalowałem knoppixa chcąc sie do niego przekonać, po jakiś 10 godzinach wzmagań z instalacja gg i jeszcze kilku niezbędnych programów, dałem sobie spokój i po dziś dzień, więcej linux nie zawitał na mojej maszynie.

  • #41 10 Lut 2010 10:13
    bzibzio
    Poziom 19  

    domex32 napisał:
    A gry typu NFS, GTA Grid czy Crisis, czy inne podobne pójdą na linuxie?


    No tak...gry nie pujdą bo trzeba by nie lada maszyny żeby uciągneła linuxa z emulacją windy i na tym żeby chodziła płynnie gra...ale patrząc na to od innej strony....gdyby chcieć emulować linuxa na windzie to maszyna już by się zaksztusiła nie mówiąc o uruchomieniu jakiegoś programu linuxowego pod takim emulatorem....To działa w obydwie strony tak samo...no może nie tak samo bo mimo wszystko linux jest stabilniejszy i wydajniejszy ale przecież "fachowcom od windowsa" tego nie trzeba tłumaczyć bo oni znają linuxa na wylot nawet go nie widząc.A do gier to najlepsza jest konsola do tego przeznaczona....wtedy wszystko Ci zadziała...każda gra....no i taka mała ciekawostka...lunux też tam zadziała w przeciwieństwie do windowsa...no i to tyle na ten temat.Pozdrawiam linuxową brać :)

  • #42 10 Lut 2010 10:50
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Słyszałeś o WMWare?
    Widać, że nie...
    Linux jest stabilniejszy i wydajniejszy tylko w pewnych zastosowaniach. Ale by tak było, to trza poświęcić miesiące na naukę systemu i zrobienie prawidłowej konfiguracji...
    Słyszałem nieraz pojęcie "komputer pod linuxa". Jest to taki komputer, którego konfiguracja sprzętowa jest zoptymalizowana pod kątem dostępnych sterowników. M.in. nie posiada produktów ATI. A czy ktoś z was słyszał pojęcie "komputer pod windowsa"? Nie. Dlaczego? Bo Windows pójdzie na każdym sprzęcie spełniającym wymagania minimalne. I konfiguracja trwa godziny, a nie miesiące...

    Odnośnie konsol, to po kiego rydzyka odpalać na nich linuxa poza chęcią pokazania, że się da? Może się to przydać tylko do prowadzenia specyficznych obliczeń, jak np. łamanie szyfrów czy modelowanie. O graniu na konsolach powiem tak: za drogie dla przeciętnego Kowalskiego. Oryginalne gry PC są tańsze od konsolowych. Dwa-cztery razy. A o uruchamianiu gier oryginalnych inaczej można zapomnieć - za trudne i często wymaga ingerencji w hardware(modchipy)...

    Wracając do tematu: dla normalnego, zdrowego psychicznie człowieka Windows jest lepszy. W każdym zastosowaniu. Używanie linuxa na codzień przypomina mi wyrafinowaną torturę. Trzeba wszystko konfigurować ręcznie. Trzeba pilnować, by wszystko było na swoim miejscu. Tak prosta rzecz, jak instalacja nowego programu często wymaga ściągania i instalowania dodatkowych modułów, jakby nie mogłyby być w samym programie. W przypadku mojej Windy zazwyczaj raz instaluję biblioteki VB, C++ i .NET, PhysX do gier, pakiet kodeków i dwa-trzy pluginy do przeglądarki i mam z głowy. Wszystko zadziała. Bez szarpania się i walki na komendy konsoli...

  • #43 10 Lut 2010 11:26
    tzok
    Moderator Samochody

    Tę lukę znaleziono po 17 latach jej istnienia, jako że kod jest zamknięty znalezienie i wykorzystanie luk wcale nie jest takie proste... zamknięty kod wbrew powszechnej opinii podnosi poziom bezpieczeństwa.

    Kod dystrybucji linuksowych jest bardzo niespójny bo tworzony przez wiele osób bez należytej koordynacji i na pewno też ma wiele luk, tylko jego popularność jest tak mała, że nie warto go atakować. Poza tym co z tego że jest otwarty - komu by się chciało analizować go w całości... nierealne.

    Napisanie bezbłędnej aplikacji o złożoności takiej jak Windows jest niemożliwe. Błędy nie są oczywiste, dochodzą interakcje między poszczególnymi fragmentami kodu.

    Urgon napisał:
    Wracając do tematu: dla normalnego, zdrowego psychicznie człowieka Windows jest lepszy. W każdym zastosowaniu. Używanie linuxa na codzień przypomina mi wyrafinowaną torturę. Trzeba wszystko konfigurować ręcznie. Trzeba pilnować, by wszystko było na swoim miejscu. Tak prosta rzecz, jak instalacja nowego programu często wymaga ściągania i instalowania dodatkowych modułów, jakby nie mogłyby być w samym programie. W przypadku mojej Windy zazwyczaj raz instaluję biblioteki VB, C++ i .NET, PhysX do gier, pakiet kodeków i dwa-trzy pluginy do przeglądarki i mam z głowy. Wszystko zadziała. Bez szarpania się i walki na komendy konsoli...
    Masz repozytoria - tylko, że te często mają bardzo ograniczoną ilość softu i są wygaszane z wejściem nowej wersji dystrybucji. Supportowanie oprogramowania dla Linuków to horror... nigdy nie wiesz na czym ktoś to zainstaluje, repozytoria niby dbają o zależności ale zależności często nie są wstecznie ze sobą kompatybilne - zainstalujesz jakiś program, który zaktualizuje Ci jakiś pakiet, to 5 innych programów przestanie działać.

  • #44 10 Lut 2010 11:30
    SaraniS
    Poziom 26  

    domex32 napisał:
    No wiec właśnie, dla mnie linux do zbędny gadżet, choć nawet kiedyś dla próby zainstalowałem knoppixa chcąc sie do niego przekonać, po jakiś 10 godzinach wzmagań z instalacja gg i jeszcze kilku niezbędnych programów, dałem sobie spokój i po dziś dzień, więcej linux nie zawitał na mojej maszynie.


    Witam
    Nie wiem, jakie środowisko graficzne ma knoppix, ale jeśli KDE, to jest w nim multikomunikator z obsługą również GG, nie trzeba nic doinstalowywać (pomijam nie działanie przesyłania plików, obrazków no i obecnie problemy z numerkami większymi niż 17000000). Podobnie i inne niezbędne programy - jeśli nie masz na myśli zaawansowanych CAD/ CAM, albo innych dedykowanych dla Windows, to zamienniki typowego oprogramowania znajdziesz już zainstalowane "fabrycznie" :)

    Urgon :arrow: Nie wiem, czy to problem w sprzęcie, po prostu podchodzę do tej karty TV, że "ten typ tak ma". Natomiast dlaczego windows częstuje mnie czasem BSOD-em? Gdzie w tym momencie ta jego "idiotoodporność"? Skąd taki Kowalski (zbieżność nazwisk przypadkowa) ma wiedzieć, że zanim odłączy kartę USB, to musi zamknąć/ zrestartować system? Pod tym względem Linux zachowuje się bardziej przyjaźnie...

    Urgon napisał:
    (...)Bo Windows pójdzie na każdym sprzęcie spełniającym wymagania minimalne...

    ...najwyżej czasem wywali BSOD ;)
    Urgon napisał:
    Używanie linuxa na codzień przypomina mi wyrafinowaną torturę. Trzeba wszystko konfigurować ręcznie. Trzeba pilnować, by wszystko było na swoim miejscu.

    Większość zwolenników Linuksa (ja też) odpowie Ci, że wolą konfigurować ręcznie, bo dzięki temu mają nad systemem większą kontrolę. Ale zgoda - taka dogłębna konfiguracja to raczej dla zaawansowanych... Tyle tylko, że w Win nie masz takiej możliwości wcale bez naruszenia jego licencji :P
    A pilnować o dziwo nie muszę... Parę lat temu zainstalowałem, skonfigurowałem... szczerze powiedziawszy zapomniałem jak się to robiło, bo od tamtej pory nie muszę tam w ogóle zaglądać :)
    Nowe programy? Zasadniczo paczki są tworzone porządniej, niż (de)instalatory w Win. Oczywiście jak zawsze, zależy to od człowieka, jeden się postara, a inny "odwali kichę", ale to jest niezależne od platformy. Natomiast nie muszę regularnie co rok czyścić rejestru, czy innych folderów systemowych bo zdeinstalowane programy pozostawiły mi w nich śmieci ;)
    Urgon napisał:
    W przypadku mojej Windy zazwyczaj raz instaluję biblioteki VB, C++ i .NET, PhysX do gier, pakiet kodeków i dwa-trzy pluginy do przeglądarki i mam z głowy. Wszystko zadziała. Bez szarpania się i walki na komendy konsoli...

    Dokładnie to samo mogę powiedzieć o moim Linuksie, tylko może inne nazwy bibliotek bym wymienił, ale też - raz instaluję i używam. W dodatku wcale nie muszę konsoli używać, bo klikalne instalatory też są - i nawet ciekawiej działają, niż w Win. Tylko sobie zaznaczasz program (biblioteki) jaki chcesz, a instalator sam Ci go wyszuka w necie, pobierze i zainstaluje. A Ty w tym czasie możesz np. iść na piwo (na spacer z dziewczyną, na 3 etat, gdziekolwiek) :)
    tzok napisał:
    (...) zamknięty kod wbrew powszechnej opinii podnosi poziom bezpieczeństwa.

    Była na Elce niedawno dyskusja odnośnie szyfrowania. I nieznajomość algorytmu wcale nie podnosi bezpieczeństwa. Każdy algorytm z czasem "wypłynie na światło" a wtedy co? Cenzura? Zabić tych, co go poznali? Z kolei otwarty kod ma to do siebie, że jeśli czujesz się na siłach, sam możesz go zmienić, odpowiednio do swoich potrzeb. Jak to jest, że najlepsze (najbezpieczniejsze) obecnie algorytmy szyfrujące są jawne? I wcale ta ich jawność nie powoduje zmniejszenia ich bezpieczeństwa...
    Brak koordynacji... Zgodzę się, w otwartym oprogramowaniu jest to trudniejsze do realizacji, niż w zamkniętym. Ale przecież są wszelkie systemy kontroli wersji i jakoś się chyba sprawdzają.
    tzok napisał:
    Napisanie bezbłędnej aplikacji o złożoności takiej jak Windows jest niemożliwe. Błędy nie są oczywiste, dochodzą interakcje między poszczególnymi fragmentami kodu.

    Doskonałe zdanie na podsumowanie tego tematu. Żaden system nie jest idealny, przy takiej złożoności, jaką mają dzisiejsze systemy operacyjne nie jest możliwe stworzenie ich bez błędów. I tyczy się to tak samo Linuksa, jak Windows (jak MacOS i innych). Różnica jest w supporcie, a także właśnie w jawności kodu.
    tzok napisał:
    Supportowanie oprogramowania dla Linuków to horror... nigdy nie wiesz na czym ktoś to zainstaluje, repozytoria niby dbają o zależności ale zależności często nie są wstecznie ze sobą kompatybilne - zainstalujesz jakiś program, który zaktualizuje Ci jakiś pakiet, to 5 innych programów przestanie działać.

    Święta prawda... Dziś jakaś biblioteka jest w swojaj własnej paczce "XYZ.tgz" a jutro już nie, bo akurat developerzy jakiegoś programu stwierdzili, że i tak ich program jej wymaga więc dołączą do swojej paczki. I szukaj wiatru w polu (raczej w internecie) ;)
    Pozdrawiam

  • #45 10 Lut 2010 12:19
    timo66
    Poziom 23  

    Witam raz jeszcze ,

    nie wiem co niektóry M$ oferuje że tak do niego nakłaniacie. 99% ludzi wcześniej używało windowsa i widocznie mieli jakieś powody by zmienić go na linuxa. I ile razy widzę dyskusje jak wyże tyle razy zaczyna się od stwierdzenia "niedowartościowanego" usera z "windy" który chce nie wiadomo co udowodnić [ chyba jedynie siebie dowartościować ], że ma wspaniałego windowsa - pewnie pirata- na którym gram mu działa. Skończcie tą durną dyskusje bo to "userzy windy namawiają userów schodów, by schody zmienić na winde "


    Urgon masz tego pecha, że się sparzyłeś i wmawiasz tym co sobie poradzili że są heretykami i mają układ z diabłem. Przy okazji wyolbrzymiasz i koloryzujesz.

  • #46 10 Lut 2010 13:02
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    @SaraniS...

    Wbrew temu, co twierdzisz, są narzędzia legalne do konfiguracji Windowsa. W samym Windowsie jest kilkanaście takich. Problem w tym, że trudno je znaleźć, bo typowy szaraczek nie wie, co i gdzie może bezpiecznie zmienić...
    Dla przykładu Windows może mieć nawet 300 różnych usług odpalanych przy starcie, z czego większość zaraz potem zostaje zatrzymana. Większość z nich typowy użytkownik może wyłączyć całkowicie za pomocą narzędzia Services.msc. Ale jeśli wyłączy którąś z usług kluczowych, to cały system pięknie się wysypie...

    @Timo66...

    Ja nigdy nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego linuksowcy tak bardzo nie znoszą Windowsa. Czego się boicie? Łatwości instalacji i konfiguracji? Gier działających na każdym sprzęcie spełniającym wymagania minimalne? Oprogramowania profesjonalnego, które działa zawsze tak samo, nawet na odmiennych konfiguracjach sprzętowych? Braku konsoli z prawdziwego zdarzenia?

    Windows i Linux to odmienne filozofie. Użytkownik Windowsa nie musi znać komend basha i nazw czterdziestu narzędzi konfiguracyjnych oraz ścieżek do setki plików CFG. Za to musi wiedzieć, co zrobić, jak coś padnie. W zamian ma komfort użytkowania komputera na codzień i bardzo bogatą bibliotekę oprogramowania i gier. Z kolei decydując się na Linuxa jest odwrotnie: jeśli nie skonfigurujesz i nie zainstalujesz prawidłowo sterowników sprzętu, to nic nie będzie działało. A potem się okazuje, że programy są różne, różniste. W większości przypadków nie dorastają do swoich odpowiedników z Windowsa. A zmiana dystrybucji na inną zwykle się kończy zmianą oprogramowania lub zabawą w kompilowanie źródeł. Jedyny raz, gdy coś kompilowałem pod Windowsem, to było jak napisałem program w Delphi. Napisałem go źle, więc się nawet nie chwalę... Ale jestem pewien, że zadziałałby tak samo na każdym kompie z Windowsem od 95 po 7...

  • #47 10 Lut 2010 13:22
    SaraniS
    Poziom 26  

    Urgon :arrow: Zgoda, niezbyt na bieżąco jestem z narzędziami konfiguracyjnymi Panelu Sterowania (wszelkie *.msc). Osobiście najczęściej używałem msconfig, oraz ściągnąłem sobie MS Tweak UI. W tym drugim już można się trochę pobawić (mam ustawiony np. fokus myszy w stylu X Window) ;)
    A ogólnie co do grzebania i zatrzymywania usług, jak użytkownik nie wie, co robi, to tak samo rozwali Linuksa, jak Windows (o ile w obu systemach ma prawa do zatrzymania kluczowych usług).
    I dokładnie, oba te systemy miały początkowo odmienne filozofie, odmienne zastosowania. Teraz raczej się to miesza ze sobą, Windows powoli przejmuje funkcjonalności Linuksa, Linux zaś powoli wchodzi na desktopy...

    Co do Twojego programu i pewności, że zadziałałby na każdym Win od 95 do 7... Nie byłbym taki pewny. Zwróć uwagę na różnice między opartymi na DOS (do ME bodajże) a gałęzią NT. Tych różnic obawiam się nawet kompilacja nie przeskoczy, musiałbyś chyba zastosować warunkowe dyrektywy kompilatora. Więc pod tym względem wcale to w Win nie wygląda różowo. Zresztą przeczytaj, ile starszych programów odmawia posłuszeństwa w Win7 - programów, przynajmniej aspirujących do miana profesjonalnych. Więc chyba ta zgodność między wersjami Win nie jest tak oczywista, jak Ci się wydaje ;)
    Pozdrawiam

  • #48 10 Lut 2010 13:32
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    To kwestia użytych procedur i elementów API. Jeśli program używa elementów specyficznych, to w Win7 nie ruszy. Ale są do tego specjalne narzędzia omijające pewne ograniczenia. Dla Windowsa XP, który wyparł systemy z DOSem powstał DOSBox. Dla Visty i 7 powstały programy umożliwiające odpalanie programów inaczej niekompatybilnych...

    Winux i Lindows to przyszłość... :D
    A i tak to wszystko zerżnięte z MacOS...

  • #49 10 Lut 2010 14:15
    timo66
    Poziom 23  

    Urgon, przedstawię Ci moją sytuacje- nic nie ściemniam tym bardziej wyolbrzymiam. Od 2000 posiadam kompa, czyli od powstania xp, do 2007 roku zaliczyłem kilkanaście formatów, aż do czasu jak złapałem trojana który dosłownie rozwalił system, jak i potem "zepsuł" HDD. Musiałem kupić nowy dysk bo na stary było po prostu nie możliwe zainstalowania xp nawet podłączenie HDD do innego kompa nic nie pomogło, dysk nie był widziany. Kupiłem nowy dysk zainstalowałem xp i co się okazało, mój klucz licencyjny jest wadliwy i mogę używać systemu 30 dni i "zarejestrować " dzwoniąc na podany numer nikt nie odpowiada. Czysta kpina. No nic szukałem trochę w sieć i polecili mi linuxa. Jakie było moje zdziwienie jak mogłem odzyskać moje dane na niby zepsutym HDD. Zacząłem się interesować tym systemem dla którego nie był problem zaczytania zawartości "zepsutego" dysku i to z LiveCD. Nie wiem o jakich Ty dystrybucjach mówisz, albo jaki egzotyczny sprzęt masz ale początkowo sprawdzałem różne dystrybucje od knopixa, przez fedore ,susa czy ubuntu ,aż po slaxa ,rusixa czy BT i pozostałem przy ubuntu. Jako człowiek z okienek windy, byłem zmasakrowany poukładaniem systemu. Jak czegoś nie wiedziałem to google i w krótkim czasie było jasne. Serowniki ??? jedynie grafika potrzebowała sterów, nie wiedziałem co to konsola, ale tez nie potrzebowałem wiedzieć, kilka kliknięć i było zrobione. Nie widzę żadnych podstaw by wracać na windowsa. Mam narzędzia do internetu, muzyki, grafiki, wideo czy elektroniki, nie łapie trojanów wchodząc nawet na "zakazane" strony, jak nic nie robię to system nie "fuczy" ostatnim tchem. Stałem się bardziej świadomy funkcjonowania systemu, jest dobrze wszystko opisane, tylko trzeba umieć czytać, a nie głupie klikanie dalej, dalej, akceptu, zgadzam się, zakończ. Mi jest dobrze tak jak mam , to dlaczego mnie namawiasz bym nabijał kasę M$? Ja Cie nie namawiam być zmieniał system wręcz przeciwnie zostań na windowsie, przecież to dla mnie lepiej, a dla Ciebie łątwiej. Ja wole schody na których widzę swoją drogę, niż windę która mnie zawiezie do pokoju bez wyjścia!

  • #50 10 Lut 2010 16:05
    Hucul
    Poziom 39  

    Od wielu lat chciałem poznać Linuksa , ale "bałem" się konsoli , problemów konfiguracyjnych , sprzętowych .
    W czasach Mandrake 7 bodajże skusiłem się na zainstalowanie go na swoim dysku . Podobał mi się graficzny instalator , stabilność i prędkość systemu , ale poległem na problemach sprzętowych i konsoli . Od czasu do czasu próbnie instalowałem sobie różne dystrybucje z sieci czy z gazet .
    Kilka lat temu trafiłem na Kubuntu (6.10 chyba) , przypadł mi do gustu z kilku powodów : prosta instalacja , graficzne narzędzia do aktualizacji i instalowania oprogramowania i systemu , obsługa sprzętu . Przez pewien czas miałem na dysku jeszcze XP , od momentu jak uruchomiłem modem 3G pod Linuksem pozbyłem się Windowsa .
    W pracy niestety muszę używać Windowsów (taka polityka firmy) i widzę dokładnie wady tych systemów , większość "legendarnych" wad Linuksów to przeszłość , za to tak podkreślane tutaj zalety Windowsów : obsługa wszystkich konfiguracji sprzętowych , zgodność wsteczna oprogramowania , łatwość obsługi znikają . Wystarczy poczytać tematy na forum o problemach z Vistą czy Siódemką .
    W tej chwili nie wyobrażam sobie powrotu do systemu mało stabilnego , potrzebującego dodatkowej ochrony i do tego płatnego . Jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym polityka producenta , który olewa klientów ze starszym sprzętem , a najnowszy też niekoniecznie jest obsługiwany . Informacje o dziurach systemu są , dopóki to możliwe , ukrywane . Aktualizacje z rzadka wypuszczane zmuszają do ponownej instalacji łatek od producenta sprzętu , a każda aktualizacja powiększa i tak "rozdęty" do wielkości kilkunastu Gb system . Dla mnie powrót do Windowsa to byłby krok wstecz , do czegoś gorszego .

  • #51 13 Lut 2010 21:53
    xanio
    Poziom 27  

    W kwestii braku sieci pod dosem:
    http://www.youtube.com/watch?v=cP4Kyfy8vNs
    http://en.wikipedia.org/wiki/Arachne_%28web_browser%29

    A gadanie o tym, że do Linuxa trzeba konsoli, żeby cokolwiek zrobić dowodzi tylko nieznajomości tego systemu. Z drugiej strony, konsola często jest _wygodniejsza_ niż klikanie i nawet m$ w niektórych produktach pewne rzeczy udostępnia tylko z wiersza poleceń (widać taki trend w 'profesjonalnych' i 'serwerowych' aplikacjach)

    Fakt, jest grupa sprzętu, który stwarza problemy (choćby wspomniane starsze karty ATI, jednak AMD ostatnio mocno przycisnęło na wsparcie Linuxa). Jest też taka grupa aplikacji, jednak dla przeciętnego Kowalskiego, system z pingwinkiem często może być lepszym wyborem niż Windows. Oto powody
    - stabilny,
    - nie chwyta wirusów,
    - jest mniej wymagający: jak wyjdzie nowa wersja dystrybucji, nie trzeba wymieniać połowy komputera, poza tym nie trzeba go zamulać antywirusem,
    - daje możliwość _porządnego_ zarządzania uprawnieniami (w Windows praca na koncie użytkownika potrafi być bolesna, UAC też jest pożałowania godny). W Linuxie można dowolnie poprzydzielać uprawnienia wedle uznania, dzięki czemu komputer 'rodzinny' nie musi być non stop reanimowany.

    Dodano po 2 [godziny] 33 [minuty]:

    Urgon napisał:

    Słyszałem nieraz pojęcie "komputer pod linuxa". Jest to taki komputer, którego konfiguracja sprzętowa jest zoptymalizowana pod kątem dostępnych sterowników. M.in. nie posiada produktów ATI. A czy ktoś z was słyszał pojęcie "komputer pod windowsa"? Nie. Dlaczego? Bo Windows pójdzie na każdym sprzęcie spełniającym wymagania minimalne. I konfiguracja trwa godziny, a nie miesiące...


    - karty ATI są już wspierane znacznie lepiej (pisałem przed chwilą o presji AMD), takie ubuntu np. pozwala na instalację sterowników własnościowych zaraz po zainstalowaniu systemu. Nic nie trzeba samemu pobierac, kompilować.
    - tak, słyszałem pojęcie 'komputer pod windowsa'. Zazwyczaj jest to komputer ze średniej dostępnej aktualnie półki cenowej w sklepach. Pochodzi może ze 3-4 lata i potem do wymiany bo nowy windows ma większe wymagania (albo nie obsługuje starszego sprzętu)
    - _dobra_ konfiguracja Windowsa (taka, żeby względnie sprawnie chodził a użytkownik nie zrobił sobie kuku), razem z instalacją pakietu biurowego, antywirusa, odtwarzaczy multimedialnych, przeglądarki itp. to cały dzień roboty. Ubuntu instaluje się 20min. i dla przeciętnego Kowalskiego zawiera już zestaw potrzebnego oprogramowania.

  • #52 13 Lut 2010 21:56
    tzok
    Moderator Samochody

    Tu muszę się wtrącić:

    xanio napisał:
    - jest mniej wymagający: jak wyjdzie nowa wersja dystrybucji, nie trzeba wymieniać połowy komputera
    ...za to w Windowsie jak wyjdzie nowa wersja (w Ubuntu co 3 miesiące - pół roku) nie musisz jej instalować, bo aktualizacje i oprogramowanie jest dostępne latami, a do wersji Ubuntu sprzed roku nie wychodzi praktycznie nic, a i repozytoria są wygaszane. Albo trzeba aktualizować cały system do nowszej wersji albo ręcznie kompilować potrzebne oprogramowanie.
    xanio napisał:
    poza tym nie trzeba go zamulać antywirusem,
    Dziwne bo od lat mam Windowsa i antywirusem nigdy go nie zamulałem, a system reinstalowałem jak zmieniałem komputer (średnio co 3-4 lata).
    xanio napisał:
    - daje możliwość _porządnego_ zarządzania uprawnieniami (w Windows praca na koncie użytkownika potrafi być bolesna, UAC też jest pożałowania godny). W Linuxie można dowolnie poprzydzielać uprawnienia wedle uznania, dzięki czemu komputer 'rodzinny' nie musi być non stop reanimowany.
    To tylko dowodzi... nieznajomości tego systemu ;) też można sobie poprzydzielać uprawnienia, a problemy z pracą na koncie użytkownika to wina niedbale napisanych aplikacji... poza tym w Linuksie też wielu rzeczy bez Sudo zrobić się nie da.
    xanio napisał:
    - karty ATI są już wspierane znacznie lepiej (pisałem przed chwilą o presji AMD), takie ubuntu np. pozwala na instalację sterowników własnościowych zaraz po zainstalowaniu systemu. Nic nie trzeba samemu pobierac, kompilować.
    To zainstaluj mi własnościowy sterownik do Radeona 9600 pod Ubuntu 9.10... jak tylko go znajdziesz :/

  • #53 13 Lut 2010 23:17
    Hucul
    Poziom 39  

    tzok napisał:
    Tu muszę się wtrącić...

    Napisz co mam zrobić by Windows XP w pełni obsługiwał Speedstep . Nie mam zamiaru kupować nowego systemu , by w pełni obsługiwał mój stary sprzęt . Poza tym Vista na moim laptopie "zeżre" mi pamięć i procesor , a Kubuntu chodzi płynnie i na bieżąco reguluje prędkość procesora , do tego jest za darmo !

  • #54 13 Lut 2010 23:54
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    @Hucul...
    http://www.orthogonalthought.com/blog/index.p...step-windows-xp-and-confusing-power-profiles/ - dwie minuty szukania... :D

    @Xanio...
    ATI Radeon 9250 - życzę szczęścia...
    Mam komputer sprzed 6 lat z procesorem Athlon 64. Windows XP x64 ledwo chodził na nim. Windows 7 zadziałał bez problemów. Zarówno SuSE, jak i Ubuntu się cięły i nie chciały współpracować... Wyjaśnij mi, dlaczego Win 7 działa stabilnie i wydajnie na kompie sprzed 6 lat?
    Co do instalacji Ubuntu dla przeciętnego Kowalskiego, to przeciętny Kowalski kupuje komputer do gier. A do tego nadaje się tylko Windows...

  • #55 14 Lut 2010 00:09
    Hucul
    Poziom 39  

    Urgon napisał:
    ...http://www.orthogonalthought.com/blog/index.php/2007/09/intel-speedstep-windows-xp-and-confusing-power-profiles/ - dwie minuty szukania... :D

    Ha ha ha ... i to konsola w Linuksie ma być utrudnieniem :D
    Napisz jak mam to "wyklikać" w Windowsie .
    Nie próbuj porównywać 64bitowych systemów , bo tu Microsoft jest daleko w tyle , jedynym jego osiągnięciem jest to , że ma w ofercie takie systemy , ale ich stabilność i funkcjonalność nie istnieje .

  • #57 14 Lut 2010 12:57
    xanio
    Poziom 27  

    tzok napisał:
    ...za to w Windowsie jak wyjdzie nowa wersja (w Ubuntu co 3 miesiące - pół roku) nie musisz jej instalować, bo aktualizacje i oprogramowanie jest dostępne latami, a do wersji Ubuntu sprzed roku nie wychodzi praktycznie nic, a i repozytoria są wygaszane.


    Wychodzi nie co trzy miesiące a dokładnie co pół roku, są też wersje LTS wspierane przez 3 (desktop) lub 5 (server) lat. Poza tym kolejna wersja nie zwiększa kosmicznie wymagań tak jak Windows a upgrade można wykonać (nawet full reinstal z płytki) bez tracenia ustawień programów, danych użytkowników itp.
    Wystarczy mieć /home i /etc na osobnych partycjach lub przekopiować przed reinstalacją i wszystko szybko wraca do normy. Tak de facto, nowa wersja dystrybucji może być rozumiana jak taki duży servicepack ;) Spróbuj przenieść wszystkie dane wszystkich użytkowników robiąc np. update z Windows XP do Windows 7. POWODZENIA!

    Poza tym, wygłaszanie opinii na temat Linuxa na podstawie polityki wydawania dystrybucji Ubuntu to IMHO lekkie nadużycie.

    tzok napisał:
    Dziwne bo od lat mam Windowsa i antywirusem nigdy go nie zamulałem, a system reinstalowałem jak zmieniałem komputer (średnio co 3-4 lata).


    Może jesteś względnie zdyscyplinowanym użytkownikiem. Wystarczy mieć dzieci, które obsługują komputer lub przynosić różne rzeczy na pendrive'ach od znajomych, żeby zawirusować Windowsa w pierwszym miesiącu używania.
    Aha.. nagle mówisz, że reinstalujesz system co 3-4 lata a przed chwilą przeszkadzało Ci częste reinstalowanie Ubuntu. Zatem spokojnie możesz wybrać dystrybucję LTS, którą właśnie raz na 3 lata będziesz wymieniał.

    tzok napisał:
    To tylko dowodzi... nieznajomości tego systemu ;) też można sobie poprzydzielać uprawnienia, a problemy z pracą na koncie użytkownika to wina niedbale napisanych aplikacji... poza tym w Linuksie też wielu rzeczy bez Sudo zrobić się nie da.


    Nie tylko niedbale napisanych aplikacji. M$ przyzwyczaił od lat developerów, że można zapisywać co się chce, gdzie się chce i na dobrą sprawę, przez długi czas nie było jednoznacznych wytycznych. Niedawno się obudzili i nagle soft przestaje działać. Dlatego nie zgadzam się z tym, że soft napisany dla Win 95 będzie bez problemu chodził pod Windows 7. Co do przydzielania uprawnień: niestety są one dziurawe jak ser szwajcarski, jeżeli nie jesteś świadom tych dziur to nie ja jestem tym, który nie zna tego systemu.

    tzok napisał:
    To zainstaluj mi własnościowy sterownik do Radeona 9600 pod Ubuntu 9.10... jak tylko go znajdziesz :/


    Powiedziałem, że _ostatnio_ AMD się zmobilizowało. Radeon 9600 jest jeszcze z czasów gdy ATI miało Linuxa w .... Swoją drogą, o ile pamiętam to akurat tą kartę udało mi się uruchomić. I lepiej uważałbym z podawaniem listy sprzętu, która pod Linuxem nie działa bo okazuje się, że pod takim np. Windows 7 64bit też mnóstwo rzeczy nie działa (chociażby starsze laserówki Minolty).

  • #58 21 Mar 2010 06:48
    draski
    Poziom 15  

    Urgon napisał:
    AVE...

    Co i tak nie zmienia faktu, że Windows działa lepiej, niż te wasze super-bezpieczne Linuxy...

    Dlaczego nie ma wirusów na Linuxa? Bo każdy by żądał kompilacji i tony bibliotek do swojego działania. I mógłby to robić tylko na jednej dystrybucji. Jak zresztą każdy program linuxowy...
    A wirus z Windowsa 95 działa równie dobrze i pod Vistą... :D



    Dodam do tego faktów parę:
    - jak się dogrzebiesz do wina to masz kontrole nad całym systemem>> zrób to pod linuchem he he
    - w linux każde urządzenie jest plikiem o określonych prawach dostępu nawet /dev/null jest plikiem jeśli wirus miałby coś zrobić to tylko wtedy gdy zna hasło root mało realne.
    -po co komu Linux i bezpieczeństwo jak gra w gry i po to kupuje kompa

    - wpisz http://www.smog.pl i w wyszukiwarce na smogu wklep "ratunku, strona nie działa!"
    wnioski Windows to złom śmieć i dno


    Ps. jak rozkompilujesz windę to siedzieć pójdziesz instalując Linux masz źródła i se sam kompilować możesz kwestia wiedzy ( mi jej jeszcze brakuje ciut ) i se możesz sprawdzić czy są luki czy nie jeśli znajdziesz błąd to go zgłaszasz SPOŁECZNOŚĆ LINUX ludzie za ciebie usterkę usuną jak sam nie potrafisz w windzie czekaj aż ci update zrobią a tak w ogóle to ile programistów pracuje przy windzie a ilu przy Linux

    Dodano po 4 [minuty]:

    kosmi napisał:
    .
    Linux jest darmowy ale musisz poświęcić sporo energii żeby go poznać. Nie ma niestety ideału.

    po kiego się uczyć windowsa nie lepiej zacząć od Linux

    Dodano po 22 [minuty]:

    Urgon napisał:
    AVE...

    Ja nigdy nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego linuksowcy tak bardzo nie znoszą Windowsa. Czego się boicie? Łatwości instalacji i konfiguracji? Gier działających na każdym sprzęcie spełniającym wymagania minimalne? Oprogramowania profesjonalnego, które działa zawsze tak samo, nawet na odmiennych konfiguracjach sprzętowych? Braku konsoli z prawdziwego zdarzenia?


    wolności się boję

  • #59 21 Mar 2010 18:55
    tzok
    Moderator Samochody

    draski napisał:
    jak rozkompilujesz windę to siedzieć pójdziesz
    Nie iesz o czym piszesz.
    draski napisał:
    instalując Linux masz źródła i se sam kompilować możesz kwestia wiedzy ( mi jej jeszcze brakuje ciut ) i se możesz sprawdzić czy są luki czy nie jeśli znajdziesz błąd to go zgłaszasz SPOŁECZNOŚĆ LINUX ludzie za ciebie usterkę usuną jak sam nie potrafisz w windzie czekaj aż ci update zrobią
    Nierealne jest znalezienie błędu w tak rozległym kodzie z tak rozbudowanymi zależnościami przez jedną osobę - najpierw błąd musisz aobserwować, a później szukać jego przyczyny.
    draski napisał:
    a tak w ogóle to ile programistów pracuje przy windzie a ilu przy Linux
    Tylko czego to dowodzi, bo w/g mnie im więcej ludzi pracuje nad jednym projektem ty większy bu...bałagan się robi.

  • #60 07 Wrz 2010 19:02
    piotrva
    Moderator na urlopie...

    Ja też jestem zwolennikiem Linuksa, ale nie potępiam MS.
    Oba systemy mają swoje zalety i wady. Według mnie to wygląda tak:
    Zalety MS:
    1. prosta obsługa PODSTAWOWYCH FUNKCJI
    2. duża liczba programów płatnych i bezpłatnych
    Wady MS:
    1. głupie zabezpieczenia (MS wie lepiej co chcę zrobić z moim PC niż ja sam, np. instalacja sterowników do jednego z programatorów ISP wymagała sporej gimnastyki i wyłączenia na chama paru zabezpieczeń)
    2. dostęp do zaawansowanych funkcji poważnie ograniczony
    3. IE to porażka, dobrze, że przy najnowszych produktach (po batalii w sądzie) podczas instalacji mamy pokazane inne proponowane przeglądarki (m. in wspaniały Firefox lub Opera)

    Zalety Linux(UNIX):
    1. bezpieczeństwo
    2. dostęp do wszystkich ustawień systemu, można robić na prawdę cuda
    3. na forach konkretnych dystrybucji dobrzy ludzie wyjaśniają krok po kroku laikom jak odpalić to czy tamto na ich komputerze
    4. zatrzęsienie wszelakich programów, szybka instalacja (zaznaczasz program na liście, czekasz, gotowe <<czasem trzeba trochę posiedzieć, ale początkującym wystarczą skompilowane gotowe programy>>)
    Wady UNIX:
    1. nie wszyscy początkujący poradzą sobie ze wszystkimi ustawieniami

    Cóż, ja osobiście korzystam z 3 systemów (W 7 / Ubuntu 10.04 / W XP) i wybieram jeden w zależności od potrzeb (rozrywka, rutynowe zamówienia / profesjonalne zamówienia, ochrona przed wirusami, kasowanie robali / wydajność)