Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Automat dla zapominalskich

Stradowski Piotr 07 Lut 2010 18:29 14850 46
  • #31 07 Lut 2010 18:29
    cranky
    Poziom 26  

    Czasówkę wystarczy spiąc z przekaźnikiem by dało się ją wyłączyć więc jakoś to do mnie nie przemawia. Obecnie można kupić automaty/włączniki które reagują na dźwięk i ruch (podtrzymując oświetlenie przez regulowany czas) oraz mogą włączać/wyłączać światło z pominięciem tej całej "logiki". Linka na alledrogo nie zamieszczę by nie drażnić modów.
    Ale ukladzik byłby dla mnie zrozumiały, gdyby dźwiękowo informował, że zamierza za chwile gasić światło. A tak- nie chciałbym utknąć gdzieś w ciemności.
    Takie układy niezależnie od stopnia logiki albo zostawią zapalone światło (bypass) albo zgaszą światło kiedy jestem w połowie grzebania w szafie sterowniczej (oj, mialem kilka przypadków). Na sklerozę to tylko dobra wróżka pomoże.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #33 08 Lut 2010 01:36
    amoralez
    Poziom 17  

    Podłącz czujkę ruchu z buzerem pod żarówkę i umieść przed wejściem od garażu. Podczas wchodzenia do garażu nie będzie wyć, jako że ją włączysz dopiero po zapaleniu światła w garażu. Podczas wychodzenia i nie wyłączenia światła czujka włączy buzer i wiesz, że musisz się wrócić ... nie prościej ? Nie zjada prądu gdy światło się nie świeci i działa tylko i wyłącznie gdy zapomnisz je wyłączyć. Nie krytykuje twojego projektu :) Jeśli spełnia u Ciebie swoją rolę to bardzo dobrze ... ja bym to zrobił tak jak napisałem wyżej. Pozdrawiam

  • #34 08 Lut 2010 13:07
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    Po co wyważać otwarte drzwi ?
    Wystarczy zwykła, najzwyklejsza czujka ruchu za 20zł do sterowania oświetleniem.
    U siebie w wielu miejscach mam pozakładane takie.
    W niektórych miejscach czasy są ustawione na krótki czas rzędu 30-60 sekund, gdzie zapalają i gaszą światło tylko przy przechodzeniu - np. korytarze, schody.
    W innych miejscach jak piwnice, garderoby, kuchnia, łazienka czasy są ustawone na 5-15 min. W tych pomieszczeniach oświetlenie załączane i wyłączane jest tradycyjnie wyłącznikiem, a czujka suży tylko i wyłacznie wygaszniu pozostawionego oświetlenia bez obecności domowników.
    Czyjki ruchu maję przewagę nad tego typu timerami, ponieważ zaczynają odliczanie ustawionego czasu od ostatniego pobudzenia czujki ruchem, czyli najogólniej mówiąc zaczynają liczyć ten czas dopiero wtedy, kiedy osoba faktycznie wyjdzie z tego pomieszczenia. Dopóki osoba jest zauważana przez czujkę, a czas kolejnych pobudzeń jest krótszy od ustawionego czasu to czujka nie wyłącza oświetlenia.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Stradowski Piotr napisał:
    - Hm, założyłem, że nie jestem takim sklerotykiem, w końcu robimy coś przy samochodzie raz na kilka miesięcy a zapalamy światło w garażu co najmniej dwa razy dziennie (przez kilkanaście lat nie zdarzyło mi się zapomnieć!) i do dziś się sprawdza.
    - Czujka ruchu działa wtedy gdy "widzi" ruch cieplejszego od otoczenia przedmiotu. Gdy wejdę pod samochód (do kanału), to czujka ta nie zarejestruje ruchu!!! Poprzedzający kolega ma małe doświadczenie z czujkami ruchu -(SORY, pracuję w systemach alarmowych).



    He he he coś to Twoje pracowanie przy systemach alarmowych nie teges ... :)

    W kanale chyba nie pracujesz po ciemku tylko używasz lamp czy to lamp kanałowych zamontowanych na ścianch tunelu czy też lamp ręcznych ?
    Skoro masz tam lampy to w czym problem, że zgaśnie oświetlenie w garażu ?
    Wychodzisz spod samochodu i oświetlenie samoczynnie się znów zapala.
    Należy tylko tak dobrać czas w czujce, żeby nie było przypadkowych wyłączeń, kiedy przebywasz w pomieszczeniu w zasięgu widoczności czujki.

    Oczywiście aby czujka działała tak jak chcesz tzn. można było ręcznie załączyć i wyłączyć oświetlenie to po prostu podłączasz czujkę w szereg z wyłącznikiem.
    Oświetlenie załączas i wyłączasz wtedy normalnie wyłącznieki, kiedy zapomnisz je wyłaczyć to czujka je wyłaczy po upływie ustawionego czasu od ostatniego pobudzenia za Ciebie. Czujki te do oświetlenia po podaniu zasilania natychmiast zaczynają odlicznie czasu, czyli czujka tak po włączeniu oświetlenia wyłącznikiem od razu przejdzie w stan pobudzenia odmierzając ustawiony czas. Poza tym jest ona retrygowalna tzn. każde kolejne pobudzenie ruchem powoduje odliczanie czasu do wyłaczenia od początku.

  • #35 09 Lut 2010 03:50
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Samodzielne grzebanie i tworzenie przeróżnych układzików - to super sprawa - pod warunkiem że zwracacie uwagę że występują tam niebezpieczne napięcia.
    Ale że odrzucacie ducha postępu - choćby to że zaproponowany układ wykonany jest w mieszanej technologi TTL sprzed 40 lat (nie produkowane od 25 lat), dość zawodnej i prądożernej.
    Użyty tutaj też układ 555 mógłby załatwić całą sprawę i to zasilany z sieci przez kondensator (bez zbędnego transformatora) i sterując triakiem (bez zbędnych przekaźników)
    ogólnie totalnie nie przemyślana konstrukcja :|

    I dziwię się waszemu kolejnemu zacofaniu - do oświetlenia LED - które jest bardzo przyszłościowe, zademonstrowałem wcześniej prawdziwą żarówkę na LEDzie, a nie jakiś badziew zmontowany z ledzików które gdzieś zalegały w magazynie i potem sprzedają to markety albo te taniochy na Allegro.
    Jak świecą Prawdziwe żarówki na LEDach zobaczcie tu https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=7664732#7664732

    A parametry różnych LEDów http://www.luminus.com/stuff/contentmgr/files...3_sst_90_w_product_datasheet_illumination.pdf
    I przyglądnijcie się co za dioda siedzi w zaprezentowanej przeze mnie żarówce , i poszukajcie takich na Allegro

  • #36 09 Lut 2010 07:08
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    wada napisał:
    I dziwię się waszemu kolejnemu zacofaniu - do oświetlenia LED - które jest bardzo przyszłościowe, zademonstrowałem wcześniej prawdziwą żarówkę na LEDzie, a nie jakiś badziew zmontowany z ledzików które gdzieś zalegały w magazynie i potem sprzedają to markety albo te taniochy na Allegro.
    Jak świecą Prawdziwe żarówki na LEDach zobaczcie tu https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=7664732#7664732

    A parametry różnych LEDów http://www.luminus.com/stuff/contentmgr/files...3_sst_90_w_product_datasheet_illumination.pdf
    I przyglądnijcie się co za dioda siedzi w zaprezentowanej przeze mnie żarówce , i poszukajcie takich na Allegro


    Jak sam napisałeś "jest bardzo przyszłosciowe", na dzień dzisiejszy LED-y przegrywają z każdą świetlówką zarówno stosunkiem cenowym zł/lm jak i stosunkiem wydajności z wata lm/W

  • #37 09 Lut 2010 08:53
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Oj raczej nie miałeś do czynienia z nowymi LEDami :|
    Co do ceny za lumen to faktycznie jest chwilowo anormalna, ale patrząc na trwałość i jak szybko padają współczesne świetlówki to LED zwraca się bardzo szybko, tymbardziej że jest bardzo odporny na skoki napięć (wspomniana przeze mnie ledówka poprawnie świeci i prawie jednakowo od 100V do 260V)
    A co do sprawności to popatrz dokładnie w specyfikacje różnych LEDów,
    Już przy 10W masz 1000 lumenów przy Ledach i szerokie widmo światła,
    Świetlówki energooszczędne mają mocno zawężone widmo światła, i co gorsza w zależności od producenta 1000 lumenów uzyskujemy pomiędzy 18 a 28W.
    I dodatkowa zaleta LEDa - po załączeniu zasilania, od razu świeci pełną mocą - jak stare poczciwe Edisony, bez czekania kilku minut - u mnie w WC ledówka spisuje się idealnie , i nie tylko tam.

  • #38 10 Lut 2010 01:37
    andrzejlisek
    Poziom 28  

    W garażu i w piwnicy sprawdziłoby się takie ulepszenie:

    Założyć, że automat działa tylko wtedy, gdy drzwi są zamknięte. Jak się coś robi, to drzwi są otwarte i wtedy nawet światło przez godzinę nie zgaśnie.

    A jak się po tej godzinie zamknie i drzwi od garażu, to automat się włączy i wyłączy światło po tych 15 minutach.

    W ten sposób problem, że światło zgaśnie wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebne, przestanie istnieć. Wystarczy by dorobić wyłącznik w drzwiach podobnie, jak w każdej lodówce.

    A idąc dalej, to można zrezygnować z automatu podpatrując działanie światła w lodówce. W garażu byłyby dwa wyłączniki, jeden zwykły, a drugi w drzwiach, który załącza sie przy otwieraniu garażu, a rozłącza przy zamykaniu (taki wyłącznik jest w każdej lodówce). Te dwa wyłączniki byłyby połączone szeregowo i tak, że jak się otwiera garaż, to załącza się wyłącznik drzwiowy i od tej chwili można załączyć światło wyłącznikiem ręcznym (ten, który już jest). A jak się skończy robotę i zapomni wyłączyć światło, to światło zgaśnie po zamknięciu garażu i zaświeci się przy następnym otwieraniu garażu.

    A jak garaż otwiera się tylko po to, żeby wjechać lub wyjechać samochodem w biały dzień, to by się nie załączało ręcznego wyłącznika i wtedy światło nie zaświeci się przy otwieraniu garażu, o ile zostało wyłączone przed poprzednim zamknięciem.

    W piwnicy, to wyglądałoby dokładnie tak samo, jak w garażu.

  • #39 10 Lut 2010 07:37
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    wada napisał:
    A co do sprawności to popatrz dokładnie w specyfikacje różnych LEDów, Już przy 10W masz 1000 lumenów przy Ledach i szerokie widmo światła,
    Świetlówki energooszczędne mają mocno zawężone widmo światła, i co gorsza w zależności od producenta 1000 lumenów uzyskujemy pomiędzy 18 a 28W.
    I dodatkowa zaleta LEDa - po załączeniu zasilania, od razu świeci pełną mocą - jak stare poczciwe Edisony, bez czekania kilku minut - u mnie w WC ledówka spisuje się idealnie , i nie tylko tam.


    Z tą szerokością widma toś "strzelił jak kulą w płot", bo to właśnie LED-y posiadają bardzo zawężone prążki widmowe.
    W przypadku świetlówek są takie, które mają mocno zawężone widmo, ale także są takie, które mają bardzo szerokie widma i bardzo dobrze oddają barwy - to te świetlówki z oznaczeniami 8XX , 9XX - pierwsza cyfra tej 3-cyfrowej liczby oznacza właśnie stopień oddawania barw czyli szerokość widma - im jest ona wyższa tym oddawanie barw jet lepsze.
    Niestety w ludziach tkwią mity na temat świetlówek, które zrodziły się kilkadziesiąt lat temu jeszcze za czasów PRL, ale obecnie to już nie są te same świetlówki co wtedy. Czy to świetlówki kompaktowe czy też rury. Obecnie robi się lepsze luminofory, a odpowiednia elektronika eliminuje wady np.efekt migotania czy mrugania.
    Osobiście preferuję świetlówki typu rura ze statecznikiem indukcyjnym i zapłonnikiem elektronicznym. Dzięki takiemu zapłonnikowi rura zapala się bez mrugania - po prostu przez ok. 2sek żarzą się włókna, po czym następuje pewny zapłon od pierwszego "strzału". Obecne luminofory posiadają dłuższą poświatę, dzieki czemu redukują efekt migotania (stroboskopowy), który można jeszcze dodatkowo zredukować stosując 2 rury w jednej oprawie i dodając do układu zasilania jednej z rur kondensator, który po pierwsze kompensuje moc bierną, a po drugie przesuwa fazę i powoduje, że rury migają na przemian. Oczywiście nie dotyczy to świetlówek kompaktowych i rur zasilanych elektronicznie, bo tam częstotliwość migotania jest rzędu kilku kHz, tak więc problem ten praktycznie nie istnieje.

    Piszesz o LED-ach 1000lm z 10W, ale nie bierzesz pod uwagę, że to dotyczy tylko mocy wydzielanej w półprzewodniku - a co z mocą, którą trzeba dodatkowo stracić w układzie zasilania takigo LED-a ? W przypadku świetlówek kompaktowych jest podawana moc pobierana z sieci czyli z uwzględnieniem strat mocy w ukałdzie zasilającym.
    Ponadto z tym czekaniem to też jest nie tak. Są świetlówki, które potrzebują czasu na rozgrzanie i one zazwyczaj mają większe sprawności, ale są też świetlówki, które zapalają się natychmiast i świecą prawie 100% mocą od razu.

    Tak więc póki co LED-y są tylko przyszłością, która obecnie jest zbyt droga i jeszcze zbyt słabo dopracowana, a my póki co jesteśmy skazani na świetlówki i oświetlenie halogenowe, bo już niedługo zwykłych żarówek nie będzie.

    Na marginesie jeszcze dodam, że wycofanie żarówek tłumaczą ekologią.
    Zwykła żarówka to przecież krzem (szkło), aluminium, wolfram, która nie zagraża środowisku nawet jeżeli nie zostanie zutylizowana.
    Natomiast świetlówki to rtęć oraz cała tablica Mendelejewa zawarta w luminoforze i elektronice (dotyczy przede wszystkim świetlówek kompaktowych).
    No i gdzie ta ekologia ? :D

  • #40 10 Lut 2010 08:52
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Sorki ale niestety jesteś sporo nie doinformowany
    teraźniejsze Ledy mają w miarę równomierną charakterystykę - obejrzyj sobie dane katalogowe. Zrób sobie zdjęcie kołowej tablicy barwowej, czy innej skali barw aparatem z ustawioną temperaturą na słońce, i oświetl to dowolnymi świetlówkami - otrzymasz najczęściej zdjęcie przezielone i sporo barw będzie przyciemnione a niektóre przejaskrawione, przy ledówce z 6300K zdjęcie wychodzi tak jak przy słońcu, lub lampie fotograficznej metalohalogenowej - osobiście testowałem.

    Co do mocy
    to energooszczędne często pisze że pobiera 21W a w rzeczywistości 32W - samemu to sprawdzałem i takie przewałki mają Osramki.
    A i na świetlówkach energooszczędnych i na LEDowych jest napisana moc pobierana z sieci, i w jednych i w drugich jest zamontowana przetwornica, tylko w świetlówce musi być dodatkowo dogrzewany żarnik, musi być szpila zapłonu i potem dostarczane około 70V zmiennego napięcia.
    Przetwornica dla leda ma tylko dostarczyć stałe napięcie, i w tej co zademonstrowałem to 3,3V i około 1A

    Cytat:
    Osobiście preferuję świetlówki typu rura ze statecznikiem indukcyjnym i zapłonnikiem elektronicznym

    Hmmm - ciekawe czemu się tak grzeją te stateczniki i ile energii marnują.

    Cytat:
    Ponadto z tym czekaniem to też jest nie tak. Są świetlówki, które potrzebują czasu na rozgrzanie i one zazwyczaj mają większe sprawności, ale są też świetlówki, które zapalają się natychmiast i świecą prawie 100% mocą od razu.

    Hmmmm - i co ile czasu trzeba kupować te szybko startujące i jak szybko czernieją luminofory na końcach rur przy żarniku - przez co szybko tracą swoje cenne lumeny, a moc pobierana dalej ta sama.

    Cytat:
    Natomiast świetlówki to rtęć oraz cała tablica Mendelejewa zawarta w luminoforze i elektronice (dotyczy przede wszystkim świetlówek kompaktowych)

    A z tym zgadzam się z tobą w 101% :D
    W ledzie ta tablica jest dużo mniejsza - prostsza przetwornica, brak szkła i brak RTĘCI ...

    Cytat:
    Niestety w ludziach tkwią mity na temat świetlówek, które zrodziły się kilkadziesiąt lat temu jeszcze za czasów PRL, ale obecnie to już nie są te same świetlówki co wtedy.

    Napisał bym to teraz tak
    Niestety w ludziach tkwią mity na temat LEDów, które zrodziły się kilka lat temu jeszcze za czasów PISowskiej 4 RP, ale obecnie to już nie są te same LEDy co wtedy. :wink:

  • #41 10 Lut 2010 10:31
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    wada napisał:
    Sorki ale niestety jesteś sporo nie doinformowany
    teraźniejsze Ledy mają w miarę równomierną charakterystykę - obejrzyj sobie dane katalogowe. Zrób sobie zdjęcie kołowej tablicy barwowej, czy innej skali barw aparatem z ustawioną temperaturą na słońce, i oświetl to dowolnymi świetlówkami - otrzymasz najczęściej zdjęcie przezielone i sporo barw będzie przyciemnione a niektóre przejaskrawione, przy ledówce z 6300K zdjęcie wychodzi tak jak przy słońcu, lub lampie fotograficznej metalohalogenowej - osobiście testowałem.


    Teraz to już całkiem mnie rozbawiłeś :D
    Widziałeś kiedykolwiek aparat fotograficzny potrafiący rejestrować całe spektrum barw ?
    Taki aparat nie istnieje. Każda matryca czy nawet błona fotograficzna rejestruje tylko wąskie prążki 3 podstawowych barw, a kolor jest efektem ich mieszania i proporcji.
    Tak się składa, że prążki LED-w w miarę się pokrywają z prążkami rejestrowanymi przez matryce aparatów i stąd rejestrowane barwy wydają się być niezafałszowane, ale nie jest to efekt wytwarzania światła w pełnym spektrum światła widzialnego.

    Co zaś się tyczy świetlówek w fotografii to po prostu nie masz racji, ponieważ produkuje się świetlówki specjalnie do fotografii, które mają tak dobrane prążki i spektrum, aby się pokrywało ze spektrum rejestrowanym przez aparaty. Te świetlówki używane są w studiach fotograficznych oraz do oświetlania planów filmowych.

    Świtlówki do użytku domowego mają natomiast luminofory takie jakie udaje się zrobić w miarę tanio, a przy tym posiadały spektrum dość dobrze oddające naturalne barwy. Tu nikt nie myśli o fotografii, bo nie do tego są one przeznaczone.


    wada napisał:

    Hmmm - ciekawe czemu się tak grzeją te stateczniki i ile energii marnują.


    Czy ja twierdzę, że jest inaczej ?
    Jednak zauważ, że zapewniają one dużą ilość światła przy stosunkowo niskich kosztach inwestycji oraz możliwie niskich kosztach eksploatacji, a co do mocy świetlówek pisanej na lampach to jest to własnie moc jaka będzie wydzielana na ukłądzie zasilającym + moc przetworzona na światło. Reasumując rura 36W wraz z układem zasilania pobiera z sieci 36W - dla ścisłości "OKOŁO" 36W :)
    Tylko nie pisz, że mierzyłeś moc i była 2 razy więsza, bo w tym przypadku trzeba wiedzieć jak ją zmierzyć, żeby znierzyć moc czynną za którą się płaci :)

    Teraz małe zadanko:
    Pisząc ten tekst siedzę w pracowni elektronicznej oświetlonej 12 rurami świetlówkowymi po 58W każda. Każda rura daje 3800lm. Niestety jest to pracownia, w której wykonuje się precyzyjne prace i dlatego potrzebna jest taka ilość światła. Nawet śwaitło dzienne wpadające przez okna jest niewystarczające.




    12szt. * 3800lm = 45600lm
    Moc pobierana to ok. 700W
    Jedna oprawa wraz z rurami kosztuje ok. 150zł
    150zł * 6szt (jedna oprawa ma 2 rury) = 900zł
    Policz teraz ile musiał byś zastosować LED-ów i ile one by kosztowały.
    Policz LED-y, oprawy, zasilacze.

    wada napisał:

    Hmmmm - i co ile czasu trzeba kupować te szybko startujące i jak szybko czernieją luminofory na końcach rur przy żarniku - przez co szybko tracą swoje cenne lumeny, a moc pobierana dalej ta sama.


    Co do świetlówek kompaktowych to faktycznie ich trwałość jest niewielka, choć firmowe potrafią wytrzymać i po 10 lat, ale rury w porównaniu do nich są bardzo trwałe. Miałem świetlówki (rury), które były użytkowane bezawaryjnie przeszło 10 lat, a niektóre nawet po 20lat i świecone były dzień w dzień w czasie pracy czyli po 8 godzin dziennie.
    Tak więc jak widzisz są one bardzo trwałe, a w razie awarii koszt wymiany niewielki:
    rura - od ok. 8 do 20zł/szt.
    statecznik - od ok. 10 do 20zł/szt
    zapłonnik - zwykły od 2zł do 5zł.szt., a elektroniczny ok. 15-20zł.szt.
    Porównaj teraz z kosztami wymiany LED-ów czy też zasilaczy.
    Tylko nie pisz, że one są wieczne, bo to nie jest prawda. LED-y także się starzeją i spada ich wydajność, zwłaszcza te ledy superjasne, które mają okropnie wyżyłowane parametry i dość dużą temperaturę półprzewodnika podczas pracy.

    wada napisał:

    Niestety w ludziach tkwią mity na temat LEDów, które zrodziły się kilka lat temu jeszcze za czasów PISowskiej 4 RP, ale obecnie to już nie są te same LEDy co wtedy. :wink:


    Ale jeszcze dużo rtęci upłynie zanim LED-y zaczną konkurować z jakimkolwiek innym rodzajem oświetlenia, nawet ze zwykłymi żarówkami :D

  • #42 11 Lut 2010 15:46
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Toś mnie teraz rozbawiłeś - uśmiałem się do bólu :D
    Zmowa wszystkich producentów aparatów fotograficznych i wszystkich producentów żarówek LEDowych, aby liczyli prążki w charakterystyce widmowej i robili je dokładnie w tym samym miejscu :D
    Nawet nie będę tego komentował - dobry dowcip.

    Oprawy na rury - hahahaha - wielkie, ciężkie, hałaśliwie buczące i światło stroboskopowe - żaden jubiler, zegarmistrz, czy inny mechanik precyzyjny za długo przy tym nie wyrobi - do kowchozu i sofhoza się nadają.

    A koszty - rury, dławiki, stateczniki, olbrzymie oprawy, i do tego marnować 700W na zbędne oświetlanie całej hali - HOROR.
    Leda wkręcamy w najtańsze oprawy, jak staroświeckie żarówki, lub wtykamy w typowe oprawy na halogeny, a to są ceny już od złotówki, i oświetlamy sobie do woli konkretne stanowiska pracy.
    A przyjmując że będziemy świecili przez 10 godz dziennie i przez 300 dni w roku to przy tej samej ilości lumenów nie zapłacimy za prąd 4000 zł ale połowę z tego, a jak jeszcze przemyśli się, aby tylko konkretne stanowiska pracy były dobrze doświetlone to zaoszczędzimy jeszcze dużo więcej.

  • #43 12 Lut 2010 10:27
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    wada napisał:

    Oprawy na rury - hahahaha - wielkie, ciężkie, hałaśliwie buczące i światło stroboskopowe - żaden jubiler, zegarmistrz, czy inny mechanik precyzyjny za długo przy tym nie wyrobi - do kowchozu i sofhoza się nadają.
    A koszty - rury, dławiki, stateczniki, olbrzymie oprawy, i do tego marnować 700W na zbędne oświetlanie całej hali - HOROR.


    Pierdoły piszesz. Oprawy świetlówek nie muszą być duże, hałaśliwe (świetlówki kompaktowe, stateczniki elektroniczne), nie muszą mrugać (częstotliwość przetwornicy rządu kilku kHz, która wraz z dużą bezwładnością lluminoforu powoduje, ze światło nie mruga).
    Poza tym LED-y na 230V także mrugają i to bardziej niż świetlówki.
    LED-y o więszych mocach potrzebują zaś dobrego chłoedzenia (dużych radiatorów) dobrych zasilaczy (przetwornice lub transformatory z układami prostowniczymi i stabiluzującymi), które powodują, że ogólna sprawność LED jest niższa niż sprawność świetlówek.
    Poza tym w wilelu pracowniach zegarmistrzowskich, mechaniki precyzyjnej, elektroniki, laboratoriach widywałem i widuję świetlówki. Cała moja kariera zawodowa przebiegała w takich pracowniach i jakoś nikt nie skarżył się na taki rodzaj oświetlenia - ani ja, ani żaden z pracowników.
    Piszesz o kosztach ? Jakie koszty ? Oprawy świetlówkowe są o wiele tańsze od opraw LED :)
    A jęzlei chodzi o oprawy z gwintem czy załączami halogenowymi to dokładnie takie same są produkowane świetlówki.

    wada napisał:

    Leda wkręcamy w najtańsze oprawy, jak staroświeckie żarówki, lub wtykamy w typowe oprawy na halogeny, a to są ceny już od złotówki, i oświetlamy sobie do woli konkretne stanowiska pracy.

    Dokładnie tak samo jak świetlówki :)

    wada napisał:

    A przyjmując że będziemy świecili przez 10 godz dziennie i przez 300 dni w roku to przy tej samej ilości lumenów nie zapłacimy za prąd 4000 zł ale połowę z tego, a jak jeszcze przemyśli się, aby tylko konkretne stanowiska pracy były dobrze doświetlone to zaoszczędzimy jeszcze dużo więcej.


    Rodzaj oświetlenia, jego parametry i natężenie w miejscach pracy normują przepisy oraz normy. Nie możesz ot tak sobie dobrowolnie decydować, że wkręcamy lampeczki LED i tak od dzisiaj pracujemy.
    Poza tym równie dobrze możesz wkręcić w takie oprawy stołowe świetlówki kompaktowe, albo używać lamp stołowych ze świetlówkami rurowymi - sam z resztą takich używam.

    Ponadto poczytaj trochę na temat wytwarzania światła białego przez LED-y.
    Szybko dojdziesz do wniosku, ze obecnie produkowane LED-y białe działają podobnie jak świetlówki, bo używa się a nich podobnego luminoforu :D

  • #45 07 Maj 2010 10:01
    tatanka
    Poziom 20  

    patrzycie na koszt użytkownika, a nie na koszt ekologiczno-energetyczny ( E-E )
    ( utylizacja tez kosztuje )
    nikt nie liczy ile trzeba włożyć żeby wyjąć :!:
    koszt e-e wyprodukowania i utylizacji zwyklej zarowki jest znikomy, ale koszt e-e swietlowki jest kosmiczny

    mysle ze stosowanie zwyklej zarowki w stosunku do swietlowki jest e-e duzo tansze

  • #46 07 Maj 2010 10:37
    WV
    Poziom 16  

    Świetny projekt, co prawda zwolenników pamięci programowych nie ucieszy że ktoś może zbudować coś prostego i działającego bez pomocy komputera.
    Są ludzie którzy nie potrafią napisać prostego programu a elektronikami są świetnymi.
    Co prawda ukłąd stary jak świat na zwykłym liczniku UCY ale ważne że działa.
    Tak samo jak wystarczy jeden układ scalony UCY7472 by zrobić włącznik ON OFF z krótkiego impulsu.
    Pisałem raz że szukam programisty by taki prosty program napisał by z krótkiego impulsu robił załącz wyłącz i nikt się nie podjął.
    Pozdrawiam.

  • #47 22 Lis 2011 21:03
    karpecek
    Poziom 8  

    Schemat super ;) Ale mam pytanie, jako że występuję tutaj w charakterze wchodzącego w świat elektroniki, mam prośbę, czy mógłby ktoś wrzucić schemat tego wyłącznika, ale faktycznie - z czujką ruchu? Konkretnie interesuje mnie, jak wdrożyć to maleństwo w ten układ, niczego nie psując.

    Z góry dziękuję i raz jeszcze gratulacje dla autora :)