Witam
Podczas ostatnich mrozów przydarzyła mi się dziwna rzecz:
Sąsiad poinformował mnie że od kilku godzin święcą mi się światła awaryjne. Gdy poszedłem wyłączyć akumulator był całkiem rozładowany.
Mam pytanie czy akumulator rozładował się bo włączyły się światła awaryjne czy odwrotnie światła awaryjne włączyły się bo rozładowywał się akumulator?
Znalazłem kilka wpisów na forum wskazujących na to że rozładowujący się akumulator może spowodować dziwne zachowanie układu elektrycznego w samochodzie w szczególności świateł awaryjnych.
Podczas ostatnich mrozów przydarzyła mi się dziwna rzecz:
Sąsiad poinformował mnie że od kilku godzin święcą mi się światła awaryjne. Gdy poszedłem wyłączyć akumulator był całkiem rozładowany.
Mam pytanie czy akumulator rozładował się bo włączyły się światła awaryjne czy odwrotnie światła awaryjne włączyły się bo rozładowywał się akumulator?
Znalazłem kilka wpisów na forum wskazujących na to że rozładowujący się akumulator może spowodować dziwne zachowanie układu elektrycznego w samochodzie w szczególności świateł awaryjnych.