Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Licencja Pulsonix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przeróbka LDM na MOS.

25 Lip 2004 10:54 8849 41
  • Poziom 19  
    Dotyczy wzmacniaczy LDM budowanych na tranzystorach BDW83D/BDW84D:wymienić R14 z wartości 1,6k na 3,3k wymienić R15 z wartości 360 OHM na 220 OHM ustawić PR1 na max wartość rezystancji[100 OHM] za BDW83D IRFP240 za BDW84D IRFP9240 pasują do otworów.
    włączyć wzmacniacz i potencjometrem PR1 ustawić prąd spoczynkowy na około 50mA.
    chodzi bez zarzutu!
  • Licencja Pulsonix
  • Poziom 42  
    Witam kolego! Dając takie fachowe wskazówki, to zakładam ze dysponujesz schematem z LDM może byś uraczył schematu, bo chętnie bym oko pocieszył, kiedyś prosiłem kolegę Irka, ale powiedział, że to tajemnica zawodowa i nie może, nie wiem, jaka to może być tajemnica, przeczesz to nie są rakiety przeciw lotnicze, jeśli nie możesz tu, to może być nawet na skrzynkę.
    Dziękuję.
  • Licencja Pulsonix
  • Poziom 40  
    Ten schemat jest tak prosty ze jak go zobaczysz to bedziesz sie dziwil po co chciales go widziec :)
    Ja nie ustalam zasad wiec to nie odemnie zalezy. Zreszta na BDW to bardzo stara koncowka i moze juz nie jest objeta tajemnica :) W nowch jest kilka ciekawych patentow.
    Kolega zmieniajacy BDW na mosfety zapomniaj o stabilizacji pradu spoczynkowego. Prawdopodobnie bedzie trzeba oddalic tranzystor od pradu spoczynkowego od radiatora bo po rozgrzaniu prad po prostu zniknie!
  • Poziom 42  
    Irek, nikt niema ci za złe, doskonale to rozumie, tamtemu koledze twój szef chyba nie zaszkodzi, a wiesz, jaką wartość przedstawia schemat dla hobbysty, tak jak znaczek dla filatelisty.
  • Poziom 42  
    Dziękuję kolego za schemacik, w prawdzie żadna rewelacja, może nawet wręcz przeciwnie, no, ale tajemnica! Proponuję głęboko zakopać, ale nie przed kradzieżą, tylko przed budową tego.
    Nasz stary Eltron 100 jest znacznie starszy i na pewno lepszy od tego LDMma, bynajmniej w źródle prądowym wzmacniacza różnicowego pracują trzy tranzystory, co poprawia parametry źródła prądowego, wpływając na wzrost rezystancji dynamicznej, cudze chwalicie a swego nie znacie i nie ważne że gorsze, ale jak zapakowane.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 40  
    Jedni wola zrodla pradowe a inni proste uklady na rezystorze czy dwoch. Ja chyle sie ku prostocie. Zrodlo pradowe ma teoretyczne zalety ale i zwieksza wzmocnienie calego ukladu co zwieksza wspolczynnik sprzezenia zwrotnego ktory powoduje wysokie wartosci znieksztalcen intermodulacyjnych. Jednak nie ma co sieklucic o jedno czy dwa zrodla pradowe. Najwiekszym idiotyzmem jest stosowanie wszedzie zrodel pradowych co czesto widac we wzmakach z Elektora czesto poisywanych przez AVT. Tam wszedzie stosuja BF245 w roli zrodla pradowego ktory steruje pradem diody swiecacej ktora z kolei steruje zrodlem pradowym a dalej juz sa tylko same zrodla i lustra pradowe :) Glupota totalna mozna by wywalic ponad polowe tranzystoro z ukladu i wzmak nadal by dzialal wiec po co sobie komplikowac zycie?
    Jednak schemat tego LDM-a ma jeden patent. Ma zastosowane dynamiczne zrodlo pradowe (bootstrap)w gornej polowce napiecia co powoduje ze dodatnie napiecie wyjsciowe jest bardzo bliskie napieciu zasilania. Poniewaz w dole pracuje tranzystor ktory juz tego nie potrafi zastosowano uklad bootstrapu napieciowego C13, R41,R42.R43 ktory to uklad podnosi dynamicznie dolne napiecie zasilania wzmacniacza napieciowego dzieki temu rowniez i dolne napiecie wyjsciowe jest prawie rowne napieciu zasilajacemu. Dodatkowo wzmacniacz napieciowy nie wchodzi w nasycenie co poprawia jego prace przy przesterowaniach. Uklad ten podnosi sprawnosci i moc wyjsciowa wzmaka o ok 10% w stosunku do konstrukcji na statycznych zrodlach pradowych.
  • Poziom 14  
    witam
    tak dyskutujemy nad stopniami mocy "Eltrona" i "LDM"
    a ja myślę czy LDM nie zagrał by lepiej na stopniu Eltrona?
    Z tym tylko że użyję tranzystów mocy tak kontrowersyjnych (dla niektórych osób) jak 2N3055 Tesla, lub KD502, lub jeszcze lepiej
    KD503. oraz układu dopasowującego do tej końcówki.
    Oczywiście napięcie zasilania 2*42V stałego tak jak w Eltronie
    i co o tym sądzicie?
    pozdrawiam
  • Poziom 42  
    Sam stopień mocy niewiele poprawi pod względem jakości, decydujący wpływ ma cały stopień sterujący, korektor i kolumny, i to jemu właśnie powinno się poświecić więcej uwagi, a u nas jest odwrotnie.
  • Poziom 40  
    2N3055 i KD502 maja maksymalne napoiecie 60V wiec podlaczanie go do +-42V spowoduje.... ale moze tak lubisz. KD503 to co innego. Tylko to stare tranzystory o malym wzmocnieniu i kiepskim napieciu nasycenia wiec dadza nieco mniejsza moc.
    Oczywiscie za dzwiek zalezy od korektorow a w malym stopniu od koncowki mocy. Ja slucham bez korektorow. Ale jesli ktos lubi zmieniac oporniki i tranzystory w koncowce mocy doszukujac sie jakis niesamowitych zmian to jego sprawa. Ale nie wiele zdziala.
  • Poziom 19  
    odświerzam temat, więc mam taki wzmacniacz i zająłem się właśnie tą przeróbką kupiłem te tranzystory mosfet, wymieniłem je, tylko nie wiem jak mam zmierzyć ten prąd spoczynkowy tzn. jak to zrobić i w jakich punktach mierzyć przepływ prądu??? proszę o podpowiedź, a także na co mam zwrócić uwagę przed pierwszym uruchomieniem wzmacniacza.

    Więc dowiedziałem się że ustawienie prądu spoczynkowego odbywa się poprzez mierzenie napięcia na rezystorze 0,47 OHM 5W z moich obliczeń wynika że spadek napięcia na tym rezystorze powinien wynosić około 23,5mV czy dobrze myślę oraz czy wystarczy zmierzyć to na dowolnym z 4 rezystorów.
  • Poziom 2  
    irek2 napisał:
    Ten schemat jest tak prosty ze jak go zobaczysz to bedziesz sie dziwil po co chciales go widziec :)
    Ja nie ustalam zasad wiec to nie odemnie zalezy. Zreszta na BDW to bardzo stara koncowka i moze juz nie jest objeta tajemnica :) W nowch jest kilka ciekawych patentow.
    Kolega zmieniajacy BDW na mosfety zapomniaj o stabilizacji pradu spoczynkowego. Prawdopodobnie bedzie trzeba oddalic tranzystor od pradu spoczynkowego od radiatora bo po rozgrzaniu prad po prostu zniknie!


    Witam,

    Ja rowniez "walcze" z ta plytka (815511).Chyba przerobie to na mosfety.Moze bedzie lepiej?Juz nawet wyslalem maila do serwisu LDM-a z zapytaniem czy zamiast tej plytki maja jakas inna co pasuje.Troche starcilem cierpliwosc do wymiany.Juz 3 wymienilem.Pluja ludzie na Behrinery a ja mam 4 koncowki Behringera od ponad roku.Lataja na imprezach i wysiadl tylko jeden wentylator.LDM-ka mam jednego i juz 4 raz zaliczyl padaczke.Ponoc te nowe sa juz niezawodne.Cieszylbym sie bo wolalbym jednak popierac krajowy przemysl.Pozdrawiam.
  • Poziom 1  
    potrzebuje informacje na temat R6 na zasilaczu bo się nieźle grzał i jeszcze jedno info czy ktoś ma cały schemat power mixer LDM MX-6e ??
  • Poziom 40  
    Jak wyslales takiego maila do LDM-u to na 99% trafi do mnie :)

    Kupilismy kiedys Behringera ktory od nowosci mial jeden kanal zwalony i co zrobil serwis? Po dwoch miesiacach stwierdzil ze nie potarfia tego naprawic (zasilacz i koncowka impulsowe). Na gwarancjo wymeiniaja na to co maja bo trudno zeby po 2latach byl ten sam model a potem mozesz sie pozagnac z naprawami.

    A jesli chodzi o koncowki LDM-a na BDW to owszem sa zawodne ale one przestaly byc produkowane wiele lat temu wiec pisanie o nich nie ma juz sensu! Zreszta jest tego tyle tysiecy na rynku ze nawet jak sie zdazaja uszkodzenia to nie jest to tragedia.

    Poparwilem kiedys koncowke na BDW tak zeby byla niezawodna choc brakuje do tego jeszcze zabezpiezcenia termiczengo ktorego nie bylo i wiekszych radiatorow. Z tymi co byly koncowka sie rozgzrewala do ponad 120stopni i dlatego tranzystory padaly. Przy kolumnach 8omowych raczej parcuja bezawaryjnie.
  • Poziom 19  
    Witam, poraz kolejny padła mi końcówka mocy. Oczywiście mam zrobioną przeróbkę. Tym razem objaw jest taki że gdy gram bardzo cicho dźwięk jest czysty ale gdy zwiększę głośność dźwięk staje się niesamowicie zniekształcony...... czy znów padły tranzystory mocy?
  • Poziom 42  
    alfam17 napisał:
    Witam, poraz kolejny padła mi końcówka mocy. Oczywiście mam zrobioną przeróbkę. Tym razem objaw jest taki że gdy gram bardzo cicho dźwięk jest czysty ale gdy zwiększę głośność dźwięk staje się niesamowicie zniekształcony...... czy znów padły tranzystory mocy?

    A na czym polegała przeróbka?
  • Poziom 19  
    klejtacz napisał:
    Dotyczy wzmacniaczy LDM budowanych na tranzystorach BDW83D/BDW84D:wymienić R14 z wartości 1,6k na 3,3k wymienić R15 z wartości 360 OHM na 220 OHM ustawić PR1 na max wartość rezystancji[100 OHM] za BDW83D IRFP240 za BDW84D IRFP9240 pasują do otworów.
    włączyć wzmacniacz i potencjometrem PR1 ustawić prąd spoczynkowy na około 50mA.
    chodzi bez zarzutu!


    Dokładnie na tym ;) Ten post dotyczy właśnie tej przeróbki.....
    Pomierzyłem wszystkie tranzystory sterujące. Ich współczynniki hFE są zbliżone do siebie i nie odbiegają od noty katalogowej. Zmierzyłem napięcia zasilania końcówki mocy odpowiednio +58,3V -59,2V. Różnica między nimi jest chyba pomijalna. Już nie wiem co robić czyżby teraz padły irfp?
    A może to któraś dioda w układzie choć to chyba mało prawdopodobne....
  • Poziom 42  
    Witam! Nie wiem czym się kierował autor wprowadzając zmiany R14 i R15, dobrze by było jakby każda taka przeróbka była uzasadniona przez proponującego, wtedy można by się na czymś oprzeć.
    Zwiększenie wartości R14 z 1,5K na 3,3K uważam za błędne posuniecie. Spowoduje to mniejsze wysterowanie bazy T4, co doprowadzi do zwiększenia oporności kolektor emiter T5, co automatycznie spowoduje zwiększenie przepływu prądu spoczynkowego przez tranzystory końcowe. To samo dotyczy R15, tylko że tu zmniejszenie tej oporności wymusi na tranzystorach przepływ tego prądu, dla tego chciałbym wiedzieć czym było uzasadnione podjęcie takiej decyzji przez autora? Czy końcówka objawiała za mały prąd spoczynkowy i nie było możliwości jej zwiększenia poprzez PR1? Bo jeżeli tak to takie posuniecie było prawidłowe, natomiast jeżeli regulacja była w odpowiednim zakresie, to takie posuniecie jest błędne i może doprowadzić do uszkodzenia przez nadmierny prąd i wzrost temperatury stopnia końcowego.
    Pomogę Ci Kolego to odpalić i zaproponuję Ci prostą, ale bardzo skuteczna przeróbkę, żebyś już nigdy nie miał takich nie niespodzianek, ale zanim to uczynię, to najpierw musisz wysłuchać kazania, dlaczego on się popsuł, wtedy będzie Ci o wiele łatwiej to zrozumieć, no niestety nic za darmo.
    99% usterek piecy gitarowych jest spowodowane brakiem odprowadzania ciepła ze stopnia prądowego. Ciepło można odprowadzić na dwa sposoby, pierwszy to wymusić dodatkowe chłodzenie, na przykład przez zwiększenie radiatorów, albo dołożenie dodatkowego wentylatora co by dmuchał na gorące tranzystory i w to poszły wszystkie firmy produkujące wzmacniacze, ale nie dla tego że to jest lepsze rozwiązanie, tylko ze względów ekonomicznych, mniej wsadzą, mniejsze koszty, mniejsze koszty większy zysk. Ale żeby Ci to naświetlić bardziej obrazowo, jaki wielki błąd popełniają owe firmy, to wyobraź sobie furmankę gnoju ciągniętą przez jednego konia, a koło konia idzie chłop i szmatą wywija żeby mu było lżej, może i więcej wiatru faktycznie jest, ale czy koniowi prze to będzie lżej? Na pewno nie. A przecież można o wiele prościej, zamiast dmuchać to dołożyć jeszcze jednego konia do tej ciężkiej furmanki i nie dość że będzie mu lżej, to i sam koń będzie się mniej pocił, czyż nie tak? Otóż tak, ale po dołożeniu tego konia, automatycznie wzrośnie koszt i tu producenta boli, a że gwarancja zazwyczaj jest krótka, to idzie firma w ryzyko, bo jak by ona opiewała ustawowo na przykład na 20 lat, no to producent by nie ryzykował i dołożyłby jeszcze jedną parę tranzystorów do stopnia końcowego, co uczyniło by wzmacniacz o wiele odporniejszym na przeciążenia. A może właśnie o to chodzi? A no któż tam za tym ich biznesem trafi.
    Dla tego ja proponuję Ci Kolego dołożenie jeszcze jednej pary tranzystorów końcowych i powinieneś zapomnieć o jakichkolwiek awariach.
    Końcówka faktycznie jest prymitywna i dla tego mogą być problemy z jej odpaleniem, głównym powodem jest brak stopnia sterującego stopień prądowy, z że jako cały wzmacniacz jest sprzężony galwanicznie, to obojętnie jakikolwiek z elementów zostanie uszkodzony, to od razu pociąga za sobą pozostałe. Dlatego żeby tą końcówkę odpalić za pierwszym razem, to musisz najpierw odpalić stopień napięciowy, a dopiero potem dołożyć stopień prądowy. A żeby odpalić stopień napięciowy, to musisz na ten czas dołożyć jakieś tranzystorki sterujące.
    1.Odlutuj końce diod D!, D2, D3, D4 i sprawdź je i tranzystory T6 i T7, muszą na bank być sprawne, a z tymi diodami ciężko zmierzyć.
    2.Zamiast tranzystorów T8 i T9 wstawisz BD140 i BD139, Lub BD911 i BD912, z tym że w emitery tych tranzystorów wstawisz oporniki od 100 do 150 Ohm.
    3.Odpalasz końcówkę, ale bez głośnika i robisz teraz trzy pomiary napięciowe, sprawdzasz na obydwu kolektorach czy napięcia zasilania są równe, następnie sprawdzasz czy na wyjściu głośnikowym jest 0V maksymalne dopuszczalne napięcie jest 100mV, ale czym mniejsze tym lepiej.
    4.Jeżeli zasilanie jest symetryczne i nie ma napięcia stałego na wyjściu, to możesz dołączyć słuchawki i podać sygnał na piec i sprawdzić czy czysto gra, jeżeli tak to wtedy wyrzucasz tranzystory sterujące i podłączasz tranzystory końcowe, a jeżeli jest jakieś napięcie na wyjściu, to w tym momencie sprawdzasz wszystkie tranzystory, oporniki i walczysz tak długo do puki nie dostaniesz zera na wyjściu.
    5.Jeżeli dolutowałeś tranzystory końcowe, to PR1 ustawiasz rozwarty.
    6.Dolutuj równolegle do opornika R14 drugi 1,5K, coś takiego żeby ta oporność się zmniejszyła, spowoduje to znaczne zmniejszenie prądu spoczynkowego.
    7.Wstaw na czas odpalenia bezpieczniki nie większe jak 500mV
    8.Popłacz głośnik i odpal końcówkę, jeżeli bezpieczniki nie przejdą, to ponownie zrób pomiar symetrii i pomiar napięcia na wyjściu, ma być 0.
    9.Wyłącz końcówkę wyjmij jeden bezpiecznik i zamiast jego wstaw amperomierz, odpal końcówkę ponownie i odczytaj prąd, jeżeli będzie bardzo mały, to pokręć delikatnie PR1, do zwiększenia nie więcej jak 50mV. Jeżeli prąd nie będzie wzrastał, to wyłącz końcówkę, ponownie wstaw bezpiecznik i odlutuj dodatkowy opornik R14 i załącz końcówkę ponownie, jeżeli bezpiecznik nie przejdzie, to powtarzasz punkt 8. i 9.
    10.Jeżeli ustawisz prąd to powinno być już dobrze, oczywiście zakładam że już dołożyłeś dodatkową parę tranzystorów końcowych z opornikami wyrównawczymi.
    11.Osobiście na samym początku zwiększył bym C7 do 150pF. Zapobiega on w pod zbudzaniu się T3 na w.cz. Jak tam się wzbudzi, to bez oscyloskopu walczysz do zniechęcenia.
    12.Na początku wspominałeś coś o nie równej symetrii zasilania, wyciąg bezpieczniki tak żeby końcówka nie obciążała zasilacza i ponownie sprawdź symetrie zasilania, jeżeli wtedy będzie minimalna różnica, to wy lutuj elektrolity z Greca i sprawdź ich pojemność, bo może się okazać że jeden jest uszkodzony, ten gdzie jest mniejsze napięcie.
    Pozdrawiam
  • Poziom 19  
    Postanowiłem zaprojektować płytkę od początku dlatego że w mojej oryginalnej odpadają już ścieżki dlatego schemat końcówki wrzuciłem do protela. Nie wiem czy dokładnie o to chodziło z dołożeniem tych tranzystorów. Jeśli coś jest nie tak na schemacie to proszę o wskazówki. Może z waszą pomocą uda się zmontować działającą i bezawaryjną końcówkę. W załączniku zmodyfikowany schemat. Myślę że kolega janek11389 także udzieli się w dalszej dyskusji nad tą końcówką i pomoże mi zbudować ją od zera.
  • Poziom 42  
    Witam! Źle to podłączyłeś, bramki podłączasz pod emitery BD.
  • Poziom 19  
    A mógł bym dostać bardziej dokłądną odpowiedź co i jak dokładnie połączyć... szczerze nie mam pojęcia co zrobić z pozostałymi elementami R itd..... nie mam żadnego doświadczenia w projektowaniu układów
  • Poziom 40  
    alfam17 napisał:
    ..... nie mam żadnego doświadczenia w projektowaniu układów


    To po co sie bierzesz za projektowanie od zera koncowki mocy? Do tego trzeba byc konstruktorem z doswiadczeniem i odpowiednim zapleczem pomiarowym zeby na koncu wszystko pomierzyc i posprawdzac.

    Te BD139/140 nie sa wogule potrzebne. I mam obawy czy wogule wytrzymaja bo maksymalne napiecie jakie moze na nich wystapic to ok 110V a katalogowo tranzystory te maja tylko 80V (niektore firmy podaja 100V).

    Problem ze znieksztalceniami po rozgrzaniu to ewidentnie zla kompensacja termiczna pradu spoczynkowego bo jest ona dostosowana do tranzystorow bipolarnych a nie mosfetow. Za ta ''cudowna'' przerobke na mosfety podziekuj jej autorowi ktory nie ma zbyt wiele pojecia o tym co robi.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Jeśli nie mam doświadczenia to właśnie dla tego proszę kogoś z forum by podpowiedział co i jak...... z resztą (czyli wykonaniem) już dam sobie radę.
  • Poziom 40  
    Tylko ze jak widac ten kto wymyslil ta przeobke tez nie ma wielkiego doswiadczenia dlatego ja odsylam Cie do niego zeby teraz on odpowiadal za to co proponuje.

    Kazda zmiana w ukladzie koncowki mocy wymaga calego szeregu testow potwierdzajacych prawidlowosc modyfikacji czasami dopiero po latach wychodza pewne niedorobki ktore sie poprawia. Akurat koncowka LDM-a na BDW83/84 to wieloletnio testwany i poprawiany uklad. Wiec jakas amatorska modyfikacja jak widac moze tylko wiecej zepsuc niz poprawic.

    Glowna wada tej koncowki jest zbyt slabe chlodzenie wynikajace z malych radiatorow wiec jako tako sie sprawuje z glosnikami 8omowymi. Przy 4omowych radiatory rozgrzewaja sie do ok 120stopni i tu BDW nie maja wiekszych szans.
  • Poziom 19  
    w każdym razie ta końcóka padła mi już któryś raz. Może ktoś zna schemat prostej końcówki a pewnej którą mógłbym zastąpić felerną końcówkę LDM'a. Myślałem że uda mi się wykonać od początku ale skoro nikt nie ma pomysłów na to to trudno. Może oryginał da się czymś zastąpić
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    kolega tutaj widzę troszkę najeżdża na mnie a awaryjność tej końcówki jest doskonale wszystkim znana i wcale nie chodzi tutaj o katowanie wzmaka.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Serwisant
    Pewnie nie raz było pisane ale przypomnę.
    Po co poprawiać całkiem dobrą konstrukcję. Jest prosta i nie zawodna. Potrafi pracować w ekstremalnych warunkach. Naprawa za pomocą sprawdzonych komponentów owocuje zawsze pełnym sukcesem, a i zepsuć ją nie łatwo dzięki skutecznym zabezpieczeniom (nie dotyczy piromanów).