mam dość niecodzienny problem a dotyczy on 2 szt atmega pracujących we wspólnym układzie. "mały" atmel coś tam sobie robi i jego zadaniem jest na żadane "duzego" wysyła informacji po SPI. Tak więc pracuje on w trybie slave i jedyne czym jest prodłaczony do drgiego układu są : masa,mosi,miso,sck,cs. Do testów zasilan ten układ z innego żródła zasilania. Okazuje się jednak że jeśli od ukłądu slave odłaczę zasilania to pracuje on dalej ? W układzie podrzędnym końcówka miso jest ustawiona jako wejście bez podciągania, pozostałe jako wyjścia z ustawionymi na starcie 0 na reszcie końcówek. W układzie nadrzędnym odwrotnie miso jest wejściem bez podciągania reszta zas wyjściem z pierwotnym stanem 0. generalnie zasilanie będzie do tego wspólne jednak przy okazji mam pewne kłopoty z wysyłąniem danych z układu slave. Bez żadnej reguły (kiedy i dlaczego) układ slave nie wysyła wszystkich zamierzonych danych. Obsługa dzieje się w przerwaniu, procedura jest banalna i zastanawiam się czy samo przerwanie zabiera zbyt wiele czasu czy np. dziwne "zasilanie" nie jest powodem tego zachowania.