Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Konsekwencje jazdy na trzech cylindrach? Mazda Premacy

mazi79 08 Lut 2010 14:18 35052 17
  • #1 08 Lut 2010 14:18
    mazi79
    Poziom 8  

    Konkretnie - jestem za granica na totalnym odludziu gdzie plug sniezny jest rownie ciezko spotykany jak rekin na pustyni. Zasypalo wszystko sniegiem no i jedynym ratunkiem bylo przeczekanie ,az zima odpusci.

    Auto stalo nie odpalane dwa tygodnie... Dzisiaj prubowalem je odpalic a tu niespodzianka - nie pali rowno no i kopci mocno czarno-niebieskim dymem, z rozmowy z serwisem wynika ,ze zastaly sie pierscienie, ogolnie zadupie jest takie ,ze nie ma mozliwosci wrzucenie auta na lawete bo w obrebie 100km nikt takowej nie posiada, a jedeyna mozliwa moze podjechac dopiero w sobote -niestety nie moge tak dlugo tutaj zostac...
    ----------------------------------------------------------------------------------
    Zatem mam pytanie, czy moge pojechac ok 200km na trzech cylindrach? Chce wykrecic swiece z cylindra ktory puszcza olej, odlaczyc wtryskiwacz no i jechac... Nie stane na amen po kilku kilometrach? jakie moga byc konsekwencje takiej jazdy? Jazda bedzie po w miare rownym terenie, predkosc postaram sie dostosowac tak zeby nie bylo drgan i zeby tez nie pilowac silnika.

    Auto to mazda Premacy 2002r. 2.0 16V benzyna + LPG sekwencja, skrzynia manual.

    1 17
  • #2 08 Lut 2010 15:05
    adamjur1
    Poziom 39  

    Taka jazda ( jak Ci w ogóle komputer pozwoli ) może zakończyć się uszkodzeniem katalizatora ( katalizatorów), wybiciem panewek na wale, uszkodzeniem ( nierównomierne rozgrzanie ) głowicy czy uszczelki pod nią. Zdecydowanie odradzam.
    Pozdr.J.

    1
  • #3 08 Lut 2010 18:20
    robokop
    Moderator Samochody

    Dobijesz silnik.

    0
  • #4 08 Lut 2010 18:25
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 08 Lut 2010 18:35
    robokop
    Moderator Samochody

    Przez 200 km powyrywa silnik z poduszek, o reszcie nie wspomnę.

    1
  • #6 08 Lut 2010 18:36
    manta
    Poziom 39  

    Wykręć świece z nie pracującego cylindra.

    1
  • #7 08 Lut 2010 18:38
    robokop
    Moderator Samochody

    Chłopy, jechał któryś z was na 3 cylindrach ? Kierownica mało zębów nie wybije i choroby wibracyjnej można dostać. Owszem, 5,10 czy 15 km da radę, ale nie dwieście - jest duża możliwość że skończy ostatecznie silnik przez tą trasę, tym bardziej że nie wiadomo co tam się naprawdę stało. Uruchamiałem na "ZN" silniki raz w roku i nie zdarzyły mi się jeszcze tzw. zastane pierścienie w stopniu powodującym utratę sprężania.

    1
  • #8 08 Lut 2010 18:41
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 08 Lut 2010 20:09
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    Motronic napisał:
    na dwu jeździli np polonezami jak im moduł padł.

    Jak już idziemy w historię, to pamiętam jak gościu wrócił Syrenką z Bułgarii na dwóch cylindrach (Syrenka ma trzy - jakby ktoś nie wiedział)
    Mianowicie urwał się korbowód i trzeba jedynie było powiesić tłok na drucie żeby zasłonic okienka w cylindrze (Syrenka to dwusuw - jakby ktoś nie wiedział)
    Ale z nowszym samochodem poważnie bym się zastanowił. Na pewno należy odpiąc wtryskiwacz. Nie znam tego auta, ale może sterownik silnika sam już to zrobił nie mając sygnału z czujnika spalania stukowego. Prawdopodobnie przejdzie w pracę awaryjną i ograniczy moc w celu ochrony silnika. Miejscowe naprężenia w głowicy raczej nie powinny wystąpić - bo jest zima i w planie jest jazda bez przeciążania silnika. W czasie krótkiej jazdy próbnej należy zwrócić baczną uwagę na pracę silnika - jeżeli są zbyt mocne drgania ZANIECHAĆ JAZDY!! Oczywiście to tylko taki zestaw moich uwag - trudno wziąśc odpowiedzialność za możliwe i nieprzewidziane uszkodzenia.
    A w te zapieczone pierścienie to jakoś tak nie wierzę...

    0
  • #12 08 Lut 2010 20:09
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 08 Lut 2010 23:08
    kwok
    Poziom 39  

    jeśli wiadomo że nie pracuje na jeden cylinder to ja bym się zainteresował dlaczego
    może tylko świeca dostała przebicia - podmienić bodaj z innego cylindra nie zaszkodzi dla stwierdzenia usterki jak i przewodu zapłonowego (jeśli się da - długość)
    odnośnie jazdy na 3 garkach to po odpięciu wtryskiwacza nie ma problemu tylko dostosować obr silnika żeby najmniej wibrował oczywiście wykręcić świecę bo ze świecą będzie sprężał nadaremno co spowoduje sporą stratę mocy i dużo za duże zużycie paliwa
    o syf w cylindrze bym się raczej nie martwił bo jak jest zima i jest śniegu po pas to kurzu brakuje i co najwyżej gwint świecy zapluje się olejem
    właśnie o oleju - wprawdzie nigdy nie próbowałem na taki dystans ale obawiam się że trochę może go wypluć i należy zaopatrzyć się w zapas
    i tak jak ktoś wcześniej napisał - zrobić jazdę próbną jakieś 5 do 30 km i zobaczyć co się dzieje oczywiście co kilka km zobaczyć czy pod maską jakaś rzeźnia się nie wyrabia ale myślę że nie powinno być problemu

    i tak na koniec to myślę że nikt jednoznacznej odpowiedzi ci nie da bo chyba w Polsce nikt nie jechał na 3 garkach 200km więc doświadczenia w tej sprawie raczej brak
    Pozdrawiam i powodzonka

    1
  • #14 09 Lut 2010 01:14
    mazi79
    Poziom 8  

    Dojechalem :)
    Wibracji o dziwo nie odczulem zadnych, silnik nawet na wolnych pracowal rowno. moc byla do przyjecia, temperatura w normie, jedyny mankament to bulgotanie z cylindra.
    Najbardziej obawialem sie zarzniecia gladzi w cylindrze wiec sporadycznie wstrzyknelem do cilindra oleju od kosiarki 20W50? zeby wytworzyl sie film olejowy.Tak czy siak bylem przygotowany na wymiane silnika. Co do samego zapiekania sie pierscienie - w mazdach to podobno norma, nawet po zmianie oleju moga zostac w tloku na amen - podobno daje sie je uratowac zalewajac cylinder nafta i odczekaniem kilku dni - potrafia puscic.
    Podejrzewalem tez wypalony zawor bo jezdze na LPG ale skad by sie wzielo tam tyle oleju? Silnik kopcil spalonym olejem jak jak diesel z padnieta na amen turbina...

    Ciekawy jestem co bylo przyczyna, dam znac...

    0
  • #15 09 Lut 2010 01:23
    BRYS_
    Poziom 22  

    Koniecznie wentylator chłodnicy włączony na stałe i ogrzewanie na "max".Warto wyjąć termostat.Przynajmniej temperatura silnika nie zabije.

    PS:A i jeszcze jedno by nie było że przeze mnie ci maskę do góry wyrwało :D
    Chyba się domyślasz co się stanie gdy wykręcisz świecę,odłączysz wtryskiwacz benzynowy a przyjdzie Ci do głowy jechać na LPG :D

    Dodano po 3 [minuty]:

    (znowu o 2 minuty pisałem za długo :idea:)

    1
  • #16 09 Lut 2010 10:48
    gimak
    Poziom 37  

    Koledzy, bez przesady, jazda na nie wszystkich pracujących garach jak tylko jest sprawne smarowanie i chłodzenie nie doprowadzi do zarżnięcia silnika. Trzeba jeszcze uwzględnić przyczynę braku pracy któregoś cylindra. Mnie się już dwa razy przytrafiło, że jechałem bez jednego cylindra. Raz ok. 250km na fso1500, jak na gwarancji siadł wałek rozrządu (zawór wydechowy na 4 cylindrze) przy 15* mrozie. W tym wypadku musiałem odpiąć zapłon na tym cylindrze, bo wydech miałem do kolektora ssącego i w efekcie wydmuchane zaślepki w gaźniku. Całe szczęście, że wszystkie znalazłem i powciskałem na swoje miejsca. Drugi przypadek ok. 400km, meganka 1.4-16v, też podobny mróz i prawdopodobnie nie pracujący 1 cylinder (objawy: na biegu luzem lekkie drgania drążka zmiany biegów, inny niż normalnie odgłos wydechu, a w czasie jazdy zwiększone prawie dwukrotnie wskazanie chwilowego spalania). W serwisie powiedziałem tylko, że któryś cylinder nie pracuje i po 10 min już była diagnoza padnięta cewka zapłonowa. W obu przypadkach nie stwierdziłem żadnych ujemnych skutków takiej jazdy, chociaż w serwisie twierdzili, że mogło się to ujemnie odbić na katalizatorze.

    0
  • #17 23 Kwi 2010 15:27
    road_w
    Poziom 2  

    Mi się przytrafiło jechać 300km
    wyrwało gwint świecy z głowicy
    ciągle się luzowała świeca a w końcu wypadła
    przydrutowałem świecę do kolektora aby mogła sobie normalnie uchodzić energia zapłonu
    jechałem na LPG
    bo przecież ten cylinder i tak nic nie zassie z dolotu mając otwartą przestrzeń
    bałem się tylko że dostanie się dużo kurzu który wykończy gładź cylindra, ale nic takiego się nie stało
    natomiast efekt akustyczny był niesamowity a to była noc
    po pierwszych 20 km zgarnął mnie pierwszy patrol
    ale wytłumaczyłem co się stało i pozwolili mi jechać dalej
    przy następnych patrolach wygaszałem silnik i tak dojechałem
    głowica została została naprawiona poprzez wstawienie gwintu
    jednak po pewnym czasie pękła pomiędzy gniazdem świecy a jednym z cylindrów w najcieńszym miejscu bo zostało za mało materiału głowicy i zaczęła puszczać płyn po gwincie świecy. Przy wymianie głowicy nie widać było jakiś większych śladów zużycia niż w pozostałych cylindrach, pomiar ciśnienia też nie wykazał znaczącej różnicy. Więc wygląda że nic się nie stało, ale wolałbym tego nie powtarzać

    3
  • #18 23 Kwi 2010 19:47
    fuelinyourblood
    Poziom 35  

    A nie lepiej naprawic to auto na miejscu niz zadawac takie pytania?

    zobacz czy masz iskre? zamień kable miescami
    zamien swiece
    zamień cewki
    pojezdzij troche na benzynie

    masz łeb i ch.j to kombinuj

    0