Witam.
odpaliłem samochód /duży mróz/ trochę pogrzałem ,ujechałem kawałek i klapa..
nie chce odpalić.Myślę że rozgrzałem jakiś zastygnięty śnieg który spowodował zwarcie
w alarmie.Holowałem samochód 100 m od domu i tak stoi.Mam nadzieję na pomoc gdyż mieszkam na zupełnym odludziu .Ad rem ....Wcześniej /przed miesiącem / znalazłem
przełącznik w skrzynce z bezpiecznikami /samochód mam od 3 mcy/ gdy włączyłem
przełącznik samochód wydał dziwne odgłosy ,zapaliła się kontrolka ....chyba od alarmu
/czerwona osobna na pulpicie k/radia/ wyłączyłem i odłożyłem to na bliżej nie określoną przyszłość.Teraz lampka zapala się bez względu na to czy włączam czy wyłączam
przełącznik w skrzynce bezpieczników,drzwi alarmują o otwarciu ,lampy błyskają....
Próbowałem z innymi kluczykami i nadal nic ....Mam jeszcze taki dziwny okrągły kluczyk
...chyba do alarmu ze znakami HH /jak na ironię/ nie wiem gdzie to diabelstwo .włożyć .Po dobie stania samochód odpalił ,...3 sekundy i znowu to samo.
Zaglądałem pod kierownicę ....nic tam nie ma .Może jak włożę to zresetuje albo cuś ?
Proszę przy odpowiedzi brać pod uwagę oddalenie od cywilizacji....i moją wiedzę z elektroniki/którą uważam za magię/ ...Myślałem o suszeniu samochodu niestety z przyczyn obiektywnych /śnieg/ musiałem go zostawić 100 m od budynków i nie mam takich kabli.
odpaliłem samochód /duży mróz/ trochę pogrzałem ,ujechałem kawałek i klapa..
nie chce odpalić.Myślę że rozgrzałem jakiś zastygnięty śnieg który spowodował zwarcie
w alarmie.Holowałem samochód 100 m od domu i tak stoi.Mam nadzieję na pomoc gdyż mieszkam na zupełnym odludziu .Ad rem ....Wcześniej /przed miesiącem / znalazłem
przełącznik w skrzynce z bezpiecznikami /samochód mam od 3 mcy/ gdy włączyłem
przełącznik samochód wydał dziwne odgłosy ,zapaliła się kontrolka ....chyba od alarmu
/czerwona osobna na pulpicie k/radia/ wyłączyłem i odłożyłem to na bliżej nie określoną przyszłość.Teraz lampka zapala się bez względu na to czy włączam czy wyłączam
przełącznik w skrzynce bezpieczników,drzwi alarmują o otwarciu ,lampy błyskają....
Próbowałem z innymi kluczykami i nadal nic ....Mam jeszcze taki dziwny okrągły kluczyk
...chyba do alarmu ze znakami HH /jak na ironię/ nie wiem gdzie to diabelstwo .włożyć .Po dobie stania samochód odpalił ,...3 sekundy i znowu to samo.
Zaglądałem pod kierownicę ....nic tam nie ma .Może jak włożę to zresetuje albo cuś ?
Proszę przy odpowiedzi brać pod uwagę oddalenie od cywilizacji....i moją wiedzę z elektroniki/którą uważam za magię/ ...Myślałem o suszeniu samochodu niestety z przyczyn obiektywnych /śnieg/ musiałem go zostawić 100 m od budynków i nie mam takich kabli.