Witam.
Niestety praktycznie wszystkie Becie w Polsce mają grubo po 260 tyś przebiegu i praktycznie nieobsługiwane silniki (tzn. nie serwisuje się ich tylko jedzie do 'znachora' jak coś nie działa

)
Ja miałem taki problem że obroty falowały prawie zawsze a jak było zimno to szły po odpaleniu do 2000 i silnik gasł zaraz potem albo nie dało sie jechać. Poza tym był zmulony.
Więc z moich doświadczeń wynika że trzeba po kolei sprawdzić:
1. nieszczelności
-dolotu
-wydechu
2. elektryka
-przewody
-świece
-przepływka
-silniczek od wolnych obrotów
-akumulator (czy pod obciążeniem napięcie za bardzo nie spada [jeżeli spada przy rozruchu poniżej bodajże 9V pisze w manualu, to do ładowania jeżeli po ładowaniu jest to samo to do wymiany])
3. głowicę
-kompresja
-szczelność zaworów
-regulatory luzu
-wałek rozrządu
-krzywki
Ogólnie jeżeli jest silnik na pasek zębaty M40B18 i ma muła to trzeba sprawdzić rozrząd, prawdopodobnie będzie dużo do wymiany. Ja wydałęm 1800 zł na części: wałek, krzywki z m43, popychacze, przewody zapł., świece zapł., palec i rozdzielacz zapł. pastylki na zawory,olej, i flush do oleju.
Przed naprawą był dramat silnik krecił sie 3000 max falował i gasł a zimą to nerwosol praed wyjściem do auta. Teraz obroty do odcięcia 2000 obr można jechać nic nie szarpie a przy 4000 obr wymiata
Tak więc jeżeli coś się dzieje złego to trzeba szukać przyczyny i naprawić albo dać fachowcowi a nie "znachorowi", zaniedbana usterka którą można usunąć za 200zł może doprowadzić do zajechania silnika w iment.
Więc dbajcie o kochane Betki bo żadne inne auto nie daje tyle frajdy z jazdy
Pozdrawiam wszystkich.